Tym razem krótsza przerwa pomiędzy kolejnymi rekomendacjami filmowymi. Krótsza jest również listwa filmów, które chciałbym wam polecić.
Blood Diamond – 2006 – cholera, DiCaprio już mnie przekonał, że jest dojrzałym, dobrym aktorem. Był okres, że na filmy z jego udziałem po prostu nie mogłem patrzeć, a teraz? Nie mogę się doczekać. Polecam film wszystkim, którzy nie widzieli. Cała akcja toczy się wokół tytułowego diamentu.
Children of Men – 2006 – w rolach głównych wystąpili: Clive Owen, Julianne Moore i Michael Caine. Sam pomysł na film ciekawy, ale efekt finalny niestety mnie rozczarował. Jeśli ktoś lubi filmy osadzone w niedalekiej przyszłości, gdzie ludzkość zmierza ku zagładzie, a narodziny pierwszego od kilkunastu lat dziecka dają nadzieję na przetrwanie to powinien go obejrzeć.
London – 2005 – nie tak dawno narzekałem na Stathama, po tym jak rozczarowałem się jego występem w Crank, a tu proszę pozytywne zaskoczenie kreacją w filmie London. Dużo dialogów, mniej akcji, a mimo to bardzo udany film o facecie, który nie potrafi ułożyć sobie życia po rozstaniu ze swoją dziewczyną, chociaż minęło już 6 miesięcy od tego zdarzenia. Polecam.
Oprócz tego chciałbym tylko przestrzec przed oglądaniem polskiej, rzekomo “komedii roku, z super dialogami i gagami goniącymi gagi”. Mowa mianowicie o filmie “Job – ostatnia szara komórka”. Dno totalne. Ale, hmm, właściwie czego spodziewać się po produkcji, w której razem wystąpili Borys Szyc i Agnieszka Włodarczyk?

Trzeba było poczekać z tą notką na 300 – osobiście polecam :-)
Nie interesują mnie filmy o tematyce, którą porusza 300.
Leo, ktorego organicznie nie znosila zdecydowana wiekszosc moich znajomych i w tym i ja, przeszedl niesamowita metamorfoze.
Ostatnie jego filmy – Aviator, Infiltracja, Krwawy Diament – pokazuja aktora, mocne i ciekawie zagrane postacie.
Pierwsze dwa filmy też w tym tygodniu oglądałem i mam podobne odczucia, aczkolwiek Leo wcześniej grywał w dobrych filmach: Plaża, Z pamiętnika koszykarza, ogólnie raz dobrze, raz źle, zależy na co się trafi.
No ja poszłam na “diament” z dużą dozą sceptycyzmu pt. mdławy leo, 2h, wojna w afryce… ale film faktycznie ogląda się świetnie, zaś pana di caprio trzeba będzie chyba dopisać do klasyki kina na poziomie!
ja z Joba trzy fajne rzeczy wyłapałem – moim zdaniem świetne:
- nawiązanie do Symetrii (bohaterowie wychodzą z kina)
- nawiązanie do Ediego (wózek na książki)
- Darek otwórz :-)
fajne rzeczy w tym filmie… reszta już mniej
RAFi, mnie również nie interesuje tematyka jaką porusza ’300′. Nie lubię i nie oglądałem filmów typu Gladiator, Troja i innych z panami w sandałach w roli głównej. Na ’300′ wybrałem się ze względu na efekty, na obraz. Szczerze Ci polecam, jako grafikowi.
Ludzie, o zwyklej nawalance na miecze piszecie ‘tematyka jaka porusza’. No nie no, to nie porusza tematyki, tam sie oglada facetow machajacych zelazem (czy sprawnie nie wiem, nie widzialem jeszcze) z efektami specjalnymi.
Dobra ja sam lubie pomachac mieczem, jestem nieobiektywny :)
ale co ?! grozisz mi ?! xD
Macie racje, że Leo gra świetnie i jego role są dopracowane i ciekawe. “Aviator” mnie ruszył , jednak “Krwawy diament” zanudził mnie straasznie. Ale Leo wart zainteresowania.
MediaFun: tekst “panie Darku, my też możemy prosić?” do prawdy śmieszny, ale jeden śmieszny tekst na cały film zwłaszcza, że to komedia, to niezbyt wiele.
btd: zwykła nawalanka na miecze mnie nie interesuje. Tak samo jak nie interesuje mnie Apocalypto, War of the Worlds itp. obrazy. A jeśli chodzi o miecze, to bardzo przypadł mi do gustu Król Artur z Clivem Owenem.
p.kadysz: dla mnie jako grafika z filmów s-f bardzo, ale to bardzo przypadły efekty i świat przedstawiony w Chronicles of Riddick.
jak ci się rafi kroniki riddica podobały ze względu na obrazki, to pewnie i dune 2000 weszło bez większych problemów, co?
cholerny brak czasu – z wymienionych przez ciebie filmów widziałem tylko children i film mi się spodobał choć może nie zwalił z nóg. pięknie tam poakzano wojnę w mieście – odjechana kamera i realizatorka.
a co do joba… dobra, szkoda słów. nie zdzierżyłem. nikt mi nie będzie zabierał mojego cennego czasu życia i po pół godzinie film trafił do śmieci. gówno kompletne.
@btd
Przepraszam bardzo ale czy Ty traktujesz “300″ tylko i wyłącznie jako nawalankę ?
London widzialem przed Crank i bylem bardzo pozytywnie nastawiony na ten drugi. Natomiast Mean Machine wymiata bo Statham nie mowi prawie wcale, hehehe…
rek: Jeszcze nie widzialem 300, ale nie nastawiam sie na “wiece”j niz komiks (nic negatywnego). Tak jak przed ‘sin city’, ktore bardzo mi sie spodobalo.
No jakos nie mam ochoty przed obejrzeniem wyszukiwac wydumanych przenosni i metafor.
@btd
Masz racje przed obejrzeniem nie ma co sie wypowiadać. Komiksu nie czytałem ale znam na tyle historie Sparty, żeby się zainteresować tym filmem, nie żałuje że widziałem go w kinie a nie np na dvd.
Sama walka Spartan w szyku jest godna uwagi.
Jak rozumiem wybierasz się jednak do kina na 300 ?
No jasne ze jak tylko dam rade to pojde. Po to wlasnie powstaly wielkie ekrany i dzwiek w surround.
Tlo historyczne znam, ale nie nastawiam sie na to ze to bedzie film ‘historyczny’.
To zdecydowanie nie jest film historyczny, a dość dokładna adaptacja komiksu Millera. Byłem – i chyba jestem wybredny, bo mnie film do końca nie zadowolił – ale obejrzeć zdecydowanie warto (w kinie!).
A wracając trochę bardziej do głównego wątku – di Caprio miał talent od najmłodszych lat (‘Co gryzie Gilberta Grape’a’ !) z tymże w pewnym momencie rozmienił się na drobne…. no, ale na szczęście wziął się za niego Scorsesse, teraz już chyba nie powinno być źle.
Muszę powiedzieć, że lubię ten cykl postów, szkoda tylko, że nie mam czasu, aby nadążyć za tym wszystkim – połowy filmów z poprzedniej części nie widziałem (a ile jeszcze jest na mojej wishliście), no ale co zrobić.
Btw: Eh, sorki trochę się rozpisałem ;)
duri: ja również mam spore zaległości z oglądaniem, ale źle mi z tym nie jest. A rozpisuj się. :)
Pingback: Ja, RAFi - o mnie i o was » Filmoteka dorosłego człowieka 5