W pogoni za o2.pl

  • Pin It
  • Pin It

Latem łatwo o ból głowy nie tylko od jej zbyt długiego wygrzewania na słońcu, ale bólu również można nabawić się chcąc nadążyć za Agorą i jej ruchami na internetowym poletku. Obserwując starty tych wszystkich – ostatnio modnych – plotkarskich serwisów, które praktycznie różnią się między sobą ubogimi szatami graficznymi i niskich lotów zawartością merytoryczną szybko można zagubić się nie tylko w zapamiętywaniu nazw tychże, ale również nie znaleźć odpowiedzi na pytanie w jakim celu powstają owe serwisy ze stajni Agory.

Wygląda na to, że do ślepego pędu mającego na celu przygarnianie jak największej ilości użytkowników zapoczątkowanego w Polsce przez portal o2.pl, który uruchamia co rusz nowe, małowartościowe serwisy “społecznościowe” (umówmy się, że są to rozbudowane blogi) dołączyła internetowa komórka Agory. I tak obok plotkarskiego blogu plotek.pl, bliżej nie określonego limetka.pl (na starcie serwował goliznę, obecnie przeobraził się w coś rodzaju poradnik “HOW TO …”) pojawił się popcorner.pl. Spójrzcie na te trzy serwisy. Ich struktura wygląda prawie identycznie: zajawki notek, trendy (w zeszłym roku) chmura tagów, najczęściej czytane + ew. najczęściej komentowane. Merytorycznie to próbuje być cool i spox, ale nacelowane zapewne jest na odbiorców pokroju “czytelnik FAKTu”. I jak tu nie przyznać racji tym, którzy twierdzą, że media ogłupiają?

W przypadku o2.pl już dawno straciłem rachubę ile portal posiada tych bezsensownych serwisów. Szczerze, pogubiłem się próbując to wszystko zliczyć: pardon.pl, luxlux.pl, snobka.pl, egoisci.pl, pudelek.pl, autokrata.pl … itd.. Czy coś pominąłem?

Pomimo ogromu serwisów-nijakich istnieje na tym polu jeszcze ogromna, niezapełniona przestrzeń, stąd dla o2 mam podpowiedź co mogliby uruchomić w przyszłości, a co z pewnością miałoby wpływ na podnoszenie wiedzy naszych internautów z różnych dziedzin życia: arystokrata.pl, biurokrata.pl, dobrzezrobicitata.pl, psychopata.pl … ach, nie, domena psychopata.pl już wzięta, to przepadło. Ten tip kieruję również do władnych w “e-Agorze”.

P.S. Pozostając w tematach plotkarskich mała zagadka. Kim jest potwór na niżej zamieszczonym zdjęciu? Dla ułatwienia dodam, że całkiem niedawno była filigranowej figury idolem nastolatek; mając naście lat wystąpiła w amatorskim filmie porno mimo to mając lat dwadzieścia kilka twierdziła, że nadal jest dziewicą; znana głównie z hitu, w którym wyznaje, że zrobiła TO ponownie.

Potwora

15 Responses to “W pogoni za o2.pl”

  1. byte says:

    Eee, to łatwe. Britnyj.

  2. Gustowny … jelonek?

  3. brocha says:

    to britny grała w pornosie?

  4. CoSTa says:

    zrobmiloda.pl – kiedy, ach kiedy?
    rafi, zagadka za łatwa :)
    brocha – jak pewnie z 60% (jak nie więcej) tego typu gwiazdek. kariera przez anal? why not? mając naście milionów papierów na koncie masz to w trąbie :)

  5. p.kadysz says:

    pominąłeś jeszcze popsex.pl też spod o2.pl. jednak na głównej o2.pl ten ‘serwis’ reklamowany jest w nocy.

  6. RAFi says:

    brocha widzisz, czego m.in. dowiedzieć się możesz z “Ja, RAFi”? ;)

    p.kadysz dzięki, właśnie wspominałem, że w tych serwisach o2.pl to ja się już dawno pogubiłem. ;)

    byte, CoSTa no sorry, ale nie chciałem zbyt utrudniać, jeszcze ktoś by palnął, że to Agnieszka Frykowska. =)

  7. Łukasz :] says:

    smog.pl
    wrzuta.pl
    grymix.pl
    kaprysy.pl
    popsex.pl wspomniany przez p.kadysz
    frag.pl
    dzis.tv

    :| :| :|

  8. opi says:

    RAFi, mogę mieć prośbę? :) Linkuj urle o których piszesz. Bo tak musiałem wklejać ten limetka.pl żeby zobaczyć co to. :P

  9. mefjuu says:

    Ale takich url’i nie warto linkować.
    A “serwis” grymix.pl wymiata: “miejsce na jakieś dobre hasło”. Arial Black też niczego sobie.

  10. qx says:

    Na zdjęciu jest piesek w kolorze gówna. Dużo piesków.
    Po co pisać o tlenie? Że niedobry? To nie zagjądaj – w ten sposób “zabolisz” ich bardziej. Nie kupuj w złych sklepach. Jak Ci wcisną stare i powiedzą, że nowe – kup następne gdzie indziej. Narzekactwo jest do niczego, pieskowym kolorem jest.

  11. grzesie2k says:

    Z tym pornosem to pewne? Wikipedia o tym milczy :P

  12. Quisto says:

    Moim zdaniem (skromnym lub też nie) o2.pl itp moża porównać jedynie do dennego poziomu tabloidów w formie “do WC” (papier całkiem niezły ;) ) Ale niestety w polsce mamu ogrom takich ludzi, których ciekawi, czy doda wzieła rozów, czy też nie.

    a redaktorzy się cieszą…

  13. Joke says:

    Ale zobaczcie, że prawie na każdym z tych serwisów o2.pl są reklamy. I o to sie przecież rozchodzi, charytatywnie nie będą pisać wybitnych artykułów, zresztą mają inny target i jeszcze robią to umiejętnie. Piniądzę, tylko o to chodzi.

  14. Yarpen says:

    Wow… RAFI… W końcu wpis dłuższy niż 3 zdania… Wracasz do formy?? :)

    Nawiasem mówiąc to takie “rozczłonkowywanie” serwisów jest dla mnie strasznie irytujące. o2 odwiedzałem od czasu do czasu, ale teraz to własćiwie nic innego jak choinka obwieszona odnośnikami do innych sajtów… Dramat…

  15. pszemo says:

    Spójrz na to z drugiej strony, o2 generuje serwisy jeden za drugim, jak zauważył Joke, na każdym reklama. Jak dla mnie to ich sposób na biznes i tak ja z “Fucktem” nie chcesz – nie czytaj. W sumie to bardzo podobne do amerykańskich stron typu “Jak być szczęśliwym człowiekiem” i poradami w stylu: nie kłóć się, wcześnie wstawaj, uśmiechaj się. Wierzcie lub nie, ale goście na tych durnoctwach zbijają nielichą kasę. A o to przecież w tych przypadkach chodzi.