Ja, RAFi – o mnie i o was

Biedna Polska w UE

Jesteśmy jednym z dwóch najbiedniejszych krajów Unii. Dochód narodowy, jaki w ciągu roku wytwarza statystyczny Polak, to zaledwie połowa tego, co produkuje przeciętny mieszkaniec Wspólnoty. Komisja Europejska przewiduje, że już w 2007 roku Polska będzie krajem najbiedniejszym – napisano w “Rzeczpospolitej”

A wy, politycy, dalej toczcie bitwy o obalanie stolików, układów, przechwytywanie mediów i zawłaszczanie stanowisk w polskich spółkach z udziałem Skarbu Państwa. Za 5 lat wystąpimy z UE … ze wstydu.

   › “Rz”: Za rok Polska najbiedniejszym krajem UE
   › Polskie Radio “odzyskane” nie tylko dla PiS

Ilość komentarzy: 27

» madman

2006.06.16 - 13:09

Coz… zajecie sie powaznymi problemami wymaga myslenia i checi zmian. Polskim politykom zalezy tylko na stolkach, a wszystkie problemy zrzucaja na poprzednikow, socjalizm badz wszechobecny “uklad” – nie jest to prostsze niz naprawa rozsypujacych sie resztek gospodarki?

» denver

2006.06.16 - 13:10

No i mamy najbrudniejsze kąpieliska…

» CoSTa

2006.06.16 - 13:21

mnie przerażają dane o wielkości zarobkowej emigracji. mimo, iż szacunkowe, to jestem skłonny w nie uwierzyć. paranoja! młodzi wypieprzają stąd MASOWO a tu się dokładnie NIC nie robi, by ich zatrzymać… ten kraj będzie najbiedniejszy bo kto niby ma tu pracować i ten cały dochód narodowy tworzyć? budżetowka? to państwo splajtuje w niedalekeij przyszłości…

rafi, nie wiem jak ty ale ja powoli rozglądam się za jakims sympatycznym zakątkiem w europie. nie potrzebuję wiele i wiele nie wymagam. języki znam, fach w rękach mam… nie chcę miec łatki biedaka przyklejonej przez całe życie tylko i wyłącznie dlatego, że rządzą tym krajem ludzie nie mający większego pojęcia o rządzeniu. i to niezależnie od opcji politycznej. szkoda mojego życia na taplanie się w cudzej niekompetencji :/

» Tomasz Topa

2006.06.16 - 13:47

Te statystyki to też wina Układu i Platformy, a Praprapradziadek Tuska to pewnie już zaplanował 131 lat temu wykupując billboardy od PZU…

Pół żartem można by rzec, że gorszy wynik ekonomiczny to wina taniego państwa i zbyt skutecznego programu antykorupcyjnego. Bo przecież żeby te łapówki wręczać trzeba je jakoś wkręcić w koszty firmy, żeby wywozić pieniądze ze spółek skarbu państwa trzeba stworzyć inne pseudofiremki, a w końcu przyjęcie sporych korzyści materialnych oznacza zwiększony popyt… i tak oto wszelkie wkaźniki makroekonomiczne się poprawiają ;)

A tak serio – z każdym miesiącem od wstąpienia do UE słyszę, że wszyscy wokół się bogacą, a Polska nie bardzo… PKB nabijamy krajom do których emigrujemy, PNB też nie rośnie, bo większość emigrantów pracuje zagramanicą nielegalnie z powodu bzdur typu podwójne opodatkowanie itp.

Ale prawda jest taka, że gospodarka może poczekać, najważniejsze to wprowadzić lekcje patriotyzmu w szkołach, zamknąć hipermarkety i rozpędzić tych wszystkich pederastów…

» insmac

2006.06.16 - 13:49

To, co jest w zasadzie najgorsze: emigruje mlodziez. Nie ma sie co takim ludziom dziwic, bo widzac, ze minister edukacji nie ma dla nich zadnych propozycji rozwoju, a skupia sie raczej na walce ze “zla lewica i srodowiskami gejowskimi”, oraz forsowaniu przepisow o monitoringu w szkolach czy cenzurze internetu w pracowniach komputerowych.

Poza tym stanowisko ogolnie pojetego rzadu jest do mlodziezy negatywne, widzi sie w tej grupie glownie narkomanow, alkoholikow, chuliganow, lewice, zydomasonow, lobby gejowskie…nic wiec dziwnego, ze mlodzi maja takiego traktowania juz dosc i wyjezdzaja. Rzad jest mlodym maksymalnie nieprzyjazny, woli troszczyc sie o rolnikow i gornikow oraz szeroko pojety “moher”, bo z takimi srodowiskami sympatyzuje obecna nieudolna wladza.

Takze nie przemawia do mlodziezy argument “przeciez Giertych jeszcze nic zlego nie zrobil, poczekamy zobaczymy”: oni wola zapobiegac niz leczyc, a po drugie – zrobil juz duzo zlego, poprzez swoje lekcewazace podejscie do ludzi, zaslepienie i bute.

Ja wychodze z zalozenia, ze nawet najlepsza wladza mi nie pomoze, jesli samemu nie wezme sie za moje sprawy, wiec generalnie robie to, co uwazam za sluszne i nie licze na cuda.

» shqvarny

2006.06.16 - 13:59

skoro stać nas na np. dubeltowe becikowe czy 100mln zł na budowe świątyni, to chyba nie jest z nami najgorzej :> (taka drobna nutka ironii z mojej strony)

nie będziemy najbiedniejsi. niedługo do UE wejdzie Rumunia :P

denver, jeśli chodzi o klasyfikację wód, to bodajże ok. 1,5% to wody najwyższej klasy, a ponad 80% to wody najgorszej (bodajże 3) klasy lub pozaklasowe…

» nbw

2006.06.16 - 14:43

Rumunia przechodzi dość intensywne reformy. Na PKB nie ma co patrzeć, bo to sztuczny czynnik – bardzo łatwo jest nim manipulować.

Costa:

“nie potrzebuję wiele i wiele nie wymagam. języki znam, fach w rękach mam… nie chcę miec łatki biedaka przyklejonej przez całe życie tylko i wyłącznie dlatego, że rządzą tym krajem ludzie nie mający większego pojęcia o rządzeniu.”

Nie potrzebujesz wiele – wiele nie dostaniesz. Biedakiem będziesz zawsze, bo się nie szanujesz i nie cenisz. Co gorsza, będziesz biedakiem bez korzeni, bo nie przyznajesz się do własnego państwa, a tacy są najgorsi i najsłabsi. Wyjazd za granicę? Tak, jak najbardziej, na 4-5 lat, by się dorobić i WRÓCIĆ. Ale dorabiaja się tylko nieliczni.

» RAFi

2006.06.16 - 14:57

Cóż za bystre oko u nbw. Po jednej wypowiedzi CoSTy wie, że ten drugi się nie szanuje i będzie biedakiem. Gratuluję podejścia.

» nbw

2006.06.16 - 15:15

Marudzisz RAFi. Zamiast wybierać sobie co Ci pasuje do światopoglądu, zdobądź się na głębszą analizę; wiem (wierzę?), że to nie za dużo dla Ciebie.

Podpowiedź: moją wypowiedź oceniać wypadałoby z perspektywy określenia osób, które używają takiej argumentacji jak ta, przedstawiona u CoSTy; niezależnie od tego, czy powiedziałby to On, Ty, Patrys czy ktokolwiek inny. Capisci?

Wbrew stylowi użytemu osobistej wycieczki w niej nie było. A jeśli takową wyczuł CoSTa, poczuł się dotknięty czy coś (poczułeś się, CoSTa?) to przepraszam, mój błąd.

» rafalski

2006.06.16 - 17:36

nbw:

Skad przyszlo Ci do glowy, ze ktos, kto wyjezdza na stale automatycznie nie przyznaje sie do swego panstwa i nie ma korzeni? Tak naprawde, to wielu na emigracji dopiero staje sie patriotami (czesciej rasistami). Ale zeby z tego powodu wracac na stare smieci?

Milion Brytyjczykow mieszka w Hiszpanii i zapewne ogromna liczba z nich nie wroci na Wyspy. Niezleby sie usmiali, gdyby ktos zarzucilby im brak korzeni. Po prostu, sa wolnymi ludzmi, ktorzy moga sobie wybrac miejsce zamieszkania.

Jesli czujesz sie zle tam, gdzie mieszkasz i nie stac Cie na podjecie decyzji o zmianie stanu rzeczy – wtedy przestajesz sie szanowac

» CoSTa

2006.06.16 - 19:29

nbw: nie, nie poczułem się dotknięty ani krztyny bo masz w tym co mówisz bardzo sporo racji. ludzie wyjezdżają i lądują na zmywaku. są biedotą, tyle że zarabiającą w funtach lub euro (czy innej jeszcze walucie). tak jest w zdecydowanej większości przypadków. pojechac i coś osiągnąć więcej niż tylko odłożenie kilku czy kilkunastu tysięcy złotych po życiu przez trzy-cztery lata jak biedota wedle standardów danego kraju – to udaje się zazwyczaj tylko specjalistom w jakiejś dziedzinie. i to klasy wyższej niż nasza średnia.

problem w tym, że tutaj będąc sobie specjalistą czy kolesiem po prostu mającym fach w rękach, moja praca jest liczona wielokrotnie taniej niż w europie. kolejny problem w tym, że o ile zarobki mamy mikre, o tyle ceny już zachodnie jak najbardziej (no okej, jeszcze (na szcęście) prócz żywności). kuriozalne jest to, że kupno nowego komputera czy konsoli opłaca się bardziej w niemczech czy (sic!) stanach, skąd mój kolega ściągnął już w sumie trzy bo po prostu o wiele taniej mu to wychodzi.

dostrzegasz teraz w czym tkwi problem? to nie jest kwestia patriotyzmu czy innych takich bzdur, to jest własnie kwestia zwykłego szanowania siebie i swojej pracy oraz swojego życia. otóż ja nbw sznuję siebie bardzo, także i swoją pracę i chcę za nią otrzymywać godziwą płacę. nie mam wielkich wymagań bo nie myślę zaraz o mieszkaniach, samochodach i bóg raczy wiedziec czym jeszcze. ja chce po prostu godnie żyć i być godnie wynagradzanym za to, co robię. bo się szanuje, właśnie dlatego. chuj mnie strzela (zmoderuj rafi, jeśli uważasz za stosowne), kiedy widzę moją zone zarabiająca tak śmieszne pieniądze, że żałośc na przemian ze śmiechem histerycznym ograniają. za pięć lat studiów i odpowiedzialność majątkową idącą w miliony (ubezpieczenia gdyby ktoś pytał – i nie gania za klientami, obsługuje tych większych). to samo stanowisko w kraju cywilizowanym pozwoliłoby jej utrzymać siebie, mnie i nasze dziecko. wiem, sprawdzałem.

nie chcę stąd wyjeżdżać ale właśnie dlatego, że się szanuję, coraz częściej o tym myślę. tu nie ma perspektyw, tu do niczego się nie dojdzie tyrając pół życia i chcąc być uczciwym. wychowano mnie tak, że jestem uczciwy. także wobec siebie.

a korzenie? szczerze mówiąc – mam je dokładnie gdzieś. mój dom jest tam gdzie mieszkam, gdzie mam znajomych, gdzie po prostu zyję. żyję a nie egzystuję licząc w połowie miesiąca dniówkę by starczyło do pierwszego. nie wiem czy zarabiasz na własne utrzymanie i utrzymanie rodziny. jeśli nie – przekonasz się jak to jest. jeśli tak i nie masz tego typu problemów – gratuluję posady ale nie jesteś reprezentatywnym okazem. większość żyjących w tym kraju ma tego typu właśnie problemy. to po prostu jest poniżające, że zapieprzając cały miesiąc i siedząc po godzinach dostaje się tyle, że na samą myśl boli. i pomyśleć, że ja jak na ten kraj zarabiam stosunkowo nieźle… wolę nie wiedzieć jakie dramaty czasem pchają ludzi do tego, że rzucają wszystko i po prostu mając w dupie wszelką politykę, korzenie, patriotyzm i inne bzdury zjeżdżają stąd w podskokach. bo do tego się te wszystkie słówka w końcu sprowadzają: do steku bzdur nie wartych funta klaków kiedy w połowie miesiąca wydałeś już wszystko a w pracy siedzisz po godzinach bo to przynajmniej nie pozwala ci myśleć o pustym koncie.

» nbw

2006.06.16 - 19:42

rafalski:

Skad przyszlo Ci do glowy, ze cos takiego sadze? Jesli ktos wyjezdza, bo sadzi, ze za granica bedzie mial wieksze szanse na rozwoj, zarobki – zwyczajnie, lepsze perspektywy – feel free to do so.

Jestem wrecz zdania, ze wypadaloby wyjechac chociazby po to, by zdobyc doswiadczenie (to ciekawa przygoda) czy przekonac sie, czy aby faktycznie “na zachodzie” jest inaczej.

Ale dorabiac do tego ideologie, ze ktos tam wybory wygral to wyjade? Kaman, wiele z tych opinii pada z ust ludzi, ktorych nigdy nie dotknelo, nie dotyka i nie dotknie to, kto bedzie rzadzil. To tylko jakies dziwne poczucie wstydu (przed kim? na zachodzie nie takie akcje byly) czy koncepcja, ze to, kto jest u koryta przeklada sie na to, jaki jest kraj. Politycy przeciez nie biora sie z nieba (choc patrzac na takiego Kaczynskiego mam wrazenie ze urwal sie co najmniej z… ksiezyca) – rekrutuja sie ze spoleczenstwa.

Milion brytyjczykow mieszka w Hiszpanii – tak, ale to jest klasa srednia i wyzsza, ktora nie wyjezdza do Hiszpanii myc gary, tylko kupuje wille. To miedzy innymi dla nich zachodnie stacje emituja programy jak urzadzic wille w Hiszpanii czy moj ulubiony Great Designs. Ich tam nie sciaga perspektywa lepszego zarobku tylko klimat i nizsze ceny.

» Maciej Tarnowski

2006.06.16 - 22:59

Mam wrazenie, ze wiekszosc osob odwiedzajacych to miejsce to ludzie gotowi sami wykuwac swoj los, wiec nie warto nam sie przejmowac wybrykami klasy rzadzacej.

Moim zdaniem w wolnym swiecie kazdy powinien miec prawo wyboru swojego miejsca do zycia. Mysle, ze potrzebny jest tu otwarty sposob myslenia – jestesmy obywatelami EU i nalezy tu mowic nie o migracji tylko o mobilnosci i przeprowadzkach z miasta do miasta.

Warszawa, Berlin, Paryz, Londyn, Barcelona – zyj tam gdzie ci sie podaoba, to wszystko to jest Europa i wszedzie tam jestesmy u siebie.

» Elx

2006.06.17 - 04:08

Hej. Mieszkam w Irlandii od roku. Miałem kilka prac, obecnie jestem doświadczonym barmanem :) kocham komputery, Internet, ale nie mam żadnego wyższego wykształcenia, studiowałem na AE w Katowicach, ale zostawiłem to bo nie widziałem sensu szkolić się, po to żeby móc sprzedawać hot dogi. Prawdopodobnie w następnym roku pójdę tu na studia i poczukam pracy jako informatyk, pragnę pracować w Dellu, który ma tutaj fabrykę. 2 lata temu pracowałem na stacji Shell-a pomijając wciskanie klientom firmowych paliw, przepracowałem tam 230 godzin w maju. Dostałem 808 zł heh. Jak teraz sobie przypomnę jak to wyglądało to śmiać mi się chce. 3 dni po 12h dzien wolnego i 2 dni po 12 h i tak w kolko. Tutaj dostałbym po przeliczeniu na zł ponad 7k. Dziękuję, nie mam pytań. Przy czym to nie jest wynagrodzenie kierownika tylko pracownika za minimum krajowe. Tak, wiem inne warunki, wszystko droższe, nie można tak przeliczać. Mam normalne życie, na laptopa nie zbieram rok, lub więcej spokojnie można go kupić w 2 miesiące lub mniej to zależy ile się imprezuje :) Nie zamierzam wracać, bo nie mam po co.. Nie ma perspektyw. Powiem tylko, że widzę coraz więcej młodych i w średnim wieku osób. Ludzie przyjeżdżają tu całymi rodzinami i żyją szczęśliwie.

» rafalski

2006.06.17 - 14:08

ludzie wyjezdżają i lądują na zmywaku. są biedotą, tyle że zarabiającą w funtach lub euro (czy innej jeszcze walucie). tak jest w zdecydowanej większości przypadków. pojechac i coś osiągnąć więcej niż tylko odłożenie kilku czy kilkunastu tysięcy złotych po życiu przez trzy-cztery lata jak biedota wedle standardów danego kraju – to udaje się zazwyczaj tylko specjalistom w jakiejś dziedzinie. i to klasy wyższej niż nasza średnia.

Tak sobie czytam o tych zmywakach.. Według moich obserwacji, większość ludzi, którzy wyjeżdżają nie ma pomysłu na swoje życie. Przyjeżdżają nie wiedząc, co właściwie chcieliby robić. Zarobić, odłożyć.. “Co chcesz robić, co umiesz?” “ee.. nie wiem, wszystko mogę robić”. Często mają jakiś wyuczony zawód, którego nie lubią, albo nie zastanawiali się nigdy, czy będą w stanie coś w nim zarobić. Wielu ma różniste dyplomy. Opowieści o magistrach pracujących przy taczkach są jak najbardziej prawdziwe, znam takich niemało, ale jednego jestem pewien – robią to z wyboru. Albo ze zwykłego pasywnego braku wyboru, co też jest wyborem.
Jeśli ktoś wykonuje podłą, niskopłatną pracę przez długi czas – najwidoczniej mu to odpowiada – w przeciwnym wypadku zrobiłby coś z tym. Mozliwości zmiany swego życia są spore, wystarczy tylko plan i konsekwencja.
Wykonując “podłą” pracę zarabiasz tyle, że stać cię na utrzymanie i np. kurs zawodowy, który pozwoli ci znaleźć lepszą pracę i rozwijać się dalej. Znam tylko jedną osobę, która zrobiła tu taki kurs i dało jej to sporo.

W wielu przypadkach problemem jest język. Zasada jest prosta – nie znasz go biegle – sam się izolujesz i odbierasz szanse. W ciągu roku można nieźle posiąść znajomość języka obcego od zera, ale trzeba włożyć w to aktywny wysiłek – spędzić godzinę dziennie na wkuwaniu, zainwestować w lekcje, kontaktować się z miejscowymi, a nie zamykać się w polskim światku. Z kilkudziesięciu Polaków w Irlandii znam tylko jedną osobę, która aktywnie uczy się języka (oraz jedną, która jedynie chodzi na kurs dwa razy w tygodniu i sądzi, że się uczy). Wielu zna angielski “w miarę” – i tak im zostanie. Bardzo łatwo zatrzymać się w rozwoju, gdy “się dogaduje”. Większości się wydaje, że język sam wejdzie do głowy. Mam rodzinę w USA, po trzydziestu latach pobytu ich angielski jest słabszy od mojego z Polski.. to mnie oduczyło wiary w osmotyczną edukację językową.

Mam znajomego archeologa, który pracuje od kilku lat na irlandzkiej budowie. Zbiera na mieszkanie w dużym mieście w Polsce, co akurat zajmuje jakieś trzy-cztery lata takiej pracy. Przez przypadek dostałem namiar na paru polskich archeologów pracujących w Irlandii przy wykopkach, wraz z informacją, że można tam wciąż znaleźć zatrudnienie. “Dłubanie w celtyckej ziemi? Toż to miód dla archeologa!” – pomyślałem. Dałem telefon owemu znajomemu.. Pokręcił głową “nie zarobię tyle, co na budowie” i nawet nie zadzwonił. Tak mniej więcej wyglądają opowieści o magistrach z łopatą, wykorzystywanych na Wyspach – robią to na podstawie kalkulacji, ale też z leniwej inercji i krótkowzrocznej pazerności (praca specjalisty na dłuższą metę dałaby więcej, chociaż mniej na starcie). Tak czy ianaczej, w ogromnej większości robią to z wyboru.

» btd

2006.06.17 - 15:02

rafalski: normalnie piwa powinienes dostac ;-) W koncu ktos sensownie mowi to co jest a nie jak inni to co mu sie wydaje.

» rafalski

2006.06.17 - 17:45

hehe.. moze troche sie zapedzilem, tzn. zapomnialem napisac, ze tak naprawde, wiekszosc znajomych, ktorzy wiedzą, co chcą robić – po prostu pracuje w swoim zawodzie. Niech pomyślę.. masa architektów, programiści, webdeveloperzy, inżynierowie budowlani, stolarze, fotograf i malarka – prędzej czy później lądują tam, gdzie zaplanowali. Ale – najpierw mieli plan.

Aha, zapomniałbym dodać disclaimer do całości wypowiedzi: AFAIK & IMO – bo ktoś inny może mieć zupełnie inny ogląd rzeczy :)

» yar

2006.06.17 - 18:39

Z tym wpisem akurat się zgadzam – nasza polityka do niczego nie prowadzi, nasza polityka to zdobywanie władzy, obalanie jej, toczenie waśni i kłótni oraz populizm. Nawet kiedy już tę władzę mamy nie potrafimy jej wykorzystać. Kampania wyborcza nadal trwa, oskarżenia padają z każdej strony, a gdzie miejsce na realną politykę? Czy rząd zajął się problemem bezrobocia? Czy rząd ma wogóle zamiar się nim zająć?

» Maciej Tarnowski

2006.06.18 - 00:40

yar, rozni analitycy juz dawno zauwazyli, ze najlepiej funkcjonuja w naszym kraju te obszary, ktorymi rzad sie wlasnie nie zajmuje. Naprawde wystarczy aby administracja przestala nas uciskac swoimi regulacjami, haraczami itp.

Tymczasem obecna wladza nie moze zniesc, ze sa jeszcze sfery zycia ludzi, ktorych nad ktorymi nie maja kontroli. Idealna wladza powinna swoje kompetencje ograniczyc do minimum, a pozwolic dzialac swoim przedsiebiorczym obywatelom.

» Elx

2006.06.18 - 06:12

na budowie jest około 600 euro tygodniowo. Ciężka, ale opłacalna robota. Można nawet więcej wyciągnąć, znam ludzi którzy po studiach wolą “sprzedawać hot dogi ” w Irl niż pracować w zawodzie w PL. :( a to jest smutne

» fraglesi

2006.06.18 - 13:23

Weźmy przykład z Estonii: pogońmy tych wszystkich “dziadków” np. zafundujmy dożywotnie wczasy na jakimś atolu w polinezji. Do władzy dojdą młodzi (ale za bardzo) nie ubabrani tak tą całą komuną.

» BartekR

2006.06.18 - 13:41

Słuchajcie, weźmy życie w nasze ręce “robiąc swoje”. Nie zrzucajmy winy za wszystkie niepowodzenia na rząd bo za 50 lat, kiedy przyjdzie czas na rozliczenie się z własnym życiem, na pytanie wnuczka – “Dziadku, co robiłeś kiedy miałeś 25 lat?” odpowiemy “Nic, bo mieliśmy nieudolny rząd”, albo (nie daj Boże) “sprzątałęm kible w Anglii bo w Polsce nie było perspektyw”. Każdy z nas ma marzenia, cele. Mam nadzieję, że każdy ma też pasję, która sprawia, że po prostu chce mu się żyć. Żyjemy i tak w najlepszych czasach w historii świata. Mimo wszystko. Warto to przemyśleć i wziąć sobie do serca słowa Teodora Roosvelta:

“O wiele lepiej jest zdobywać się na śmiałe czyny i odnosić chwalebne zwycięstwa, nawet przeplatane porażkami, niż stać w jednym szeregu z tymi biedakami o słabym duchu, którzy nie potrafią ani się cieszyć, ani cierpieć w pełni, bo żyją w cieniu, który nie zna zwycięstwa ani porażki.”

Dajmy sobie spokój z tymi politykami.

» Mikołaj

2006.06.19 - 10:21

Dajmy sobie spokój z tymi politykami.

Taaaa… tylko widzisz, to jest jeszcze głupsze podejście, niż nieustanne biadolenie…

» krzychu

2006.06.19 - 18:45

Rafał… takie słowo: demagogia.

» insmac

2006.06.19 - 18:50

W dzisiejszym Duzym Formacie z Wyborcza jest artykul na temat Polakow pracujacych w Irlandii. W wiekszsosci – bez jezyka i kwalifikacji.

» Ja, RAFi » Kto to powiedział?

2006.07.11 - 20:19

[...]    › Ja, RAFi › Archiwum › Biedna Polska w UE    › Ja, RAFi › Archiwum › Górnikiem być    › Ja, RAFi › Archiwum › Rycerze na białych rumakach nie istnieją    › Ja, RAFi › Archiwum › Kościół w publicznych serwisach informacyjnych    › Ja, RAFi › Archiwum › Ukraść, nie ukraść? Oto jest pytanie    › Ja, RAFi › Archiwum › Precz z komuną    › Ja, RAFi › Archiwum › Przyjaciel od zaraz    › Ja, RAFi › Archiwum › Google w lodówce – część II    › Ja, RAFi › Archiwum › Polski Rejestr Internetowy – wielka ściema    › Ja, RAFi › Archiwum › Jestem za karą śmierci [...]

» DAROO

2008.05.19 - 10:24

JESTEM SZCZESLIWY W SZWECJI !!! TUTAJ BIEDNY MIMO WSZYSTKO JEST TRAKTOWANY SZACONKIEM,JAKIM DAZY SIE LUDZI !!!

POZDROWIENIA DLA ODWAZNYCH…DZIEKI NAM MOZE TYLKO TEN KRAJ,POLKA,STANIE NA NOGI…

Dodaj komentarz:

Zanim skomentujesz, zapoznaj się z regulaminem dodawania komentarzy.

Możesz skorzystać z następujących tagów XHTML:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong> .