Obok znanych już “burych suk”, “spieprzaj dziadu”, “łgarzy” kolejnym epitetem, który stał się trendy powiedzonkiem IV RP jest określenie “głupi” i “dureń”. Nie dziwiłem się, gdy padały one z ust wykształconych osób sprawujących najwyższe stanowiska w kraju ponieważ tak wygląda obraz obecnie rządzącej inteligencji, rządzących elit – brak kultury osobistej, brak zahamowań i wyczucia w dobieraniu słów, brak dobrych manier czyli praktycznie wszystko to z czym elity nie powinny się kojarzyć. Przynajmniej nie kojarzyły się w przeszłości, bo obecnie – niestety – tak one wyglądają. Nie dziwię się tym bardziej, gdy “głupi” i “dureń” pada z ust prostego człowieka mimo, iż jest on ministrem rolnictwa na dodatek wicepremierem. Jako przykład niech posłuży poniższy materiał wideo:
Nie bez kozery określenie wulgaryzmów dawniej miało postać “słów nieparlamentarnych” niestety znaczenie tego zwrotu w IV RP uległo zmianie, oby nie poszło całkowicie w niepamięć.
Trendy słówka…
"Obok znanych już burych suk, spieprzaj dziadu, łgarzy kolejnym epitetem, który stał się trendy powiedzonkiem IV RP jest określenie głupi i dureń."…
Kim jest Kącki? Koncki? :)
Marcin Kącki – “śledczy” Wyborczej. Tropi afery związane z Samoobroną. Opisał m.in seksaferę, a niedawno ujawnił, że w SO za stanowiska, które załatwiła im partia ludzie muszą odprowadzać co miesiąc % od wynagrodzenia.
[...] Pod koniec maja br. pisałem o trendy słówkach IV RP. W obliczu wydarzeń minionych kilku tygodni kolejnym, które można dodać bez większych wątpliwości jest słowo SZATAN. Jeszcze nie tak dawno najczęściej używanymi słowami przez obecną ekipę rządzącą były zwroty UKŁAD i ELITY. Teraz mowa jest o szatanie. Szatan buntuje środowisko lekarzy i pielęgniarek. Szatan tkwi w mediach. Szatan zasiada w ławach WSKSiM w Toruniu. I zgadnijcie kogo będzie wina, że górnicy znowu ruszą na Warszawę? [...]