Niespełna godzinę temu zostałem zasypany e-mailami od YouTube z informacją o skasowaniu plików z zapisem bramek Reprezentacji Polski w piłce nożnej. Dotychczasowe trzy filmiki – 2 z golami Smolarka w meczu z Portugalią (LINK) oraz jeden z golem Matusiaka w meczu przeciwko Belgom (LINK). Powód?
This is to notify you that we have removed or disabled access to the following material as a result of a third-party notification by SPORTFIVE claiming that this material is infringing
Czyli SPORTFIVE (tak, to ta sama spółka, która dzięki powiązaniom i szczodrości właściciela ma zagwarantowane długoletnie kontrakty z PZPN na sprzedaż praw do transmisji meczów) wycina wszystko co związane jest z meczami Reprezentacji Polski w piłkę kopaną. Zastanawia mnie teraz jedno. Czy w przypadku, gdy osoba prywatna nagra mecz lub fragment meczu transmitowanego przez TVP i opublikuje ten materiał wideo w internecie to jest to nielegalne czy sprzeczne z prawami autorskimi? Być może to dobry temat dla Vagli?
Teoretycznie to jakiś Fari Use jest, nie? Czy w sensie ogólnym reprezentacja naszych kopaczy nie jest w pewnym sensie “dobrem społecznym”? A co z Polakami za granicami naszego kraju, którzy w ramach akcji “Spieprzaj dziadu” opuścili nasz kraj i są pozbawieni takiego “dobra”, jakim jest TVP?
Rozwiązanie? Napisać do znajomków z Belgii i Portuagli żeby zrobili upload z swoich “tefałpów”
Z tego co sie orietuje, osoba, ktora prywatnie nagra sobie w domu mecz z TV moze go legalnie odtwarzac w domu wlasnie, z rodzina i znajomymi oraz oczywiscie przechowywac w swoim zbiorze, ale juz publicznie udostepniac nie ma prawa. To samo z innymi programami nadawanymi w TV. Znaczy precyzyjniej: moze go udostepniac ale znajomym a uzytkownikow YT ciezko zakfalifikowac do tej kategorii :)
Nie musze pisac ze glupota jest wywalanie rzeczy takich jak fragmenty meczow. Rozumiem ze ktos ma do tego prawa, ale czemu w takim wypadku nie robi z tego uzytku i nie wypuszcza oficjalnie zadnych produktow z tym zwiazanych? Chodzi mi o jakies kompilacje na DVD czy cokolwiek. Nic tylko trzymaja ten material.
Trochę dziwna sprawa, bo to pewnego rodzaju promocja naszego futbolu. Łyse bolki ze Sportfive zapewne liczyłyby na wielgachnych rozmiarów profity z tego tytułu. Nie rozumiem, gdyż wydawałoby się, że fragment audycji telewizyjnej jest takim samym źródłem, na które można się powołać (zacytować) jak artykuł w gazecie czy utwór literacki. Tym bardziej, że Sportfive nie ma nic do tych fragmentów telewizyjnych skoro prawa do nich zakupiła telewizja publiczna.
Bynajmniej na video.google.pl urywki meczu dalej są dostępne. A przecież ten sam właściciel oby dwóch serwisów.
Cały tekst dostępny jest pod tym adresem:
http://prawo.vagla.pl/node/6886
A mnie zastanawia coś takiego, czy bramka nagrana z trybun amatorską kametą może być udostępniona w sieci? W końcu ktoś, kto wszedł na stadion, ma prawo mieć ze sobą aparat. Prowadzę portal, w którym użytkownicy zamieszczają swoje zdjęcia z zawodów, i nie chciałbym, żeby nagle okazało się, że nie mają do tego prawa.
Sport, raczej jest to legalne.
Btw. przeczytajcie sobie to:
http://pclab.pl/news24141.html
Heheh, Kononowicza musieliby zatrudnić. On wszystko chce zlikwidować i zamknąć.