Filmoteka dorosłego człowieka #3

  • Pin It
  • Pin It

Na przestrzeni ostatnich dwóch miesięcy udało mi się wygospodarować czas na nadrabianie zaległości filmowych. I tak z zalegających w kolejce do obejrzenia tytułów w pamięci utkwiło mi kilka filmów, które gorąco polecam.

The Producers

 
The Producers – zaczynam od tego filmu, gdyż za często musicali nie oglądam, a ten akurat jest wart uwagi. Producenci to zabawna komedia, w której na uwagę zasługują przede wszystkim scenografia, kostiumy oraz muzyka tworzące niepowtarzalny spektakl przypominający musical z dawnych lat. W filmie wystąpiła m.in. Uma Thurman, a także niezastąpiony w komediowych kreacjach Will Ferrell.

Chaos

 
Chaos – nareszcie dobry film z udziałem Wesley Snipesa. Powoli zacząłem utwierdzać się w przekonaniu, że Snipes kroczy śladami, nijakiego już niestety, Stevena Seagala. Poza Snipesem w roli głównej występuje Jason Statham.

16 blocks

 
16 blocks – Bruce Willis ponownie w akcji. Trochę to szklanko-pułapkowe, ale właśnie za to lubię Willisa. Trochę amerykańskiego banału. Irytował mnie skrzeczący wokal Mos Defa, który akurat tutaj grał jedną z głównych ról.

Lucky Number Slevin

 
Lucky Number Slevin – czyli Hartnett, Freeman i ponownie Willis w akcji. Świetny film – nic dodać, nic ująć. P.S. Bardzo dobre zdjęcia.

Inside Man

 
Inside Man – w reżyserii Spike’a Lee to przede wszystkim fantastyczne kreacje świetnego Denzela Washingtona oraz Clive’a Owena, którego polubiłem od czasu reklamówek BMW – niestety nie są już dostępne do ściągnięcia. W filmie zagrała również powracająca w świetle jupiterów Jodie Foster – te męskie rysy i wokal nigdy mnie do niej nie przekonają – i wygląda na to, że udało jej się wygrać z nałogiem. Wydawałoby się, że napad na bank (również od tego zaczyna się Chaos) to temat wyświechtany i nie za wiele będzie z nim można zrobić, jednak tym razem wyszło świeżo.

Revolver

 
Revolver – film Guya Ritchiego. W roli głównej ponownie Jason Statham. Muszę przyznać, że dawno tak bardzo dobrego filmu nie widziałem. Świetny film, nieco zakręcony ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu. I tu również bardzo dobre zdjęcia.

Tags: , ,

26 Responses to “Filmoteka dorosłego człowieka #3”

  1. CoSTa says:

    producers – nie widziałem :/
    chaos – o dziwo też jeszcze nie widziałem :/
    16 blocks – jestem dopiero co i odczucia podobne – tego skrzeku nie dało się już wytrzymać. tym bardziej, że koleś pepla non stop :). ale ogólnie film zacny.
    inside man – mniooooodziooooooo!!! od czołówki z fenomenalną muzą wiedziałem, że to będzie TO. dobry, inteligentny, świetnie skręcony i wyważony film. go spike!
    revolver – nie widziałem :/

    co ostatnio mnie utkwiło w pamięci? ostatni x-mani… takiej nawały kiczu, bzdury, idiotyzmów i debilizmów nie widziałem już od bardzo, bardzo dawna. najzabawniejsze, że komiksy nawet lubię ale ten film to totalna porażka i marnowanie siana.

  2. gagatka says:

    O! Lucky number Slevin zdecydowanie kultowy będzie IMHO.

    Zrobiłeś mi smaka na “Revolver”.

  3. rasheed says:

    Jason Statham – świetny aktor, niestety niedoceniany ;)

  4. PitMac says:

    inside man-zdecydowanie rządzi a muze z czołowki filmu odpal zanim jeszcze odpale silnik fury :)
    Czad!! Co polecam jeszcze to Jarhead- niezle wykreceni!

  5. nika_blue says:

    Jesli mężczyzna mówi seksownym niskim głosem Clive’a Owena albo ma urok niegrzecznego chłopca jak Jason Statham – to mnie nikt nie musi namiawiać… Szkoda rzeczywiście, że ani jeden ani drugi pan – oczywiście w sensie artystycznym – są jakoś tak mało eksploatowani.

    Zgadzam się że Revolver zakręcony ale szczerze mówiąc jako wielka fanka filmu Snatch troszkę liczyłam, że taki będzie… Poza tym revolver to po hiszpańsku mieszać :) – musiało być intrygująco

  6. msierant says:

    “Lucky Number Slevin” to zdecydowanie rewelacyjny film ;)

    BTW, zachęciłeś mnie do obejrzenia “Teorii Chaosu” i “Inside Man” ;)

  7. frob says:

    A co z filmem “Crank” (Jason Statham)… :]

  8. RAFi says:

    Nie oglądałem jeszcze. =)

  9. btd says:

    Dzieki Rafi.
    Chorowanie zaczelo juz mnie wkurzac a tutaj patrze i juz wiem ze sie nie bede nudzil. Jak tylko torrenty pojda w siec ;-)

  10. Ra2er says:

    Z filmów, które wymieniłeś oglądałem tylko “Plan doskonały” (“Inside Man”) i “Zabójczy numer” (“Lucky Number Selvin”). Oba są mistrzowskie. Jako fan “Snatch” będę musiał w końcu obejrzeć ten “Revolver”, bo widzę, że sporo tracę.

  11. krzychu says:

    RAFi, nie pozostaje mi nic innego, jak podrzucić ci lineczkę do mnie:
    http://camera.art.pl/index.php/archives/53
    :)

    Choć tytuł jest poniekąd mylący – to nie są filmy dla dorosłego człowieka – to nie ten kaliber. To poza może filmem Spieke’a – tylko rozrywka. Raczej sztampowa. Oczywiście warto zacząć nadrabianie zaległości od tego typu kina właśnie.

    Jeśli mam ci coś jeszcze z czystej rozrywki polecić, to sugeruję gorąco obydwie części rosyjskiej wersji Matrixa — czyli Nocna Straż i Dzienna Straż – zabawa wyśmienita i smaczków pełno, oj pełno.

  12. RAFi says:

    CoSTa: nie czekaj, tylko oglądaj. Chociaż “Producenci” może nie podejść tym, którzy za tego typu filmami nie przepadają. Ja mimo, że też zbyt wielkim fanem musicali nie jestem, tak czym bardziej chciałem przestać oglądać, tym bardziej mnie coś trzymało do końca. ;)

    PitMac:
    Muzyka w Inside Man, zgadza się, dobra.

    btd:
    Koniecznie nadrabiaj zaległości, a zwłaszcza jak jesteś chory czas będzie płynąć szybciej.

    krzychu:
    O tych rosyjskich filmach słyszałem, ale cos mnie do tego nie ciągnie może dlatego, że sam Matrix nie przypadł mi do gustu. A “Filmoteka dorosłego człowieka” to chyba powoli stanie się cyklem u mnie. Co prawda pierwsza część była dawno temu, ale zamierzam co jakiś czas napomknąć o filmach wartych uwagi lub też nie. ;)

  13. ajgon says:

    RAFi – jesli jeszcze nie widziales, obejrzyj sobie film: Blow z Johnnym Deppem – naprawde bardzo dobry. Ostatnio tez nadrabiam zaleglosci, ale z tej listy widzialem tylko Chaos (ktory moim zdaniem jest bez pojecia – nie wiem, co wy w nim widzicie) i Lucky Number Slevin (przewidywalny, ale bardzo mi sie podobal). Za Revolver juz sie z pol roku zabieram – moze w koncu :)

  14. btd says:

    Ja dzisiaj odpalilem 16 Blocks, ale po 30 minutach wyłączyłem. Uwielbiam Willisa, ale dzizas znowu wszyscy kumple gliniaze to gnoje ktore chca go zabic a on sam alkoholik na dobiciu. Wole jak nie robia z niego ledwo ruszajacego sie prawie ze trupa.

  15. Emp says:

    Z filmów Guya Ritchiego z Jasonem Stathamem polecam jeszcze „Snatch”(dodatkowo Brad Pitt) i „ Lock, Stock and Two Smoking Barrels”, oba filmy to rewelacyjne komedie.

  16. RAFi says:

    btd zakończenie ma nieco inne niż tradycyjne filmy z Willisem. ;)

  17. krzychu says:

    Oba ruskie filmidła możesz spokojnie obejrzeć nawet, jak szmatrixa nie kochasz na zabój :) bo ja go też nie kocham, ale obie straże obglądałem z radością jak mały chłopiec.

    Ale jeśli wolisz inny gatunek, np. film wojenny, to włala – gorąco polecam też ruskie pierogi: 9 kompania, recenzja:
    http://camera.art.pl/index.php/archives/52

    Albo jeśli masz sporo czasu (jeszcze nie jesiennymi) wieczorami, to spokojnie możesz zapodać przez oczy pierwszy sezon Rzymu:
    http://film.onet.pl/11680,,Rzym_serial,film.html
    o wiele bardziej realistyczny niż Gladiator

  18. lb says:

    raaaafi, takie rzeczy w tvn a ty spisz ! ;) czekam na jakis komentarz ;]

  19. MediaFun says:

    dzięki RAFi za propozycje – musiałem się odchamić od roboty i zaserować sobie coś lekkiego i odprężającego, chociaż Chaos mi się widał trochę dziwny.
    ajgon pisał o BLOW… fakt, super film… myślałem że swego czasu trochę zawojuje oscary a nie dostał nawet nominacji – podejrzewam że zadziała jakaś polityka poprawności – bo film opowiada o jasnych i tych ciemniejszych stronach życia potentata narkotykowego, a fakt, że koleś żyje i siedzi w więzieniu komus wydał sie niestosowny do promowania jego nazwiska. Niemniej film super – polecam również soundtrack z filmu.

  20. lewaloff says:

    Co do Producers – nie widziałam wersji proponowanej przez Ciebie, która jest remake’em komedii Mela Brooksa z 1968 roku o tym samym tytule. Jeżeli remake jest choć w połowie tak dobry jak oryginał, to na pewno warto to zobaczyć, no i Uma Thurman jako Ula :)))

  21. RAFi says:

    Haha, do dziś słyszę to jak Uma wymawia swoje imię: ULA, JA, JA. ;)

  22. [...] Obejzalem Chaos, polecany przez Rafiego. Jednak bylo to kolo 2… a mamy godzine 4 a ja nie moge wciaz zasnac… Lezac na lozku co jakis czas slyszalem w bzykanie komara, ktory albo tez nie mogl spac, albo zwyczajnie polowal na mnie:) widocznie jeszcze nie zdazyl zapasc w sen zimowy, moze to on, a moze dziwne mysli lub kawa ktora pilem pare godzin temu nie daja mi spac. Wstalem, wlaczylem komputer… szum wentylatorow w cichym uspionym domu slychac nawet przez sciane w lazience… klepie teraz ten text myslac ze oczy zmecza mi sie od ekranu i wreszcie zasne… [...]

  23. lewaloff says:

    update do komentarza z 05.10.2006

    wczoraj miałam okazję obejrzeć remake Producentów z Umą Thurman i Broderickiem.
    Jeżeli to Ci się podobało RAFI, to MUSISZ zobaczyć oryginał z 1968. Po prostu musisz.

    Broderick jest nędzną namiastką Gene’a Wilder’a, Zero Mostel kasuje Nathana Lane’a i nawet Uma nie ratuje sytuacji.

    W razie potrzeby służę DVD :)

  24. RAFi says:

    Ale dinozaura odkopałaś przy okazji przypominając mi, że należałoby zamieścić kolejny odcinek z serii FDC.

    Co do oryginału “Producentów” niestety nie mam do niego dostępu, tak więc uśmiecham się w Twoim kierunku. :)

  25. [...] Minęło trochę czasu od ostatniego przeglądu filmów, które miałem okazję obejrzeć. Zatem kolejny przegląd wybranych pozycji filmowych obejrzanych przeze mnie na przestrzeni kilku miesięcy. Tym razem oprócz filmów, które wywarły pozytywne wrażenie znajdą się również pozycje typu WIELKIE ROZCZAROWANIE. Właściwie tych drugich będzie więcej. [...]

  26. 1,5 gościa says:

    Czy ktoś ma namiary na soundtrack do filmu “teoria chaosu” ze Snipsem i Stathamem? Proszę o info jeśli jeszcze ktoś tu zagląda…