W zeszłym tygodniu byliśmy świadkami dwóch reaktywacji. W pierwszej, która miała miejsce na początku tygodnia do łask po chwilowym niebycie politycznym powrócił niczym w koszmarnym thrillerze bohater o przerażającym wyglądzie – Andrzej Krawczyk Urbański. Zastąpił on, jakże umiłowanego – do czasu – przez braci Kaczyńskich, prezesa TVP Bronisława Wildsteina. Widocznie mali bliźniacy uznali, że telewizja publiczna nie spełnia ich oczekiwań. Za mało PiSu oraz relacji i reportaży ukazujących to ugrupowanie w pozytywnym świetle. Zbyt wiele niewygodnych faktów ukazywanych w głównym wydaniu “Wiadomości”.
Wildstein musiał odejść. I chociaż nie jestem zwolennikiem jego osoby, a to głównie za sprawą niekompetencji i znacznego upolitycznienia telewizji publicznej, tak uważam, że był mniejszym złem od tego, które czeka telewidzów w niedalekiej przyszłości.
Atrakcyjność filmów oraz programów publicystycznych i rozrywkowych w TVP za czasów panowania Bronisława Wildsteina uległa znacznemu spadkowi. Co więcej zauważalny był coraz większy brak wypełniania misji na podstawie strategii. Zresztą publiczna zaczęła przypominać rządzącą koalicję i jej misję: TRWAĆ. Zatem należy się spodziewać, że TVP obierze stanowczy kurs w kierunku TV Trwam. Podobieństwo w nazewnictwie nieprzypadkowe. Będzie więcej “Ziarna” i “Słowa na niedzielę”, więcej nawiedzonych i stronniczych redaktorów i prezenterów pokroju Pospieszalskiego, Schymalli, Miśtala, więcej relacji z życia KK. Czego zatem będzie mniej? Mniej przemocy (a jeśli już będzie, to w serialach i filmach emitowanych po północy), mniej obiektywizmu i mniej prawdy.
“Wiadomości”, które od kilku miesięcy traktuję raczej jako obiekt obserwacji niż źródło wydarzeń z kraju i ze świata, już w zeszłym roku zaczęły wpasowywać się w dziwne ramy, które nie bardzo przypominają przegląd wiadomości dnia. I tak w ciemno można już określić o czym będzie mowa w sztandarowym wydaniu “Wiadomości” TVP1:
- 5-10 minut polska scena polityczna
- 3-5 minut z życia Kościoła Katolickiego
- 3 minuty wypadek / wydarzenie dnia / tragedia z kraju
- kilka minut odnośnie Iraku lub innego miejsca, w którym miała miejsce tragedia
- 2-5 minut (co 2-4 dni) relacja z Rosji autorstwa Barbary Włodarczyk – zwykle pierdoły (np. święto naleśnika) z Moskwy.
Andrzej Krawczyk Urbański, człowiek prezydenta Kaczyńskiego, będzie mieć za zadanie przyspieszenie działań zmierzających w kierunku całkowitego upolitycznienia i uduchowienia TV zgodnie z nurtem budowania katolickiego modelu rodziny. Będzie miał również zadanie skutecznego tuszowania faktów w postaci niedopuszczania materiałów do emisji. Ale, ja, poniekąd już dawno temu to przewidziałem.
Drugą reaktywacją był powrót Króla Małysza, który w wielkim stylu zdobył czwarty już tytuł Mistrza Świata. Zdecydowanie więcej takich reaktywacji jak ta, a mniej powrotów bohaterów rodem z “Nocy żywych trupów”. Tego sobie i wam życzę.
Zobacz również:
› No to mamy prezydenta
› Bliżej nam do PRL niż IV RP
Dostał stołek, bo zrobił dziecko Anecie K? :P
A tak na poważnie, to coś mi się wydaje, że mimo spadku popularności PiS trzyma jeszcze w parafinie kilku takich Frankensteinów na różne okazje.
Na przykład do MENu czy KRRiTu :)
Ale to nie Andrzej Krawczyk, tylko Urbański jest, choć fizjonomia może mylić ;)
Urbański się nazywa ;)
pzdr
kz
Haha, faktycznie. Pomyliły mi się te dziady. :D
mav z pewnością mają wielu tego typu “Franków” na czołowe posady w państwie. Tym bardziej, że np. taka pani Kruk ostatnio wykazywała się lekką odmiennością zdania wobec premiera, a to oznaczać mogłoby już nieposłuszeństwo.
Przy okazji bulteriera usunięto w cień. Ciekawe czy przy okazji wyborów znów go wyciągną ze schroniska? ;)
p.s. Dzięki panowie, poprawiłem nazwisko. Zbyt dużo kofeiny, za mało snu. :)
I niech tylko mi się Teleexpressu nie tykają dziady jedne!
Hmm… no tak, kolega widzę kompetentny jest. Nazwiska mu się mylą, nie wie kto skąd, jak i dlaczego, ale byle przysrać.
Tego rządu nie lubię. Dziwny jest. Ale takich pop…ców, którym wszystko źle wręcz nie znoszę. Wildstein – źle, Sikorski jak był – też źle, Dorn – dopóki był – “do dupy, kretyn” – itp. itd. Wszędzie się słyszy takie głosy.
Ten rząd nie zrobił za wiele – ale jako PIERWSZY robi wg mnie porządki. Swoją droką zadziwia już nawet nie ignorancja, ale skur…syństwo mediów. Bo to, że mamy największy wzrost gospodarczy od 17 lat to wg mediów (cytuję z głowy) “żadna zasługa tego rządu, a przypisywanie jej sobie to szczyt bezczelności i ostateczny dowód na to jak beznadziejni, chamscy i kierowani najniższymi instynktam są politycy PiSu”. No dosłownie zbrodnia. Niedługo okaże się, że wg mediów większa niż afera Rywina.
Cała obecna media i prasa dokonały swego – zrobiła ludziom wodę z mózgów. Tusk jak bredził tak dalej bredzi, ale o ile podczas debat wszyscy to zauważali jakim chamem i ignorantem jest. Jak gdzieś ma chęć rzeczowego odpowiadania na pytania, a kieruje się tylko radami PR-owców. Tak teraz nikt tego nie widzi. Do nikogo nie dociera, że żadna inna partia nie ma pomysłu na Polskę – teraz wszyscy narzekają non-stop na PiS.
Media dokonały też jeszcze jednego. Rząd zaczyna się wewnętrznie rozłamywać niestety. Nie dziwię się. Podziwiam jedynie, że przy tej ilości tak pazernego, kłamliwego, paskudnego i ochydnego jadu jaki sączy się zewsząd ten rząd wytrwał tak długo. I że potrafi rządzić musząc iść na kompromisy ze świniami typu Leppera czy matołami typu Giertycha.
Ten rząd jest kiepski, ten rząd robi niewiele. Ale to najlepszy rząd IMHO jaki mamy od 17 lat. Bo cały czas mam wrażenie, że ten rząd jednak dba o ludzi (choć trochę). I Religa w służbie zdrowia, i Gilowska w ministerstwie finansów, i Ziobro, i Sikorski – wszyscy ci ludzie coś robili dla nas starając się trzymać pewnych ZASAD. Patrząc na obecną scenę polityczną nie uwierzę, że którakolwiek z tych świń po dopadnięciu do koryta pamiętałaby o nas.
Czytasz tego bloga od dawna, czy tak wpadłeś przechodząc obok? Bo jeśli to drugie, to pierwszy akapit tłumaczy wiele i reszty nie ma już po co komentować.
nowy badziewny wystroj gazeta.pl a rafi jeszcze nie opierdolil….cos tu nie gra ;-) (moze go zatkalo?)
co do wpisu – ja od jakiegos czasu z przymruzeniem oka traktuje to co widze w wiadomosciach w tv. pis bezlitosnie eliminuje ludzi ktorzy nie sa mu na reke i to niestety coraz bardziej widac. wole juz na to nie patrzec. wlaczam publiczne kanaly tv tylko zeby obejrzec czasem jakis film lub serial, gdy nie mam nic lepszego do roboty.
@jaca – malo mnie obchodza porzadki pisu w takiej postaci w jakiej sa teraz – glownie sprowadzaja sie do polowania na agentow, rzucanie teczkami i tropienie ukladu. wolalbym zeby powalczyli z ukladem zwanym biurokracją.
wzrost gospodarczy to zadna zasluga rzadu – oni nic nie robia z gospodarka. na szczescie ta jest w miare samodzielna i jakos tam sobie radzi. gdyby wyeliminowali przeszkody jakie napotykaja ludzie przy probie np. rejestracji wlasnej dzialalnosci ten wzrost moglby byc lepszy.
inna ciekawa sprawa to jak panstwo przyp*o pierkarzowi ktory rozdawal chleb biednym – dlaczego rzad nic z tym nie zrobi?
Ależ nie. Pisałem o tym badziewnym wyglądzie tutaj. Teraz, go po prostu przełączyli na główną eliminując babolaste cienie. W dalszym ciągu mam takie samo zdanie, jak wcześniej miałem. =)
Gospodarka pędzi do przodu, gdyż panuje sprzyjająca koniunktura. Właściwie to zasługa globalna niż efekt pomysłów ziomali w gajorach. Nie zmienia to faktu, że zaprawdę to nie zasługa Kaczyńskich.
p.s. Właściwie to chciałem napisać notkę o tym, że od wczoraj Gazeta.pl widnieje u mnie tylko w czytniku RSS. =)
kiedy to pisales to gazeta wygladala jako-tako jeszcze. ale dzisiaj rano….brrr.
Zycie jest o wiele przyjemniejsze od czasu jak przestalem ogladac dzienniki w TV.