Nieładnie Kaziu, nieładnie

  • Pin It
  • Pin It

Kazimierz “Krzywousty” Marcinkiewicz nagrał się był na kasetkę i za pomocą firmy telemarketingowej docierać zaczął był do tysięcy Warszawiaków ze swoim słodkim pierdzeniem do słuchawki agitując, by cenne głosy w dogrywce oddano właśnie na niego. Pech chciał, że “Auto-Kazio” przemienił się w nocne budzenie, gdyż jeden z pracowników czegoś tam nie dopilnował, system nie skasował i 10 tysięcy mieszkańców stolicy mogło usłyszeć Kazia w słuchawie w godzinach 21:00 – 6:00. Oczywiście Krzywousty przeprosił i ubolewał. Jednak zastanawiam się na ile był to błąd systemu, a na ile celowe działanie, które można było nagłośnić w mediach?

A Warszawiakom przypominam w celu ułatwienia dokonania wyboru:
“Nikt wam tyle nie da, ile Marcinkiewicz obieca”.

16 Responses to “Nieładnie Kaziu, nieładnie”

  1. jahckal says:

    Jak sam piszesz to nie był w ogóle błąd systemu, tylko błąd człowieka. Można się wiec co najwyżej zastanawiać na ile był to błąd w ogóle, a na ile celowe działanie jakiegoś szarego antykazia w firmie telemarketingowej.

  2. CoSTa says:

    cudowna wtopa :)

  3. RAFi says:

    jahckal
    Ja to widzę tak. Walić to, niech puszczają w nocy. Nawet, gdy 75% osób, które odebrało telefon w nocy będzie wkurzonych, to zostanie jeszcze 25%, które pomyślą: “Ale ten Marcinkiewicz pracowity chłop. Dzwoni do mnie późną nocą, osobiście.”

    Teraz o tym pisze się w gazetach, pewnie pójdzie jako news w tv i radio. Cel zostanie osiągnięty.

  4. shw says:

    ja naprawde w takich momentach bym chcial mieszkac w USA – pozwy by lecialy, az milo.
    ja rozumiem, ze bylejaki, maly polityk lokalny moze sobie pozwolic [chociaz zdecydowanie nie popieram, ale czego innego sie oczekuje od "wielkich" a czego innego od lokalnych] na taki spam telefoniczny, ale marcinkiewicz? co to ma byc?
    ja bym sie chetnie sie dowiedzial od kogos bieglego w prawie telekomunikacyjnym jak to jest z taka niezamawiana reklama telefoniczna. to po to ja place 50zl za telefon z ktorego nie korzystam, zeby jeszcze mi z reklamami dzwonili masowo?

  5. byte says:

    W kwestii formalnej: piszemy “nieładnie”. Zdecydowanie razem.

  6. RAFi says:

    shw:
    Skoro Kammel i Hajzer mogli “dzwonić” i pitolić z automatu naciągając ludzi na kasę, to czemu Marcinkiewicz tego nie może? Przecież ten gość nie ma klasy w sobie. Wygląda jak obłąkane dziecko PiSu.

  7. RAFi says:

    byte, cholera, dzięki. ;)

  8. qatryk says:

    Do mnie skubaniec dzwonił 3 razy. Coprawda w dzień. Najciekawsze jest to że jak się odłoży słuchawke, to on dalej nadaje aż nie skończy – czyli ma sie przez ten czas przyblokowaną linie.
    Swoją drogą jestem ciekaw skąd na to kasa? Czyżby z mojej kieszeni – nie może być:>

  9. [...] a bo jak kogo Dobry Pan… skarać… najpierw Rozum… Pech chciał, że „Auto-Kazio” przemienił się w nocne budzenie, gdyż jeden z pracowników czegoś tam nie dopilnował, system nie skasował i 10 tysięcy mieszkańców stolicy mogło usłyszeć Kazia w słuchawie w godzinach 21:00 – 6:00. Oczywiście Krzywousty przeprosił i ubolewał… [...]

  10. marlonk says:

    nic tylko pozazdroscic metod kolgom z pisu…ostatnie zdanie dobrze oddaje cala sytuacje

  11. Azrael says:

    Kaziu to pryszcz… oto jak świętojebliwi braciszkowie się modlą…

    http://azraelk.wordpress.com/2006/11/23/zaloba-w-telewizji-trwam/

    A.

  12. ciesze sie ze nie mieszkam w wawie Oo’

  13. don_jaro says:

    O ile dobrze pamiętam, to podobnymi metodami kampanię uskuteczniał polityk SLD – pan Olejniczak.
    Z tego co wiem (niech mnie ktoś poprawi, jeżeli się mylę), taka forma reklamy jest w Polsce niedozwolona, dlatego podobne usługi świadczą firmy z zagranicy.
    A co do blokowania linii – tak działa telefonia (z wyłączeniem tel. komórkowych i linii cyfrowych ISDN). O zakończeniu połączenia decyduje strona, która połączenie nawiązała, czyli dzwoniący. Jeżeli ktoś do ciebie zadzwoni, możesz odłożyć słuchawkę, podejść do innego aparatu i kontynuować rozmowę. Jeżeli nie podniesiesz słuchawki, po ok. 2 minutach połączenie rozłączy centrala.

  14. mav says:

    hmm…. to chyba nie do końca była skucha (za GW):

    Każda z osób otrzyma też przeprosiny od firmy Telebridge. Jej wiceprezes Rafał Kulpiński wyjaśnił, że to błąd pracownika spowodował, iż system nie skasował godziny i telefony z głosem Kazimierza Marcinkiewicza odezwały się w nocy.

    Wczoraj wieczorem, po przeprosinach, swawolny Kazio przeskoczył i zdrowo odstawił Hanię w sondażach.

    Przypadek?

  15. RAFi says:

    Kaziu wygra. Ludzie łapią się na te jego obiecanki.

  16. Mikołaj says:

    “Przeskoczenie” w sondażach zależy jak zwykle od sondażowni. Dziś w jednych widziałem przewagę Marcinkiewicza o bodaj 2-3%, w innej Gronkiewicz-Waltz miała przewagę coś koło 10%. Wynik jak zwykle poznamy w niedzielę i może być zabawnie…