Jutro do szkoły

School is coming

 
Droga młodzieży, drogie dzieci. Jutro po wakacyjnej przerwie idziecie do szkoły. Część z was zapewne z nadziejami na lepszy rok niż miniony. Część w wyniku niepohamowanej chęci przyswojenia tego samego materiału po raz kolejny, pozna bliżej swoich o rok młodszych kolegów i koleżanki. Niektórzy z was dopiero zaczynają swoją edukację. I właśnie do tych ostatnich kieruję swoje słowa nadziei.

Za kilkanaście lat, gdy będziecie podchodzić do matury, pierwszego ważnego egzaminu w waszym życiu, być może nie będziecie obiektami doświadczalnymi, a także grupą docelową niekompetentnego pana ministra/pani minister od edukacji. Być może będziecie rzeczywiście musieli się nauczyć, by zdać? Być może, nie będziecie musieli wkuwać nauk biskupów obowiązkowo uczęszczając na religię, a wasi rodzice nie będą mieli zakładanych teczek tylko dlatego, że nie wysyłali was na cotygodniowe katechezy i/lub nie pozwalali chodzić na przykościelny chór prowadzony przez księdza-pedofila? I, po raz ostatni już, być może w szkołach wychowanie seksualne będzie przedmiotem obowiązkowym, a nie jak do tej pory fakultatywnym. Mimo, iż istnieje w Polsce od 1993 r., tak do tej pory jest przedmiotem wywołującym zawstydzenie zarówno u nauczycieli, jak i u uczniów.

A wszystko to po to, by uniknąć takich jak to pytań zadawanych przez nastolatków: “Czy stosowanie dwóch prezerwatyw naraz daje lepsze zabezpieczenie?”.

24 thoughts on “Jutro do szkoły

  1. Droga młodzieży, drogie dzieci, módlcie się o to żeby miał kto was uczyć. Być może Pan Minister Roman Edukator będzie na współkę z Ludwikiem Krwawym będzie musiał nauczycieli zakuwać w kamasze. przynajmniej tych co nie zdążyli trzychnąć do Angli ;-)

  2. Drogie dzieci nie idą jutro do szkoły, idą dopiero 4. września. Za wyjątkiem drogich dzieci w Wadowicach, które nawiedzi Pan Premier i z tego powodu do szkoły pognają już jutro. Pan Premier jest zajęty robieniem dobrze rodzicom dzieci i nie znajdzie czasu w poniedziałek.

  3. Mój synek ma dopiero półtora roku a już teraz z niepokojem patrzę co to będzie jak przyjdzie mu iść do szkoły. Nasza jedyna słuszna partia zapowiedziedziała rządy 8 letnie ( mam nadzieje że to tylko marzenia ).

    Tak czy inaczej nie pozwole żeby jakis bałwan ( czytaj katecheta, ksiądz czy inny dziwoląg ) robił mojemu dziecko wodę z mózgu. Tyle jeślii chodzi o religie.

    Hstoria w wydaniu jedynego słusznego ministra edukacji też mi się mało podoba, nie chcę żeby zwycięstwo nad bolszewikami w 1920 roku było obleczone w ukazanie się matki boskiej czy innej matki. Historia to historia i liczą się fakty.

    Chciałbym aby ktoś wreszcie powiedział, żę powstanie warszaskie to był głupota albo żeby przynajmniej wziął to pod uwage, a nie robił z tego przedstawienie.

  4. Mały falstart. Do szkoły dopiero 4 września. To chyba jedyna pozytywna rzecz jaką zrobił Roman, choć nawet gdyby mi dał jeszcze z miesiąc wakacji, bez względu na to, w moich oczach na zawsze będzie idiotą.

  5. z tego co mi wiadomo, to w całym kraju dzieci do szkoły idą 4 września :P

    ja zamiast intencji o zabarwieniu politcznym, życzyłbym czegoś bardziej racjonalnego – lżejszych plecaków :]

  6. a czasem jutro nie ma poczatku roku, a do szkoly sie nie idzie 4?
    tekst dobry, lecz bolesny.
    swoja droga – bylo napisac po angielsku – niech sie mlodziez uczy i przyzwyczaja do tego, ze informacje beda do nich przekazywane w tym jezyku :P

  7. W tym tekście naprawdę mało istotny jest fakt, że rok szkolny w tym roku rozpoczyna się 04.09, a nie jak to zwykle bywa 01.09. Tekst ten będzie ponadczasowy … ostrzegam. ;)

  8. RAFi ciemno to widze. Wlasnie idę do pierwszej klasy szkoły ponadgimnazjalnej (LO) i z przykrością (a może nie) muszę powiedzieć, że będę pierwszym rocznikiem który będzie miał obowiazkową matematykę na maturze. Totalny bezsens. Dla mnie to (a przynajmniej narazie tak uważam) nie będzie kłopot, ponieważ moimi wiodącymi przedmiotami jest właśnie matematyka wraz z fizyką i informatyką. Jak słyszę o reformach obecnego Ministra Edukacji to nie wiem czy śmiać się czy płakać. W dniu przyjazdu papieża do Polski (dzien wolny zarządzony przez osobę zasiadającą na w.w. stanowisku) juz wolałbym iść do szkoły, mimo że to nie zawsze przysparza mi uśmiech na twarzy. Mówię o tym gdyż uważam, że taka/podobna sytuacja zdarzy się jeszcze nie jeden raz. Pozostało mi tylko modlenie się o to żebym nie musiał modlić się w szkole ;) Pociesza mnie fakt, że nic niespodziewanego nie czeka mnie na maturze gdyż każde zmiany są z uprzedeniem trwajacym tyle ile nauka w danej szkole ponadgimnazjalej. Pozdrawiam

  9. A ja się cieszę, że szkoła się zaczyna. Strasznie denerwował mnie przez 2 miesiące widok smacznie śpiącej małżonki, kiedy ja muszę wstawać do pracy.

    (moja żona jest nauczycielką jakby ktoś nie załapał) :)

  10. Raver – dobrze, ze matematyka jest obowiazkowa, przeciez wersja podstawowa tego egzaminu to umiejetnosci (a nie wiedza, bo przeciez sa tablice), ktore powinien posiadac kazdy dorosly czlowiek.

  11. no ja zaczynam ostatnią klasę w liceum, maturalną, w sumie to cieszę się ;): bo chcę zakończyć juz liceum i nie moge się doczekać studiów,
    >wy raczej już po studiach albo w trakcie, więc zazdroszcze o ile mam czego :P
    jak to ktoś w moim gimnazjum mawiał, a polonistka, moja wychowawczyni: “do odważnych świat należy” (mawiała tak gdy pytała na początku lekcji)

  12. raver – nie martw sie – romkowi sie bedzie nudzilo to przez 3 lata beda jeszcze takie zmiany, ze obowiazkowo na maturze to sie co najwyzej trzeba bedzie pojawic :P
    qvist – czy ja wiem czy dobrze? a moze tak obowiazkowy kazdy przedmiot? werja podstawowa obejmuje podstawowe informacje – wiec obowiazkowa historia, biologia, fizyka, chemia i inne. jak juz bawic sie w brak wyboru to totalny. nikogo to nie uszczesliwi, ale przynajmniej kazdy bedzie jednakowo niezadowolony.

  13. matematyka musi byc obowiazkowa – kazdy musi umiec dodawac i mnozyc, zeby przynajmniej policzyc reszte w sklepie i sprawdzic czy go kasjer nie przekreca.

    moze mam taka postawe, bo sam jestem po studiach matematycznych.( ale na swojej maturze zdawalem matme tylko ustnie, bo mialem pietra :D ) i bylem w swoim czasie na praktykach w gimnazjum i liceum – trzecia klasa liceum, profil mat-inf.
    polowa klasy nie potrafila dodac dwoch ulamkow do siebie (1/2 + 3/5) . ba, nie wiedza nawet jak sie przeprowadza to dodawanie (magiczne slowa “wspolny mianownik”)

    co najlepsze tylko dwie osoby z tej klasy zadeklarowalo matme na maturze. mialem ochote zapytac po co wybrali profil mat-inf, skoro maja taki poziom wiedzy :]

    dzisiejsza matura to kiepski dowcip. u mnie na matmie mialem rownanie rozniczkowe (dopiero na studiach sie dowiedzialem ze sie tak nazywa), calki objetosciowe i inne dziwadla, ktorych dzisiejsi maturzysci najprawdopodobniej w zyciu nie ujrza. chyba ze pojda na studia matematyki, fizyki, informatyki lub cos technicznego.

    dzisiejsze zagadnienia maturalne koncza sie na wstepie do pochodnych, jezeli w ogole siegaja tak daleko :]

    na widok ostatnich zadan maturalnych smialismy sie z ich prostoty. ale na widok rozwiazan jakie prezentowali maturzysci – chcialo sie plakac. nie wiadomo do konca czy ze smiechu czy z rozpaczy :]

  14. shw – no sorry, to moze niech j. polski tez nie bedzie obowiazkowy? niech nic nie bedzie obowiazkowe. wtedy bedzie tak jak napisales wczesniej – mature dostanie sie za sama obecnosc na egzaminie.

  15. Jesteś wulgarny, schizastyczny i paranoiczny. Żenujące jest czytanie czegoś takiego. Rzygać się chce. Komentarz zapewne zostanie skasowany, bo jak niemiło jest zostawić krytykę na swój temat na stronie, która ma udowadniać jak bardzo ma się rację.

    W tych kilku zdaniach osiągasz “poziom” Urbana z jego gazety z użyciem wręcz pornograficznych tekstów pojeżdżającego wszystko co jemu niemiłe. Ty takich nie używasz, ale uproszczenia jakie stosujesz są identyczne.

    Ja też się boję tego jak będzie wyglądała nauka moich dzieci w szkole za x lat. Ale dla odmiany zastanawiam się czy cokolwiek z wartościowych rzeczy ocaleje do ich czasu.

    Przeraża mnie wizja ich życia wśród rówieśników, gdzie bycie wierzącym jest napiętnowane (i nie pisz, że będą jakieś dziwne teczki – JUŻ tak jest w szkołach, ZAWSZE tak było tylko dotychczas na mniejszą skalę) gdzie niechęć do sypiania i bycia czyimś “fuck friend” (jak jest np. w USAnii) będzie skutkowała wyśmiewaniem, szykanami i psychicznymi torturami zadawanymi przez tą wyedukowaną seksualnie młodzież człowiekowi, który chce zachować swoją tożsamość.

    Zastanawiam się na co plujecie tak naprawdę… zastanawiam się jak wam się wasze dzieci odwdzięczą za tę “troskę” o potrzebną im “wiedzę” i o brak czegoś, co uważane jest za elementarne wychowanie.

  16. W niektorych szkolach rozpoczecie jest juz 1 wrzesnia, to tak w kwestii formalnej ;)

  17. js79jak sie chce zygac to jeden palec w gardlo a drugi do dupy. Jak nie pomoze to zmiana.
    Ja mam takie same odczucia jak czytam pisowsko-katolsko pierdolenie, dlatego nie wchodze na strony pisowych przydupasow i innych popaprancow.
    Ciezkie do wykonania, takie nie robienie czegos co cie wkurza?

  18. A czy “wychowanie seksualne” nie jest rolą rodzica? Czy to, że rodzice nie rozmawiają ze swoimi dziećmi jest sprawa publiczną? Czy błędy rodziców ma naprawiać państwo? Po co w ogóle ministerstwo edukacji? Czy gdyby istaniały tylko szkoły prywante problem nie byłby załatwiony? Chce żeby moje dziecko miało religię – wysyłam je do szkoły z religią w programie, itd.

  19. Wychowanie seksualne jest rolą rodzica, ale przekazanie wiedzy (nie wzorców, bądź poglądów!) na ten temat jest rolą szkoły. Dokładnie tak, jak z historią, czy geografią. Należy uczyć, to jest antykoncepcja, homoseksualizm itd

  20. Ja sie ciesze, ze mialem normalna matematyke (rowniez na maturze) – nawet z druga pochodna i logarytmami… :D Jak sie pytam o takie rzeczy Ajriszy to slysze tylko smiech – czy u nas bedzie tak samo, ze zeby uzyskac taka wiedze trzeba bedzie sie doktoryzowac? Ehhh…

  21. Czy to oznacza że wcześniejsze “szkolnictwo” było dobre? Czy to że szkoła wyuczyła ludzi którzy nie znają hymnu własnego kraju jest dobra? Matury tez były super? Teza o tym ,ze szkoła była/jest? lewicowa jest spiskowa teorią dziejów?
    Religia w szkołach jest nie obowiązkowa, więc? Dlaczego na maturze można zdawać z tańca a nie można z religii, dobrowolnie jeżeli tylko ktoś chce?
    I jeszcze chwileczka dotycząca pytania o dwie prezerwatywy – uważasz że po lekcjach seksu, takich pytań nie będzie? Szwecja – tam sa przykłady heheh ale to nie oznacza ze nauki wychowania seksualnego ma nie być – ma być.

  22. js79 o widzisz, niespodzianka. Komentarz nie został skasowany. Dlaczego? Próbujesz dyskutować, mimo że już w pierwszym akapicie zdradziłeś swoją frustrację. Nikomu nie próbuję udawadniać jak bardzo mam rację. To jest mój prywatny blog, gdzie wyrażam swoje opinie. To chyba logiczne, prawda?

    Nie jestem godzień by być porównywanym do Jerzego Urbana. Gdzie mi tam do jego tekstów. I mimo, że nie czytuję tego pana, to dzięki za komplement.

    Poza tym, tu nie panuje IV RP. “Ja, RAFi” nie jest lekturą obowiązkową.

    gekon owszem jest, ale nauczanie np. o antykoncepcji, zagrożeniach itd. powinno być zadaniem szkoły. Niestety nie ma co liczyć na to, póki wszyscy władni pozują na świętych i bogobojnych. Przecież Kościół nie uznaje antykoncepcji.