Ostatnia szansa, by Janas nie wypadł najgorzej w historii naszych trenerów biorących udział na mundialu. No i przede wszystkim, by nie wypadł blado w porównaniu do słabego i tak krytykowanego Engela po MŚ w Korei.
Nie mam typu na ten mecz. Będzie remis? ;)
postawiłem 2 zeta że będzie 2:0 dla Janasa… ale coś czuję, że się dzisiaj nie wzbogacę
Uważam, że przegrana z taką drużyną jak Kostaryka byłaby po prostu blamażem, zatem nawet jeżeli w pierwszym składzie wyjdzie Mila, Giza itp., Polska wygra. Może ze 2:0 :-)
A ja myśle że moż epotrzeba silnego “kopa” w postaci przegranej żeby ktoś się w końcu za PZPN i cały ten sportowy układ porządnie zabrał. A jesli wygramy to znowu zacznie się tłumaczenie że będzie lepiej, na tyle nas widocznie stać, wina sędziów, trenera, masażysty czy sprzątaczki, zamienimy szkoleniowca na Kasperczaka (zamienił stryjek…) i wszystko zostanie po staremu.
Ale może isę mylę..
MediaFun: lol, ja też :) I jestem pewien wzbogacenia się :)
Na konferencji prasowej zapewne znowu czeka dziennikarzy stek tlumaczen, ze wcale zle nie bylo, ze sukcesem bylo samo zakwalifikowanie sie do MS-2006 itd.
Jak dla mnie podstawa jest odpowiedz sobie na dwa wazne pytania:
1) Jakie jest miejsce naszej reprezentacji w swiecie? O co bedziemy walczyc – o co mamy szanse walczyc (czyli wyznaczyc sobie _realne_ cele)
2) Czy ludzie typu Listkiewicz, sztab od przygotowania fizjologicznego, czy oni w ogole robia cos pozytywnego? A moze potrzeba mlodych, swiezych ludzi?
Szkoda gadać panowie! Szkoda gadać.
Janas przed zawodami powiedział że wyjście z grupy to plan minimum, że jak nie wyjdą to on się podaje do dymisji, że on bierze na siebie całą odpowiedzialność za wyniki reprezentacji.
A teraz? Teraz mówi, że “takie dostał tworzywo”, że nic więcej się wywalczy a prezio Listkowski go jeszcze bezczelnie tłumaczy!
Szkoda naszych pieniędzy na ten… futbol :/
Powiem po grubiańsku,syfa za pomocą pudru nie wyleczysz i z gówna bata nie ukręcisz!
Tam poprostu trzeba zmian! Jakich nie wiem, lecz na pewno trenera i może prezesa!
Klasyczny hipokrytyzm Janasa. Mocne slowa bez pokrycia – zapewnieniem o odpowiedzialnosci stara sie uspokoic kibicow wzburzonych nieoczekiwanymi nominacjami. A potem? A potem sie z wszystkiego wycofuje, w czym wtoruje mu zgodnie chorek sztabowcow.
Podobało mi się jak Jan Tomaszewski podsumowywał dziś mecz w TVN24: m.in.
- żadna nasza bramka nie była z gry tylko ze stałych fragmentów,
- nie było żadnego porządnego ataku na bramkę,
- jedyne bramki dla polskiej reprezentacji strzelił zawodnik, który miał nie jechac na mistrzostwa…
z wynikiem nie trafiłem, straciłem 2 złote….
Jedyne bramki zostały strzelone przez obrońcę — nie wiem, czy się śmiać, czy płakać :)
albo na dnie, zhonoremleczhonoremlec…
Oni to po prostu wymęczyli !
Wielka szkoda, że nie przegraliśmy. Może byłby to doskonały powód do potrząśnięcia tymi pasibrzuchami i nierobami z PZPN oraz powód do natychmiastowej dymisji Janasa? Chłop honoru nie ma: zdam raport i w lipcu PZPN zadecyduje co dalej.
W skrócie: “guzik się znam, ale szmal jest fajny, a i mój syn może zarobić” (jako ekspert od rozpracowywania strategii przeciwnika).