Panie Wójcik, gratuluję … kontaktów
Jeszcze raz o Blogerze 2006 Roku.
Wczoraj ogłoszono wyniki konkursu na Blogera 2006 Roku organizowanego przez Wiadomości24.pl. O tym, że “Ja, RAFi” zajął miejsce w ścisłej czołówce kategorii “życie” wspominałem wcześniej i więcej już zamiaru pisać nie miałem, ale dziś pojawił się ciekawy komentarz Taty Kata. Ów osobnik w swoim komentarzu zwrócił uwagę na fakt naruszenia przepisów regulaminu przez samych organizatorów. Mianowicie w regulaminie widnieje zapis o tym, że internauci głosują na ulubione blogi w pięciu kategoriach, a spośród zwycięskich blogów kapituła wyłoni Blogera Roku.
Regulamin w teorii.
W regulaminie jest napisane
Art. 11. Internauci oddają głosy na Najlepszy Blog w każdej kategorii za pomocą specjalnej strony do głosowania, dostępnej publicznie na stronach internetowych Wiadomości24.pl. Głosowanie trwa od 16 do 26 stycznia 2007 roku włącznie.
i dalej możemy przeczytać, że
Art. 14. Kapituła Konkursu spośród właścicieli Najlepszych Blogów, wybranych przez internautów, wybiera Blogera 2006 Roku.
Regulamin w praktyce.
Zwycięzcami poszczególnych kategorii zostali:
Blog 2006 roku w kategorii “Internet i technologie” – Riddle’s Jogger
Blog 2006 roku w kategorii “Życie” – on i ona rozmawiają
Blog 2006 roku w kategorii “Kultura” – czerski
Blog 2006 roku w kategorii “Marketing” – Zjadamy reklamy
Blog 2006 roku w kategorii “Polityka” – Prawy Prosty
A Blogerem 2006 Roku został Marcin Wójcik krakoff.info. Jakim cudem, skoro Kapituła według regulaminu W24 powinna wybrać zwycięski blog spośród wyżej wymienionej piątki?

Ilość komentarzy: 31
» mormir
2007.02.03 - 19:00
Przepis może być różnie interpretowany. Jednak co by tu nie mówić masz rację. Jedyną sytuacją sporną może być przypadek jeśli ww. blog byłby w jednym z III pierwszych miejsc w danej kategorii. Czy tak było nie wiem bo nie widziałem wyników.
Jednak odnosząc się do Art 11 widzimy jednoznaczną definicję “Najlepszego Bloga”. W Art. 14 Najlepszy Blog też został napisany dużymi literami jak w 11. Także wątpliwości nie ma – jednoznacznie wiadomo co regulamin ma na myśli mówiąc najlepszy. Wniosek: kapituła albo debilna, albo czituje.
» opi
2007.02.03 - 19:23
Kopnij się do Czerskiego ( http://czerski.art.pl ) i poczytaj więcej o tym właśnie. :-)
» Mikołaj
2007.02.03 - 19:45
RAFi, naprawdę jesteś zdziwiony takim obrotem sprawy? :)
» Luke Mica
2007.02.03 - 19:55
już myślałem, że to do mnie ;)
» *c
2007.02.03 - 20:28
z tym gratulowaniem kontaktów i sugerowaniem nieuczciwości laureata proponuję być bardziej ostrożnym, bo dowodów nie ma żadnych – a osobiście zupełnie nie wierzę w jakąkolwiek winę p. wójcika. cała odpowiedzialność spoczywa na organizatorach.
» *c
2007.02.03 - 20:30
…chyba, że pisząc “wygrała osoba, która co prawda swojej kategorii nie wygrała, ale od poczatku było wiadome, że wygra” – wiesz coś, czego ja nie wiem.
» A.W.
2007.02.03 - 20:40
przeczytaj jeszcze raz skład kapituły ;-)
Jasność była wówczas gdzie głosowali internauci.
potem to juzżtylko magia ;-)
» luziczek
2007.02.03 - 20:42
Proponuję napisać oficjalny protest ;-)
» bobiko
2007.02.03 - 20:53
Szczerze? to nic nowego panie Rafi. Ale i tak formuła konkursu się przejadła
» MuKuL
2007.02.03 - 22:54
Aha! Nawet się nie zdziwiłem :-). Mam nadzieję, że z każdą edycją będzie mniej… błędów?
» jan pomsta
2007.02.03 - 23:58
a najbardziej żal, że bloggerzy polscy, zamiast mieć świadomość własnej wartości, tak bardzo potrzebują dowartościowania ze strony innych mediów, że przejmują się jakimś z dupy wziętym konkursikiem jakiegoś z dupy wziętego serwisu jakby to były co najmniej blogowe oscary.
powiedzmy sobie szczerze: to nie są blogowe oscary. organizator nic w świecie blogów nie znaczy – to raz. kapituła w swej zdecydowanej większości o blogach nie ma bladego pojęcia – to dwa. wreszcie: w głosowaniu otwartym głosują ludzie, dla których jednym z najważniejszych blogów 2006 roku była pseudoblogowa reklamówka sieci komórkowej założona 9 grudnia – to trzy. wysoki sądzie, nie mam nic do dodania.
powtórzę, co napisałem u czerskiego w tej samej sprawie. tak naprawdę jedynym zwycięzcą konkursu na bloga roku są wiadomosci24 – mało znacząca witryna, która dzięki imprezie wypromowała się na poważne sieciowe medium przeprowadzające poważne sieciowe plebiscyty. a to przecież gówno prawda, bo ani medium nie jest poważne, ani plebiscyt tym bardziej.
wykryte przez czerskiego wałki w regulaminie tylko na zasadzie gwoździa do trumny potwierdzają powyższą tezę.
a bloggerzy – zamiast olać żenadę ciepłym moczem – jeszcze całą sprawę podkręcają, robią hałas, nadają wydarzeniu rangę, na jaką w żadnym stopniu nie zasługuje.
trochę przykro patrzeć, bo hej, czy z polskim blogiem jest naprawdę tak marnie, żeby musiał się podniecać takimi głupotami?
(natomiast – żeby nie było, że off-topic kompletny – było do przewidzenia, że cała zabawa skończy się oskarżeniami o zwycięstwo dzięki układom, kontaktom, a może nawet korupcji. polska, wiadomo.)
» Lanooz.net » Bloger Roku..blabla..
2007.02.04 - 01:11
[...] Jako bloger też pogratuluję zwycięzcom Jednak dla mnie to wciąż za dużo szumu o dosłowne nic. To był tylko dobrze wyreklamowany produkt, którego teraz wszyscy oskarżają o złamanie prawa. Boli to Was? Darujcie sobie, strata czasu. [...]
» notes - » Bloger roku i smrodliwa chmurka
2007.02.04 - 01:18
[...] Wybrano blogi roku 2006, gala się odbyła wręczono sobie nagrody były ochy i achy i jak to w naszym grajdołku bywa nie może obejść się bez smrodku. Otóż jak zauważyć nie trudno (Rafi, Czerski) wybór zwyciężcy po skonfrontowaniu regulaminu ze stanem faktycznym, jest mówiąc delikatnie troszkę kontrowersyjny. Nie będę się rozpisywał o szczegółach bo o tym już napisali wyżej wymienieni. Napiszę tylko moje pięć zdań o samej idei plebiscytów z wykorzystaniem instytucji “szanownej kapituły”. Przede wszystkim takie podejście do tematu jest wg. mnie bez sensu dla konkursów bez ściśle określonej kategorii. Bo jak niby Kazimiera Szczuka może znać się na tematyce chociażby jaką prezentuje na swoim blogu Riddle?? Ma oceniać tutorialowy język? Poza tym jako zawzięty liberał :) liczę się z “głosem ludu” a nie z “autorytetami”, więc dlaczego niby bloger roku został wybrany nie spośród tych które lud uznał za najlepsze?? Po co wogóle całe to jury potrzebne, nie wystarczy zliczyć głosów oddanych na poszczególne blogi i temu który dostał najwięcej dać nagrodę? Przecież nie było kategorii blogi społecznościowe więc można uznać że dany blog ma jednego autora. I byłoby demokratycznie, a tak to jest… jak jest. Smrodek się unosi.. Nie wspomnę już o tym że wśród wyróżnionych przez kapitułę jest tylko jeden mi osobiście znany, za to blogi nagrodzone w głosowaniu internautów znam wszystkie.. Dlatego też parafrazując znany cytat z Misia stwierdzam że “pseudo plebiscytom z zamkniętym kręgiem “znawców” mówię nie”. Trochę to tak jak z nagrodami przemysłu muzycznego gdzie zamknięta grupa firm daje sobie wzajemnie statuetki. Albo konkursy np. na identyfikacje graficzne firm o wielkich budżetach gdzie zgłasza się czołówka polskiego “dizajnu” a potem i tak okazuje się że wygrywa Pan Pągowski. Jeśli konkurs ma być otwarty na głos ludu to niechże on będzie otwarty do końca. Chociaż to może i niepoprawne politycznie w obecnych czasach IVRP ale ja tak uważam i uważać będę. [...]
» Klisiu w sieci » Zbędny regulamin
2007.02.04 - 08:35
[...] Rafi:
http://ja.rafi.pl/2007/02/03/panie-wojcik-gratuluje-kontaktow/ [...]
» Koval
2007.02.04 - 10:41
no cóż. nie każdym było pisane znaleźć się w tym wyśmienitym gronie :)
» Koval
2007.02.04 - 10:43
no cóż ja się podpisuje. mam kumpla który ma jakieś tam znajomości w tej redakcji (bodaj redaktor główny) i już na samm początku mnie ostrzegał. no cóż. czasem warto posłuchać innych
» webfly
2007.02.04 - 13:35
jan pomsta ma racje – podkrecanie tej watpliwej imprezy – jest tylko in plus dla organizatorow.
Milo jest byc nominowanym przez lud, ale nie oszukujmy sie wszystkie konkursy w PL to jeden wielki gnoj i nie warto brac w tym udzialu.
Onet tez przyznal swoj blog roku :) przecietnosc.
Mam nadzieje, ze piszacy pisza dla siebie i dla innych bo maja taka potrzebe i laur przyznany przez Najsztuba i Szczuke nikomu chwaly nie przyspaza i nie daje wiekszego poczucia misji.
Po co tak sie tym jarac?
Pierwszym i ostatnim wyznacznikiem tego czy blog jest dobry i ciekawy jest jego ogladalnosc, dyskusja i jej poziom.
Po co dawac zarobic Zenkom z slabego serwisu, ktorzy na calej aferze buduja wizerunek znawcow polskiej kultury netowej. Jaki maja wklad w te kulture? Poza wydrukowaniem dyplomow i zaplaceniem honorarium wspomnianemu jury?
» RAFi
2007.02.04 - 14:53
Gdzieś tam zakopane w nawale wieści pojawia się wpis, w którym dopiero w jednym z komentarzy można zauważyć bicie się w piersi jednego z władnych W24.
Mimo wszystko ferment pozostał.
» btd
2007.02.04 - 21:16
Mi wystarczy ze galba wygrał. Porażka. No ale ludzie wybrali? Tak jak kaczki.
A ogólnie to laska na konkursy. Wszystkie.
» Mikołaj
2007.02.05 - 08:23
Ano laska, bo co mi da nagroda tego czy innego konkursu? Satysfakcję? Satysfakcję z blogowania mam wtedy, gdy ludzie komentują wpis, dzielą się opiniami na dany temat czy używają narzędzi, które im dostarczam.
Wczoraj rano miałem (nie)przyjemność obejrzeć poranny program TVN, gdzie pieprzyli od rzeczy na temat wyboru “najlepszego bloga”. Zero zająknięcia się, że to był najlepszy blog na platformie blogowej Onetu, jeszcze ktoś mógłby się dowiedzieć, że istnieją inne platformy…
Tak na marginesie — wszelkie tego typu konkursy mają wyłącznie na celu autopromocję organizatora. Onet usiłuje z siebie zrobić jedyną platformę blogową, W24 usiłuje pokazać, że jest wielkim serwisem “dziennikarzy obywatelskich”, a nasz ulubiony złodziej pragnie wypromować tylko siebie.
BTW — ze strony “Informacje” możemy przeczytać, że najlepszy blog wybierze nie Jury, ale Internauci. W Regulaminie jednak nadal stoi wzmianka o ocenie przez Jury. Żeby było śmieszniej, podany jest jego pierwotny skład, zanim niektórzy z jurorów wycofali się z imprezy, by nie stać w jednym szeregu ze złodziejem.
» ramzes
2007.02.05 - 13:24
IMO smieszny temat z tymi konkursami. Nie sadzilem RAFi, ze piszesz bloga po to, aby wygrywac jakies denne rywalizacje. Nie znizaj sie do poziomu zakompleksionych dzieciakow.
» RAFi
2007.02.05 - 13:29
ramzes
iPoda Video i Canona350D nie rozdają na ulicy. ;P
» zenobia
2007.02.05 - 16:08
Rafi: kandyduj, pare tysiecy glosow i za pieniadze podatnikow bedziesz mogl sobie kupic co dusza zapragnie
» garrett
2007.02.05 - 16:14
warto zauwazyc ze mozna bylo głosowac wielokrotnie zmieniejac nie IP, ale… maila
Przy pomocy paru aliasow do konta zagłosowałem sobie w ten sposób na ten czy inny blog, a teraz żałuję że nie użyłem… trashmaila. Bloger Netto trafnie spostrzegł, że informacja o wyłonieniu zwycięzców była… pozbawiona linka(odnosnika) do głównego artykułu.
» Stach
2007.02.05 - 16:47
haha no naprawde walek bo nie powiecie ze blog ktorego nikt nie komentuje jest jakims odzwierciedleniem wartosci i wyjatkowosci?? jesli tak to pewnie zdejcia z auschwitz zrobily najwieksze wrazenie na jury buahahah
» zenada
2007.02.06 - 11:42
Panie Srafi, wez chlopie idz poplacz w konciku a jak ci nie przejdzie to wez sie za sprzedaz pietruszki na bazarku. Biedny. Nie dali mu iPoda. Dajcie mu cukierka. Zenada chlopcze.
» RAFi
2007.02.06 - 12:10
To w końcu żenada czy seth do ciebie się zwracać? Sądząc po wypowiedzi tam i tu, to raczej to drugie.
» Galba
2007.02.06 - 12:31
Sprawa śmierdzi. I nie ma tu nic do rzeczy czy komuś jest żal, że nie dostał IPoda czy nie. Skoro jest jakiś Regulamin to należy go przesztrzegać. Postawa “no tak, złamali ale co tam, głupio tak się upominać o swoje” jest żałosną pozostałością po PRLu (państwie które uczyło Polaków, że nie nalezy za dużo chcieć). Reakcja organizatorów jest wyrazem lekceważenia uczestników i dowodzi, że w imprezie chodziło WYŁĄCZNIE o reklamę Wiadomości24.
» ramzes
2007.02.06 - 21:11
IPod i Canon troszke Cie usprawiedliwiaja, ale tylko troszke :)
» UK:PL
2007.02.06 - 14:06
[...] Wiadomości24.pl przyznały nagrody dla blogera roku i dziennikarza roku, ale okazało się, że nie obyło się bez zgrzytów. [...]
» UK:PL » Omskło im się
2007.02.25 - 15:30
[...] Wiadomości24.pl przyznały nagrody dla blogera roku i dziennikarza roku, ale okazało się, że nie obyło się bez zgrzytów. [...]