Dzień jak co dzień – odcinek 33

  • Pin It
  • Pin It
Screenshot

 
Tym razem w “rooshoffyh k0l0rK4Ch”. Co prawda “wisi” już w sieci, ale flashowcy coś przy tym jeszcze kombinują, więc online nie do końca jest tak, jak na stworzonych przeze mnie projektach.

17 Responses to “Dzień jak co dzień – odcinek 33”

  1. Vielo says:

    Bardzo ladna strona ;-) Drobniutkie zastrzezonko do do tego ostrego cyjanu (ze ostry) ale poza tym podoba mi sie, dobra w nawigacji…

  2. Franko says:

    Pod Operą się rozłazi trochę, ale ok… nieskończone, to nieskończone.
    Poza tym zajebiste – pozazdrościć umiejętności. Ja to już kurna nigdy tak nie będę umiał. Fak!

  3. rek says:

    Projekt bardzo ładny.

    Nadal jednak nie mogę sie przekonać do stron wykonanych prawie w całości we flashu.

  4. Dominik says:

    No to pewnie przez jakiś czas miałeś różowe myśli ? :D

    Najs :)

  5. yoshi314 says:

    @Dominik – nie kopie sie lezacego :]

  6. zx says:

    Znaczy twój projekt, a do flesza ktośtamktoś inny przewala?

  7. Anonymus says:

    Podobnie jak rek, również nie jestem przekonany do stron w całości we flashu, nie dość, że aby przejść z jednej str na drugą, trzeba siedzieć i patrzyć jak to się wszystko zwija i rozwija, wg. mnie jest to jednak wyraz ignorancji w stosunku do niektórych niepełnosprawnych użytkowników internetu…

    Ale grafika zajedwabista!

  8. RAFi says:

    Jeśli chodzi o ten projekt to oczywiście, zx, robiłem “tylko” grafikę, gdyż jestem grafikiem, a nie wevdeveloperem, ani tym bardziej flashdeveloperem. Podział obowiązków, a przede wszystkim specjalizacja to coś o czym powinni pamiętać w głównej mierze pracodawcy. Często widzę różnego rodzaju ogłoszenia, gdzie oprócz biegłej znajomości programów graficznych, poczucia estetyki, zmysłu plastycznego i wysokich umiejętności graficznych wymagane jest kodowanie w AS, biegła obsługa Flasha, znajomość PHP i płynne poruszanie się w CSS. Człowiek orkiestra nie ma przyszłości, gdyż prawie nie możliwym jest bycie ze wszystkiego wymiataczem … za np. 1200 pln na etacie. Nawet za 2 kółka też nie. :)

    Nie wyobrażam sobie korzystania z flasha zwłaszcza, gdy strona ma być bardziej prezentacją produktu lub adresowana tak jak w tym przypadku do młodych osób. W niektórych przypadkach wręcz prosi się o użycie flasha.

    No i fajnie, że wam się podoba. Zleceniodawcy i klientowi też się podobało, a to najważniejsze, żeby zawsze było 3xW: WIN WIN WIN. =)

    yoshi: ale OCB?

  9. Hadret says:

    Grafika rządzi, flasha nie lubię =/

  10. rek says:

    Rafi czy ktoś jeszcze pracuje na etacie za 1200 pln w takiej branży ?

  11. anghan says:

    O Flash, dziękuję nie zajrzę ;) Swoją droga nie do końca zgadzam sie ze stwierdzeniem, że użycie flasha jest konieczne by strona trafiła do młodych ludzie. Choć jeśli ta młodzież lubi “rooshoffe” kolory to może rzeczywiście masz rację.

    Moim zdaniem flash jest baaardzo przeceniany jako technologia. No niestety, skoro się broni to znaczy, że niewielu ludziom tak przeszkadza jak mi.

  12. RAFi says:

    rek skoro ukazują się takie ogłoszenia, to na pewno ktoś za tyle pracuje. Mniemam, że jest ich więcej od tych, którzy się cenią i szanują swoją pracę.

  13. soiree says:

    flash trafia do młodych ludzi? sorry, jestem mlodym człowieiem, cała strona we flashu to dla mnie porażka, chyba że jest to coś pokroju byłego 2advanced :/ aLe GoRoNcE SzEzNaZtKi LuBiOm RoOShOoFfE KoLoRkI I DuSzO BaJeRkuUuF!
    wiec może sie popraw, nie do młodych ludzi, ale to młodych dziewczyn i to z tym dziwnym rodzajem inteligencji.
    co nie zmienia faktu, że grafika niezła jak na taki.. “sklep”.

  14. Luken says:

    Czyżby zapomnieli cię wymienić w ekipie Croppgirl ? W końcu zrobiłeś fundamenty szablonu. ;]

  15. RAFi says:

    Luken ale ja nie należę do ekipy CroppGirl :D

  16. Dominik says:

    Tak teraz przyszło mi do głowy pytanko do Ciebie Rafi. Używasz tabletu? Czy tylko i wyłącznie myszką “klikasz” ??

  17. RAFi says:

    Dominik planuję zakup. Za dużo machania myszką, poza tym nie mogę osiągnąć wszystkiego przy pomocy myszki.