Łyżwa ojcem nie jest
Łyżwiński nie jest ojcem dziecka Anety K. – tak mówią wyniki. Załóżmy, że są prawdziwe. Jeśli nie on to kto? Andrzej Lepper albo inny prominentny polityk z SO? A może po prostu pani Aneta zwykła nadstawiać tyłka jak leci i po prostu nie pamięta gdzie wtedy miała głowę?
Ujawnienie afery rozporkowej i tego w jaki sposób otrzymuje się stanowiska w Samoobronie to jedno, a oskarżenie kogoś o ojcostwo to drugie. I nawet, gdy “łyżwa” uczestniczył w orgiach wraz ze swoimi kompanami używając działaczek partii, to właśnie Samoobrona ma armaty przeciwko swoim oskarżycielom, gdyż stają się oni mało wiarygodni.
Najbardziej w tym wszystkim żal mi dziecka, które stało się przedmiotem w sprawie oraz kobiet, które faktycznie są molestowane w pracy. I nie ma to związku z tym, że ktoś świadomie pieprzy się za numer jeden na liście wyborczej lub za stanowisko dyrektora w państwowej firmie. Aneta K. jest po prostu zwykłą dziwką, która po straceniu wpływów i stanowiska postanowiła się zemścić na tych, którzy jej używali. Wyjątkowo podłe zagranie, chociaż wieprzom z Samoobrony nie należy okazywać współczucia.

Ilość komentarzy: 34
» fraglesi
2006.12.10 - 06:42
Czyli jednak gumkę założył albo już Tatusiem być nie może.
» Craig
2006.12.10 - 09:03
Biorąc pod uwagę, że baba sobie po dwóch latach przypomniała, że dawała dupy w całej Samoobronie, ta opcja jest najbardziej prawdopodobna. ;)
» koza
2006.12.10 - 11:25
to dobrze dla tego dziecka, ze ma innego ojca.
» Razer
2006.12.10 - 11:50
Od samego początku powtarzam, że Aneta K. jest głupią i tanią kurwą, która nie zasługuje na nasze współczucie.
Jak to możliwe, że kobieta nie wie, kto jest ojcem jej dziecka? Z kim jeszcze współżyła w tym czasie? – jestem bardzo ciekaw odpowiedzi na te pytania.
Razer ma pewną teorię co do tego, kto jest ojcem Weroniki Krawczyk: http://ra2er.blox.pl/2006/12/Aneta-Ty-kurwo.html
» yaroslawek
2006.12.10 - 12:30
… ;-) Dzięki temu, że wynik testu DNA jest negatywny, ludzie mają teraz podstawy, aby nie wierzyć w cały ten seks-skandal. Testy DNA nie kłamią, ale pozostaje druga kwestia – nawet jeśli Aneta K. jest kobietą lekkich obyczajów – czy politykom można z tego korzystać?
» garrett76
2006.12.10 - 12:32
Panie Razer, nazywanie kobiety kurwą, gdy się za jej usługi nie płaciło, nie korzystało jest gówniarstwem.
Łazisz pan widze po blogach i notkę obnosisz- co to ujawniane własnych powodowanych kobietami frustracji?
» Hadret
2006.12.10 - 13:22
Właściwie, to nie głowę…
» mgras
2006.12.10 - 13:24
Mnie ciekawi czemu mając 1500zł pensji laska jeździ takim samochodem :>
Ktoś już jej placi za milczenie, czyzby sam pan przewodniczący?
» PocketKocurek
2006.12.10 - 13:26
najbardziej ta mala ucierpi… w przyszlosci :X
» J.
2006.12.10 - 14:01
garrett76 a jeśli to była wymiana barterowa?;) Wtedy jak ją nazwać?;)
» makowski
2006.12.10 - 14:05
mój komentarz będzie nie na temat:
http://bleeeee.blox.pl/2006/12/jeden-glos.html
dlatego proszę o jego usunięcie i wstawienie w to miejsce czegoś Powszechnie Interesującego np. nt. Sexu z Wyższych Sfer PRL, przepraszam: RP.
którejś.
» RAFi
2006.12.10 - 14:33
» Razer
2006.12.10 - 14:36
Garett, Aneta K. jest dziwką niezależnie od tego, czy jej oskarżenia się potwierdzą. Jeśli tak, to jest dziwką, bo dawała dupy w zamian za pracę, czyli i płacę. Płatny seks to prostytucja. Jeśli okaże się, że i w sprawie molestowania kłamała, to będzie kurwą, bo łgała jak bura suka.
A z notką się obnoszę, bo jest apropos tematu.
» shw
2006.12.10 - 16:46
a mnie zastanawia czy ktorys z was pomyslal, ze pani Aneta jest wlasnie w tym momencie kupiona przez samoobrone lub jej okolice?
seks-skandal, samoobrona na 1 stronach gazet, potem okazuje sie, ze to bujda [juz sie zaczyna - z testami DNA], skandal ucicha, bo skoro klamala/nie wiedziala z ojcem dziecka, to i cala afera wyglada juz inaczej, mniej wiarygodnie. samoobrona nic nie traci.
a zyski? kolejny przyklad na “atak ukladu, majacy na celu destabilizacje wladzy w panstwie”, zyski z pozwow sadowych np. przeciwko Wyborczej [oczywiscie bezsensowne, bo jezeli mieliby kogokolwiek pozywac, to sama Anete K], no i uodpornienie spoleczenstwa na kolejne, ewentulane skandale.
» koza
2006.12.10 - 16:51
i tak można bez końca bajdurzyć kto nasłał Anetę (nawet nie wiem kiedy przeszliśmy z Anetą na “ty”). Anetę nasłało samo zło.
» jarekw
2006.12.10 - 17:09
Razer: kolejność jest następująca:
1.Potencjalny pracodawca składa propozycję seksu jako daniny za pracę.
2.Kobieta zgadza się lub nie.
Propozycja seksu jako dodatku do wykonywanej pracy nie powinna paść. Od tego należy zacząć.
» shark
2006.12.10 - 17:49
razor jestes malo dowartosciowanym gosciem. co z tego ze dawala. ciebie boli to ze im, politykom daja dupy niektore kobiety a ty zadko miewasz stosunek. tak wynika z tego co napisales. manifestujesz to ze ona jest kurwa jakby to bylo celem twojego zycia. rozmawiales kiedys z wykorzystywana kobieta? czasami sa porzadniejsze niz najlepsza matka ale zastraszone robia najgorsze rzeczy. i nie twierdze wcale ze bylo tak jak ona mowi albo lyzwinski. ten komentarz jest komentarzem do twoich debilnych uwag. mam nadzieje ze tutaj bedzie abys doglebnie zrozumial to co do ciebie napisalem.
» shark
2006.12.10 - 17:51
a i jeszcze jedno. przez takich palantow jak ty inne kobiety boja sie czesto ujawniac z tym ze sa wykorzystywane albo gwalcone. bo zawsze znajdzie sie taki gosc jak ty i nazwie ja kurwa.
» CoSTa
2006.12.10 - 17:54
kobita chce siana i miota się w lewo i w prawo. media kupują historię i zaczyna się aferka. gdzie się skończy – diabli wiedzą. jedno jest pewne: anetka jest w centrum uwagi, sianko jakieś pewnie skosiła/skosi a jak zwykle w plecy będą najsłabsi, czyli (ponoć) jej dziecko.
a samoobrona zaczyna odcinać kupony od popularności. jeśli chłopaki tego nie skopią to mogą na tym show sporo punktów procentowych zarobić. sam jestem ciekaw jak to się dalej rozwinie.
jak to w serialach bywa…
» Mikołaj
2006.12.10 - 18:13
Bluzganie i rozstawianie kobiet po kątach nie świadczy o dojrzałości, imć Razer. A inspirowanie się Kominkiem nie powinno polegać na bluzganiu, Kominek nie z tego słynie (zwłaszcza wśród osób, które go znają osobiście).
RAFi, w całej tej historii Aneta K. podała dwa nazwiska prawdopodobnych ojców — Łyżwińskiego i Leppera. O tym była mowa od początku, choć jako bardziej prawdopodobny podawany był Łyżwiński — być może dlatego, że częściej się radną “zajmował”, to i szanse na poczęcie były większe.
Jaka była prawda, tego się możemy nigdy nie dowiedzieć. Możliwe, że to akcja promocyjna Samoobrony, która chce w ten sposób pokazać, że jest fałszywie oskarżana i są wokół niej spiski. Pomysł to karkołomny, ale Lepper nie takie numery potrafił wywijać. Zysk mogliby mieć spory — każda kolejna brudna sprawka byłaby na wejściu traktowana jako plotka. Jako że brudu za pazurami Lepper et consortes mają od cholery i ciut, ciut, to może im się taki numer opłacać.
Możliwe też, że to akcja mająca na celu skompromitować media i wprowadzić szybko nową ustawę o prawie prasowym, która de facto zamykałaby usta dziennikarzom i stawiała polityków ponad jakąkolwiek krytyką prasową. Tutaj interes mogłyby mieć wszystkie partie rządzące, bo wszystkie mają sporo grzeszków na sumieniu, a krytyka będzie się nasilać w miarę dalszych nieudolnych rządów. O tym, że będą nieudolne, wiedzą chyba wszyscy trzeźwo myślący.
Nie zdziwiłbym się, gdyby to była akcja Kommando Kurski, mająca na celu zmusić przystawki do pełnej potulności, albo i do ich rozbicia i przejęcia posłów. To jest dość prawdopodobne, bo Kaczyńskiemu brakuje do szczęścia głosów LPS i SO, ale ma już powyżej uszu Giertycha i Leppera. Gdyby kilkudziesięciu posłów z obu partii dobrowolnie przeszło do PiS, to Kaczor mógłby dać kopa Giertychowi i Lepperowi, żeby podnieść swoje notowania.
Gdyby zostało wokół nich zaledwie po paru posłów, to Kaczyński mógłby pójść na całość i przysporzyć sobie sporo punktów u narodu, stawiając obu palantów przed sądem — w obu przypadkach jest za co. Jak wiadomo, wyroki byłyby skazujące, a tym samym LPR i SO zeszłyby ze sceny politycznej. Kaczyński miałby łatkę tego, który po raz pierwszy zdecydował się na osądzenie i skazanie polityków — na tym mógłby jechać daleko i spokojnie miałby wygrane drugie wybory. Plan do zrealizowania trudny, ale bardzo łakomy…
Last but not least nie zdziwię się, gdy to faktycznie będzie zwykła sprawa o molestowanie seksualne, bez żadnych spisków i podtekstów. To też jest możliwe…
» koza
2006.12.10 - 18:21
Mikolaj: “Last but not least nie zdziwię się, gdy to faktycznie będzie zwykła sprawa o molestowanie seksualne, bez żadnych spisków i podtekstów. To też jest możliwe…”
tylko, ze od momentu, kiedy okazalo sie, ze Lyzwinski nie jest ojcem, coraz rzadziej dopuszcza sie taka mozliwosc. teraz beda tworzone wymyslne historie.
» futomaki.pl
2006.12.10 - 20:56
Ciekaw tylko jestem, czy dojdzie faktycznie do badania DNA Szacownego Przewodniczącego Leppera? Wynik i tak pewnie negatywny, ale tak dla zasady…
» PitMac
2006.12.11 - 13:18
Ale będą jaja jak się okaże że “El Mordo Solaro” jest ojcem ;)
» RAFi
2006.12.11 - 14:02
Najgłośniej krzyczy oczywiście Roman “Koński Łeb” Giertych, żeby prawo prasowe zaostrzyć, karać za nieprawdę. Chwila, nieprawdziwe było oskarżenie odnośnie ojcostwa. Natomiast sprawa molestowania i otrzymywania stanowisk za usługi seksualne w dalszym ciągu pozostaje otwarta. Chyba ktoś nie widzi prawdziwego problemu.
Kilka dni temu, gdy siedziałem przy piwie ze znajomymi rozmawialiśmy właśnie o opcji, którą wymienił Mikołaj. Być może sama SO za tym stała, tylko po to, by ugrać punkty sondażowe? Wydaje mi się jednak, że mamy tutaj do czynienia z zemstą kobiety “wykorzystanej”. Gdyby nie to, molestowania w SO nadal pozostawałyby tabu i pojawiałyby się tylko w plotkach.
» shw
2006.12.11 - 16:25
@rafi – wypraszam sobie – z pomyslem z samoobrona bylem pierwszy [przynajmniej w komentarzach] :P
tak czy siak staje sie to coraz bardziej prawdopodobna opcja – politycy zaczynaja robic to co przewidzialem. zaostrzenie prawa prasowego, wieksze sankcje przeciwko mediom [jak dla mnie - na logike, to powinni miec prawo oskarzyc Anete, a nie gazete za pomowienie]. Lyzwa ani mysli pozywac Anety [why?] i twierdzi, ze byla manipulowana przez jakies sily z zewnatrz. Do pelni planu na najblizsze dni brakuje mi tylko pozwu przeciwko Gazecie i oczywiscie widowiskowego procesu – tak dla przykladu.
» Chemosh
2006.12.11 - 20:37
Dla mnie seks-skandal to jedynie odwracanie uwagi od tego co na prawde się dzieje na scenie politycznej. Beznadziejna prowokacja, która nie przyniesie nic poza krzywdą dziecka i bezsensownych szumem wokół gównianej sprawy.
“Zwykłe dziwki” są robione z nas, przez media. Jest to jednak na tyle specyfczna wymiana, że to my płacimy za “dymanie” nas niesprawdzonymi, gówno wartymi informacjami, tylko dla chwilowej przyjemności, w tym przypadku: oglądania znienawidzonych polityków postawionych w dennej sytuacji.
» Blog Pawła Opydo » Blog Archive » Co dalej z aferą Anety Krawczyk?
2006.12.11 - 20:51
[...] Moim jednak zdaniem totalnie się już skompromitowała i wiele osób przestanie traktować tę sprawę tak jednostronnie. Bo co potem? Jak nie Lepper ojcem, to może akurat w tym okresie spała z jakimś innym jeszcze? Dobitnie, ale celnie określił to RAFi: Aneta K. jest po prostu zwykłą dziwką, która po straceniu wpływów i stanowiska postanowiła się zemścić na tych, którzy jej używali. [...]
» Mikołaj
2006.12.11 - 23:36
@ shw:
Dowcip polega na tym, że Łyżwiński i Lepper mają pełne prawo pozwać ją do sądu cywilnego za pomówienie, szarganie wizerunku etc. Tego nikt im nie zabronił i na zdrowy chłopski (pardon) rozum powinni byli to teraz zrobić, a przynajmniej powinien zrobić to Łyżwiński.
Na to nikt uwagi nie zwraca i wszyscy nagle rzucają się na kobietę. Święta to ona nie jest, ale może lepiej byłoby się zająć panami politykami, którzy zamiast korzystać ze swoich konstytucyjnych praw chcą zamknąć twarz mediom?
Zresztą wcale bym się nie zdziwił, gdyby ostatecznie okazało się, ze to skomplikowana zagrywka do wpuszczenia mediów w maliny i przeróbki prawa prasowego z obecnie obowiązującego, powstałego po stanie wojennym, na prawo prasowe jeszcze bardziej restrykcyjne…
A dziennikarze jak idioci jeszcze się kajają…
» RAFi
2006.12.11 - 23:41
Nagrodę dostali od adwokatów.
“Przegrani” typu Lepper, Giertych atakują media, jak już wcześniej wspomniałem, próbując wyciszyć i odwrócić uwagę od meritum całej tej afery jakim jest molestowanie i stanowiska za seks. W sądzie zeznało kilka osób, że takie akcje miały miejsce, są na to dowody i prawdopodobnie zostaną postawione zarzuty. A głupcy z Samoobrony składają doniesienie do ABW, że to zamach stanu. Nie za szybko na takie pisma?
» shw
2006.12.12 - 00:16
ja wiem, ze oni maja prawo pozwac ja za pomowienie – pytanie czemu tego nie robia [coraz bardziej retoryczne].
jak dla mnie sytuacja, w ktorej pozywa sie gazete za to, co powiedziala im osoba trzecia [w przypadku kiedy wie sie kim jest ta osoba] jest chore. ma to wlasnie doprowadzic do tego, zeby media baly sie naglasniac jakiekolwiek sprawy ze strachu przed pozwami.
zastanawia mnie tez czemu nie badany jest material genetyczny drugiego podejzanego o ojcostwo – leppiego.
gdyby pani Aneta nie byla podstawiona, a coraz wiecej rzeczy na to wskazuje, to tak dla zartow powiedzialbym na jej miejscu, ze mam aids czy jakies inne swinstwo i obserwowal poslow samoobrony i ich zakupy w aptece :>
» webfly
2006.12.12 - 10:53
Aneta moze byc jaka jest – nawet jesli byla nazwijmy “rozrywkowa” w nadmiarze – to jej sprawa. Nazywanie ja K jest prostactwem i tyle. Nikt nie zna dokladnie kulisow i stawianie oceniajacych tez, zwlaszcza w takiej formie jest naganne.
Aneta – to jedno.
Morale IV RP to drugie, a zasadniczo powinno być najważniejsze prawda?
To politycy powinni być ponad, powinni spełniać pewne standardy – niby wysokie bo owa moralność IV RP zakładała cnotliwą i pobożną drogę budowniczych nowego porządku, a oni okazują się prostakami o lepkich łapach, skorzy do wszystkiego co plebejskie i brudaśne.
» Łukasz :]
2006.12.12 - 17:00
Takie rzeczy to tylko w… Polsce …
» Adam Klimowski
2006.12.24 - 22:00
Chciałbym Cię o coś zapytać…
Czy Twoim zdaniem warto wskrzeszać Akcję Obywatelską? Zgadzam się, że dokonała dużo dobrego, poparła ją cała masa ludzi, ale sam widzisz, jak to się skończyło. AO v. 2.0 stoi w miejscu i ma chęć paść. Forum jest martwe, wiki nie istnieje. Dlatego pytam: co z tą Akcją? Jestem gotowy (a i Ty zapewne) stworzyć coś nowego. Moje pomysły znajdziesz w temacie “Co z tą Akcją?” Pomyśl Ty, pomyślcie Wy, czytelnicy tego blogu. Odpowiadajcie tu lub w temacie “Co z tą Akcją?”.
» RAFi
2006.12.29 - 12:21
Adamie jeśli reaktywować i ma to mieć postać taką, jaką miała poprzednio, to lepiej nic nie robić. Pełen entuzjazm kilkuset, a może nawet i przeszło tysiąca osób poszedł na marne. AO było źle przygotowane, źle zorganizowane. Przykład pokazuje, że na nic jest odpalanie wszystkich dostępnych dobrodziejstw internetu w postaci forum, wiki, bloga, jeśli kończy się tylko na spisywaniu rzeczy. Na poparcie słów muszą iść w parze czyny, a tych ostatnich właśnie nie było.