Bo o nieszczęście tak łatwo. Kampania społeczna. Cztery plakaty.
This entry was posted
on Saturday, July 8th, 2006 at 18:41 and is filed under Design, Na wesoło, Polityka.
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed.
Both comments and pings are currently closed.
OMG! Dobre :D
Tak jest, dobre. :D
PS: Polecam tylko zmienić nazwę plików, bo je AdBlock wycina. :P
ROTFL – sama prawda :D
HAHAHA Pełen podziw! ;D geniaalnie prawdziwe ;)
Super :) Ten wpisz chyba będzie krążył w łańcuszkach, hehe.
ostatnie najlepsze :D
G.E.N.I.A.L.N.E !!! :)
:)
Heh, Świetne:) Miałem kiedyś koszulkę “Nieszczęścia chodzą parami” w RP 4.0 nabiera ona nowego znaczenia i głębszego wymiaru:)
Przepiękna rzecz….
Doskonałe, genialne, perfekt :)
Cholernie smaczne… Swoją drogą, coś podobnego szykuję. ;-)
Zapomniano dodac ze to zapobiega nieszczesciu w 70%
Banalne i wtórne.
Rafi:
Czekaj, niech się tramwajarz dowie. Będziesz miał proces o obrazę Najwyższego Majestatu jak w banku :)
sprae:
Pomyliłeś adresy. To jest D.O.W.C.I.P. Get it?
Bardzi dobre!
Można kupić koszulke z takim czymś? Szczegolnie chodzi mi tu o te ostanie ;)
O w mordę, RAFi, znowu dałeś czadu. ;)
:-)
PS: Nurtuje mnie jedno rafi. Zawsze grafiki/zdjęcia na twoim blogu opatrzone są tą ‘przewiązką’, a nie zawsze są twojego autorstwa. Mógłbyś jaśniej precyzować co jest, a co nie jest twoim projektem (ew. konsekwentnie umieszczać swoje prace w portfolio)?
Poległeś chłopie, żenada !!!
Tak, dawno juz antykoncepcja nie miała tyle argumentów za… zwłaszcza gdy pomysleć o ciążach mnogich…
takie reklamy po 23 to ja rozumiem :>
[...] No wprost genialne, popopieram akcje spoleczna RAFIego: [...]
no boskie poprostu :D
Dobre, dobre :) Tylko faktycznie – uwaga na Pana Tramwajarza.
:D Super.
podpisuję się pod tym obiema rękami…
Oczywiście, gdyby ktoś miał wątpliwości to nie jest prawdziwa kampania społeczna, chociaż w obecnych czasach z pewnością mogłaby nią być. ;)
byte a niech se tramwajarz lub inny maszynista donosi. Będę pierwszym więźniem politycznym obecnego reżimu. ;)
piko
Jak to nazywasz “przewiązka” widnieje w celu podania źródła pochodzenia, gdyż nie raz miałem do czynienia z przeklejaniem i znakowaniem swoimi podpisami przez różnych jegomościów. Akurat powyższe jest mojego autorstwa. Same zdjęcia postaci pochodzą z AP i AG.
Cieszę się, że spodobała się wam akcja. ;)
a to przedostatnie zdjęcie, to kto?
Genialne! RAFi, co zes zrobil z wlosami? ;-)
AtoMan
Hanna Wujkowska.
Piotr czyimi? U braci loczki i wąchal są DŻINUAJN. ;)
Badajcie to :
http://85.128.86.73/shoot_v2/
podajac : ja.rafi.pl : http://85.128.86.73/shoot_v2/shoot/ffw_ja_rafi_pl_400x0.jpg
[...]I jak tu nie popierać takiej akcji… (?!)[...]
OMFG – Gemnialne… :D
Podobnie jak “kondom Firefoxa” (Always use protection) :D:D:D
brakuje tylko… Ojca… ;))
No super… zobaczcie jeszcze to http://www.webprovider.pl/roman.htm
[...] Rafał Krawczyk przygotował bardzo ciekawą kampanię społeczną. Plakaty dostępne pod tym adresem Pamiętajcie – bezpieczeństwo ponad wszystko [...]
kiedys byl film o takich co ukradli ksiezyc teraz kreca 2 czes PIS PODPIERDOLA I SŁOŃCE
BTW. Ciekawe, czy o owej kampanii zrobi się gciut głośniej – tj. może jakasik gazetka przedrukuje te plakaty, etc. Teraz kontrowersyjne treści świetnie się sprzedają…..
Rafi: No to tym bardziej pogratulować pomysłu! :-)
Wracając do przewiązki, oznaczasz nią nie tylko własne produkcje.
Zdjęcia typu: http://ja.rafi.pl/wp-content/uploads/2006/05/20060519_heinz_04.jpg chyba spod Twojej myszki nie wyszły: http://www.marketingroutes.com/wp-content/images/heinz_hotketchup_3.jpg
Pytanie, na ile to etyczne/legalne, zadaje Ci jako grafikowi-profesjonaliście, a odpowiedź potraktuję jako radę :-) Od dawna bowiem zastanawiam się, czy nie zacząć znaczyć (w celach marketingowych (?) adresem www) reklam udostępnianych przeze mnie na http://sztuka-reklamy.info — ciągle mam jednak opory, czy nie zostanie to odebrane, jako przypisywanie sobie cudzych zasług… i czy to zgodne z prawem, w końcu jest to modyfikacja bez wiedzy autora rzeczy chronionych, jakby nie patrzec, prawem autorskim… (zakładam, być może błędnie, że nie pytasz autorów każdego obrazka, który publikujesz z ‘przewiązką’, o zgodę na jej doklejenie — przynajmniej mnie ciężko byłoby dotrzeć z zapytaniem do każdej agencji reklamowej)
Cholera, zły link dałem ;-)
http://ja.rafi.pl/wp-content/uploads/2006/05/20060519_heinz_04.jpg
Skoro posty przechodzą moderację, to uśmiecham się do moderatora, żeby podmienił… ;-)
Przechodzą moderacje dla nowych osób lub jeśli ktoś umieści więcej niż 1 link w komentarzu.
Znakowanie nie jest złe, dopóki ktoś nie podpisuje się pod nie swoim dziełem. Znakuję w celach podania źródła – w tym wypadku adres tego bloga. Zauważ Piotrze, że nie przypisuje sobie praw autorskich do np. reklam Heinza w postaci oznakowania: “© RAFi”.
Prawa autorskie należą do ich właścicieli, a w przypadku reklam, trudno prosić każdego właściciela/producenta/autora o zgodę na np. “reprint”.
Rafi:
> Zauważ Piotrze, że nie przypisuje sobie praw autorskich do np. reklam Heinza w postaci oznakowania: “© RAFi”.
Z drugiej strony, nie widzę też takich oznaczeń na “gumkowych” obrazkach powyżej, stąd moja dezorientacja, “kto jest autorem tego dziełka” — przewiązka taka sama jak na wspomnianych wcześniej reklamach.
> Prawa autorskie należą do ich właścicieli, a w przypadku reklam, trudno prosić każdego właściciela/producenta/autora o zgodę na np. “reprint”.
Dokładnie :-( Pytanie tylko, czy trudność w zdobyciu zgody można przełożyć na jej domniemanie? Ciekawe, jak sprawę miałaby się w świetle ustawy o prawie autorskim – kroi się zadanie dla Vagli! :-)
Tak czy inaczej, dzięki za wyjaśnienie. Nie byłem pewny, czy przypadkiem nie nie mają tu zastosowania zasady podobne do prawa prasowego, gdzie dziennikarz nie może się podpisać pod nieswoim tekstem i *zawsze*, zwłaszcza w przypadku “przedruku” i nawet przy artykule wzorowanym/tłumaczonym, powinien podać źródło (o czym wiele gazet/portali celowo zapomina).
Wreszcie, taką ‘przewiązkę’ można uznać za modyfikację oryginalnego dzieła, bo zasłania jakiś procent oryginału, u Ciebie np. narożnik, u innych widziałem naniesiony zwykły półprzezroczysty tekst.
Zastanawiam się, czy najetyczniej nie byłoby, gdyby dodawać link do strony ponad oryginałem, tzn. zmienić rozmiar obrazka, powiększając “obszar roboczy” o kilkanaście pikseli na górze, i tam wstawić link…
W każdym razie, zaczynam poszukiwania jakiegoś softu, który umożliwi automatyczną modyfikację setek reklam :-) Jakieś wskazówki?
W przypadku reklam, trudno znaleźć autorów, a i moje źródła (tam skąd otrzymuje/znajduje takowe reklamy) w tych kwestiach milczą. W każdym bądź raziereklamy umieszczane są w celach poglądowych.
Photoshop – stwórz akcję.
Nie wiem Rafi czy to twój pomysł czy nie,ale szczerze to nie jest ważne.Ważne jest to że mi i innym osobom sie podoba.Pozdrawiam!
“…ludzie zamiast glow maja telewizory, za oknem w piaskownicy bawia sie potwory, na piaszczystej plazy, nad blekitny morzem mozesz sie opalic albo dostac nozem (…) zyje sie biednie ale wesolo, a to Polska wlasnie a to wlasnie Polska specyfiszny kraj…”
[...] RAFi doradza: Zabezpiecz się! Nieszczęściu możesz zapobiec. Autorskie plakaty satyryczne. [...]
cudne cudne :D powinno wszędzie wisieć :D
[...] p.s. Zabezpiecz się … ;) [...]