Firefox 2

  • Pin It
  • Pin It
FF2

 
Prawie o miesiąc Mozilla przyspieszyła wydanie nowej wersji przeglądarki Firefox. Zapewne spory w tym udział miał Microsoft, który w zeszłym tygodniu wypuścił Internet Explorer 7. Firefoxowi 2 towarzyszy odświeżona wersja strony produktowej. Niestety odświeżenie niezbyt udane. Co do samej przeglądarki, to można pobrać ją stąd (EN) oraz stąd (PL).

Zauważyłem, że goście z Mozilli pokusili sie o bełkot marketingowy w postaci zajawki. Bełkot, którym dotychczas wyróżniał wielkie korporacje lub np. producentów proszku do prania: bielsza biel, kiedyś było najbielsze, teraz jest jeszcze bielsze.

Słynna i uznana przeglądarka internetowa jest teraz jeszcze szybsza, jeszcze bardziej bezpieczna i daje Ci całkowitą swobodę w dostosowaniu jej do Twojego stylu życia w Sieci. Dodaliśmy do Firefoksa 2 wiele znaczących usprawnień i nowych funkcji, dzięki którym przeglądanie Internetu stanie się jeszcze przyjemniejsze.

Dziwne, bo dotychczas Firefoxa nie trzeba było specjalnie zachwalać. Stanowił silną przeglądarkę samą w sobie bez kwiecistego ozdabiania.

Aktualizacja 25.10.2006 – 11:30
W FF2 wypadły z użycia niektóre wtyczki. Szczególnie żałuję “Save as image 1.004″. Więcej o wtyczkach, które nie są kompatybilne z nowym FF można przeczytać u Wimmera.

22 Responses to “Firefox 2”

  1. Firefoxa nie trzeba specjalnie zachwalać tym, którzy wiedzą że istnieje coś innego niż Internet Explorer. Jeśli Firefox ma konkurować z IE to moim skromnym zdaniem musi się reklamować i posługiwać czasami nawet papką marketingową, bo inaczej zatrzyma się na 25% rynku, którą stanowią internetowi zapaleńcy i ich znajomi.

  2. Wimmer says:

    A które rozszerzenia poległy? U mnie jest mała lista :-)

  3. mav says:

    U mnie zginął tylko Faster Fox z wiadomych względów. 1/11 to niezły wynik.

    Natomiast zaskoczyły mnie dwa zgony przeglądarki z krytycznym błędem w oknie po pierwszym uruchomieniu. Później okazało się, że to Feedback Agent powoduje jakieś zawirowania w mocy. Lepiej od razu odznaczyć go przy instalacji.

    Podoba mi się nowy DOM Inspector i przywracanie przypadkowo zamkniętych zakładek :)

  4. byte says:

    Bełkot marketingowy jest typowy dla produktów “z górnej półki”, kto by ich nie robił. Mozilla celuje nim zapewne w segment korporacyjny, gdzie jak wiadomo bez bełkotu daleko nie zajedziesz.

    Skąd te informacje z przyspieszeniem wydania o miesiąc? Fx 2 jest raczej opóźniony, przynajmniej w stosunku do oficjalnego “rozkładu jazdy”:

    http://www.mozilla.org/projects/firefox/roadmap.html

    Jak widać wersja druga miała być pierwotnie dostępna na przełomie drugiego i trzeciego kwartału a ukazała się w czwartym.

  5. PocketKocurek says:

    rafi, gorsi sa polscy redaktorzy ktorzy na dzien przed faktycznym wydaniem rozglaszaja ze Fx2 juz jest :\

  6. marcoos says:

    Ja tylko tak na marginesie: bełkot marketingowy był też przy 1.5. ;-)

  7. krzychu says:

    Z ciekawości zainstalowałem MSIE 7 i wczoraj rano Firefoxa 2 i jak na razie – gdy biore pod uwagę tylko moje user-experience, to MSIE 7 wydaje mi się strasznie pokraczne i działa bardzo wolno. To ostatnie jest natomiast silną stroną FFoxa 2 – śmiga, aż miło. A ficzer wbudowanego słownika jest genialny! :)
    Co do bełkotu marketingowego – jak cię razi, to nie czytaj. Nie jest on skierowany do ciebie, ale to ludności wierzącej dotąd w MSIE – im jest żywotnie potrzebne takie ble-ble-ble.
    Co do wtyczek: u mnie (na razie) poległy: LiveBookmarkThis, Opne Source In Tab, Reveal i Tab MixPlus — tego ostatniego mocno żałuję: bardzo wygodne narzędzie. Ale wkrótce się odrodzi…. mam nadzieję.

  8. RAFi says:

    byte:

    Tu niestety wina lezy po czesci po kazdej stronie, wlacznie z sama Mozilla, ktora zmienila termin wydania o miesiac wstecz (oryginalnie wydanie Fx2 mialo miec miejsce pod koniec listopada i to na ta date kierowalismy sie).

    via: gandalf

    marcoos tym razem robi się za bardzo mdło.

  9. Mikołaj says:

    Cóż, poległo kilka rozszerzeń, które się przydają webdeveloperom w pracy. Aż dziwne, że ich na tych listach nie ma…

    BTW — niektóre z “padniętych” rozszerzeń da się ożywić przez proste pogrzebanie w odpowiednim pliku i zmianę maksymalnej wersji Firefoksa. Niestety nie działa to w przypadku ColorZilli, Fangsa czy InspectElement i to już jest ból…

    U mnie poległy jeszcze dodatkowo instalowane wyszukiwarki (w sumie żaden problem, sam je pisałem i sam je sobie doinstaluję / napiszę nowe wersje) oraz skórka graficzna (dorobią pewnie za kilka dni). Nie zmienia to faktu, że nowy Firefox jest naprawdę bardzo przyjemny :)

  10. RAFi says:

    Oczywiście, zgadzam się. Jest przyjemny. Sprawdzanie pisowni (przynajmniej angielskiej – polskiej jeszcze nie instalowałem) również dobrze działa. Niestety, znowu obserwuję wycieki pamięci.

    6 zakładek z czysto informacyjnymi stronami. Nic nie robiłem, nic nie klikałem. Odszedłem od komputera na 5-10 minut i FF2 ze 128 MB zwiększył zużycie do 135 MB. Czary? ;)

  11. madman says:

    @RAFi: nie czary, ale cache ;)

  12. krzychu says:

    RAFi – niestety dwójka ssie pamięć i to dość mocno. :(

  13. dRaiser says:

    Miłe i użyteczne sprawdzanie pisowni, odświeżona skórka, ustanie działania wielu rozszerzeń (szczęśliwie sam używam raczej tylko tych popularniejszych i od RC 1 wszystkie już widniały w moim wydaniu), i niestety, wciąż żarcie pamięci i dość wolne działanie. Ja sam z Liskiem jestem zżyty, jest dla mnie on intuicyjną i porządną przeglądarką.

    Nowa wersja to miłe udogodnienie, ale jednak nie rewolucja, jakiej można było się spodziewać. Tym niemniej dobry krok w walce z IE7…

  14. anghan says:

    A ja nadal pewnie będę używał Konquerora, ponieważ jego integracji w środowisku KDE nie jestem w stanie przecenić. Sprawdzanie pisowni? Nareszcie! Bo ja już tego używam od dawna.

  15. RAFi says:

    lato_p dzięki za linka. Udało mi się w ten sposób reanimować kilka wtyczek nie działających pod FF2, co prawda nieco inną metodą niż tam opisaną, ale artikl był niewątpliwie inspiracją.

    krzychu oj tak, ssie. Czyli b/z. ;)

  16. Mikołaj says:

    Obciążania pamięci jeszcze nie zdążyłem przetestować, ale pewnie w ciągu tygodnia poczynię trochę obserwacji i coś napiszę… u siebie ;)

    Rewolucja… nie wiem, czego się dRaiser spodziewał. Im bardziej dojrzały produkt i im więcej do niego dodatków, tym trudniej będzie o taki “szok”, jakim było pojawienie się Firefoksa 1.0. Co więcej — trzeba pamiętać o filozofii Firefoksa, w myśl której do przeglądarki nie pakuje się setek wodotrysków, bo użytkownik ma sobie sam pododawać to, co uważa za potrzebne. Przy takiej filozofii nie da się dorzucić co wydanie dziesiątek nowości.

    Z punktu widzenia rewolucyjności, to IMHO za taką można uznać moduł sprawdzania pisowni w podstawowej instalacji przeglądarki. Możliwość zauważenia swoich błedów / literówek i ich poprawienia jeszcze przed wysłaniem posta jest nie do przecenienia. Mam nadzieję, że Firefox 2.0 stanie się batem na hordy “dyslektyków”.

    Pomniejszą rewolucją (i na pewno dobrym krokiem) jest umożliwienie instalacji wyszukiwarek napisanych w formacie OpenSearch. Do tej pory można było pisać tylko wyszukiwarki dla Firefoksa/Mozilli/Flocka, a format OpenSearch pozwoli na instalowanie ich w Fx i IE 7, co w przyszłości da pewnie pokrycie 80-90% rynku.

  17. dRaiser says:

    Mikołaj – może i masz rację, nie można było liczyć na szok. Ja chciałem jednak szybszego działania, mniejszego żarcia pamięci – ale to chyba cechy w głównym stopniu samego Gecko, a nie Firefoksa .

    Co do dyslektyków – nie jestem pewien… Jak jak widzę, że FF2 mi coś podkreśla, to poprawiam, ale obawiam się, że ci “prawdziwi” niekoniecznie się przejmą czerwonymi kreseczkami. W Wordzie też są, co za problem olać?

    OpenSearch… Tak, to może być użyteczne.
    Szkoda, że np nie wprowadzili podobnego czytnika RSS jak we Flocku, bo moim zdaniem ten aktualnie widniejący to nic ciekawego.

  18. Mikołaj says:

    Z tym żarciem pamięci to tajemnicza sprawa. U RAFiego 1.5.x żarł jak głupi, u mnie zachowywał się zupełnie normalnie – może to kwestia dodatkowego oprogramowania / wtyczek / kolejności instalacji wtyczek / cholera wie czego? ;)
    Jeśli chodzi o szybkość działania, to nie mogę narzekać na doznania – wydaje mi się, że działa szybciej. Niestety, nie sprawdzałem ze stoperem, więc nie mam danych porównawczych ;)

    Co do dyslektyków masz oczywiście rację — na upartych kretynów nie ma rady. Ale już dla tych prawdziwych dyslektyków, osoby (zbyt) szybko piszące czy mające czasem szwankującą klawiaturę (jak ja) to dar z niebios — od razu widać, że literka się nie pojawiła, albo nastąpiła podmianka.

    A czytnik RSS to chyba kwestia drugorzędna, bo mam wrażenie że zdecydowana większość osób używa Thunderbirda lub zewnętrznych aplikacji. W tym przypadku pakowanie wypasionego czytnika do przeglądarki mogłoby ją uczynić bardziej kobylastą / mulącą ku niezadowoleniu użytkowników (np. mnie), a i byłaby to konkurencja dla Thunderbirda.

    Swoją drogą czas zainstalować IE7 i porównać. Choć specjalnych złudzeń nie mam ;)

  19. webfly says:

    O FF duzo mozna powiedziec, ale raczej nie to, ze to szybka przeglądarka… kiedyś taka była jeszcze sprzed wydania 1. Teraz FF to ociezala krowwwa – co nie zmienia faktu, ze to jeden z lepszych browserow.

    Od kilku dni uzywam Flocka – i to jest wlasnie lekkie i szybkie oby tworcy nie popelniali tych samych bledow co z FF.

  20. Mikołaj says:

    No nie, u mnie Firefox działa szybko, a nie mam jakiegoś demonicznego kompa z dwoma dwurdzeniowymi procesorami i 4GB RAM :)

    A Flock mi jakoś nie podchodzi, choć 1.0 jeszcze nie mam (o ile już wyszedł). I Firefox 2.0 działa mi równie szybko, jak Flock 0.7.1. Z drugiej strony Flocka instalował będę, bo jest to narzędzie dość specyficzne i warto coś o nim wiedzieć ;)

  21. webfly says:

    Trzeba przyznać, że FF 2 chodzi lepiej niż poprzednik. Jednak pamięć “żre” jak smok. Słowem FF z 4 zakładkami ze zupełnie zwykłymi stronami zabiera więcej pamięci niż Photoshop ze najzwyklejszym małym plikiem grafiki.

    Mam takie nieodparte wrażenie, że cała para ludzi FF idzie w walkę z IE.
    FF przestało się rozwijać, skupiło się na negowaniu i szukaniu dziur w IE, zamiast po prostu robić swoje aby wzmacniać produkt przez innowacyjne rozwiązania – jakim okazał się tabb browsing.

    Flock pomimo, że szybki i lekki to jednak niestabilny… :|