W nowej deklaracji programowej “Solidarne państwo”, którą podpisali koalicjanci PiS, LPR, Samoobrona, widnieje zapis o wprowadzeniu “bezpiecznego i sprawiedliwego państwa”. W porównaniu do poprzedniej deklaracji podpisywanej w kwietniu przez te same ugrupowania, obecna różni się tym, że zabrakło sformułowania “tanie państwo”. Tak, więc oficjalnie przyjęto, że TANIE PAŃSTWO to mit, o którym zadecydowano, by dalej go nie szerzyć. Skoro mowa o bezpiecznym i sprawiedliwym państwie, to jeśli ma być tak samo prawdziwe, jak sformułowanie “prawo i sprawiedliwość” to ja dziękuję.
W ramach rozerwania popołudniowego: nowa teka ministra rolnictwa – taki gest URM z okazji renominacji.
© LSD
Ach, byłbym zapomniał. Dzięki Lepperowi każdy bezrobotny będzie dostawać 800 zł miesięcznie. Faktycznie zapis o tanim państwie po prostu nie miał racji bytu.
Zamiast “Taniego Państwa” wolałbym “Zamożne Państwo”… różnica pojęć – jednak dość znaczna.
Wg PiS trzeba pomagać biednym – i to rzecz jasna jest dobre i szlachetne, jednak powinno się pomagać jakoś racjonalnie.
Co z tego, że Czesiek dostanie co miesiąc 800 zl na winko? Może lepiej by było do Cześka gdyby mógł pracować i zarobić 3000? Może wówczas przestałby się interesować cenami nalewek w PSS?
Tego typu pomaganie jest tak de facto sporą szkodą społeczną – bo nawet gdyby było nas stać na bycie państwem socjalnym (a nie stać nas) to nie kreujemy niczego. Tylko doraźnie rozdaje się worki z kartoflami dla ubogich.
Po co? Nie lepiej te pieniądze przeznaczyć na rozwój państwa? Na tworzenie miejsc prac (a wiec i płacy), na upraszczanie chorego systemu funkcjonowania przedsiębiorstw?
Nie lepiej i łatwiej dać Cześkowi na winko. Wtedy Czesiek zagłosuje na kacu i będzie bardziej agresywny i oddany, niż Czesiek, który poprostu dobrze zarabia i nie musi już tak często trzeźwieć – bo ma ważniejsze i ciekawsze perspektywy niźli tylko żeby się nachlać tak aby zapomnieć kim jest….
tanie, czy drogie… szkoda, że zamiast “efektywne” ma być “bezpieczne i sprawiedliwe”, bo wbrew pozorom Polska nie jest jakaś niebezpieczna i niesprawiedliwa. to że np. sądy są mało wydajne, to brak efektywności czy sprawiedliwości?
Zastanawia mnie czym jest to sprawiedliwe państwo? Wszystkim po równo? To ja podziękuję.
Osobiście już zaprzestałem komentowania polityki na swoim blogu, bo nie mam do tego już słów i siły. Cieszę się, że mogę tutaj poczytać trafne komentarze. Jednak cóż z tego jeśli pisząc te słowa jesteśmy po prostu nazywania układem… (wczoraj oglądałem relację z sejmu).
co się dziwisz: realny socjalizm.
narodowy w formie, socjalistyczny w treści.
marzenie Milionów Gierków….
ps.
i pełen chrześcijańskiego Miłosierdzia…
ciekawe ile jeszcze ministerstw/stołków powstanie by jakoś opłacić tę koalicję. kurczę, niech płacą, niech dają lepperowi i giertychowi co tam tylko chcą. tylko niechaj nie robią tego z naszych pieniędzy bo już chyba wystarczy…
jak by tak podliczyć to taniej by było dać każdemu posłowi z dwa-trzy miliony, ostawić z bogiem i rozwiązać sejm a rządzeniem niech by się zajęli jacyś technokraci. tu w sumie nawet nie ma co liczyć – będzie o wiele, wiele taniej.
Teraz to juz zadnemu bezrobotnemu nie bedzie sie “oplacalo” isc do pracy. Jesli teraz dostaje cos ok. 600 zl, to nie chce mu sie isc do pracy za 800 zl do pracy. Teraz, jak bedzie dostawal 800 zl bezterminowo, to juz nigdy nie pojdzie do pracy…
A ja znów przypomnę dworzec im. Przemysława Gosiewskiego we Włoszczowej. Bo to dla mnie największy dowcip ostatniego tygodnia.
Z góry przepraszam za bycie “grammar nazi”, ale…
“We Włoszczowie”, a nie “we Włoszczowej”. Tak jak “w Warszawie”, a nie “w Warszawej”.
@Costa: A ja prawde mowia nawet nie mam im za zle ze tworza nowe stolki, “kradna” jak to ludzie dosc czesto mowia, korupcyjne afery “elit wladzy” tez mi praktycznie w ogole nie przeszkadzaja. Nawet jesli przez cala kadencje “nachabia” sie kilka miliadrow zlotych, to jestem z czystym sumieniem wrzucic to w “koszty”. I nawet mi nie przyjdzie do glowy zeby im to wypominac czy ich rozliczac. Skoro w socjal pompuje sie co roku kilkadziesiat miliardow zlotych to ten miliard na “dodatkowa obsluge” poslow to rzadna kwota. Tylko niech sie wreszcie wezma za cos powaznego typu podatki, koszty pracy i inne takie.
Ciekawe, czy te 800 złociszy dla każdego bezrobotnego, podobno bezterminowo, rzeczywiście wejdzie w życie. Jeśli tak, to albo zaczniemy więcej zarabiać (argumentem będzie, że za 800 to bezrobotny się na drugi bok przewraca), albo tak nam dopieprzą podatkami, że trzeba będzie się zmywać do Londynu czy Dublina. O ile nie odbiorą nam paszportów i nie nakażą prowadzenia firm…
Hieh, dlaczego jakiś bezrobotny ma dostawać tyle pieniędzy, ile ja zarabiam przez miesiąc zapiep* na 3 stanowiskach?
..może to i dobrze jednak – nie będę się musiała martwić, jak mnie zwolnią [;
A ja tam się nawet cieszę i mam zamiar to wykorzystać. Zrzucam moje modne ciuchy i zamieniam je na jakieś śmierdzące łachy z dna szafy. Nie myję się przez miesiąc pomieszkiwania pokątnie na Dworcu Centralnym. Potem rejestruję się w urzędzie pracy, dostaję bezterminowy zasiłek i urządzam sobie małe tournee po Polsce. Na początek z pewnością pojadę nowym ekspresem na nowopowstały przystanek we Włoszczowej. Może nawet tam zamieszkam, kto wie.
http://ra2er.blox.pl/2006/10/Zupka-dla-bezdomnych.html
Najlepsze jest Ministerstwo żeglugi powietrznej ! hehehe Berlin ma chyba połączeń i lotów niż cały nasz kraj razem wzięty.Nic to jeszcze jedna teczka na koszt podatnika.Wkur… wi się ktoś w końcu i zaprowadzi normalny ład??? Ehhh może kiedyś nadejdzie taki dzień tak chwila że naród chwyci ich za ryja!!!
Teczka niezwykle a propos. Najlepiej niech ją wykonana jakiś “magicien d’haut couture”, zeby państwo rzeczywiście nie było tanie. Jakie równo dla wszystkich? Równo tylko dla równych. Czyli głosujących właściwie. Wszyscy, którzy maja odwagę iść pod prąd muszą zostać ukarani. Wczoraj u mnie na blogu też o tym rozmawiałam – wykształceni nie pójdą z kostką brukową w garści na Wiejską, jak górnicy. Brat mnie zapytał wczoraj czy gdybym jako nauczyciel akademicki dostała podwyżkę np. 500 PLN zagłosowałabym z wdzięczności na koalicję marnej reputacji? Odpowiedz jest prosta: nie. Uznałabym, że po prostu zasługuję na te pieniądze. Tzw. wieczny bezrobotny za swoje 800 PLN pójdzie zagłosować. To jest ta róznica i dowód, że u nas nie jest równo. Najbardziej to równo nie jest pod sufitem przynajmniej u rządzących.
p.s. Absurdów ostatnio sporo – oprócz dworca im. Edgara więcej. Np. propozycja rejestracji konkubentów.
Dworzec im. Gosiewskiego – bardzo drogie te głosy wyborców. 3 mln zł.
A fotka kurdupla z Bushem? Jeszcze drozsza.
Tanie panstwo.