Ja, RAFi – o mnie i o was

Pierwszy trener nie jest ważny

Tak, zgadza się, a to dlatego, że dla polskich mediów ważniejszą postacią jest drugi trener zwłaszcza, gdy pierwszym trenerem jest obcokrajowiec. Takie stwierdzenie zaczęło kształtować się w mojej głowie odkąd Heinz Kuttin został trenerem polskich skoczków. Po konkursach wywiadów udzielał nie Kuttin, a drugi trener Łukasz Kruczek, który w skokach osiągnął jeszcze mniej niż ten pierwszy. Kolejny przykład, obecnie trenerem skoczków jest Hannu Lepistö, a kto udziela wywiadów i kogo TVP prosi o komentarz? Oczywiście, drugiego trenera Łukasza Kruczka i wszechobecną mordę prezesa PZN Apoloniusza Tajnera.

Tajner – cóż za wielka postać, jaki wspaniały trener, który niestety wypłynął na plecach Małysza. Pan Kurzajewski, ten sam, który tak mocno podnieca się obecnością Tajnera obok, tak bardzo dostaje wypieków, gdy słyszy jego głos w słuchawce, nie widzi, że gdyby Tajner był supertrenerem, to dawno już cała kadra skoczków na czele z synkami Tajnerami osiągałaby wyniki, a nie tylko utalentowany Małysz. Na pewno już, zagraniczne związki narciarskie biłyby się o Tajnera, ale przecież Tajner to nie Kojonkoski.

Skoki to jednak nie wszystko i tak nie musimy szukać daleko by przekonać się, że drugi trener również ważniejszy jest od pierwszego w takiej dyscyplinie jaką jest piłka nożna. Czy TVP przeprowadza wywiady pomeczowe z Leo Beenhakkerem? Raz po raz, częściej wypowiada się Dariusz Dziekanowski, który jako piłkarz był słaby, a trenerem jest żadnym. Wątpliwe jest czy poradziłby sobie z trenowaniem trampkarzy. Wyjątkiem od tej smutnej rzeczywistości jest siatkówka, gdzie zdarzało się często widzieć reportera TVP rozmawiającego z Raulem Lozano. Chociaż i w tym przypadku często na szklanym ekranie zobaczyć można było wywiad z “drugim” – Alojzym Świderkiem.

Zastanawiam się z czego to wynika? Może z dyskryminacji obcokrajowców w wykonaniu TVP? A może z nieanglojęzycznych reporterów stacji?

Ilość komentarzy: 13

» MuKuL

2007.02.05 - 14:50

A może z nieanglojęzycznych reporterów stacji?

Możliwe, że z tego powodu, a może dlatego, że ludzie w TV uważają, iż rozmowa polak – polak jest ciekawsza niż na żywo tłumaczona polak – obcokrajowiec

» oleg

2007.02.05 - 15:22

Ja bym to zrzucil ewidentnie na nieodpowiednie, niemodne ubranie naszych zagranicznych trenerow. No daj Pan spokoj, kto by chcial w Polsce przeprowadzac wywiad z takimi niechlujami, co nie Rafi?

» yoshi314

2007.02.05 - 16:02

o, skoki były?

» Smeeck

2007.02.05 - 16:09

A może to kwestia wewnętrznych ustaleń między tymi panami?

» mads

2007.02.05 - 18:49

No co do Leo, to się nie zgodzę. Po każdym meczu jest z nim mnóstwo wywiadów w prasie, inna sprawa, że nie zawsze na nie się zgadza, bo kolo generalnie nie lubi dziennikarzy (tak twierdzi). I bardzo często wysyła do gadania Żurawskiego lub Dziekana. Co do umiejętności piłkarskich tego ostatniego to się nie wypowiadam, bo mało się nim interesowałem. Jednak szkoccy dziennikarze ciągle powtarzają, że Dziekan jest legendą Celticu.

A Kuttina to zaszczuli, od dziennikarzy przez kibiców i przede wszystkim na związku skończywszy.

» RAFi

2007.02.05 - 20:30

Co do Kuttina to się zgadzam. Nawet Szaranowicz nie folgował i ostro krytykował Kuttina. Jakoś nie potrafił tego robić, gdy Adaś rozsterował się pod wodzą Tajnera.

» Get

2007.02.05 - 21:19

Zastanawiam się z czego to wynika?

To wynika z tego, że pierwsi trenerzy nie lubią udzielać wywiadów mediom, dlatego oddelegowują do tego swoich zastępców, by rzucili parę banałów dla TV. ;)

Co do pana Dziekanowskiego, to pozwolę sobie nie zgodzić się z twoją opinią ;)

» RAFi

2007.02.05 - 21:29

Co do pana Dziekanowskiego, to pozwolę sobie nie zgodzić się z twoją opinią ;)

Ależ nie mam nic przeciwko. :)

» krzychu

2007.02.06 - 14:34

RAFi – pewnie różnie jest w różnych sytuacjach i jest wiele równie dobrych wyjaśnień. Przykładowo – obecnie w PLSie jest dwóch obcokrajowców: Skrę prowadzi argentyńczyk Daniel Castellani, a wywiadów do tiwi udziela Jacek Nawrocki – II trener; podobnie w AZSie Częstochowa – trenerem jest amerykanin Arie Cornelis Brokking, a wywiadów udziela Radosław Panas. W tych przypadkach podejrzewam, że grają rolę względy językowe – być może lepiej wypada, gdy NIE pokaże się obcokrajowca, który po wielu tygodniach mieszkania w Polsce nie umie wydukać słowa, prawda? :)

» RAFi

2007.02.06 - 15:51

krzychu: ale czy od obcokrajowca będącego w Polsce niespełna rok należy oczekiwać mówienia po Polsku? Wydaje mi się, że w kontraktach nie mają zapisu: NAUCZ SIĘ PAN MÓWIĆ PO POLSKU. Takie sytuacje raczej obnażają braki u polskich komentatorów i sprawozdawców sportowych, którzy zagnieździli się w publicznej dawno, dawno temu. Ale patrząc na IV RP to wpisują się w wesoły obraz osób z niskim kompetencjami i wątpliwymi kwalifikacjami.

» krzychu

2007.02.07 - 11:28

oczywiście, że kontrakt zobowiązuje ich do odnoszenia sukcesów politycznych, a nie polonizacji przymusowej :) ale to, że oni nie spikają po ludzku, to dowodzi ich lenistwa. Co do komentatorów, to możesz rzecz jasna mieć rację, ale ostatnio widziałem jak komentator Polsatu rozmawiał z którymś z trenerów (teraz nie pomnę, którym?) po francusku. Więc nie jest tak źle.

» krzychu

2007.02.07 - 11:29

Boszszsz… sukcesów sportowych :)

» RAFi

2007.02.07 - 11:32

Heheheh =)

Dodaj komentarz:

Zanim skomentujesz, zapoznaj się z regulaminem dodawania komentarzy.

Możesz skorzystać z następujących tagów XHTML:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong> .