Trendy słówka IV RP

Obok znanych już “burych suk”, “spieprzaj dziadu”, “łgarzy” kolejnym epitetem, który stał się trendy powiedzonkiem IV RP jest określenie “głupi” i “dureń”. Nie dziwiłem się, gdy padały one z ust wykształconych osób sprawujących najwyższe stanowiska w kraju ponieważ tak wygląda obraz obecnie rządzącej inteligencji, rządzących elit – brak kultury osobistej, brak zahamowań i wyczucia w dobieraniu słów, brak dobrych manier czyli praktycznie wszystko to z czym elity nie powinny się kojarzyć. Przynajmniej nie kojarzyły się w przeszłości, bo obecnie – niestety – tak one wyglądają. Nie dziwię się tym bardziej, gdy “głupi” i “dureń” pada z ust prostego człowieka mimo, iż jest on ministrem rolnictwa na dodatek wicepremierem. Jako przykład niech posłuży poniższy materiał wideo:

 
Nie bez kozery określenie wulgaryzmów dawniej miało postać “słów nieparlamentarnych” niestety znaczenie tego zwrotu w IV RP uległo zmianie, oby nie poszło całkowicie w niepamięć.

4 thoughts on “Trendy słówka IV RP

  1. Pingback: www.wpigulce.net

  2. Marcin Kącki – “śledczy” Wyborczej. Tropi afery związane z Samoobroną. Opisał m.in seksaferę, a niedawno ujawnił, że w SO za stanowiska, które załatwiła im partia ludzie muszą odprowadzać co miesiąc % od wynagrodzenia.

  3. Pingback: Ja, RAFi - o mnie i o was » Bo w nas, wykształciuchach siedzi szatan