Za Mattem, spieszę uprzejmie poinformować o aktualizacji do WP. Usprawniono zabezpieczenia, więc powinni wszyscy ssać, bez wyjątku – 2.1.3 tutaj, a 2.0.10 tu. :)
Ciekawe jakie tym razem niespodzianki przyniesie aktualizacja?
Kilka dni temu przeniosłem bloga z Google do WordPressu (właśnie wersja 2.1.3). Nie mam odniesienia do poprzednich wersji, ale generalnie engine jest trzykrotnie mniej intuicyjny niz Google oraz dwukrotnie mniej atrakcyjny wizualnie. Niczym owca w stadzie poszedłem za głosem ogółu – i teraz trochę żałuję. Ale już mi siły nie starczy chyba na to, by do Google wrócić…
W wolnej chwili możesz napisać RAFi jakiś poradnik aktualizacji WP, taki łopatologiczny :f Bo co mam chęć zaktualizować swój blog, jakoś zaczyna mnie przerażać perspektywa utraty danych :f
Robisz backup (chyba ze jestes twardzielem) Wyłączasz wtyczki (chyba ze jestes twardzielem) Kasujesz stare pliki (chyba ze jestes twardzielem) Wgrywasz nowe Odpalasz skrypt update. I tyle.
Przechodzisz na Jogger.pl i już się nie martwisz:) [Człowiek, który zaniechał przenosin, ponieważ na czas zrozumiał, że wszystkie wordpressowe zabawki zabiorą mu czas przeznaczony na ciekawsze rzeczy]
Kilka dni temu przeniosłem bloga z Google do WordPressu (właśnie wersja 2.1.3). Nie mam odniesienia do poprzednich wersji, ale generalnie engine jest trzykrotnie mniej intuicyjny niz Google oraz dwukrotnie mniej atrakcyjny wizualnie. Niczym owca w stadzie poszedłem za głosem ogółu – i teraz trochę żałuję. Ale już mi siły nie starczy chyba na to, by do Google wrócić…
W wolnej chwili możesz napisać RAFi jakiś poradnik aktualizacji WP, taki łopatologiczny :f Bo co mam chęć zaktualizować swój blog, jakoś zaczyna mnie przerażać perspektywa utraty danych :f
Fett: da się napisać coś bardziej łopatologicznego od tego?
http://codex.wordpress.org/Upgrading_WordPress#Detailed_Instructions
Robisz backup (chyba ze jestes twardzielem) Wyłączasz wtyczki (chyba ze jestes twardzielem) Kasujesz stare pliki (chyba ze jestes twardzielem) Wgrywasz nowe Odpalasz skrypt update. I tyle.
Pingback: szybki update WP at btd
Przechodzisz na Jogger.pl i już się nie martwisz:) [Człowiek, który zaniechał przenosin, ponieważ na czas zrozumiał, że wszystkie wordpressowe zabawki zabiorą mu czas przeznaczony na ciekawsze rzeczy]
anghan: przechodzisz na jogger.pl i się martwisz, że nic nie możesz zrobić :p
Ewentualnie przechodzisz na Jogger.pl i Twojego bloga nie widać, bo znowu coś zdechło ;)
Coś ostatnio częściej łatki bezpieczeństwa. Czyżby pięta Achillesowa popularności? ;)
Okazuje sie, ze niespodzianek nie bylo zadnych. uff, i znow sie udalo ;)