24.03

Shutdown Day – can you survive for 24 hours without your computer? No właśnie jak to z Tobą jest, wytrzymasz?

14 thoughts on “24.03

  1. Ostatnio wytrzymałem 10 dni bez dostępu do kompa i netu, więc wytrzymam i jeden jeśli zajdzie potrzeba/pojawi się inicjatywa :P

  2. Jeśli będę wtedy wracać z Wawy do Niemiec, to bez problemu ;)

  3. a co to za test?
    wytrzymasz 24 h bez wody?
    bez mówienia?
    (kartuzi wytrzymują i rok…)
    bez…
    ale: PO CO? uoowodnić coś sobie? co?
    ps.
    jasne. daj mi no, powiedzmy 2500 za ten dzień — i możesz zaplombowac mojego maca.

  4. Biorąc pod uwagę, że komputer u mnie robi za telewizor, odtwarzacz muzyki, oglądarkę filmów, konsolę do gier, książkę kucharską i spełnia fafdziesiąt innych funkcji – nie, nie wytrzymałbym.

  5. W życiu, w dodatku w sobotę, nie mogę sobie pozwolić na nieodebranie poczty, czy rozmowę z klientami, a gdy to sobota to jeden z nielicznych dni gdzie mogę odetchnąć.

  6. U mnie podobnie jak u Mavericka komputer służy do wielu rzeczy: newsy, tv (chociaż przyznam, że bardzo mało oglądam), radio, kino domowe, odtwarzacz muzyki (bez niej żyć nie mogę ;) ), a przede wszystkim służy mi do pracy.

    Komputer zatem traktuję jako wielofunkcyjne narzędzie, a nie coś uzależniającego (prędzej powiedziałbym to o internecie ;P ). Zatem dzień bez komputera to chyba akcja skierowana dla młodych geeków.

  7. Mój problem polega na tym, że gdy komp jest ordynarnie zepsuty lub nieczynny, to bez problemu wytrzymuję bez niego nawet miesiąc (oczywiście sprawdzając gdzieś np. pocztę). Jednak gdy PC jest w pełni sprawny, nie ma szans, by zrobić sobie jakąś dłuższą przerwę…

  8. a u mnie dodatkowo komputer służy jako telefon – a żona wysoko w ciąży – więc ten termin mi nie pasi ;)

  9. Rafi – ja w TV też mało co oglądam (w zasadzie to chyba jedynie Top Gear), za to bez muzyki życia i pracy sobie nie wyobrażam. No po prostu nie potrafię inaczej robić składu, niż bujając się lekko w rytmach różnych i nucąc coś pod nosem. :)

  10. Niedawno minęła północ i stwierdziłem, że nie dam rady (dziś 24), po czym spojrzałem na kalendarz i załapałem, że to dopiero za miesiąc…

    Czas chyba wyłączyć komputer już teraz ;)