<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: O żałobie narodowej</title>
	<atom:link href="http://ja.rafi.pl/2006/11/22/o-zalobie-narodowej/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://ja.rafi.pl/2006/11/22/o-zalobie-narodowej/</link>
	<description>o mnie i o was</description>
	<lastBuildDate>Wed, 08 Feb 2012 12:56:41 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
	<item>
		<title>By: ANCLA CONSULTING - Blog Firmowy &#187; &#187; Tragedia medialno-polityczna</title>
		<link>http://ja.rafi.pl/2006/11/22/o-zalobie-narodowej/comment-page-1/#comment-13838</link>
		<dc:creator>ANCLA CONSULTING - Blog Firmowy &#187; &#187; Tragedia medialno-polityczna</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 05 Dec 2006 13:45:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ja.rafi.pl/2006/11/22/o-zalobie-narodowej/#comment-13838</guid>
		<description>[...] Gorzej, że ludzie na to lecą. Jak to określił Rafi - &#8220;hipokryci zapalający zerojedynkowe znicze&#8220;. Nie wiem, czy hipokryci, ale ludzie bardzo lubią pokazywać, jak to im żal i jak to się solidaryzują. I bardzo dobrze - ale nie w sytuacjach, gdzie i tak każdy o tym wydarzeniu wie, ale sami zainteresowani raczej nie przeglądają for internetowych w poszukiwaniu bitowych świeczników. Ale ludzie &#8220;zapalają&#8221; je w zasadzie z przyzwyczajenia przy każdym bardziej dramatycznym wydarzeniu, nie myśląc w sumie co to do końca oznacza. [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] Gorzej, że ludzie na to lecą. Jak to określił Rafi &#8211; &#8220;hipokryci zapalający zerojedynkowe znicze&#8220;. Nie wiem, czy hipokryci, ale ludzie bardzo lubią pokazywać, jak to im żal i jak to się solidaryzują. I bardzo dobrze &#8211; ale nie w sytuacjach, gdzie i tak każdy o tym wydarzeniu wie, ale sami zainteresowani raczej nie przeglądają for internetowych w poszukiwaniu bitowych świeczników. Ale ludzie &#8220;zapalają&#8221; je w zasadzie z przyzwyczajenia przy każdym bardziej dramatycznym wydarzeniu, nie myśląc w sumie co to do końca oznacza. [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Blog Pawła Opydo &#187; Blog Archive &#187; &#8220;Halemba&#8221; - tragedia medialno-polityczna</title>
		<link>http://ja.rafi.pl/2006/11/22/o-zalobie-narodowej/comment-page-1/#comment-13522</link>
		<dc:creator>Blog Pawła Opydo &#187; Blog Archive &#187; &#8220;Halemba&#8221; - tragedia medialno-polityczna</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 30 Nov 2006 16:51:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ja.rafi.pl/2006/11/22/o-zalobie-narodowej/#comment-13522</guid>
		<description>[...] Gorzej, że ludzie na to lecą. Jak to określił Rafi - &#8220;hipokryci zapalający zerojedynkowe znicze&#8220;. Nie wiem, czy hipokryci, ale ludzie bardzo lubią pokazywać, jak to im żal i jak to się solidaryzują. I bardzo dobrze - ale nie w sytuacjach, gdzie i tak każdy o tym wydarzeniu wie, ale sami zainteresowani raczej nie przeglądają for internetowych w poszukiwaniu bitowych świeczników. Ale ludzie &#8220;zapalają&#8221; je w zasadzie z przyzwyczajenia przy każdym bardziej dramatycznym wydarzeniu, nie myśląc w sumie co to do końca oznacza. [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] Gorzej, że ludzie na to lecą. Jak to określił Rafi &#8211; &#8220;hipokryci zapalający zerojedynkowe znicze&#8220;. Nie wiem, czy hipokryci, ale ludzie bardzo lubią pokazywać, jak to im żal i jak to się solidaryzują. I bardzo dobrze &#8211; ale nie w sytuacjach, gdzie i tak każdy o tym wydarzeniu wie, ale sami zainteresowani raczej nie przeglądają for internetowych w poszukiwaniu bitowych świeczników. Ale ludzie &#8220;zapalają&#8221; je w zasadzie z przyzwyczajenia przy każdym bardziej dramatycznym wydarzeniu, nie myśląc w sumie co to do końca oznacza. [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: nika_blue</title>
		<link>http://ja.rafi.pl/2006/11/22/o-zalobie-narodowej/comment-page-1/#comment-13166</link>
		<dc:creator>nika_blue</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 25 Nov 2006 20:45:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ja.rafi.pl/2006/11/22/o-zalobie-narodowej/#comment-13166</guid>
		<description>@ Mikołaj

Odwieczny problem, kto był pierwszy jajo czy kura - zapotrzebowanie społeczne czy program telwizyjny odpowiadający na to zapotrzebowanie (ew. wywołujący je). Wybór jest zawsze - nie włączać TV. Trudno mi polemizować z Tobą, bo nie mam do dyspozycji wyników badań popierających moje słowa. Może rzecz w tym, że ktoś robiący taki materiał czuje, że bulwersując przykuje uwagę. A bulwersuje krew. Mikołaj, nie wiem. Komenta poprzedniego napisałam jako widz, który ogląda TV i żyje tu i teraz - nie jak expert, który zna mechanizmy rządzące mediami. I masz rację, nie jestem zwolennikiem martyrologii.

@ Johny,

Owszem, przyznaję argument przeze mnie podany nie tylko jest naiwny ale i niedorzeczny. Poniosło mnie. Rzeczywiście zejście po węgiel nie rózni się od zejścia po maszyny, na których się pracuje. 

@ Rafi

Tak to już bywa z inspirujacymi ludzmi, że nawet Gadu Gadu nie może im się oprzeć :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ Mikołaj</p>
<p>Odwieczny problem, kto był pierwszy jajo czy kura &#8211; zapotrzebowanie społeczne czy program telwizyjny odpowiadający na to zapotrzebowanie (ew. wywołujący je). Wybór jest zawsze &#8211; nie włączać TV. Trudno mi polemizować z Tobą, bo nie mam do dyspozycji wyników badań popierających moje słowa. Może rzecz w tym, że ktoś robiący taki materiał czuje, że bulwersując przykuje uwagę. A bulwersuje krew. Mikołaj, nie wiem. Komenta poprzedniego napisałam jako widz, który ogląda TV i żyje tu i teraz &#8211; nie jak expert, który zna mechanizmy rządzące mediami. I masz rację, nie jestem zwolennikiem martyrologii.</p>
<p>@ Johny,</p>
<p>Owszem, przyznaję argument przeze mnie podany nie tylko jest naiwny ale i niedorzeczny. Poniosło mnie. Rzeczywiście zejście po węgiel nie rózni się od zejścia po maszyny, na których się pracuje. </p>
<p>@ Rafi</p>
<p>Tak to już bywa z inspirujacymi ludzmi, że nawet Gadu Gadu nie może im się oprzeć :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Mikołaj</title>
		<link>http://ja.rafi.pl/2006/11/22/o-zalobie-narodowej/comment-page-1/#comment-13131</link>
		<dc:creator>Mikołaj</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 25 Nov 2006 10:01:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ja.rafi.pl/2006/11/22/o-zalobie-narodowej/#comment-13131</guid>
		<description>&lt;strong&gt;nika_blue&lt;/strong&gt;
&lt;blockquote&gt;Jednak media odpowiadają na zapotrzebowanie społeczne. Nie wierzę w to że Lis odwołuje program, a TVN 24 Szkło kontaktowe, ignorując potrzeby widzów.&lt;/blockquote&gt; 
Błąd w założeniach. Nikt nie wie, jakie tak naprawdę jest zapotrzebowanie społeczne, więc owo &lt;em&gt;zapotrzebowanie&lt;/em&gt; jest ustalane przez władze TV. To one decydują, żeby przerwać normalny program i zacząć robić szopkę medialną.

&lt;blockquote&gt;Programy informacyjne prześcigają się, bo wiedzą, że ktoś to obejrzy. Bo ktoś to chce obejrzeć.&lt;/blockquote&gt;
Obejrzy, bo nie będzie miał wyjścia. Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś o świecie, to odpalasz jakiś program informacyjny. To TV decyduje, czy zobaczysz coś normalnego, czy wyłącznie informacje z kopalni. I nie ma znaczenia, że cały kraj poza Śląskiem będzie chciał obejrzeć normalne wiadomości -- nie mają wyboru...

&lt;blockquote&gt;Jeśli dziennikarze z kamerą biegną na miejsce wypadku by nakręcić widok zabitego motocyklisty i kałuży krwi to dlatego, że widz takich informacji szuka. Nie wiem jaki widz.&lt;/blockquote&gt;
Żaden? Wczoraj w którymś z programów była mowa o eksporcie polskiego mięsa do Rosji. Zamiast pokazania smakowitych wędlin, pokazano sceny z rzeźni i to średnio miłe dla oka. Jestem przekonany, że idioci którzy to przygotowali i zatwierdzili, uważają to za doskonały dobór materiału zdjęciowego. Oni też pokażą ludzi skaczących w desperacji z WTC czy konającą ofiarę zamachu bombowego, której urwało kończyny...

&lt;blockquote&gt;Ale nawet jeśli RAFI uznamy, że każdy decyduje o swoim losie, to przecież ktoś jednak musi być górnikiem. Potrzeba węgla nie wyparuje.&lt;/blockquote&gt;
Ależ oczywiście, ktoś musi być górnikiem i węgla będziemy potrzebować jeszcze przez lata. Sęk w tym, że nie ma sensu robienie z tego martyrologii -- to zawód, jak każdy inny...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><strong>nika_blue</strong></p>
<blockquote><p>Jednak media odpowiadają na zapotrzebowanie społeczne. Nie wierzę w to że Lis odwołuje program, a TVN 24 Szkło kontaktowe, ignorując potrzeby widzów.</p></blockquote>
<p>Błąd w założeniach. Nikt nie wie, jakie tak naprawdę jest zapotrzebowanie społeczne, więc owo <em>zapotrzebowanie</em> jest ustalane przez władze TV. To one decydują, żeby przerwać normalny program i zacząć robić szopkę medialną.</p>
<blockquote><p>Programy informacyjne prześcigają się, bo wiedzą, że ktoś to obejrzy. Bo ktoś to chce obejrzeć.</p></blockquote>
<p>Obejrzy, bo nie będzie miał wyjścia. Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś o świecie, to odpalasz jakiś program informacyjny. To TV decyduje, czy zobaczysz coś normalnego, czy wyłącznie informacje z kopalni. I nie ma znaczenia, że cały kraj poza Śląskiem będzie chciał obejrzeć normalne wiadomości &#8212; nie mają wyboru&#8230;</p>
<blockquote><p>Jeśli dziennikarze z kamerą biegną na miejsce wypadku by nakręcić widok zabitego motocyklisty i kałuży krwi to dlatego, że widz takich informacji szuka. Nie wiem jaki widz.</p></blockquote>
<p>Żaden? Wczoraj w którymś z programów była mowa o eksporcie polskiego mięsa do Rosji. Zamiast pokazania smakowitych wędlin, pokazano sceny z rzeźni i to średnio miłe dla oka. Jestem przekonany, że idioci którzy to przygotowali i zatwierdzili, uważają to za doskonały dobór materiału zdjęciowego. Oni też pokażą ludzi skaczących w desperacji z WTC czy konającą ofiarę zamachu bombowego, której urwało kończyny&#8230;</p>
<blockquote><p>Ale nawet jeśli RAFI uznamy, że każdy decyduje o swoim losie, to przecież ktoś jednak musi być górnikiem. Potrzeba węgla nie wyparuje.</p></blockquote>
<p>Ależ oczywiście, ktoś musi być górnikiem i węgla będziemy potrzebować jeszcze przez lata. Sęk w tym, że nie ma sensu robienie z tego martyrologii &#8212; to zawód, jak każdy inny&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: lewin</title>
		<link>http://ja.rafi.pl/2006/11/22/o-zalobie-narodowej/comment-page-1/#comment-13130</link>
		<dc:creator>lewin</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 25 Nov 2006 09:47:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ja.rafi.pl/2006/11/22/o-zalobie-narodowej/#comment-13130</guid>
		<description>Polecam uwadze artykuł &lt;a href=&quot;http://www.pardon.pl/artykul/302/zalobna_spirala_absurdu&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;&lt;b&gt;Pardon&lt;/b&gt; - Żałobna spirala absurdu&lt;/a&gt;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Polecam uwadze artykuł <a href="http://www.pardon.pl/artykul/302/zalobna_spirala_absurdu" rel="nofollow"><b>Pardon</b> &#8211; Żałobna spirala absurdu</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: johny</title>
		<link>http://ja.rafi.pl/2006/11/22/o-zalobie-narodowej/comment-page-1/#comment-13128</link>
		<dc:creator>johny</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 25 Nov 2006 09:31:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ja.rafi.pl/2006/11/22/o-zalobie-narodowej/#comment-13128</guid>
		<description>&quot;Także dlatego, że szef wysłał ich na dół po maszyny.&quot;

Takie argumenty mnie dobijają, ten sprzęt jest wart, jak podają dzienniki, 70 mln, żadna firma nie może sobie pozwolić takei straty, przecież szefowie nie posłali ich na pewną śmierć, tylko był to wypadek przy pracy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;Także dlatego, że szef wysłał ich na dół po maszyny.&#8221;</p>
<p>Takie argumenty mnie dobijają, ten sprzęt jest wart, jak podają dzienniki, 70 mln, żadna firma nie może sobie pozwolić takei straty, przecież szefowie nie posłali ich na pewną śmierć, tylko był to wypadek przy pracy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: RAFi</title>
		<link>http://ja.rafi.pl/2006/11/22/o-zalobie-narodowej/comment-page-1/#comment-13120</link>
		<dc:creator>RAFi</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 25 Nov 2006 03:44:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ja.rafi.pl/2006/11/22/o-zalobie-narodowej/#comment-13120</guid>
		<description>&lt;b&gt;nika_blue&lt;/b&gt; nie twierdzę, że nie masz racji. I cenię sobie Twoje zdanie, jak każdego, kto wnosi coś do dyskusji swoimi komentarzami.

p.s. A tak apropos &lt;a href=&quot;http://ja.rafi.pl/2006/11/22/o-zalobie-narodowej/#comment-13095&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;wywołałem czarne słoneczko&lt;/a&gt; gadu-gadu:
&lt;br /&gt;
&lt;img src=&quot;http://ja.rafi.pl/wp-content/uploads/2006/11/20061125_logo_gg_main.gif&quot;&gt;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><b>nika_blue</b> nie twierdzę, że nie masz racji. I cenię sobie Twoje zdanie, jak każdego, kto wnosi coś do dyskusji swoimi komentarzami.</p>
<p>p.s. A tak apropos <a href="http://ja.rafi.pl/2006/11/22/o-zalobie-narodowej/#comment-13095" rel="nofollow">wywołałem czarne słoneczko</a> gadu-gadu:<br />
<br />
<img src="http://ja.rafi.pl/wp-content/uploads/2006/11/20061125_logo_gg_main.gif"/></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: nika_blue</title>
		<link>http://ja.rafi.pl/2006/11/22/o-zalobie-narodowej/comment-page-1/#comment-13118</link>
		<dc:creator>nika_blue</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 25 Nov 2006 03:20:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ja.rafi.pl/2006/11/22/o-zalobie-narodowej/#comment-13118</guid>
		<description>Oj Rafi... ale nie mogę tak po kobiecemu nie pomyśleć o wydobywaniu węgla m.in. w Czechach (coś mi się jeszcze Chiny kojarzą ale nie wiem czy te dzwony w związku z tematem)... dobrze dobrze mogłam nie mieć racji...  Milknę już z pokorą.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Oj Rafi&#8230; ale nie mogę tak po kobiecemu nie pomyśleć o wydobywaniu węgla m.in. w Czechach (coś mi się jeszcze Chiny kojarzą ale nie wiem czy te dzwony w związku z tematem)&#8230; dobrze dobrze mogłam nie mieć racji&#8230;  Milknę już z pokorą.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: RAFi</title>
		<link>http://ja.rafi.pl/2006/11/22/o-zalobie-narodowej/comment-page-1/#comment-13116</link>
		<dc:creator>RAFi</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 25 Nov 2006 03:02:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ja.rafi.pl/2006/11/22/o-zalobie-narodowej/#comment-13116</guid>
		<description>&lt;b&gt;nika_blue:&lt;/b&gt;
Polska importuje węgiel z innych krajów (m.in. Czech). Raz, że obowiązują podpisane hen hen temu umowy, a dwa jest to bardziej opłacalne. Zatem nie wiem, po kiego grzyba u nas węgiel się wydobywa skoro jest to nieopłacalne przede wszystkim za sprawą szkodników-górników i związków zawodowych ciągle pierdzących w taborety.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><b>nika_blue:</b><br />
Polska importuje węgiel z innych krajów (m.in. Czech). Raz, że obowiązują podpisane hen hen temu umowy, a dwa jest to bardziej opłacalne. Zatem nie wiem, po kiego grzyba u nas węgiel się wydobywa skoro jest to nieopłacalne przede wszystkim za sprawą szkodników-górników i związków zawodowych ciągle pierdzących w taborety.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: nika_blue</title>
		<link>http://ja.rafi.pl/2006/11/22/o-zalobie-narodowej/comment-page-1/#comment-13111</link>
		<dc:creator>nika_blue</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 25 Nov 2006 01:52:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ja.rafi.pl/2006/11/22/o-zalobie-narodowej/#comment-13111</guid>
		<description>Napisaliście chyba już wszystko. Media prześcigają się w tym szaleństwie. Licytują się na wywiady (włącznie z wywiadami z panem Czesiem, który mieszka na tej samej ulicy co zabity górnik i pamieta go jak tamten był jeszcze mały). Jednak media odpowiadają na zapotrzebowanie społeczne. Nie wierzę w to że Lis odwołuje program, a TVN 24 Szkło kontaktowe, ignorując potrzeby widzów. Programy informacyjne prześcigają się, bo wiedzą, że ktoś to obejrzy. Bo ktoś to chce obejrzeć. Jeśli dziennikarze z kamerą biegną na miejsce wypadku by nakręcić widok zabitego motocyklisty i kałuży krwi to dlatego, że widz takich informacji szuka. Nie wiem jaki widz. 

Jestem Kujawianką o wielkiej słabości do Śląska. Uważam śmierć górników za wielką tragedię. Także dlatego, że szef wysłał ich na dół po maszyny. Zaryzykował ich życie z pazerności. Owszem, wielu z Was ma rację, zawód górnika primo wiąże się z ryzykiem, secundo z pewnością nie jest najniebezpieczniejszym zawodem świata. Ale nawet jeśli RAFI uznamy, że każdy decyduje o swoim losie, to przecież ktoś jednak musi być górnikiem. Potrzeba węgla nie wyparuje. Szanuję ich za ciężką pracę. Szanuję każdego człowieka który wykonuje trudne lub niewdzięczne zajecie. Zajęcie, które oceniam z cieplutkiej perspektywy biurka nauczyciela akademickiego.

Choć oczywiście z akcją medialną i szajbą, która ogarnęła sporo ludzi nie pogodzę się. I gdybym to ja była jakoś emocjonalnie zwiazana z ofiarami i ich rodzinami, to nie chciałabym na każdym kanale oglądać tego co nam media serwują. Żyjemy w opętanym kraju, bo bywami opętani.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Napisaliście chyba już wszystko. Media prześcigają się w tym szaleństwie. Licytują się na wywiady (włącznie z wywiadami z panem Czesiem, który mieszka na tej samej ulicy co zabity górnik i pamieta go jak tamten był jeszcze mały). Jednak media odpowiadają na zapotrzebowanie społeczne. Nie wierzę w to że Lis odwołuje program, a TVN 24 Szkło kontaktowe, ignorując potrzeby widzów. Programy informacyjne prześcigają się, bo wiedzą, że ktoś to obejrzy. Bo ktoś to chce obejrzeć. Jeśli dziennikarze z kamerą biegną na miejsce wypadku by nakręcić widok zabitego motocyklisty i kałuży krwi to dlatego, że widz takich informacji szuka. Nie wiem jaki widz. </p>
<p>Jestem Kujawianką o wielkiej słabości do Śląska. Uważam śmierć górników za wielką tragedię. Także dlatego, że szef wysłał ich na dół po maszyny. Zaryzykował ich życie z pazerności. Owszem, wielu z Was ma rację, zawód górnika primo wiąże się z ryzykiem, secundo z pewnością nie jest najniebezpieczniejszym zawodem świata. Ale nawet jeśli RAFI uznamy, że każdy decyduje o swoim losie, to przecież ktoś jednak musi być górnikiem. Potrzeba węgla nie wyparuje. Szanuję ich za ciężką pracę. Szanuję każdego człowieka który wykonuje trudne lub niewdzięczne zajecie. Zajęcie, które oceniam z cieplutkiej perspektywy biurka nauczyciela akademickiego.</p>
<p>Choć oczywiście z akcją medialną i szajbą, która ogarnęła sporo ludzi nie pogodzę się. I gdybym to ja była jakoś emocjonalnie zwiazana z ofiarami i ich rodzinami, to nie chciałabym na każdym kanale oglądać tego co nam media serwują. Żyjemy w opętanym kraju, bo bywami opętani.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: wzs</title>
		<link>http://ja.rafi.pl/2006/11/22/o-zalobie-narodowej/comment-page-1/#comment-13099</link>
		<dc:creator>wzs</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 24 Nov 2006 18:34:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ja.rafi.pl/2006/11/22/o-zalobie-narodowej/#comment-13099</guid>
		<description>Mi już słów brak... 
Wy się tu produkujecie  &lt;a href=&quot;http://wzs.jogger.pl/2006/11/24/zaloba&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;a ja swoje...&lt;/a&gt;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mi już słów brak&#8230;<br />
Wy się tu produkujecie  <a href="http://wzs.jogger.pl/2006/11/24/zaloba" rel="nofollow">a ja swoje&#8230;</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: RAFi</title>
		<link>http://ja.rafi.pl/2006/11/22/o-zalobie-narodowej/comment-page-1/#comment-13095</link>
		<dc:creator>RAFi</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 24 Nov 2006 17:03:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ja.rafi.pl/2006/11/22/o-zalobie-narodowej/#comment-13095</guid>
		<description>Widziałem u jednego z providerów czarną wstążeczkę. Śmiech. Brakowało jeszcze czarnego słoneczka gadu-gadu na znak żałoby.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Widziałem u jednego z providerów czarną wstążeczkę. Śmiech. Brakowało jeszcze czarnego słoneczka gadu-gadu na znak żałoby.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: tomzel</title>
		<link>http://ja.rafi.pl/2006/11/22/o-zalobie-narodowej/comment-page-1/#comment-13092</link>
		<dc:creator>tomzel</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 24 Nov 2006 15:29:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ja.rafi.pl/2006/11/22/o-zalobie-narodowej/#comment-13092</guid>
		<description>co do samego faktu zaloby juz duzo zostalo powiedziane

jedno slowo nt. witryn internetowych
to, ze portale wbijaja sie w trend czarnobialych placzow to jeszcze w jakis sposob &quot;rozumie&quot;, ale zeby zmieniac w taki sposob (z obowiazkowa wstazeczka) aplikacje online&#039;owa obslugi konta?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>co do samego faktu zaloby juz duzo zostalo powiedziane</p>
<p>jedno slowo nt. witryn internetowych<br />
to, ze portale wbijaja sie w trend czarnobialych placzow to jeszcze w jakis sposob &#8220;rozumie&#8221;, ale zeby zmieniac w taki sposob (z obowiazkowa wstazeczka) aplikacje online&#8217;owa obslugi konta?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Mikołaj</title>
		<link>http://ja.rafi.pl/2006/11/22/o-zalobie-narodowej/comment-page-1/#comment-13079</link>
		<dc:creator>Mikołaj</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 24 Nov 2006 10:57:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ja.rafi.pl/2006/11/22/o-zalobie-narodowej/#comment-13079</guid>
		<description>&lt;strong&gt;@ Krzyżak&lt;/strong&gt;
Nie przesadzasz trochę?

&lt;blockquote&gt;Wracając wspomnieniami do zjazdu na poziom 900 metrów nabieram szacunku dla tych ludzi. Ludzie pracujący w najwyzszym budynku w Polsce wchodzą co najwyżej na 180 metrów- górnicy zjeżdzają na prawie 5 razy tyle. W półmroku, ogromnej temperaturze i przy dużej wilgotności (dodam, że tlenu tam jest mało) naprawde praca jest niezwykle trudna.&lt;/blockquote&gt;
Fajnie, tylko że taka licytacja nie ma sensu, bo każdy zawód ma jasne i ciemne strony, w każdym masz sytuacje generujące szacunek etc.
Facet, który pracuje przy budowie 250-metrowego wieżowca odpowie, że górnik ma gorąco, wilgotno i duszno, ale za to nie może się spierniczyć z dużej wysokości, bo ciągle ma grunt pod nogami. Doda też, że u niego latem też jest gorąco, wilgotno w czasie deszczu, a generalnie się ciężko oddycha, bo ciągle wiatr wieje. Jestem też przekonany, że po wizycie na dachu konstruowanego właśnie budynku też zacząłbyś mieć spory szacunek do pracujących na wysokościach.
Rolnik odpowie, że musi zebrać zboże w kilka dni, bo potem będzie wysuszone, albo deszcz je zaleje. Doda też, że za marną kasę pracuje w czasie żniw po 18h na dobę. Po tygodniu robót w polu też byś nabrał szacunku do zbierających zboże.
Żołnierz stwierdzi, że za gównianą kasę jeździ na wojnie nieopancerzonym Honkerem, bo się paru dupkom z MON wydaje, że jak mu nie dadzą czołgów i transporterów opancerzonych, to wojna zmieni się w &quot;misję stabilizacyjną&quot;. Wystarczyłby jeden patrol w Iraku na tym nieopancerzonym złomie, żebyś docenił i ich pracę...

&lt;blockquote&gt;Tekst, że niektórzy wcale nie muszą być górnikami dowodzi, że siedzisz w ciepłym mieszkanku z dala od Śląska i nie rozumiesz tutejszej sytuacji. Większość osób zatrudnionych w górnictwie (nie mówię tu o wyższej kadrze) nie znajdzie pracy nigdzie indziej…&lt;/blockquote&gt;
O prządkach w Łodzi mówiono to samo, podobnie jak o pracownikach byłych PGR-ów. Jednak niektórzy z nich potrafili przeskoczyć polską niemożność, zakasali rękawy i zaczęli coś robić. Sytuacja Śląska nie jest jakaś nadzwyczajna, w każdym regionie kraju są jakieś zakłady dające pracę wiosce / miastu / gminie. Nie ma jednak obowiązku pracy akurat tam, można pracować gdzie indziej. Można też przeprowadzić się w inny rejon kraju czy nawet świata. Tak naprawdę to kwestia własnych wyborów, a nie jakiejś mitycznej i niezrozumiałej dla innych sytuacji Śląska.

&lt;blockquote&gt;Wyśmiewacie, ironizujecie na temat zawodu górnika&lt;/blockquote&gt;
O przepraszam...
Mnie wkurza Kult Górnika&#8482; i wciskanie kitu, że to jakiś nadzwyczajny zawód, wręcz posłannictwo. To jeden z wielu zawodów w Polsce -- trudny i niebezpieczny, ale wcale nie najtrudniejszy i wcale nie najbardziej niebezpieczny. Jeden z wielu...

&lt;blockquote&gt;cóż- dla mnie to wielka tragedia- nie zawsze ilość ofiar jest wyznacznikiem rozmiaru tragedii- bo możnaby się tu licytować, czy wypadek autokaru z licealistami był większą tragedią, czy może samobójstwo 14 latki- dodam tylko, że wtorkowy wypadek jest natragiczniejszym wypadkiem w historii Polskiego górnictwa od 27 lat.&lt;/blockquote&gt;
Widzisz, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Dla rodziców tej 14-latki jej śmierć była wielką tragedią, z pewnością jedną z największych w życiu. Dla mnie śmierć górników jest przykrym wydarzeniem, ale nie bardziej przykrym, niż statystyczny tydzień na polskich drogach, gdy średnio ginie 4x tyle osób.

Piszesz, że ten wypadek jest najtragiczniejszym w historii górnictwa od 27 lat. Pewnie tak, ale śmierć 12 licealistów z Białegostoku była najtragiczniejszym wydarzeniem w historii polskiego szkolnictwa od czort wie, jak dawna. Zderzenie pociągów w Reptowie w 1997 roku i śmierć 12 osób było najtragiczniejszym w historii kolejnictwa od 1990 roku, gdy w Ursusie zginęło 16 osób. Takich historii jest sporo w kategorii &lt;a href=&quot;http://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Katastrofy_w_Polsce&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;katastrofy w Polsce&lt;/a&gt; na Wikipedii i licytowanie się liczbą ofiar nie ma większego sensu.

&lt;blockquote&gt;&lt;em&gt;Śląsk to taka sama Polska jak w pozostałych rejonach.&lt;/em&gt;

w odniesieniu do tej sprawy to kłóciłbym się- parenaście lat temu na KWK Pstrowski było zatrudnionych afair 19 tyś ludzi- powiedz mi ile zakładów pracy skupia w jednym miejscu taką rzeszę ludzi (a to nie wszystko- bo nie liczę ile ludzi znalazło zatrudnienie wokół kopalni- a to podwóz ludzi, a to jakiś pub dla górników wracajacych z szychty, a to restauracja ….).&lt;/blockquote&gt;
Zastanów się, jaki w tej kopalni był przerost zatrudnienia. Bo przecież przerosty zatrudnienia są i teraz, zaś kilkanaście lat temu były jeszcze większe. A co do zakładów pracy... nie wielkość się liczy, ale proporcje w stosunku do liczby mieszkańców, jeśli już się bawimy statystykami. I obawiam się, że w wiosce liczącej 1000 osób zakład pracy dający zatrudnienie 50 ludziom to coś więcej, niż 19-tysięczny zakład w bodaj 4-milionowej aglomeracji...

I zgadzam się w pełni z RAFim -- mobilność w Polsce jest mało popularna. Oczywiście rozumiem osoby po 40-stce, z dziećmi, spłacanym kredytem za mieszkanie etc. -- im ciężko się ruszyć, choć to też nie jest rzecz niewykonalna. Ale od kilkunastu lat mamy zmiany ustrojowe i osoby urodzone w latach 80-tych mogą dokonać świadomego wyboru i wyjechać ze Śląska. Skoro w poszukiwaniu swojego miejsca w życiu po całym kraju co roku krążą setki tysięcy osób, to czemu nagle Śląsk miałby być wyjątkiem?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><strong>@ Krzyżak</strong><br />
Nie przesadzasz trochę?</p>
<blockquote><p>Wracając wspomnieniami do zjazdu na poziom 900 metrów nabieram szacunku dla tych ludzi. Ludzie pracujący w najwyzszym budynku w Polsce wchodzą co najwyżej na 180 metrów- górnicy zjeżdzają na prawie 5 razy tyle. W półmroku, ogromnej temperaturze i przy dużej wilgotności (dodam, że tlenu tam jest mało) naprawde praca jest niezwykle trudna.</p></blockquote>
<p>Fajnie, tylko że taka licytacja nie ma sensu, bo każdy zawód ma jasne i ciemne strony, w każdym masz sytuacje generujące szacunek etc.<br />
Facet, który pracuje przy budowie 250-metrowego wieżowca odpowie, że górnik ma gorąco, wilgotno i duszno, ale za to nie może się spierniczyć z dużej wysokości, bo ciągle ma grunt pod nogami. Doda też, że u niego latem też jest gorąco, wilgotno w czasie deszczu, a generalnie się ciężko oddycha, bo ciągle wiatr wieje. Jestem też przekonany, że po wizycie na dachu konstruowanego właśnie budynku też zacząłbyś mieć spory szacunek do pracujących na wysokościach.<br />
Rolnik odpowie, że musi zebrać zboże w kilka dni, bo potem będzie wysuszone, albo deszcz je zaleje. Doda też, że za marną kasę pracuje w czasie żniw po 18h na dobę. Po tygodniu robót w polu też byś nabrał szacunku do zbierających zboże.<br />
Żołnierz stwierdzi, że za gównianą kasę jeździ na wojnie nieopancerzonym Honkerem, bo się paru dupkom z MON wydaje, że jak mu nie dadzą czołgów i transporterów opancerzonych, to wojna zmieni się w &#8220;misję stabilizacyjną&#8221;. Wystarczyłby jeden patrol w Iraku na tym nieopancerzonym złomie, żebyś docenił i ich pracę&#8230;</p>
<blockquote><p>Tekst, że niektórzy wcale nie muszą być górnikami dowodzi, że siedzisz w ciepłym mieszkanku z dala od Śląska i nie rozumiesz tutejszej sytuacji. Większość osób zatrudnionych w górnictwie (nie mówię tu o wyższej kadrze) nie znajdzie pracy nigdzie indziej…</p></blockquote>
<p>O prządkach w Łodzi mówiono to samo, podobnie jak o pracownikach byłych PGR-ów. Jednak niektórzy z nich potrafili przeskoczyć polską niemożność, zakasali rękawy i zaczęli coś robić. Sytuacja Śląska nie jest jakaś nadzwyczajna, w każdym regionie kraju są jakieś zakłady dające pracę wiosce / miastu / gminie. Nie ma jednak obowiązku pracy akurat tam, można pracować gdzie indziej. Można też przeprowadzić się w inny rejon kraju czy nawet świata. Tak naprawdę to kwestia własnych wyborów, a nie jakiejś mitycznej i niezrozumiałej dla innych sytuacji Śląska.</p>
<blockquote><p>Wyśmiewacie, ironizujecie na temat zawodu górnika</p></blockquote>
<p>O przepraszam&#8230;<br />
Mnie wkurza Kult Górnika&trade; i wciskanie kitu, że to jakiś nadzwyczajny zawód, wręcz posłannictwo. To jeden z wielu zawodów w Polsce &#8212; trudny i niebezpieczny, ale wcale nie najtrudniejszy i wcale nie najbardziej niebezpieczny. Jeden z wielu&#8230;</p>
<blockquote><p>cóż- dla mnie to wielka tragedia- nie zawsze ilość ofiar jest wyznacznikiem rozmiaru tragedii- bo możnaby się tu licytować, czy wypadek autokaru z licealistami był większą tragedią, czy może samobójstwo 14 latki- dodam tylko, że wtorkowy wypadek jest natragiczniejszym wypadkiem w historii Polskiego górnictwa od 27 lat.</p></blockquote>
<p>Widzisz, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Dla rodziców tej 14-latki jej śmierć była wielką tragedią, z pewnością jedną z największych w życiu. Dla mnie śmierć górników jest przykrym wydarzeniem, ale nie bardziej przykrym, niż statystyczny tydzień na polskich drogach, gdy średnio ginie 4x tyle osób.</p>
<p>Piszesz, że ten wypadek jest najtragiczniejszym w historii górnictwa od 27 lat. Pewnie tak, ale śmierć 12 licealistów z Białegostoku była najtragiczniejszym wydarzeniem w historii polskiego szkolnictwa od czort wie, jak dawna. Zderzenie pociągów w Reptowie w 1997 roku i śmierć 12 osób było najtragiczniejszym w historii kolejnictwa od 1990 roku, gdy w Ursusie zginęło 16 osób. Takich historii jest sporo w kategorii <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Katastrofy_w_Polsce" rel="nofollow">katastrofy w Polsce</a> na Wikipedii i licytowanie się liczbą ofiar nie ma większego sensu.</p>
<blockquote><p><em>Śląsk to taka sama Polska jak w pozostałych rejonach.</em></p>
<p>w odniesieniu do tej sprawy to kłóciłbym się- parenaście lat temu na KWK Pstrowski było zatrudnionych afair 19 tyś ludzi- powiedz mi ile zakładów pracy skupia w jednym miejscu taką rzeszę ludzi (a to nie wszystko- bo nie liczę ile ludzi znalazło zatrudnienie wokół kopalni- a to podwóz ludzi, a to jakiś pub dla górników wracajacych z szychty, a to restauracja ….).</p></blockquote>
<p>Zastanów się, jaki w tej kopalni był przerost zatrudnienia. Bo przecież przerosty zatrudnienia są i teraz, zaś kilkanaście lat temu były jeszcze większe. A co do zakładów pracy&#8230; nie wielkość się liczy, ale proporcje w stosunku do liczby mieszkańców, jeśli już się bawimy statystykami. I obawiam się, że w wiosce liczącej 1000 osób zakład pracy dający zatrudnienie 50 ludziom to coś więcej, niż 19-tysięczny zakład w bodaj 4-milionowej aglomeracji&#8230;</p>
<p>I zgadzam się w pełni z RAFim &#8212; mobilność w Polsce jest mało popularna. Oczywiście rozumiem osoby po 40-stce, z dziećmi, spłacanym kredytem za mieszkanie etc. &#8212; im ciężko się ruszyć, choć to też nie jest rzecz niewykonalna. Ale od kilkunastu lat mamy zmiany ustrojowe i osoby urodzone w latach 80-tych mogą dokonać świadomego wyboru i wyjechać ze Śląska. Skoro w poszukiwaniu swojego miejsca w życiu po całym kraju co roku krążą setki tysięcy osób, to czemu nagle Śląsk miałby być wyjątkiem?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: rek</title>
		<link>http://ja.rafi.pl/2006/11/22/o-zalobie-narodowej/comment-page-1/#comment-13066</link>
		<dc:creator>rek</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 24 Nov 2006 00:10:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ja.rafi.pl/2006/11/22/o-zalobie-narodowej/#comment-13066</guid>
		<description>Pamietajcie co powiem :) Z kasą dla rodzin ofiar tej tragedii bedą problemy, ciekawe ilu  tych co tak ochoczo rozdawali pieniądze wywiąże się z obietnic ?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Pamietajcie co powiem :) Z kasą dla rodzin ofiar tej tragedii bedą problemy, ciekawe ilu  tych co tak ochoczo rozdawali pieniądze wywiąże się z obietnic ?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: RAFi</title>
		<link>http://ja.rafi.pl/2006/11/22/o-zalobie-narodowej/comment-page-1/#comment-13062</link>
		<dc:creator>RAFi</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 23 Nov 2006 22:46:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ja.rafi.pl/2006/11/22/o-zalobie-narodowej/#comment-13062</guid>
		<description>&lt;b&gt;Stary znajomy:&lt;/b&gt; a tak w ogóle to o co Ci chodzi? Jakieś żale? Troski i zmartwienia? To zły adres dostałeś.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><b>Stary znajomy:</b> a tak w ogóle to o co Ci chodzi? Jakieś żale? Troski i zmartwienia? To zły adres dostałeś.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Damian Milczarek</title>
		<link>http://ja.rafi.pl/2006/11/22/o-zalobie-narodowej/comment-page-1/#comment-13054</link>
		<dc:creator>Damian Milczarek</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 23 Nov 2006 21:34:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ja.rafi.pl/2006/11/22/o-zalobie-narodowej/#comment-13054</guid>
		<description>Fuck... 
Nie wiem ilu zagląda tu poznaniaków, ale w ten weekend miała się odbyć duża impreza poświęcona grom i ogólnie fajnej cyber-rozrywce: Poznań Game Arena. Organizatorzy podjęli trudną decyzję o nie odwoływaniu eventu, ale większość wystawców - oraz ! - o zgrozo dziennikarzy (w tym CDA) odwołało swoje przybycie. Oczywiście wydali stosowne oświadczenia, że w związku z tragedią łączą się w bólu bla bla. Dżyzyz. :&#124;

Więcej - jeśli mogę - tutaj &lt;a href=&quot;http://www.zalogag.pl/article.php/525/6165/informacja/Tydzien-z-PGA-dzien-czwarty.html&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;KLIK&lt;/a&gt;

</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Fuck&#8230;<br />
Nie wiem ilu zagląda tu poznaniaków, ale w ten weekend miała się odbyć duża impreza poświęcona grom i ogólnie fajnej cyber-rozrywce: Poznań Game Arena. Organizatorzy podjęli trudną decyzję o nie odwoływaniu eventu, ale większość wystawców &#8211; oraz ! &#8211; o zgrozo dziennikarzy (w tym CDA) odwołało swoje przybycie. Oczywiście wydali stosowne oświadczenia, że w związku z tragedią łączą się w bólu bla bla. Dżyzyz. :|</p>
<p>Więcej &#8211; jeśli mogę &#8211; tutaj <a href="http://www.zalogag.pl/article.php/525/6165/informacja/Tydzien-z-PGA-dzien-czwarty.html" rel="nofollow">KLIK</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: vermin</title>
		<link>http://ja.rafi.pl/2006/11/22/o-zalobie-narodowej/comment-page-1/#comment-13051</link>
		<dc:creator>vermin</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 23 Nov 2006 20:33:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ja.rafi.pl/2006/11/22/o-zalobie-narodowej/#comment-13051</guid>
		<description>Poprzedni komentarz z powodu przegrzania rozemocjowanego umysłu jakqś tak niezbyt gramatycznie mi wyszedł i z pewnością zbyt wiele w nim powtórek jednego wyrazu, niemniej mam nadzieję, że wyraziłem to co myślę o środkach przekazu zrozumiale.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Poprzedni komentarz z powodu przegrzania rozemocjowanego umysłu jakqś tak niezbyt gramatycznie mi wyszedł i z pewnością zbyt wiele w nim powtórek jednego wyrazu, niemniej mam nadzieję, że wyraziłem to co myślę o środkach przekazu zrozumiale.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: endryou</title>
		<link>http://ja.rafi.pl/2006/11/22/o-zalobie-narodowej/comment-page-1/#comment-13050</link>
		<dc:creator>endryou</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 23 Nov 2006 20:32:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ja.rafi.pl/2006/11/22/o-zalobie-narodowej/#comment-13050</guid>
		<description>&lt;blockquote&gt;Ten cały polski katolicyzm na pokaz … żałosny jest.&lt;/blockquote&gt; Najdobitniejszym dla mnie tego przykładem było najpierw &quot;pojednanie&quot; kibiców piłkarskich w ramach uczczenia śmierci Jana Pawła II i późniejsza wielka rozróba. 
Polacy są niestety bardzo stadni, a przy tym bezrefleksyjni. Szczerze mówiąc, to trudno się dziwić skoro zewsząd atakują newsy o tragedii. Brakuje wtedy miejsca na porządne zastanowienie się, co to wszystko oznacza dla mnie samego.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p>Ten cały polski katolicyzm na pokaz … żałosny jest.</p></blockquote>
<p> Najdobitniejszym dla mnie tego przykładem było najpierw &#8220;pojednanie&#8221; kibiców piłkarskich w ramach uczczenia śmierci Jana Pawła II i późniejsza wielka rozróba.<br />
Polacy są niestety bardzo stadni, a przy tym bezrefleksyjni. Szczerze mówiąc, to trudno się dziwić skoro zewsząd atakują newsy o tragedii. Brakuje wtedy miejsca na porządne zastanowienie się, co to wszystko oznacza dla mnie samego.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: vermin</title>
		<link>http://ja.rafi.pl/2006/11/22/o-zalobie-narodowej/comment-page-1/#comment-13049</link>
		<dc:creator>vermin</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 23 Nov 2006 20:26:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ja.rafi.pl/2006/11/22/o-zalobie-narodowej/#comment-13049</guid>
		<description>Rafi - zgadzam się co do polskiego fałszywego katolicyzmu, który pozwala babciom czytające w kolejce &quot;nasze ścierwo codzienne&quot;, znaczy przepraszam - &quot;Nasz Dzienniek&quot; jednocześnie obrabiać d..ę tysiącu osób i kłócić sie z bardziej potrzebującymi a mającymi np. mniej czasu. Zgadzam się co do przywilejów górniczych - chociaż już co do kwestii przenosin i takich tam to bym dyskutował, bo psychika ludzka nie zawsze pozwala na takie łatwe przenosiny, szczególnie, że pewnych drzewa na nowym gruncie sie nigdy nie przyjmują. 
Dla mnie zresztą fakt użycia górników w tej medialnej nagonce, (których manifestacji w WW nie trawię), jest przypadkowy. Mnie bardziej wku..a pełną zajętość mediów tematem, który nikogo poza rodzinami i ich bliskimi nie powinien za bardzo obchodzić - bo śmierć jest bardzo intymnym przezyciem i MOGĘ chcieć się nią podzielić, ale nie muszę.
Ale cóż - nasze media potrafią zasłaniać twarz przestepcy i nie podawac jego nazwiska jednocześnie spokojnie żonglując wizerunkami i danymi ludzi, którzy coś w jakiejś sprawie powiedzieli - a może nie chcieli być wymienieni z imienia i nazwiska w publicznym medium. Żałosne to żerowanie medialnych sępów jest.
A najgorsze w tym wszystkim to to, iż przenosi się ten szum do medium, którego uzywam na codzień, heh...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Rafi &#8211; zgadzam się co do polskiego fałszywego katolicyzmu, który pozwala babciom czytające w kolejce &#8220;nasze ścierwo codzienne&#8221;, znaczy przepraszam &#8211; &#8220;Nasz Dzienniek&#8221; jednocześnie obrabiać d..ę tysiącu osób i kłócić sie z bardziej potrzebującymi a mającymi np. mniej czasu. Zgadzam się co do przywilejów górniczych &#8211; chociaż już co do kwestii przenosin i takich tam to bym dyskutował, bo psychika ludzka nie zawsze pozwala na takie łatwe przenosiny, szczególnie, że pewnych drzewa na nowym gruncie sie nigdy nie przyjmują.<br />
Dla mnie zresztą fakt użycia górników w tej medialnej nagonce, (których manifestacji w WW nie trawię), jest przypadkowy. Mnie bardziej wku..a pełną zajętość mediów tematem, który nikogo poza rodzinami i ich bliskimi nie powinien za bardzo obchodzić &#8211; bo śmierć jest bardzo intymnym przezyciem i MOGĘ chcieć się nią podzielić, ale nie muszę.<br />
Ale cóż &#8211; nasze media potrafią zasłaniać twarz przestepcy i nie podawac jego nazwiska jednocześnie spokojnie żonglując wizerunkami i danymi ludzi, którzy coś w jakiejś sprawie powiedzieli &#8211; a może nie chcieli być wymienieni z imienia i nazwiska w publicznym medium. Żałosne to żerowanie medialnych sępów jest.<br />
A najgorsze w tym wszystkim to to, iż przenosi się ten szum do medium, którego uzywam na codzień, heh&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

