Heinz’a nigdy nie jest za wiele

  • Pin It
  • Pin It
Ach ten Heinz

 
W maju umieściłem reklamy Heinz is hot, a tymczasem kolejna porcja. Heinz’a nigdy nie jest za wiele.

20060912_heinz01_big.jpg   20060912_heinz02_big.jpg

 

11 Responses to “Heinz’a nigdy nie jest za wiele”

  1. shqvarny says:

    lepsza była wcześniejsza kampania, bo średnio zachęcającym widokiem jest wielka czerwona papka na talerzu :]

  2. iskanna says:

    “Komentarze nie na temat lub zawierające tylko i wyłącznie reklamę Twojej strony mogą zostać skasowane.”

    Mój komentarz jest nie na temat, więc go pewnie wykasujesz…

    “Komentarze zawierające wulgaryzmy lub mające na celu atak właściciela bloga lub komentujących na pewno zostaną skasowane.”

    …ale masz błąd. Powinno być ” mające na celu atak NA właściciela bloga…”

  3. Konrad says:

    Nie jest potrzebny ten apostrof w “Heinza”.

  4. ajgon says:

    Ta reklama z talerzem mi sie nie podoba zupelnie – te frytki sa nienaturalnie male i sztuczne – widac, ze to po prostu resize, copy, paste, move layer ;]

  5. J. says:

    Konrad: zanim następnym razem będziesz śledził cudze blogi w celu wynajdywania rozmaitych błędów, prześwietl swoje teksty, bo z uporem maniaka, unikasz przecinków oraz robisz błędy w odmianie. Pozdrawiam

  6. dRaiser says:

    Nic do Heinza nie mam(choć moim ulubionym “ketchupodobnym” dodatkiem do jedzenia jest sos do pizzy z Da Grasso;P), ale ta czerwona klucha naprawdę zachęcająco nie wygląda. Powinni jednak podawać takie rzeczy z przykładami wykorzystania, bo te dwie frytki to IMO za mało.

  7. RomualdSzczesny says:

    w tej misce to wygląda jak skrzepła krew. a na talerzu mamy krwistą sraczkę jak po wirusie ebola. faktycznie, nie wygląda to apetycznie :o

  8. RAFi says:

    Przesadzacie, marudy. :)

    Bardzo przypadł mi do gustu pomysł zobrazowania pyszności ketchupu. A najbardziej mała torebeczka z 4 frytasami, wszak frytki tu nie grają pierwszych skrzypiec. ;)

  9. Kon says:

    Drogi J. Nie śledzę jakiegokolwiek bloga we wspomnianym przez Ciebie celu. ;) A że było w nagłówku i mi się w oczy rzuciło, to napisałem — co w tym złego? Z tym uporem maniaka też nie wiem o co Ci chodzi, ale to nie miejsce na takie dywagacje. Proszę o kontakt: kmantorski[małpa]gmail[kropka]com.
    RAFi, sorki za marudzenie. Możesz mnie zakismetować. ;))

  10. webfly says:

    To korytko i jego zawartosc nie kojarza mi sie z ketchupem – tylko z galaretka… albo jakas garmazerka z PSS.
    Ale moze my w IV RP mamy tylko takie skojarzenia.

  11. RAFi says:

    Kon zwracasz uwagę, że to nie miejsce na dywagacje, a sam w pierwszym komentarzu pitolisz o niepotrzebnym apostrofie. Jest podstrona info. Jest do mnie adres e-mail. Trzeba było posłać e-mail z pierdółką. Prawda?