Palisz?
Tyle mówi się o tym, że palenie papierosów jest najczęstszą przyczyną chorób nowotworowych. Każda paczka skraca życie. Informuje ba, wręcz ostrzega przed tym Minister Zdrowia, który – już nie pamiętam jak dawno temu – wydał rozporządzenie etykietkowania paczek z fajkami informacjami o tym, że palenie szkodzi zdrowiu. Hasło nie docierało do ludzi to stworzono dobitniejsze, które wyraźnie mają mówić o tym, że palenie = rak.
Mało kto zwłaszcza wśród młodych ludzi przejmuje się zbędnymi stikerami na flip-topowej paczce. Stąd ja mam propozycję, by mówić jeszcze dosadniej.
Oto ona:
(oryginalne foto zakosiłem z Wikipedii)

Ilość komentarzy: 78
» Patrys
2006.11.11 - 22:04
Palę i będę palił, moje płuca, mój materiał genetyczny i moja sprawa, czy jestem podatny na raka czy nie. Jeśli jestem podatny, to mogę dostać raka od napoju Helleny albo od cheeseburgera z emceDonalca.
Bug off.
» RAFi
2006.11.11 - 22:08
Palisz wśród niepalących? Jeśli tak, to zatem nie tylko Twoje płuca.
p.s. Pijasz Hellenę? Wow, ziom. ;)
» Patrys
2006.11.11 - 22:12
Nie pijam oranżadek i nie palę tam, gdzie mnie nie chcą. Ale to chyba normalne, tak samo jak nie wchodzi się z boomboksem do kościoła.
» RAFi
2006.11.11 - 22:14
A mnie się marzy taki kościół w Polsce. Z boomboksem i chórem Gospel. Najlepiej w Poznaniu.
» shqvarny
2006.11.11 - 22:15
a Minister Zdrowia, kardiolog, też pali…
palenie zabija, powoduje impotencję (zawsze proszę o paczkę z innym napisem :P), myślisz RAFi że takie czy bardziej drastyczne napisy coś dają?
można zrobić konkurs na takie napisy, ale skuteczna to będzie dopiero cena papierosów, bo żaden minister finansów nie wpadł na pomysł by negocjować wydłużenie okresu przejściowego na dochodzenie stawki akcyzy do poziomu europejskiego. Marlboro za 12 zł w 2008 roku – to dopiero zniechęca :]
czy na rosyjskich paczkach są takie napisy? ;-)
» RAFi
2006.11.11 - 22:24
Na spirytusie importowanym przez granicę też nie ma. ;) Rosja to w ogóle inny świat. A i ceny zaporowe nie mogą być znowu zbyt wysokie, gdyż zdecydowanie przyczynią się do wzrostu obrotu na “czarnym rynku”.
» wzs
2006.11.11 - 22:31
Proponuję na masową skalę do każdego papierosa wrzucać kawałek paznokcia.
Podobno daje niezłe efekty.
» shqvarny
2006.11.11 - 22:31
a byłeś w takim Białymstoku, Lublinie czy nawet Olsztynie? ruski towar jest tam tak powszechny jak chińskie podkoszulki na całym świecie :]
czarny rynek będzie kwitł, bo większość ludzi nie przestanie palić. będzie paliła gorsze i tańsze (sam się do tej grupy nie zaliczam, bo moje delikatne gardło tylko pomarańczowe Pall Malle trawi)
mam wrażenie, że RAFiemu ktoś buchnął dymem w twarz, no chyba że faktycznie należysz do krucjaty, która chce np. papierosy ze zdjęć Johna Lennona usuwać :>
» RAFi
2006.11.11 - 22:37
Na raka z powodu fajek zmarł mój ojciec. Tak mi przyszło to wszystko na myśl, gdy niedawno odwiedzałem go na cmentarzu.
» rek
2006.11.11 - 22:54
Pale od 12 lat – debilny nałóg. Czy zmiana terści ostrzeżenia coś da ? wątpie – tu trzeba profilaktyki, trzeba o tym mówić co palenie potrzfi zrobić z człowiekiem.
Palenie to nie tylko rak, to też stanie sie niewolnikiem nałogu bez którego często nie można normalnie funcjonować, zabierzcie palczowi fajki na parę godzin i zobaczycie jak będzie sie zachowywał, mówie o palaczach palacych od 1 do 2 paczek dziennie
» PitMac
2006.11.11 - 23:14
No fakt kur..ski nałóg! Męczy mnie przeokrutnie,chciał bym rzucic to swinstwo ale nie daje rady.
Nie paliłem rok,i co,znowu poległem na całego przez jedno głupie zaciagniecie. Fajnie było nie palic,czuc smak zupełnie na nowo,nie smierdziec fajami.Ale jak mam znowu sie meczyc i przechodzic przez to wszystko to szlag mnie trafia.Sprawy nie ułatwia ,słaba wola,palące towarzystow no i przy imprezce może byc problem.Szczerze jako palacz ,powiem tak jezeli ktos probuje popalac niech to rzuci szybko w diabły bo przyjdzie taki dzien ze wyciagajac fajke z paczki bediesz klnał siebie za głupote gdy siegałes po pierwsza fajke.Moga byc dosadne teksty na fajkach,zakazy palenie ect popieram całkowicie jezeli nakłoni to do nie palenia.Palących to pewnie i tak niewzrusza,widze po swoim przykładzie,ale może ta osba która dopiero siega po fajke dobrze sie zastanowi.W skrócie :LUDZIE NIE ZACZYNAJCIE PALIC!!!
» vasip
2006.11.11 - 23:25
Ani napisy, ani ceny fajek nic nie zmienią. Ja palę i będę palił niestety jeszcze długo. Po prostu zajebiście to lubię. A wiecie dlaczego zacząłem palić? Bo to było poniekąd zakazane. Okres buntu, ukrywanie się przed rodzicami i nauczycielami. Teraz (jak napisał rek) jestem tylko niewolnikiem nikotyny. I może to zmienić tylko nagły przypływ silnej woli.
» Damian Milczarek
2006.11.11 - 23:41
vasip – oj ceny mogą sporo zdziałać, akurat moja rodzinka prowadzi sklep przy fabryce, w którym sprzedaje się fajki w ilościach hurtowych. Z tygodnia na tydzień, przestaje palić po kilkunastu klientów, bo przy pensji 700zł/m już ich nie stać na wydawanie 5zł dziennie.
» Ludwik
2006.11.11 - 23:52
RAFi, pozwolę sobie zaspamować, mogę?
http://ludwik.org/palenie-zabija/
http://ludwik.org/palenie-zabija-cz2/
» ajgon
2006.11.12 - 00:20
Dlatego, jesli chcecie w przyszlosci ochronic swoje pociechy przed tym cholerstwem, to mowcie im, ze jak chca, to moga palic chocby przy was. Mi tak zawsze mowil moj ojciec i jakos nigdy nie mialem nawet fajki w rece. I bardzo jestem z tego rad :)
» Ludwik
2006.11.12 - 00:46
ajgon – zależy od charakteru dziecka ;) dziesiejsza młodzież to nawet bez pozwolenia pali przy starszych. wiem, bo widze jak jest wśród niektórych znajomych
» stan
2006.11.12 - 00:47
RAFi: a Ty z Poznania jesteś? :D
też mi się u nas marzy taki kościół z boomboxem i śpiewającym(wesoło) ludem. u siebie w kościele na Sołaczu mam taką małą imitację. wleć na 18.30 w niedziele ;)
» msierant
2006.11.12 - 00:50
Z doświadczenia wiem, że ostrzeżenia na opakowaniu – niestety – nie działają. Człowiek sobie myśli “mnie to nie dotyczy, ze mną będzie inaczej”. W moim przypadku zadziałało dopiero zmniejszenie wydolności płuc. No ale ja nie paliłem paczki czy dwóch dziennie.
Ale i to często nie działa. Mój wujek, na przykład, ma z sercem problemy, a w dupie zalecenia czy wręcz nakazy lekarza…
» fibbia
2006.11.12 - 01:20
Kto pije i pali ten nie ma robali :-)
A ograniczenie palenia, szczególnie u dzieciaków jest proste – CENA. Ale nikt tego nie zrobi, dopóki Unia nie wymusi. Bo i po co podpadać wyborcom. Ten prosty fakt nawet psorek Religa rozumie.
» wizard3k
2006.11.12 - 09:40
Moja babcia zaczęła leczyć raka płuc, od całkiem niedawna. To przez co ona teraz przechodzi skutecznie odstrasza resztę rodziny od palenia. W moim środowisku cena akurat zawsze będzie niska. 11 km od Obwodu Kaliningradzkiego, a przemyt kwitnie.
A hasła na opakowaniach? Przypomina mi się pewien kawał, przytoczę ;)
- Dobry, poproszę papierosy.
Sprzedawca podaje paczkę z napisem “Palenie powoduje impotencje”. Klient ogląda paczkę i wreszcie mówi:
- Wie pan co, wymieni mi ją pan na tę z Rakiem.
Może nie dobitnie śmieszny, ale obrazujący sytuację.
» n!
2006.11.12 - 10:57
PALISZ = ŚMIERDZISZ
» OSKAr
2006.11.12 - 11:10
Jak już wielu tu wspomniało, nie pomogą napisy, aczkolwiek mojemu bratu nie podobają się one i czasem go odstraszają, tak samo kolegów.
Po co palą ? Chyba żeby być fajni, ale niech sobie palą, tylko nie przy mnie.
Ja rzecz jasna nie palę, świństwo, tfu, tfu.
» shqvarny
2006.11.12 - 11:56
fibbia, jesteś w błędzie. tu nie chodzi o podpadanie wyborcom, bo nawet niedawno pod obradami były ustawy ograniczające palenie. tu chodzi o wpływy do budżetu. gdybyś jednorazowo znacznie podniósł stawki, to drastycznie spadnie popyt i wpływy do kasy państwa, a akcyza to są najpewniejsze i niemałe (ok. 10 mld zł) pieniądze.
RAFi, wybacz mój niestosowny do zaistniałej sytuacji ton wypowiedzi. co nie zmienia faktu, że ludzie od początków istnienia korzystali i szukali coraz to nowych używek. podobnie jak z wojnami – są od zawsze i zawsze człowiek będzie do nich dąrzył.
» CoSTa
2006.11.12 - 12:15
mnie do rzucenia palenia nie skłoniły żadne tam teksty o szkodliwości tego nałogu. chlanie imo jest bardziej szkodliwe a alkohol to dopiero jest wredna używka. mnie do rzucenia palenia (które bardzo ale to bardzo lubiłem) skłoniły tylko i wyłącznie względy finansowe. po prostu szkoda siana na to. a fajki będą coraz droższe z czasem…
nie palę, jest mi okej. było mi okej także kiedy paliłem – tu dużej różnicy nie widzę. za to w portfelu zostaje sporo grosza i można to przeznaczyć o wiele bardziej sensownie, niż dymek. jaki by on przyjemny nie był :)
» Mikołaj
2006.11.12 - 13:20
Chyba w drugiej połowie lat 80-tych był w śp. “Świecie Młodych” nieustający konkurs na okładki paczek papierosów. Nazwy i rysunki tam publikowane były zdecydowanie bardziej drastyczne, ale jakoś nikt nie skorzystał z pomysłu ;)
Jako niepalący mam nadzieję na dwie rzeczy:
1. Zaimportowany z Irlandii i paru innych krajów całkowity zakaz palenia w restauracjach, pubach etc. oraz szeroko pojętych miejscach publicznych. Lubię oddychać czystym powietrzem i nie chcę, żeby samo wejście na piwo było równoznaczne z prześmiardnięciem kiepami.
2. Podniesienie ceny najtańszych fajek do poziomu 10-15 złotych + wliczenia kosztów leczenia palaczy z chorób układu oddechowego. Jeśli sobie opłacą leczenie, niech palą skolko ugodno i mają papierosy bez żadnego napisu o szkodliwości palenia. Ich portfel, ich sprawa…
» btd
2006.11.12 - 13:40
Costa, a da Majek? Nigdy nie paliles przy niej? Albo mysl ze bedzie patrzec jak za jakis czas meczysz sie i wypluwasz pluca.
Dla mnie fajki to smierdzace gowno i wyjatkowy debilny sposob na zmarnowanie kasy.
» shqvarny
2006.11.12 - 13:44
Mikołaj, Twoje nadzieje zostaną zapewne niedługo spełnione :]
1. ten projekt jest już w sejmie, ma poparcie, mimo że masa polityków pali. oczywiście w lokalu jest zakaz i wyobraź sobie jak wyglądają wejścia do takich lokali :D można powiedzieć, że wychodzenie na papierosa przed lokal w większej grupie trwale wpisało się w obraz pubów.
2. w 2008 wysokość akcyzy będzie wynosiła ponad 6zł, więc siłą rzeczy najtańsze fajki będą po 8zł, no i bez akcyzy po 5zł :]
» msierant
2006.11.12 - 13:44
Myślę, że wtedy drastycznie wzrosłaby liczba przemycanych fajek zza Buga i pewne stoiska na bazarach miałyby większe obłożenie.
A co do całkowitego zakazu palenia, to myślę że na dobry początek wystarczyłoby wyraźne oddzielenie sekcji dla palących i niepalących we wszystkich lokalach (usankcjonowane prawnie) – tak żeby przy dymek nie przechodził do strefy dla niepalących (dobra wentylacja, te sprawy), a w przypadku gdy nie ma innej możliwości – całkowity zakaz palenia w lokalu.
Zresztą, szanujące swoich klientów restauracje i kawiarnie mają właśnie taki podział – np. zakaz palenia w lokalu, ale brak zakazu w ogródku. Albo niektóre kluby, gdzie palenie jest dozwolone tylko w odpowiednich miejscach, z dala od parkietu.
» Mikołaj
2006.11.12 - 14:37
Wychodzenie na fajkę przed lokal skończy się zimą z przyczyn dość oczywistych — niewiele jest przyjemności w paleniu fajki, gdy jest -20°C i wali śnieg :)
Dla wielu osób zapalenie płuc czy zmarznięta dupa będą wystarczającym dopingiem do rzucenia palenia. W Irlandii to działa, więc i u nas będzie.
Jakikolwiek podział lokalu nigdy nie zda egzaminu, bo nie da się zrobić tak skutecznej wentylacji, żeby dym nie rozchodził się po knajpie i nie przeszkadzał osobom niepalącym. A przemyt, wbrew pozorom, ma się coraz gorzej i tak już będzie — na uszczelnianie wschodnich granic idzie sporo unijnej kasy.
Jestem cierpliwy i wiem, że już niedługo będę mógł pójść do knajpy na piwo czy wino grzane bez ryzyka całkowitego prześmiardnięcia.
» RAFi
2006.11.12 - 14:51
Jako, że korzystam z komunikacji miejskiej, bardzo irytuje mnie, gdy jakieś łebki, albo stare babcinki jarają pod wiatą. W lokalach też mi to przeszkadza. A dzielenie sekcji na miejsca dla palących i niepalących mija się z sensem, jeśli podział dokonuje się przez odgrodzenie … kotarą.
Wzrost akcyzy tak, ale za tym musi iść efektywność w łapaniu handlarzy nielegalnym stuffem.
» shqvarny
2006.11.12 - 15:01
RAFi, sam palę, ale też mnie takie rzeczy denerwują. jak ktoś tam siedzi czy stoi to idę sobie za przystanek czy kilka metrów dalej. nie cierpię gdy nie palę, a ktoś mi bucha jakimś rosyjskim szmelcem w twarz. kwestia szacunku dla niepalących i kultury osobistej.
dzielenie na palących i niepalących jest bezsensowne. takie rzeczy można by robić, ale jeszcze przed budową lokalu. tak jak samochód z kratką jest samochodem ciężarowym :]
tylko jeśli ludzie będą mniej palili, to co zrobić z brakującymi miliardami złotych w kasie państwa? :> trzeba będzie podnieść akcyzę na paliwo, alkohol, albo inne podatki pośrednie. problem jest szerszy, ale sądzę że przy obustronnej woli współpracy można zdziałać coś sensownego :)
» RAFi
2006.11.12 - 15:11
shqvarny: oczywiście “lepiej jest” wydawać pieniądze na leczenie wszystkich chorych na nowotwór? Pytanie retoryczne. Sądzę, że konsumenci są na tyle dojrzali i rozumni (mówię o tych, którzy chodzą do pubów i restauracji, a nie np. o tych którzy odwiedzają melinę Wieśka), że właściciele lokali tylko dla niepalących na pewno nie będą dokładać do interesu.
A co do smrodu. Niestety jest to nieodzowny element THE DAY AFTER, gdy wszelakie rzeczy, które miało się na sobie dzień wcześniej muszą wylądować w pralce.
» krzychu
2006.11.12 - 15:54
Brawo Rafi! Podobać mi się zobaczyć twój paczka!
» shrew
2006.11.12 - 16:08
A ja lubię jechać w wagonie PKP dla niepalących. Albo jarają na korytarzu (mimo, że cały wagon jest dla niepalących), albo idą na koniec wagonu i tam jarają. A potem otwierają drzwi do wagonu (albo przedziału), przychodzą z powrotem i myślą, że nikomu nie przeszkadzają. No, bo przecież palili na zewnątrz! Jakby nigdy nie byli na lekcji fizyki! :)
» Wojtek
2006.11.12 - 17:29
“Palenie jest do du##” – taki fajny plakat jest.
Tak jak Mikolaj czekam z utesknieniem na zakaz palenia we wszystkich knajpach. Czasem wkurza fakt ze zawsze po wyjsciu “na miasto” wszystkie rzeczy trzeba od razu prac bo tak smierdza fajkami.
» Blog Adama » Blog Archive » Zmiany w podejściu do wyborów
2006.11.12 - 18:15
[...] Stał się cud. Mój tata poszedł na wybory. Po ponad 8 latach trucia mu życia(tak w wieku 8 lat interesowałem się już polityką), by w końcu zagłosował, wreszcie to zrobił. Co prawda nadal nie ma żadnych poglądów na temat polityki, poza tym iż każdy kto rządzi jest oszołomem(to takie moje wnioski). Głosował na tych których znał a resztę dołożył według nazwisk Tzn. głosował chyba na te fajne. No cóż nie od razu Kraków zbudowano. Teraz jestem ciekaw jak długo truje mu by przestał palić. Może także tu po 8 latach przestanie, bo ta liczba się jakoś dzisiaj dziwnie przewija. Tylko teraz wyskoczę z bardziej stanowczymi hasłami … Co do mamy, to ona nadal nie głosuje, ale przynajmniej już nie pali, już od ponad roku chyba, więc jej mogę wybaczyć [...]
» gagatka
2006.11.12 - 19:31
no własnie sie zastanawiam jak daleko trzeb byc szokującym, żeby trafić do gościa, który ci mówi, że wie że palenie zabija, że może mieć wielkiego raka w płucach i ma to w dupie bo lubi… Myslę że takie napisy dotrą ewentualnie do popalających / zaczynających choc i tak nie wiem na ile skutecznie. ale próbowac zawsze warto. osobiście umieram od tego swądu w klubach, pubach, kawiarniach…
» marlonk
2006.11.12 - 19:33
pomysł całkiem dobry…chociaż pewnie nie przejdzie bo jest zbyt dosadny…a palacze z kolei moga pomyslec ze ich w dupie kazdy ma
» budzy
2006.11.12 - 19:52
moze cos w stylu ‘palenie rozjebuje pluca’ kazdy dres zrozumie przekaz…
» Google-sucks
2006.11.12 - 20:03
Dobre Rafi :D
Zajmujesz sie public relations?
Pozdrawiam!
» luo
2006.11.12 - 20:47
Pamięta ktoś jeszcze o akcji “Pal dalej”?
http://www.paldalej.pl/
» nika_blue
2006.11.12 - 20:52
Teraz okażę się nie tylko wojującą feministką i wykształciuchem ale i rycerzem na krucjacie przeciw palaczom. Na studiach chciałam byc a la francaise – w trenczu i bereciku jak Ruch Oporu, z papierosem w dłoni jak femme fatale. Mam niski aksamitny głos – po papierosach był wiecznie ochrypnięty. Nie byłam palaczką, byłam w swoim mniemaniu smakoszem, czasem na imprezie, dla towarzystwa… Głupota roznosi się przez prądkowanie. Drapanie w gardle skutecznie mnie zniechęciło do palenia. Moja mama dużo pali – robi wszelkie badania i prześwietlenia i narazie jest dobrze. Ale martwię się o nią. Nikogo nie słucha. Gdyby paczka kosztowałaby 15złotych nie kupiłaby czegoś innego ale na papierosy by znalazła pieniądze.
Jako osoba niepaląca złoszczę się idąc do klubu i przesiąkajać smrodem papierosów. Nie czuję zapachu perfum, który spryskałam się tylko po kilku minutach w takim miejscu. Złości mnie gdy w autobusach, tramwajach stoi nade mną palaczi dmucha na mnie nikotynowym oddechem albo smrodzi własnym ubraniem. Złości mnie jak na klatce schodowej sąsiad nie chcąc palić w domu (żona w ciąży) wychodzi na korytarz i pali tam. Złości mnie jak czekam na autobus i muszę wdychać dym papierosów współczekaczy. I złości mnie jak palacze mówią że trują tylko samych siebie jeśli palą w towarzystwie innych. Tak tak, po takiej wyliczance niejeden palacz zapaliłby sobie ze zgryzoty – ja nie muszę.
» PitMac
2006.11.12 - 22:01
Jedni pala drudzy nie! Ja pale ,nie lubie swojego nałaogu w sensie ze zdaje sobie sprawe jakie to gowno lecz rzucic nie potrafie,nie umiem niechce.Sam nie wiem.Sa miejsca gdzie palic nie mozna wiec tam nie chodze jako palacz,ale tam gdzie wolno palic pale bez zadnego skrepowania.
Tak samo na ulicy nie mam zadnego hamulca zeby jarac,sadze ze wieksza szkode powoduja spaliny samochodow niz fajak w tym przypadku.Jezeli komus nie odpowiada klub w ktorym sie pali to nie widze problemu niech tam poprostu nie chodzi tak jak i palacze nie chadzaja do miejsc dla nie palacych.Sczerze czasem w srodkach komunikacji miejskiej wole won fajek niz spoconych brudnych ciał.Tak wiec nie da sie nikomu dogodzic,szanujemy to ze nie mozna palic w niektórych miejscach a wy uszanujcie to ze w niektorych wolno i nie ma co sie burzyc!
» nika_blue
2006.11.12 - 22:43
to PitMac
Masz rację, jesli palacz szanuje mnie – osobę, która nie pali – szanuję palacza. Tyle, że kluby i restauracje gdzie palić nie można to jednak fikcja. Mnie najbardziej rozbawia sala podzielona niewidzialną granicą miedzy przestrzenią dla palących i niepalących (dla tych drugich są silnijesze wywietrzniki). Argument spoconych ciał rzeczywiście mało przyjemny. Choć w autobusie odruch wymiotny posiadam zarówno “pod kimś” przepoconym i opalonym papierochami pokroju MOCNE EXTRA HIPER STRONG (no ok, przepoceni są gorsi). Frustracje chowam w sobie. Nie podchodzę i nie wyrywam papierosa z rąk palacza. I o ile nie robię scen na przystanku gdy ktoś pali, to wybacz ale palacz na klatce schodowej, który tak chce wyeliminować dym papierosowy we własnym mieszkaniu jest nie w porządku.
» webfly
2006.11.13 - 12:45
Raczej powinno sie promowac to rozsadnymi i rzutkimi kampaniami spolecznymi – niz poprzez wulgarne i agresywne teksty na opakowaniach, ktore zreszta nie sa tylko w IV RP ale we bodejaze w wiekszosci krajow UE.
W UK (w urealnieniu paka Marlboro kosztuje 20pln) poprostu fajki sa drogie, ale rowniez uswiadamia sie palaczy poprzez akcje wizerunkowe… jesli ma byc jakis skutek to nie poprzez silowe rozwiazania.
» Brite
2006.11.13 - 14:45
Jeżeli palacz chce się truć – jego sprawa. Ale jeżeli ma zamiar męczyć mnie swoimi wyziewami na przystanku, a potem wyrzucić peta na ziemię, choć stoi obok kosza, to będę tępił gnoja jak zarazę.
» frob
2006.11.13 - 16:07
“SMOKING KILLS, BUT NOT AS WELL AS A SHOTGUN”
Pale juz bardzo dlugo, staram sie ograniczac palenie w miejscach publicznych – w pubach i innych miejscach i tak jest zakaz, a jesli juz pale na zewnatrz nie uprzykrzam zycia innym.
webfly: fajki w UK nie sa drogie – zastosuj przy wszystkim przelicznik 1:1 i zobacz jak to fajnie jest mieszkac za granica. Rownie dobrze moge powiedziec, ze w Polsce Coca-Cola jest droga bo kosztuje 3 razy drozej niz gdzies indziej…
» shqvarny
2006.11.13 - 18:30
tak samo cukrzyca, zmiany stawowe, kręgosłup, serce, nadciśnienie itd.
jak uważasz, zależne jaki kto smrodek wytrzyma ;-) poza tym jak w całym lokalu nie będzie można palić, to będą palić na zewnątrz przecież, a nie zyjemy w próżni, więc trzeba się z dyfuzją liczyć.
to jest Polska właśnie. ludzie przechądzą 3m od pasów, rzucają śmieci pod nogi stojąc obok kosza, wyprzedzają cię tylko po to żeby stać przed tobą na czerwonym itd.
ps. ale RAFi modny header zrobiłeś ;-)
» Razer
2006.11.13 - 19:29
Czytałem gdzieś o wynikach badań, które jasno dowodziły, że umieszczanie ostrzeżeń o zagrożeniu dla zdrowia na paczkach papierosów zwiększa średnią wypalanych dziennie fajek. Wyjaśniali to tak, że palacze mają większy stres widząc taki napis i próbują rozładować napięcie w jedyny znany im sposób, czyli odpalając kolejnego szluga.
» Mikołaj
2006.11.13 - 23:51
Najlepsze dwie znane mi metody na nakłonienie palacza do zmiany zdania to:
– małoletniemu kazać wypalić paczkę od razu; rzuci pawia i się zniechęci;
– pokazać płuca nałogowego palacza, najlepiej dając do ręki — działa w 99,99% znanych mi przypadków z miejsca;
Łaskawca…
Tak się składa, że w każdym znanym mi klubie / pubie / knajpie w Polsce można palić, a podział sali na część dla palących / niepalących jest iluzoryczny. Skoro to palacze przeszkadzają niepalącym, to odwróćmy sytuację — niech palący czają się z fajkami na zewnątrz, a w knajpie niech da się oddychać.
Jedynie zakaz palenia w knajpie spowoduje, że nie będę musiał siedzieć w domu przy piwie, ale będę mógł jak człowiek pójść do knajpy. A los palaczy mam w głębokim poważaniu, palenie można rzucić.
» PitMac
2006.11.14 - 10:47
@Mikołaj -no tak się składa że na razie możesz sobie o tym wszystkim pomażyć.Powiem szczerze wukrza mnie twoja wypowiedz bo to nie ja stworzyłem ten durny przepis który można w ten sposób ominąc,więc nie do mnie jako palacz miej pretensje.Jak piszesz “A los palaczy mam w głębokim poważaniu, palenie można rzucić.” to ja rowniez mam w głebokim poważaniu to źe tobie przeszkadza dym. Sa miejsca gdzie palic nie wolno i tego przestrzegam, gdzie wolno pale bez krempacji,rownież na ulicy.
» RAFi
2006.11.14 - 11:12
PitMac brzmisz jak egoista. Chcesz truć siebie? Okay, rób to. Nie truj innych, ani nie bądź ziejącym smrodem gościem korzystającym z komunikacji miejskiej czy miejsc publicznych. Nie każdy to lubi.
» PitMac
2006.11.14 - 11:48
Nieczesto zdarza mi sie korzystac z komunikacji miejskiej,wiec luz nie musicie mnie wachac:)
Ochodzi mi o tolerancje,rowniez jestemy ludzmi i jest na duzo bardzo duzo,tu niechodzi o jednostke lecz o duza czesc spoleczenstwa. Tak samo jak ulice sa dla was tak i dla nas. Rozumiem kwestie np przystanków czy innych miejsc publicznych gdzie panuje natłok ludzi i chuchanie komus w twarz nie jest czyms przyjemnym.Sa lokale w których panuje całkowity zakaz palenia,wiec jak tam jestem to nie pale ,lub jak chce palic to tam nie ide.Takie proste to jest.Nie ma co sie burzyc ze w jakims lokalu jest nadymione nawet gdy jest podzielony na strefy dla palaczy i niepalacych.Oburzenie trzeba kierowac na wlasciciela miejsca który wydziela sobioe granice gdzies w powietrzu pomiedzy takim salami zamiast faktycznie rozdzielic palacych od niepalacych.
» Mikołaj
2006.11.14 - 23:54
Knajpy dla niepalących? Świetnie, ale nie trafiłem na taką ani w Warszawie, ani w Olsztynie, że o kilku innych miejscach nie wspomnę. Oczywiście wszystkiemu winny jest właściciel, bo nie potrafi dokonać w lokalu cudu…
W swoim egoizmie nie dostrzegasz, że skuteczne rozdzielenie palących od niepalących to nie kwestia postawienia ściany i wentylatora. To rozmnożenie wejść, wucetów, barów i personelu, bo dym przelatuje między pomieszczeniami, podobnie jak towarzyszący mu smród. A palacz po wypaleniu fajki cuchnie i tak…
» Biter
2006.11.15 - 03:41
Papierosy przede wszystkim śmierdzą, i jak dla mnie jest to jeden z najgorszych smrodów jaki istnieje. Nie ma nic gorszego niż poczuć rano powiew smrodu od idącego przede mną menela..fuj! A że bierne palenie szkodzi najbardziej to już od dłuższego czasu nie pozwalam nikomu palić przy mnie, bez względu na to kto to jest :)
» camel
2006.11.15 - 11:40
Popieram kampanię :). Nie paliłem i nie palę, ale często przebywam pośród osób palących… Nie zwracam na to uwagi bo już się przyzwyczaiłem, ale czasem mnie to wkurza, bo jak by nie patrzeć niszczy to także moje zdrowie…
» Pippin
2006.11.15 - 18:41
Powiem krótko – nie dość, że papierosy (i wiele innych używek) mogą prowadzić do bardzo powolnej śmieci, to jeszcze trzeba za to bulić sporo kasy. Bezsens, bo kto by chciał płacić za długie umieranie?
» Mikołaj
2006.11.16 - 01:03
Żeby nie było tak ponuro, to przypomnę króciutki dialog Smolenia z Gołebiowskim ;)
– Uważajcie Smoleń, uważajcie. Alkohol zabija powoli.
– Mnie się tam nie spieszy…
» webfly
2006.11.21 - 11:45
Pewnie sie ucieszysz :) od dzis nie wolno palic na przystankach, wiatach i terminalach w Poznaniu :) palacy w takich miejscach beda karani przez Straz Miejska mandaty od 20 do 500 pln
Skadinad jako palacz sam uwazam, ze pomysl jest… dobry :)
» RAFi
2006.11.21 - 12:08
Oohwee! Bardzo dobry przepis. :)
» Mikołaj
2006.11.21 - 16:00
Cieszę się, cieszę, choć przez Poznań jedynie parę razy w życiu przejeżdżałem. Ale może za tym przykładem pójdą i inne miasta?
» Ja, RAFi - o mnie i o was » Rok 2006 na Ja, RAFi
2007.01.02 - 22:29
[...] Odnośnie palenia – palisz? [...]
» Dominik
2007.01.07 - 20:11
Przepis z zakazem palenia jest rewelacyjny bo mnie tez trasznie denerwuje jak ktoś kopci ćmika pod wiatą, ale jak na razie nie widziłem ani jednego strażnika miejskiego, ktory by zaglądał pod wiaty na przystankach!!
» Bartini
2007.01.24 - 22:24
Zasadniczo są dwa problemy.
Jeden – dopóki nie zostanie wprowadzony zakaz palenia w miejscach publicznych – w każdej knajpie bedą jarać, bo żaden właściciel nie jest na tyle głupi, żeby wyeliminować sobie tak ogromną grupę klientów. Oczywiście nikt się nie przejmuję niepalącymi, oni muszą przywyknąć.
Dwa – palacze niech sobie palą, tyle że jak jeden dupek z drugim zaczną chorować na raka, to niestety trzeba go będzie leczyć z moich pieniążków. Powinno się robić tak jak w Wlk. Brytanii – palisz? To sory stary, ale nie mamy zamiaru cię leczyć, bo sam się w to wpakowałeś.
» Zwyrtec
2007.06.06 - 10:27
Wiecie co, tak sobie pomyślałem nad ostatnim pomysłem tytana intelektu, posła Cymańskiego. :]
Nie wolno będzie palić we własnym samochodzie. Kierowcom. A pasażerom też nie?
Czy palący pasażer jest w stanie wywołać takie samo zagrożenie co palący kierowca? Nie wydaje mi się. Gorsza jest np. rozrabiająca dzieciarnia nudząca się w trasie, która skacze po tylnej kanapie. TO dopiero rozprasza uwagę.
Dzieciarnia nawet przypięta pasami potrafi rozpraszać.
Ciekawe, czy wprowadzą przepis zabraniający trzymania łapska na kolanach (i wyżej) koleżanki siedzącej obok kierowcy.
Uwielbiam gdy państwo myśli za ludzi. Bo z dwojga złego – gorsze jest państwo, które usiłuje to robić za nas. Zawsze bowiem robi to o wiele gorzej.
» wiedzacy
2007.10.26 - 18:37
jestescie glupcami piekne napisy typu palenie zabija jest i a rosyjskich paczkach jestescie kretynami
!
z zabuga trudniej i trudniej przemycac a rosja sie znajduje nie za bugiem !
a kolo baltyku!
jestescie glupcami!
zakaz palenia albo wysokie karyza palenie!
» Seth
2008.05.29 - 21:39
Hmmm… Szczerze mówiąc zamieszczenie tego typu informacji na pudełku fajek byłoby bardzo skuteczną… reklamą. Palcie i zdychajcie…
» teksanskamasakra
2008.07.26 - 23:00
te napisy zabijaja szybciej niz papierosy.
» Aga
2008.09.24 - 19:08
Moim zdaniem w ogóle powinno się zabronić palenia i zdelegalizować papierosy, a także alkohol, kawę i niezdrową żywność. Opornych wysłać do obozów reedukacyjnych. Niech nie będzie niczego, jak mawiał wybitny polski mąż stanu!
» barbax
2008.12.05 - 14:36
niezła fota i wpełni sie zgadzam..
» CIMEK17
2009.10.24 - 14:37
mam 17 lat i niestety pale juz od 5 lat – lubie palic – mimo ze rodzice i wychowawca w szkole namawiaja mnie do tego rzebym rzucil – nawet dyrekcja szkoly chciala mnie wyrzucic bo sprawiam problemy bo pale nawet w szkole – ale jednak polecam rzucic palenie poniewaz jest to bardzo szkodliwy i drogi nalog ( przynajmniej na moja kieszen), pamietajcie ze palac szkodzicie nie tylko sobie ale rowniez osoba w swoim otoczeniu ;/ ja sam postaram sie rzucic palenie ;p POZDRAWIAM
» Dasha
2010.01.08 - 18:56
taa… moja kolezanka mówilła że nie chce palić bo to świństwo i w ogóle
a teraz pali i tak mi pozniej mówiła to samo: nie pal …
ale mnie do tego zaspecjalnie nie ciagnie ;)
przeraża mnie jak widze takiego 9-10 latka w mojej wiosce ;/
» Ja, RAFi – o mnie i o was » A jednak z dymem
2010.02.16 - 16:55
[...] Jeszcze przed kilkoma dniami cieszyłem się z faktu, że konsumuję obiad w restauracji i bez żadnych przeszkód mogłem delektować się jedzeniem. Smak był taki, jaki powinien być, nie okraszony dodatkowo dymem z papierosów. W dniu dzisiejszym nadzieja na to, że w każdej restauracji będę mógł spożywać posiłek bez towarzystwa tych, którzy do obiadu muszą zapalić ćmika, została brutalnie rozwiana. Oto posłowie głosami PO, SLD i części PiS będą forsować poniższe: “Platforma w zgłoszonej w ubiegłym tygodniu poprawce proponuje, aby w lokalach gastronomicznych i rozrywkowych mogły nadal powstawać palarnie (w tych mniejszych, poniżej 100 metrów kw. to sam właściciel będzie decydował, czy ma być to lokal dla palących czy niepalących).”. Czyli będzie po staremu. Dotychczasowe podziału lokalu na strefę dla palących i niepalących moim zdaniem nic nie dawało. W większości przypadków siedząc w sekcji dla niepalących smród papierosów dolatywał do mojego stolika. Nie pozostaje mi nic innego jak podsumować to znaną już sentencją “Palcie i zdychajcie”. [...]
» vnm
2010.02.18 - 17:29
http://demotywatory.pl/988843/Najprostszy-przekaz
I to na głównej :D
Pozdrawiam
» RAFi
2010.02.18 - 21:51
No właśnie widziałem. Szok! :D
» Ja, RAFi – o mnie i o was » Palcie i zdychajcie na demotywatory.pl
2010.02.20 - 23:38
[...] przyuważył u mnie i wrzucił na [...]
» Stal nierdzewna
2010.08.19 - 10:43
Papierochy to masakra ,ostatnio przydybałem córkę z papierosem ,jakoś słabo się tłumaczyła :( a ma dopiero 15 lat !!
Osobiście jeszcze palę ,mam nadzieję że już niedługo
» RAFi
2010.08.19 - 19:37
Przecinek po spacji, a nie przed.