Ja, RAFi – o mnie i o was

Knockdown Guru Blogsfery PL

Jest w polskiej blogsferze pewna osoba, która pretenduje do miana bycia specem Web 2.0 w Polsce (dla niewtajemniczonych: Web 2.0 to marketingowa papka, balon pompowany przez cwaniaków, fikcja). Ów osoba wypowiedziała się ostatnio na łamach Internet Standard w wywiadzie “Web 2.0 według Krzysztofa Urbanowicza”. Z kolei Adam Zygadlewicz, niezależny obserwator internetu, bardzo trafnie wypunktował to, o czym – wcześniej wymieniony bohater wywiadu – nie ma zielonego pojęcia. Czy jeszcze wstanie? Czy to jednak już K.O.?

Ilość komentarzy: 34

» byte

2006.08.23 - 22:06

Rafi, nie kop leżącego, bo się spocisz :)

» macol

2006.08.23 - 22:29

Czytałem tą wykowieć pana KU… śmiechu warte, na jakiekolwiek argumenty(komenatrze w pcwk) ze pierd*** 3 po 3 nieodpowaidał zeczowo, tylko powtarzal tą marketingwa pake….

» Mikołaj

2006.08.23 - 23:14

No niestety, to jeszcze nie K.O. A ściślej, to z tym K.O. jest trochę tak, jak z PiS. Urbanowicz obnażył swoją ignorancję i został zmiażdżony, ale jestem święcie przekonany, że wraz ze swoimi wyznawcami przegłosuje sukces…

» grzybu

2006.08.24 - 00:10

no pan KU.. poszalal niezle ;) ale przynajmniej usmialem sie niezle :D

» RAFi

2006.08.24 - 00:52

Ale, czy UK został przewrócony? Nie, sam sobie krzywdę zrobił. Niepotrzebnie. Rozumiem – entuzjazm i fascynacja internetem oraz wszystkim tym, co z nim jest związane, ale są pewne granice. Tym bardziej osoba mająca dostęp do mediów i często udzielająca się w nich powinna weryfikować swoją wiedzę i posiadane informacje zanim coś chlapnie.

» shw

2006.08.24 - 01:07

Ogolnie to powiem tak – jak sie patrzy lub czyta informacje odnosnie technologii informatycznych, trendow w internecie itp. to poziom siega dna. Nie wazne w jakiej gazecie badz telewizji – zawsze zamiast znalezc kogos kto ma mozg i stycznosc z tematem na codzien znajduja sobie takiego “eksperta” w ladnym krawacie i koszuli, z firmowym laptopem i stosem kolorowych ksiazek. A on? Rzuca smiesznymi, magicznymi haslami jak szaman – i tak wiekszosc nie zrozumie. AJAX, RSS, Web 2.0 – takie wspolczesne zaklecia.
A my – co cokolwiek wiemy, bedziemy siedziec i psioczyc. I z marnym skutkiem, bo kolejna gazeta/portal/medium zafascynowany wywiadem u konkurencji zapyta tegoz samego “eksperta”.
I tak w komercyjnych mediach traktujacych o “naszych” tematach poziom czesto nie jest znaczaco wyzszy od artykulikow z Claudii, jak to nasza nowoczesna kobieta moze sprawdzic emajla przez komorke i byc trendi, dzezi i fanki wsrod przyjaciolek.

» RAFi

2006.08.24 - 01:15

shw piona!

» shwsite.org » Blog Archive » Eksperci polskiego internetu

2006.08.24 - 01:31

[...] Powtarzac sie nie bede – bo po co – wszystko przeczytacie u Rafiego + moj komentarz na ten temat. [...]

» PitMac

2006.08.24 - 01:51

Ja powiem tak dla mnie ten cały WEB 2.0 to kompletny bełkot,nie wiem co to wogóle jest i o czym ten facet gadał.Itak naprawde mnie zwykłemu uztkownikowi internetu te wszystkie nazwy sa znane,gdzies sie tam przewijaja .Tu ktos napisze,tam ktos napisze ale co to jest dokładnieAJAX i te inne bzdety to nie mam pojecia bo tak naprawde mi to nie potrzebne!
A wam do czegos to potrzebne? Wasze blogi muszą spełniać jakieś standarty web 2.0???
Teraz jest taki lans ?czy jak?

» maverick

2006.08.24 - 07:18

Mnie w tym artykule najbardziej rozjechało zdjęcie KU na tle księgozbioru. Przypomina mi przedwojenne fotoportrety atamanów kozackich w jurcie z wielką księgą na kolanach, że niby on tak czytać potrafi :D

» suda

2006.08.24 - 08:25

W całym artykule słowo “Web 2.0″ wystepuje 36 razy :| Pająk googla chyba uznał by to za spamowanie wyszukiwarki! Poza tym: e-commerce, open source, RSS, API (z “technologią API” to już facet przesadził), CMS, Ajax itp. Sloganów więcej niż na propagandowej ulotce. Web 2.0 ma ładnie brzmieć i przyciągać inwestorów pokazując że marazm po “pęknięciu bańki internetowej” się zakończył i nastała nowa era (przypomina mi się geneza C++). No i jak najbardziej popieram shw :]

» Mikołaj

2006.08.24 - 08:33

Panowie, nasze “biadolenie” nie idzie na marne, bo wszystko jest archiwizowane. Jeśli ktoś będzie chciał wyrobić sobie zdanie o imć Urbanowiczu, to zajrzy do Googla, a tam część naszych wpisów może być wyżej, niż autopromocja KU. I wtedy będzie niespodzianka…

» onechaos

2006.08.24 - 11:56

google prawde Ci powie :)

» Mikołaj

2006.08.24 - 13:36

Autorka wywiadu się obruszyła i wrzuciła komentarz — warto poczytać. Przy okazji warto też zauważyć, że autorka chyba nie doczytała do końca ustawę o prawie autorskim, gdzie jest odpowiedni zapis:

Art. 29. 1. Wolno przytaczać w utworach stanowiących samoistną całość urywki rozpowszechnionych utworów lub drobne utwory w całości, w zakresie uzasadnionym wyjaśnianiem, analizą krytyczną, nauczaniem lub prawami gatunku twórczości.

Tekst Adama nie jest niczym innym, jak analizą krytyczną i wyjaśnieniami.

» RAFi

2006.08.24 - 14:38

Gdzie się obruszyła? Linkuj. ;)

AKTUALIZACJA:
Ach, już widzę.

» Rózga Świętego Mikołaja...

2006.08.24 - 18:51

Expierdami Polska stoi…

RAFi popełnił wpis Knockdown Guru Blogsfery PL, który zwrócił moją uwagę na kuriozalny wywiad z Krzysztofem Urbanowiczem, jaki opublikowano w Internet Standard.

Lekturę wywiadu radzę rozpocząć od odstawienia wszelkich płynów i pokarmów b…

» shw

2006.08.24 - 23:20

Swoja droga – przeczytalem komentarz broniacego sie urbanowicza i.. facet widocznie nie tylko nie wie o czym mowi, ale takze nie potrafi przyznac sie do pomylki, a takze bronic skutecznie swoich racji.
Nie bylo takich narzedzi jak teraz, dopiero przyszly magicznie w 2004 roku [ciekawe czy pan krzysztof jest w stanie podac godzine] – potem spuszczajac troche z tonu mowi, ze moze i byly te AJAXy, CMSy i inne, ale nie takie jak teraz. Tyle, ze facet myli przyczyne ze skutkiem – conajmniej. To nie stalo sie tak, ze pewnego dnia 2004 roku w internecie pojawily sie wspaniale narzedzia w postaci dynamicznie generujacych stron bibliotek, systemow CMS, wiki i ludzie popatrzyli na nie i powiedzieli – wow – wreszcie mamy na czym pracowac – zacznijmy Web 2.0. Te narzedzia powstaly badz zaczeto je wykorzystywac, bo powstal pewien trend, filozofia, idea pod chwytliwa nazwa Web 2.0. Czyli niby tak jak w wywiadzie, z ta drobna roznica, ze odwrotnie.
W calym wywiadzie widac, ze nacisk polozony zostal na rzucenie kilkoma madrymi slowami, a potem uplynnienie ich w potoku slow. I teraz my – biedaki mozemy czepiac sie tej niewiedzy co do stosowanych pojec – jak np. razace ‘technologie API’. Bo reszta, jak to zgrabnie probuje wykorzystywac Urbanowicz jest tak niekonkretna, ze od biedy mozna sie uogolniajac z nia zgodzic. Tylko pytanie czy nalezy.
Ja jako nie-specjalista od historii moge powiedziec – dzieki II wojnie swiatowej ludziom w Polsce zaczelo sie zyc lepiej. I teraz fakty to poswiadczajace – przed wojna nie bylo telewizorow LCD, komputerow, telefonow komorkowych – teraz sa – widzicie? Dzieki wojnie mamy lepiej! Tylko czy znajac wiecej faktow jestesmy w stanie sie z tym zgodzic? Bez filozofowania i gdybania?
Swoja droga – przyczepie sie jeszcze do jednego – tzn. proby obrony przed tymi nieszczesnymi ‘technologiami API’. Urbanowicz stwierdzil w komentarzy cos na wzor – ja wiem co to jest API, wy wiecie, ale ta wiedza jest nieodpowiednia na lamy IS.
No coz – jako wydawca pisma czy chociaz redaktor odpowiedzialny za pewne kwestie, podziekowalbym panu Krzysztofowi za dalsza wspolprace – w koncu to nie Przyjaciolka, a nastawione na pewnych czytelnikow pismo – nieladnie traktowac ta grupe za debili. Jako od eksperta proszono o jego ekspercka opinie – jakby chcieli czegos prostego, to by sie spytali Romka spod budki z piwem.

» RAFi

2006.08.25 - 00:49

Jedni piszą, drudzy się obrażają. Autorka wywiadu z Krzysztofem Urbanowiczem poczuła się dotknięta, a co więcej zaczęła sądem straszyć. LOL. Jeszcze mogła na wykop coś wrzucić w napływie bezmyślności i ogarniającej ją rozpaczy.

http://blog.infoguru.pl/internet-standard-list-do-pani-redaktor.html

» magnus

2006.08.26 - 13:25

Jak czytam artykuł i komentarze wielkich blogowców to widzę, że mamy tu do czynienia z małą blogowioska, gdzie wszyscy poklepuja się po plecach i mają niesmowitą radochę, że dokopali komuś. Nie kumam, że nadal w naszym kraju istnieje tendencja do zachwytu czyimś upadkiem, “aby nie miał lepiej niż ja”.. A z drugiej strony, to każdy uważa się z tolerancyjnego i otwartego, a to co złe to nie my. Panowie, o czym wy mówicie. To nie jest temat naukowy, gdzie ktoś zrobi pomiary i stwierdzi “To jest Web 2.0″, albo i przeciwnie. Dla mnie Web 2.0 jest dość niejasnym pojęciem. Natomiast faktem jest, że przytoczone przez KU przykłady technologi: RSS, CMS, API, itd przyczyniły się w znaczym stopniu do tego czym jest dziś internet, a zwłaszcza blogi. Wygląda na to, że kolega wyśmiewający KU na swoim blogu zwyczajnie czuje się niedowartościowany. “Ja im pokażę prawdziwą wiedzę”. Dla mnie się zwyczajnie ośmiesza. Czepia się słówek, dat, jakby nie rozumiał ogólnego przesłania wywiadu. Także artykuł jest skierowany do innej grupy odbiorców, do ludzi, którzy nie mają styczności z tworzeniem wpółczesnych stron, ale chcieliby zrozumieć ogólne podstawy ich funcjownowania. Wątpię, żeby KU chciał doszkalać fachowców, raczej chciał zobrazować czym jest współczesny internet.

» magnus

2006.08.27 - 00:26

Poza tym, proszę zoabczyć tytuł artykułu, zawiera tekst “według” autora. Zatem, jest to jego opinia o Web 2.0. Ale kto by zauważał takie duperele. Też nie znany był mi termin AJAX, a tu proszę – WSZYSCY z tego korzystamy. Nie każdy musi znać terminologię, a ignorancja tak łatwo przychodzi.

Ostatnio Rafi popełnił tu również inny wpis na temat technik stosowanych w sieci (o jakiś sztuczkach z podpinaniem się pod ja.rafi.pl). Chyba technika internetowa nie jest mocną stroną autora.

Zaglądam na blog dość często, gdyż Rafi potrafi(ł) znaleźć ciekawe artykuły w sieci, napisać ciekawy komentarz do wydarzeń w polityce. Niestety, ostatnio czytam tu jakieś chały-bały, przepychanki itp. To był pierszy i jedyny blog, który zdecydowałem się czytać, ale ostatnio coś tu się psuje. Daj sobie na luz Rafi.

» RAFi

2006.08.27 - 10:43

Zawsze możesz znaleźć sobie nowe zajęcie magnus.

» magnus

2006.08.27 - 11:32

Każdy może sobie znaleźć nowe zajęcie. Tylko wtedy po co pisać? ;-)

» shw

2006.08.28 - 00:03

Nie chodzi o dokopywanie komus czy robienie z siebie samego speca, nie chodzi nawet o zazdrosc, ze jego zapraszaja i daje wywiady, a mnie np. nie.
Ja potrafie i rozumiem, ze jest kupe osob lepszych np. ode mnie w wielu kwestiach – sa madrzejsi, bardziej doswiadczeni, bardziej w temacie – i super dla nich. Tylko moge probowac dazyc do nich.
Problemem jest, jezeli za specjaliste pokazuje sie osobe, ktora jak sie okazuje o temacie o ktorym mowi nie ma zbyt duzej wiedzy. Jedynie kilka slow kluczowych i plynnych stwierdzen. Wtedy moge sie wkurzac.
Uwazam, ze Web 2.0 moze byc co najwyzej chwytliwa, marketingowa nazwa pewnego trendu tworzenia internetu. Daleki jestem od stwierdzania – ten serwis jest web 2.0, bo ma ajaxa i rss’y, a ten nie jest, bo ma za duzo grafiki. Jak zauwazylej – nie jest to cos co mozna zmierzyc i nadac certfikat jakosci.
Natomiast jezeli ktos gada glupoty podajac je jako fakty – to to moze mi sie nie podobac. Jezeli ktos mowi “ten serwis nie jest web 2.0, ale chcialby byc”, “przed 2004 rokiem nie bylo takich narzedzi/technologii jak RSS, AJAX, CMS”, no to to juz mi sie nie podoba. Niech mowi malo, niejasno, bo nie wie – ok. Nie musi wiedziec wszystkiego. Nie jego wina, ze ktos go wzial za specjaliste, zamiast spytac sie kogos kto rzeczywiscie “siedzi w tym”. Niech mowi co wie, a jak nie wie, to neich nie tworzy “faktow”, z ktorych pozniej trzeba sie wycofywac “ze w kazdym razie nie byly tak rozwiniete jak teraz” [bo jasne, ze nie byly - nic nie bylo, bo ciagle sie rozwija - taka prawidlowosc].

» RAFi

2006.08.28 - 00:22

Być może KU użył “niewłaściwego skrótu myślowego”? ;)

» Mikołaj

2006.08.28 - 08:31

Nie, to z pewnością była tylko “szarża słowna” ;)

» magnus

2006.08.28 - 21:15

Gość nie jest ideałem, ale ta burza w szklance wody wokół niego wydała mi się trochę za duża. Nie ma do końca racji, ale krytykujący też do końca jej nie mają.

Technologia AJAX istniała, ale prawie nikt jej nie widział. Została na nowo ukazana społeczności internetowej w 2004 przez Google. A teraz takie przypadki “odkrywania” technologii będą coraz częstsze. Jest ich już tak wiele, że mało kto wie jak zostaną one znowu na nowo połączone w jeszcze większą jednostkę. RSS jest przełomem w sposobie szukania nowych wiadomości. API ułatwia tworzenie specjalizowanych serwisów. CMS dał autorom narzędzia, bez których nie byliby stworzyć przyzwoitej strony. Mocno powiedziane, że nie istniały, ale tak naprawdę:
(nie były używane) ~= (nie istniały)

Nie można powiedzieć, że dawno wynaleziono już farbę, papier, wózek, zębatki, itp więc wynalezienie drukarki nie stanowi żadnego przełomu.

Ale w sumie, to KU, powienien się sam obronić. Co ja będę tu marudził…

» Mikołaj

2006.08.29 - 11:04

Technologia AJAX istniała, ale prawie nikt jej nie widział. Została na nowo ukazana społeczności internetowej w 2004 przez Google.

Możesz powiedzieć coś o tej “techonologii”? Do tej pory AJAX był dla mnie tylko ładną nazwą określającą kilka znanych technik.

RSS jest przełomem w sposobie szukania nowych wiadomości.

Naprawdę? A mi się wydawało, że RSS jest raptem wygodnym sposobem na otrzymywanie informacji o nowych treściach w jakimś serwisie. Co więcej, mój czytnik RSS kompletnie nie oferuje mi możliwości szukania nowych wiadomości. Last but not least — jak na “przełom” to RSS jest używany przez zaskakująco niewiele osób, raptem jakieś 2% korzystających z Internetu.

API ułatwia tworzenie specjalizowanych serwisów.

Możesz wyjaśnić, w jaki sposób? Bo dla mnie w zdecydowanej większości przypadków (ale pewnie znowu się mylę), API pomaga w integracji z serwisami, które swoje API opublikowały.

CMS dał autorom narzędzia, bez których nie byliby stworzyć przyzwoitej strony.

Nie będę już pytał, kim jest ten CMS, pod jednym wszakże warunkiem. Powiedz mi, jakim cudcem przed 2004 rokiem powstawały przyzwoite serwisy WWW?

Mocno powiedziane, że nie istniały, ale tak naprawdę: (nie były używane) ~= (nie istniały)

Kopnij się zatem do Web Archive i pooglądaj Internet sprzed 5-7 lat. Zobaczysz tam porządne serwisy, robione na ogół bez CMS, a opchane po brzegi interesującymi informacjami. Zobaczysz popularne systemy portalowe (tak, CMS-y) wykorzystywane już lata temu do tworzenia serwisów. Zobaczysz, że dawniej AJAX był zwany DHTML i wykorzystywano go do mniej więcej tych samych zastosowań. A bez Web Archive możesz zobaczyć, że rewelacyjna biblioteka Alladyn istniała już w 2001 roku, zaś takie efekty jak zoom można było robić w 2002 roku.

Oczywiście od tamtych czasów świat posunął się do przodu. Mamy szybsze komputery, mamy lepsze łącza internetowe, mamy przeglądarki pozwalające na dużo więcej. Nie jest to jednak żadna rewolucja, a zwykła i szara ewolucja. Niestety, jak się nie ma o historii pojęcia, to się opowiada takie pierdoły, jak KU…

» Mikołaj

2006.08.29 - 13:27

Tym razem autopoprawka ;)

Co więcej, mój czytnik RSS kompletnie nie oferuje mi możliwości szukania nowych wiadomości.

Żeby być precyzyjnym — nie oferuje mi możliwości wygodnego wyszukiwania wiadomości. Ostatnich 10 postów z Feedstera to naprawdę żadne kosmiczne osiągnięcie w materii szukanai nowych wiadomości…

» adam zygadlewicz

2006.08.29 - 16:42

Tych ktorzy sie martwili chcialbym uspokoic – Panu Krzysztofowi nic sie nie stalo
http://www.mediapolis.com.pl/2006/08/29/jak-wykorzystac-blog-w-public-relations/

mozna to nazwac comebackiem w wielkim stylu (WEB 2.0)!

i pamietajcie!
“Mediapolis wykorzystuje nowe techologie w stylu web 2.0 do realizacji serwisów i portali korporacyjnych”…

polecam technologie w jakims wybranym stylu…….
ja na przyklad korzystam z technologii w stylu przedromańskim

» Mikołaj

2006.08.29 - 21:18

Czyli KU jest typowym przedstawicielem swojej kategorii…

» magnus

2006.08.29 - 21:39

Mikołaj – czepiasz się słowek podobnie jak AZ.

AJAX (…) Możesz powiedzieć coś o tej “techonologii”?

Jeśli “zbiór technik” pasuje Ci lepiej niż “technologia”, to cool. Myślę, że dla wielu osób dziś technologia to spsób wytawarzania czegoś z surowca, przechodzenia na kolejny etap produkcji i uzyskanie półproduktu lub produktu. Zatem wykorzystanie kilku technik (surowców) i uzyskanie określonego efektu (produktu) można nazwać technogią produkcji strony.

RSS I tu też się mylisz. To tak jakby powiedzieć nie pilotuję samolotu więc drążki sterowe są do d… Otwórz oczy. Ktoś pilotuje ten samolot. Ktoś przegląda kilkanaście stron z wiadomościami codziennie. Dla mnie jest to nieoceniona technologia. Zamiast siedzieć na kilkunastu stronach codziennie, zaglądam na jedną. Mało, że znakomicie działa u mnie system wyszukiwania, to jeszcze mogę zobaczyć dowolną długość wiadomości. Zainwestuj w tic-tac’i, bo Ci… (ups) w czytnik RSS, ale tylko jeśli go potrzebujesz. W mojej przeglądarce jest wbudowany i to bardzo dobry.

Nie będę już pytał, kim jest ten CMS, pod jednym wszakże warunkiem. Powiedz mi, jakim cudcem przed 2004 rokiem powstawały przyzwoite serwisy WWW?

A skąd tu ten rok 2004? Podparłeś się tym co zrobiło Google w 2004? Oni nie zrobili CMS. Coś pomieszałeś. Faktem jest, że CMS jest przełomem. Zwykły szary człowiek może dziś stowrzyć stronę 3W. Nie musi znać HTML. Nie ma znaczenia jakie były/są strony, ma znaczenie, że teraz każdy prosty ludek może je utrzymywać, nawet Ty sobie poradzisz.

A w sumie, to widzę, że wracamy do korzeni. Pojawiają się nowi spece od obalania sformuowań, przekręcania wpisów i łączenia nowych faktów. Wiem, że wiele osób czuje się wiekszymy specami od WWW niż tamten gostek, ale nic tu nie pomoże stępienie języka i wygniatanie klawiszy. Stało się, gość nieumiejętnie nazwał parę rzeczy, ale również pokazał czym jest dzisiejszy internet. I nie ma znaczenia rok 2004, i nie ma znaczenia, że istniały już standardy, a teraz są “tylko” używane. To “tylko” dużo zmienia. Nasz internet wygląda teraz tak jak gość opisał niezależnie od tego, czy to nazywa się Web 2.0, czy Internet 5.0.

» magnus

2006.08.29 - 21:48

A, i jeszcze jedno. Zajrzałem do zoom’a. Znowu pomyliłeś się z deczko. AJAX nie jest tym , czym był DHTML przez lata. AJAX to na nowo odkryte kilka funcji DHTM, które umożliwiają stworzenie naprawdę dynamicznej strony, które nie musi być w całości przeładowywana. Odgrzewasz tu jakąś lipę przeczytaną na innej stronie.

» magnus

2006.08.29 - 22:31

Mikołaj

Czyli KU jest typowym przedstawicielem swojej kategorii…

Czyli masło jest maślane. Wiesz kategoria z definicji grupuje typowych przedstawicieli. Też się potrafię czepiać słówek. ;-)

» Rózga Świętego Mikołaja...

2006.09.03 - 12:14

Kubeł zimnej wody 2.0…

Szukając czegoś w Sieci natknąłem się na ciekawy tekst w The Register — Berners-Lee calls for Web 2.0 calm. Tytuł już mówi sam za siebie, ale sugeruję lekturę — jest całkiem interesująca.

Tim Berners-Lee, facet odpowiedzialny r…

Dodaj komentarz:

Zanim skomentujesz, zapoznaj się z regulaminem dodawania komentarzy.

Możesz skorzystać z następujących tagów XHTML:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong> .