Twenty fucking nine

Jak ten czas leci.

31 thoughts on “Twenty fucking nine

  1. Spoko, spoko – ’78 świetny rocznik! (ja jeszcze prawie równe pół roku do 30…)
    Najlepszego!

  2. RAFi wszystkiego czego sobie życzysz – dymisji Kaczyńskich, celibatu Leppera i seksu z Sandrą L.
    ;D

  3. Bugatti z tą Sandrą, to źle mi życzysz. Brzydka pani z niej. ;P Dzięki za życzenia. PitMac dzięki, too. ;)