Mapy, mapy, cztery mapy. Jeszcze kilka szlifów i wrzutka do flasha.
This entry was posted
on Wednesday, August 15th, 2007 at 19:14 and is filed under Dzień jak co dzień, Praca.
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed.
Both comments and pings are currently closed.
czasem trzeba trochę niewdzięcznych robótek porobić?
miłe kolorki.
Czy ja wiem czy niewdzięczna? Oczywiście mniej kreatywna, ale jeśli dobrze płatna, to czemu nie? ;)
Oo Pleszew – niedaleko mnie :)
Znajomy pulpit pracy. Życzę powodzenia :)