Od wielu miesięcy na czele PKO BP – największego banku detalicznego, kontrolowanego przez skarb państwa – stoi Sławomir Skrzypek, któremu brak doświadczenia w bankowości. Dlatego rada nadzorcza banku nie powołała go na stanowisko prezesa, lecz jedynie tymczasowo powierzyła obowiązki kierownicze. Teraz Skrzypkowi doradzać będzie Kazimierz Marcinkiewicz, który też nie ma doświadczeń w bankowości.
źródło: Marcinkiewicz ekspert na niby
Dosyć ciekawy i przede wszystkim trafny komentarz Witolda Gadomskiego. To przykład na to, że ekspertów na niby spotkasz wszędzie – jest ich tak samo dużo, jak tych samozwańczych guru zabierających głos w tematach, na których się nie znają.
Od dłuższego czasu wiadomo, że idealnym pracownikiem wszystkomającej IV RP jest pracownik bez kwalifikacji :-)
Ja pierd… Nie mogli tego Marcinkiewicza już dać do MSZ, może pojawiłby się w zagranicznych telewizji i tak fajosko by się czuł.
Najlepsi zawsze byli Kierownicy Zamieszania… :]
Toż to każdy wie, że Polska jest krajem ekspertów. Ich liczba jest bliska 100% populacji.
To może niech on lepiej już tym prezesem zostanie – jest szansa, że nie będzie nic musiał robić – a tak, to jest strach, że jeszcze go ktoś posłucha.
najlepszych ekspertow mozna spotkac pod sklepem monopolowym… Ci panowie maja zdanie na kazdy temat i wiedza najlepiej co i jak
jak to było za (wrednej) kommuny (tfu!)
mierny, bierny — ale wierny…
Rafi na prezydenta xD
Mnie najbardziej wkurza zarozumiałość tego faceta, który wie, że stoi za nim UKŁAD, który nie pozwoli mi zginąć… żenada,,,
Po prostu naleśnik
Makowski, kolejność Ci się rypnęła, to było BMW — Bierny, Mierny, ale Wierny ;)
ja to się marcinkowi nie dziwię. rzekły mu kaczory, żeby z polityki spadał bo im wyrósł za wysoko. co, miał się nie zgodzić? zacząłby kombinować marcinek to zaraz by jakaś gazeta pożal się boże polska zafundowała mu dziką lustrację i byłoby po marcinku. to już marcinek woli zarobić nic nie robiąc w ramach fuchy doradcy. to niegłupi gość kochani, wie co robi. jedyne, czego mu brakuje, to jaja – ten koleś jakiś taki ciepły jest i bez charakteru.
Kompetencje do bycia prezesem banku ma Marcinkiewicz dokładnie takie same jak do bycia premierem – żadne. Przypomniała mi się notka, którą dawno temu napisałem u siebie:
http://www.90stopni.net/polityka/bezczelny-czy-zalosny.html
Podobnych “ekspertów” w PiS całe mnóstwo. Jako klient PKO BP jednak specjalnie się nie obawiam nowego prezesa – on będzie tylko brał kasę, a decyzje i tak będą podejmować doradcy.
za bash.org.pl: “Marcinkiewicz odrzuci propozycje funkcji prezesa NBP bo czeka na konklawe”
Abstrahując od tematu, nie powoływałbym się na jakiekolwiek wypowiedzi Witolda Gadomskiego, gdyż ów dziennikarzyna już się kilka razy popisał przy okazji patentów czego część internautów mu przez wiele lat nie zapomni ;)