Ojciec dyrektor naczelny czif o’ekzekjutif informuje, co następuje. Tak, wiem, dzisiaj drodzy czytelnicy, koleżanki, koledzy, goście i nieznajomi dostęp do “Ja, RAFi” jest utrudniony. Mieliśmy najazd hunów, tatarów, islamskich męczenników, tatrzańskich zwiadowców pastewnych oraz przelot, podobno psujących się co 7 godzin, polskich jastrzębi czyli amerykańskich F-16.
Sytuacja wydaje się, że jest opanowana. Za wszelkie niedogodności ten, tego, no.
Disklejmer: Żaden zwierz nie ucierpiał podczas procesu podnoszenia wszystkiego co leżało.*
* – podczas podnoszenia latało wiele włącznie z inwektywami, których powtarzać mi nie wypada. Musiałbym bloga kwadracikiem okrasić.
leżeć zdarza się i najlepszym. to ze wstawaniem są problemy. a dla niektórych i z kończeniem ((c) l. miller) :))
nie pierwszy pewnie i nie ostatni raz. ważne by alleluja i do przodu :)
http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,4016813.html?skad=http://ja.rafi.pl/
czy to nie jest jakas kryptoreklama?
eh.. czekam tylko na dzień, w którym z pompą równie wielką co w chwili przylotu o Polski nasze F-16 zostaną przekazane na wieczny odpoczynek. w wystąpieniu spodziewam się wielu podniosłych słów opiewających niezrównaną pracę jaką oddały te maszyny dla kraju (stojąc w hangarze).
w ten oto sposób możemy dopisać kolejny punkt na końcu listy wydatków naszych podatków, a o początku tak starym, że nawet najstarsi górale nie pamiętają legend o zaraniu jej dziejów.
ŻENADA, ABSURD, itd, itp.. jak tu się nie impulsować ?
del: z czytnika RSS miałem: “?skad=rss” . Sprawdziłem czy zadziała skąd ze zmienionym parametrem. Hmm … no i działa. :)
Offtop
RAFi: mnie sie podoba
http://www.joemonster.org/mg/albums/fotki/fajne_foty/codalej.jpg
frob: Widziałem. Dobre to, to.