A Ty, kasujesz?

  • Pin It
  • Pin It

Blog tu, blog tam. Praktycznie, co właściciel bloga, to różny sposób jego prowadzenia. Jedni blokują komentarze, drudzy kasują, inni nie przepuszczają przez moderację, a są i tacy, którzy w ogóle nie dopuszczają komentatorów na swojego bloga. Pominę tych ostatnich, gdyż prawdopodobnie nie ma sensu dyskutować na temat słabych jednostek bojących się wchodzić w dyskusję ze swoimi czytelnikami. Skupię się na tych co blokują komentowanie w wybranych wpisach, moderują poprzez skasowanie komentarzy, kasują opublikowane komentarze.

Zacznę od tych pierwszych. Jeśli śledzicie blogi lub macie jakieś ulubione, na które zaglądacie co jakiś czas zapewne spotkaliście się ze zjawiskiem blokowania komentowania wpisów, w których dyskutanci nie chwalą właściciela bloga, a ten ostatni, zapewne w wyniku swojej słabej odporności psychicznej, blokuje komentarze. BO TAK! OK, Twoje podwórko, masz do tego prawo. Chociaż przyznam, że ja tego nie pochwalam, gdyż obnaża właściciela bloga z jego, być może nie jedynej, słabości.

Moderowanie komentarzy ze skutkiem negatywnym dla komentującego to problem, z którym spotkał się Piotr Mikołajski na jednym z blogów (podobno opiniotwórczym). O całej sytuacji możecie dowiedzieć się czytając wpis Piotra. Nie zaprzeczam, że na moim blogu pewne wpisy nie przechodzą moderacji. Które? O nich w dalszej części tekstu.

I przyszedł czas na napisanie o kasowaniu komentarzy. Przyznam szczerze, że nie jestem za zbytnią wolnością wypowiedzi w internecie i gdy zauważę, że jakiś pokarany przez los internauta rzuca mięsem w swoich komentarzach, nie zastanawiam się co nim wtedy kierowało, kasuję lub nie przepuszczam przez moderację komentarza. To samo ma miejsce, gdy widzę, że komentator/niedzielny czytelnik szuka tylko okazji by wyrzucić swoją złość i żal do mnie – nie wiem, może jest mu czegoś żal, albo chce być tak samo fajny tylko nie potrafi? ;) Takie komentarze zwykle przepełnione są inwektywami i niestosowanymi w formalnym sposobie mówienia/pisania zwrotami. Dlaczego więc taki komentarz ma się pojawić? Wolność słowa? O nie! Póki na moim podwórku jesteś, panują moje zasady.

Dlatego też, w powyższych przypadkach kasowanie czy moderację nie dopuszczającą komentarza do publikacji uważam za stosowne. Po prostu chcę mieć porządek, a wiadomo, że “jaki pan, taki kram”. Wydaje mi się, że niektórym przydałoby się więcej asertywności i dystansu do swojego bloga, bo wydaje się, że na “grubą skórę” – o której pisał Paweł Wimmer – nie ma co liczyć. A Ty? Kasujesz?

35 Responses to “A Ty, kasujesz?”

  1. Patrys says:

    Ja usuwam tylko komentarze składające się z samego słowa “ch*j” i jego pochodnych i tylko, jeśli nikt się pod nimi nie podpisuje.

  2. RAFi, przeczytaj uważnie swój cytat. Komentarz jest do wpisu “Dwie kreski” — nic dziwnego, że nie znalazłeś go pod dyskusją o szkoleniach. Leży sobie tam, gdzie go “życzliwy” zostawił (i nawet doczekał się komentarza).

    “Obnaża słabość właściciela bloga” (czyli odkrywa jego słabość), nie “obnaża ze słabości”.

  3. RAFi says:

    Pawle, mój błąd. Czytnik zaczął coś nawalać z linkowaniem do komentarzy. Pominąłem Twoją osobę w zmodyfikowanej wersji wpisu.

  4. waltharius says:

    Widzę, że wpis bardziej jest piętnowaniem Pawła Tkaczyka niż faktyczną próbą zastanowienia się nad blokowanie/kasowaniem/zmienianiem komentarzy. A szkoda. Szkoda, że nie było więcej jakiś przykładów blokowania/kasowania/zmieniania komentarzy bo tak, to wygląda na dość stronniczy wpis :D Ale jak sam napisałeś, Twoje podwórko, Twoje zasady :)
    Nie wiem dlaczego uważasz, że zablokowanie możliwości komentowania oznacza iż właścicielem bloga jest jednostka słaba? Jakoś ciężko tak jednoznacznie stwierdzić, że Ci, którzy blokują komentarze są jednostkami słabymi, ja bym tak nie uogólniał bo to trochę na wyrost jest.
    No dobra, to teraz odpowiem na pytanie zawarte we wpisie :)
    Mój blog ma za mało czytelników, żeby miał z tym większy problem :D Myślę jednak, że pewnych wypowiedzi nie powinno się przepuszczać. Szczególnie wypowiedzi obrażające innych czytelników. Sądzę, że komentarze obrażające mnie, jako autora bloga bym przepuścił, tak dla zabawy, bo to bywa śmieszne a czasami nawet pouczające. No i zasada zasad jest chyba według mnie taka, że powinno się w widocznym miejscu napisać jakie zasady panują na danym blogu. Tak jak to jest na blogu TheTarPit. Jasno i wyraziście. Nie pasuje nie piszesz a jak piszesz to licz się z tym, ze zostaniesz przekreślony :) Moim zdaniem to lepsze niż kasacja.

    Pozdrawiam

    waltharius

  5. waltharius says:

    Hehe za długo pisałem komentarz bo widzę zaszły spore zmiany w tekście :)

  6. Tak w ogóle to Cię nie rozumiem RAFi. Czepiasz się byle czego, a jak nie ma już się czego czepić, to kłamiesz (sorry, nie ma na to łagodniejszego słowa). Jeśli mówię, że nie kasuję komentarzy, to ich nie kasuję (chyba, że reklamują tabletki powiększające to czy owo).
    Przez chwilę zastanawiałem się nawet, czy osobnego wpisu na temat tego komentarza nie popełnić (“rzucanie mięsem” zostało wysłane z komputera należącego do jednej z wrocławskich agencji reklamowych, nie jest to już uczciwa walka konkurencyjna). Dopiero byś się miał czego wstydzić ;)

    Teraz przydałby się wpis z przeprosinami (prawdziwy wpis, nie komentarz pod rzuconym na ślepo i nieporadnie oskarżeniem). Doczekam się?

    Mniej zacietrzewienia i więcej uwagi życzę. Ja naprawdę nic do Ciebie nie mam ;)

  7. RAFi says:

    waltharius
    Złośliwość darmowego oprogramowania. ;)

    Paweł
    Za dużo wymagasz. Chciałbyś żebym kłamał, ale ku Twojemu rozczarowaniu, to nie ta bramka.

    Niech na otarcie łez wystarczy Tobie moja kariera edukacyjna, o którą ostatnio tak namolnie nalegałeś. =)

  8. KeyBi says:

    Usuwam tylko spam i reklamy. Narazie nie doczekałem się złośliwych komentarzy, choć pare osób się ze mną nie zgadzało. Ich zdanie i szanuje to.

  9. RAFi: Nie kłamiesz? Ja (i pewnie jeszcze kilka osób) mam w czytniku coś takiego:

    Pominę niezbyt grzeczny ton osobnika, którego moim zdaniem należało upomnieć, albo zignorować. Niestety Paweł, osoba nawołująca do jawności i sprzeciwiająca się cenzurze w internecie, komentarz skasował.

    (podkreślenie moje)

    Jak nazwiesz stwierdzenie “Paweł skasował”? Prawda? Prawda niepełna? Prawda a’la Jacek Kurski?

    Czy jeśli ja napiszę stek bzdur na Twój temat, a potem zwalę na “źle linkujący czytnik” (naiwne, naprawdę) to też będzie wszystko w porządku? Są pewne granice, RAFi…

    Czy spotkało Cię z mojej strony jakieś nieszczęście, czy tylko zostałem wybrany w losowaniu?

  10. waltharius says:

    @[b]Rafi[/b] raczej zbyt długo się zastanawiałem nad tym komentarzem. Co z tym może mieć wspólnego darmowe oprogramowanie? I o jakim oprogramowaniu myślałeś? Bo troszkę się zakleszczyłem :D
    Szkoda tylko, że, po wyjaśnieniu nieporozumienia z kasowaniem komentarzy, wpis stracił na sile, brak przykładów.
    @[b]Paweł Tkaczyk[/b] wydaje mi się, że to nie tyle kłamstwo co zwykła pomyłka. Zbyt łatwo to zweryfikować było, żeby autor miał cel w kłamaniu. I sądzę, że to losowanie ;-)

  11. waltharius: Masz rację, bez “koronnego przykładu” wpis stracił pointę. Ale byłby dobry, trzeba tylko zaczekać aż coś skasuję ;)

  12. RAFi says:

    Paweł zaczynasz nudzić. Nie rozumiesz czy szukasz satysfakcji? Zapisz się na bieg byków, wyjdź cało z opresji i miej satysfakcję. Bądź pozdrowiony.

  13. zx says:

    Abstrachując od wojenki, która to się w komentarzach rozwija (tępić OT w komentarzach, czy nie?) – jako że na poprzednim blogu wszystkie wpisy były na temat (bo blog był ‘nietematyczny’) nie usuwałem nic. Teraz powoli tworzę kolejny, bardziej nowoczesny blog i spodziewam się niejednego:
    1. Komentarza nie na temat (Off-Topic) – nie mam pojęcia czy takie coś kasować, bo tyle samo za jak i przeciw.
    2. Komentarza reklamowego – tu bez wątpienia kasować.
    3. Jednolinijkowca w stylu ‘No fajne, dzięki!’ czy ‘Ehhh… też tak chcę.’ – tu też trzebaby się jeszzcze zastanowić, bo nic do tematu nie wnoszą, ale i raczej niewiele przeszkadzają.

    Myślę też nad stworzeniem sobie czegoś w rodzaju zaznaczania komentarzy wartościowych (ot choćby wyróżnianych innym tłem) i wtedy wiele można zostawić, bo to co ważne i tak jest widoczne.

  14. byte says:

    Nie kasuję. No, jeden skasowałem w przypływie słabości :)

    Uważałbym z tym ocenianiem ludzi nie pozwalających w ogóle na komentowanie. Taki na przykład Bloxsom nie ma ZTCW dobrej wtyczki antyspamowej – gdyby miał, zastąpiłbym nim WordPressa. Walka ze spamem czasami bywa nużąca, tym bardziej gdy w ciągu godziny potrafi się dodać kilkaset komentarzy – miałem taki przypadek.

  15. RAFi: Jak zwykle masz rację. Bardzo interesujący wpis. Pozwoliłem sobie go nawet wykopać. Jeśli nie “przepraszam” to może “dziękuję”? ;)

  16. Mikołaj says:

    Byte, zainstaluj wtyczkę WP-Gatekeeper, której używamy z YaaL. Dla człowieka jej stosowanie nie jest upierdliwe, dla spambotów jest nie do przejścia. Nie eilimuje co prawda trackbacków, ale takiego spamu jest minimalna ilość i doskonale sobie z nim daje radę Akismet.

  17. PitMac says:

    Kasuje tylko spam oraz bezsensowne posty typu “ku..a”.
    Postow mam tak malo ze nie jest to dla mnie jakas bolaczka!
    Nie rozumiem prowadzenia bloga bez komentarzy,wydaje mi sie ze ludzie ktorzy z jakis powodow zagladaj na danego bloga powinni miec mozliwos komentowania.No chyba że ktoś pisze dla sie bie pamietnik.

  18. RAFi says:

    zx
    AD.1 – Offtop można zaliczyć jako spam. Tym bardziej, gdy jest to osoba, której “nie znam”
    AD.2 – Wycinać.
    AD.3 – Trudno powiedzieć. Ja zostawiam.

    byte zdaje się, że w tym samym czasie co Ty miałeś, miałem również i ja zmasowany atak botów spamujących komentarze. SpamKarma nie podołała. Akismet walczy dzielnie, ale nieraz aż za bardzo. Przez to niektórzy się pieklą, że tu jakaś cenzura, itd., a oni po prostu lądują w folderze ze spamem.

    Mikołaj to jest to dodawanko u Ciebie? ;) No to już wiem czym się posiłkujesz.

    Paweł niepotrzebnie, bez wykopu cały czas mi rośnie. A Tobie? Zdaje się, że zaczęło opadać, bo ani się nie chwalisz, ani też śladu nie ma po statystykach. No chyba, że zmieniłeś adres webalizera i zapomniałeś poinformować swoich fanów o tym fakcie? ;)

  19. A.W. says:

    potok przekleństw – kasuję, podwójne, potrójne komentarze, bo WordPress cos tam – kasuje.
    Nic po za tym.. Ale mam ich niewiele :-) więc nie ma problemu :-)

  20. byte says:

    Mikołaj:

    no właśnie Akismet stał się ostatnio nadwrażliwy i na przykład moje własne komentarze uznaje za spam. Rafi coś o tym wie :) Dzięki za zwrócenie uwagi na Gatekeepera.

  21. Lanooz says:

    Tępienie OT w komentarzach moim zdaniem jest bezsensu. To nie forum. Jeżeli byłoby takie przekonanie w całym internecie nie długo w ogóle nie będzie można o czymś innym pogadać – nigdzie.

    Ja nie kasuję komentarzy. Traktuję je coś więcej niż komentarze, które można w każdej chwili skasować. To opinia człowieka po drugiej stronie. I nie ma znaczenia czy zgadza sie ze mną czy mnie krytykuje. Może też jednym słowem potakiwać w komentarzu – nie usunę. Powtarzam to nie forum. Człowiek komentuje dobrowolnie nie nabijając żadnych postów. Bo przecież jedno słowo też wiele znaczy. Mniej. Ale znaczy.

    Usunę tylko komentarz nie na poziomie z wulgaryzmami i naturalnie wszelkie ‘komentarze linkujące’. Majac na celu TYLKO i wyłącznie reklamę.

  22. gagatka says:

    Na całe szczęście u babek tak mięchem nie rzucają, ale powiem szczerze że mnie czasem kusi, gdy widzę komentarz: “hej, ubóstwiam twojego blogaska! wpadnij do mnie zagłosować… ” Małoletnie łowczynie komciów to się nazywa…. eeeh. Minie im kiedyś?

  23. Wojciech says:

    Rafi — widzę, że rozwijasz były styl Riddle’a i za wszelką cenę starasz się budzić kontrowersje/zyskiwać nowych czytelników.

    Szkoda, kiedyś fajnie się Ciebie czytało, dopóki nie zapragnąłeś udawać specjalistę od rzeczy, o których pojęcia nie masz. I dopóki nie zachciałeś po prostu z nudów się kłócić o bzdury, bo innego wytłumaczenia na to nie mam. Szkoda.

    Były czytelnik. (plonk)

  24. RAFi says:

    byte dokładnie tak, ciągle Ciebie wyławiam z akismetowego spamu, nie bój nic, oprócz osób z kontami gmailowymi do spamu trafiają “bloxowcy”, swego czasu shrew miała ten problem, gdy coś tu skomentowała.

    gagatka niektórym nie mija przez całe życie.

    Wojciech zastanawia mnie Twoje utyskiwanie. Nie przywitałeś się, gdy zacząłeś czytać Ja, RAFi. Teraz, gdy przestajesz to głośne “urbi et orbi” WYCHODZĘ, PRZESTAJĘ. Powiedz, dlaczego miałbym się w takim razie Tobą przejmować?

  25. Mikołaj says:

    Akismet może być przeczulony, ale (AFAIK) on się na błędach uczy ;)

    WP-Gatekeeper to rzeczywiście to dodawanko na blogu. Pokazała mi to YaaL i zacząłem stosować u siebie po serii ataku spamowych bezsensownych komentarzy. Stopień trudności dla czytelnika raczej niewielki, niewidomi też powinni sobie dać radę (to znacznie lepsze, niż captcha), a spambot tego nie przejdzie — jeszcze jasnowidzów nie kodują ;)

  26. XmorfX says:

    RAFi A czy Wojciech chce żebyś się nim przejmował ? Poprostu napisał, że straciłeś w jego oczach po napisaniu tego wpisu.

  27. shw says:

    A ja tak dochodze do wniosku, ze jak czlowiek ma cos do powiedzenia, to juz jest problem.
    Napiszesz sobie o cenzurze, napiszesz, ze czegos nie lubisz – nie moralizatorsko – bo tolerancyjny czlowiek jest i uwaza, ze kazdy ma swoje zdanie, swoje zasady wprowadzac moze na swoim podworku, to sie ludzie zaczna rzucac.
    Ze gowno wiesz, a sie odzywasz, ze takich tematow sie nie powinno poruszac, albo jeszcze mnie wyszukanymi teoriami spiskowymi zaczynaja sypac.
    Ja kiedys powiedzialem – u mnie cenzury nie bedzie – nie pozwole na reklame, na spam, ale cenzura? I co z tego, ze ktos ma zupelnie odmienne zdanie ode mnie – ja to szanuje – moge uwazac, ze jest idiota, bo uwaza to i to, ale szanuje jego prawo do posiadania tego zdania [i zarazem bycia idiota]. Kazdy ma swoj rozum i stanie po jednej badz zadnej stronie barykady. A to, ze czesto tym z odmiennym zdaniem czesto brakuje polotu, to juz inna sprawa.
    A na koniec pozwole sobie podlinkowa, bo nie chce powtarzac, ze kiedys tez juz o tym pisalem poniekad – Think like me or shut the fuck up

  28. dely says:

    /me kasuje tylko komentarze typu !$%%!!!, natomiast konstruktywną krytykę, nawet bolesną zostawiam i próbuję z nią polemizować ;) BTW, zawsze wydawało mi się, że blogi, a w szczególności komentarze, są po to aby zderzać własny światopogląd z odczuciami całej reszty :)

  29. Sebastian says:

    No nie wiem czy bym nie kasował takich dyskusji jak twoja wymiana zdań z Pawłem, ani to na temat, ani na poziomie. Dyskusja jest dyskusją, ale wtedy jak jest uprzejma i na argumenty. Nie łatwiej tak ? Chyba, że to jakaś kampania blogowa :P

  30. suda says:

    A ja tak dochodze do wniosku, ze jak czlowiek ma cos do powiedzenia, to juz jest problem.

    Z tym się jak najbardziej zgadzam bo jak dobrze wiadomo “Mowa jest źródłem nieporozumień…”
    Co do komentarzy to chyba każdy bloger będzie usuwał śmieci typu spam czy permanentnie i bezsensowne obrażanie innych. Blokowanie czy moderowanie komentarzy często jest interpretowane jako chęć ukrycia czegoś (choć nie musi tego oznaczać). Ja osobiście usuwałem jedynie testowe komenty napisane przeze mnie ;) tylko że:
    1. Mój blog ma charakter raczej informacyjno-edukacyjny a nie opiniotwórczy
    2. Nie ma wielkiego ruchu a co za tym idzie dużej ilości komentarzy “do odstrzału”
    Jednak zbyt duża wolność powoduje anarchię i jakaś kontrola musi być.

  31. Ja na szczescie nie mam problemu komentarzy, ktore musialbym kasowac. Chyba dlatego, ze za malo komentuje na innych blogach :)

  32. [...] Piotras w jednym z zamieszczonych komentarzy “podstawił pod nos” wtyczkę WP-Gatekeeper, którą zamierzam niedługo wdrożyć na Ja, RAFi. Przy okazji, naszła mnie myśl by zrobić listę wtyczek do WP, które wspomagają działanie tego bloga. Interesuje mnie, jakich wtyczek używacie w swoich WP, być może znajdą się takie, na które warto zwrócić uwagę? [...]

  33. fraglesi says:

    Ciąć należy bluzgi no i oczywiście spam. Osób o przeciwnej opinii nie ruszam, nawet się cieszę, że się odzywają. Przynajmniej jest z kim podyskutować. Oby tylko na poziomie.

  34. krzychu says:

    Póki na moim podwórku jesteś, panują moje zasady — i to wystarczy. A skoro pytasz, to odpowiadam: chyba dwukrotnie skasowałem jakieś zupełne szajsy…

  35. sCarY says:

    Prowadzę mały stronę regionalną oraz dwa fora i muszę powiedzieć, że bardzo dużo zależy od tego, kto pisze i gdzie. Np. na forum swojego roku ograniczam się do sporadycznego przenoszenia/kasowania postów, które są, gdzie nie trzeba, bądź zawierają do dwóch wyrazów. Poza tym, panuje totalny luz, głównie dlatego, że forum ma charakter zamknięty i luźny.
    Drugie forum, to te od strony, gdzie nie daje robić burdelu – wiele wypowiedzi idzie w odstawkę, a właściwie wiele szło, bo w końcu goście nie mogą pisać – nastąpił względny spokój. Zarejestrowani mają to do siebie, że bardoz rzadko im odwala, więc jest lajt :].
    Na samej stronie natomiast sytuacja przedstawia się inaczej – dawniej usuwałem wszelkie wpisy szkalujące innych, z przekleństwami itd. Leciało też za to na mnie sporo gromów, mimo odsyłania do netykiety, regulaminu i osobistego besztania co bardziej opornych ;-). Sprawa w dodatku wygląda tak, że strona ma niemałą popularność w moim miasteczku i w komentarzach do newsów toczy się ciągła agitacja polityczna (nie ma chyba mejscowości w naszym kraju, żeby wszyscy radni byli normalni, czyt. zdrowi na umyśle) prowadzona przez fanatyków, na których żadne metody (poza wprowadzeniem rejestracji, czego nie chce mi się tworzyć :P) generalnie nie skutkowały. W końcu doszedłem do wniosku, że moderację ograniczę do minimum – jak ktoś pisze głupoty, to ostatecznie większość ludzi to zauważy. Reasumując – w tym przypadku spora wolność – przy nabraniu dystansu mam sporo codziennej lektury humorystycznej ;). Wydaje mi się to obecnie najlepszym rozwiązaniem. Jak ktoś chce pokazać innym, że jest idiotą, to po co mu to utrudniac? ;)