Mówcie co chcecie, ale górnicy w naszym kraju zaliczyć się mogą do świętych krów. Dlaczego? Kolejny Rząd ugina się pod ich postulatami – w stolicy odetchnęli, zadymy nie będzie. Wskażcie mi drugą taką grupę zawodową, która w Polsce najczęściej wystawiałaby łapska po pieniądze i najgłośniej krzyczała, jak im źle w pracy.
Za chwilę ktoś napisze, że górnicy to sól ziemii, polskiej ziemii. Zaraz pewnie znajdzie się i taka osoba, która wskaże jak bardzo niebezpieczna to praca. Chwileczkę. Solą, owszem, ale z 20-30 lat temu. Niebezpieczna? Proszę spojrzeć ilu rocznie ginie kierowców zawodowych na polskich drogach lub robotników na budowach, a ilu ginie górników w kopalniach?
Odnoszę wrażenie, że górnik to osoba przyzwyczajona do dobrobytu, który był zagwarantowany i wpisany w ten zawód w czasach PRL. Talony na paliwo, samochody – pyk, proszę bardzo. Dodatkowe kartki – oczywiście, już się robi. Różnego rodzaju gratisy, czy też mieszkania po preferencyjnych cenach – przecież nie może być inaczej, proszę. Dwunastki, trzynastki oraz premie – dawniej spotkać ubogiego górnika, to jak trafić 6 w totolotka. Teraz górnikowi niestety jest źle. Bo “nic” nie dostaje, musi pracować, a dodatkowych bonusów za bardzo nie widać. A to chce mieć udział w zyskach, a to pragnie iść szybciej na emeryturę. No bo jak? Pracować bez rozpieszczaczy?
Obecny polski górnik, to huligan i szantażysta: “Nie zgodzicie się na nasze postulaty? Ok, zrobimy wam w Warszawie rozpierduchę”. Aż dziw bierze, że w kraju, który importuje węgiel m.in. z Czech (wiążą nas umowy gospodarcze) największy nacisk i wpływ na Rząd potrafi wywrzeć grupa, od której praktycznie przyszłość Polski nie jest uzależniona. Górnik w Polsce to święta krowa, którą należałoby oddać w ofierze dla dobra ogółu, dla dobra narodu.
Niektórzy powinni zjechać chociaż raz na dół by sie przekonać ze to nie to samo co kręcenie kierownicą.
Rafi , odnosze wrazenie ze masz jakies krzywdy – zastanawia mnie – skoro zdajesz sobie sprawe ze gornik to swieta krowa i wszystko mu sie nalezy, to przeciez rozwiaznie jest bardzo proste. Photoshop do szafki i zawsze mozesz zostac uprzywilejowanym gornikiem ktory ma wplyw na rzady.
Korneliusz:
Widzisz, akurat jestem typem człowieka, który stara się robić to co lubi. Kształcenie, rozwój i doskonalenie umiejętności to mój świadomy wybór, a co więcej słuszny wybór, dzięki czemu mogę robić to co lubię i czerpać z tego satysfakcję.
Niestety dla mnie, człowieka ambitnego, zjazd pod ziemię i walenie kilofem to nie spełnienie marzeń i odzwierciedlenie mojej upragnionej pozycji w sektorze zawodowym społeczeństwa, w którym żyję. I kicham na te górnicze przywileje, które mieli za komuny, a o które teraz przyszło im tak “dzielnie” walczyć. Bo to wynika również i z mentalności, jak i z wykazywanych tendencji niektórych osób
do chodzenia na łatwiznę.
kiedys bylo takie powiedzonko – kto nie ma w glowie ten ma w nogach…
RAFi: wiec naprawde nie rozumiem Twojego rozgorycznia, bron Boze zebys pomyslal ze Cie atakuje (bardzo lubie tu zagladac) ale troszeczke dziwi mnie podejscie do sprawy “Kilofem walić w ściany nię będę, a Ci co walą nie powinni dostawać tego co dostają”. Dla mnie rachunek jest prosty – bardzo chcę tego co inni, pracuję tak samo jak oni – ale nigdy nie narzekam, że jakaś grupa społeczna ma lepiej odemnie. Można by użyć stwierdzenia – politycy mają kupę kasy, ale nim nie zostanę bo nie lubię kraść – ale można być dobrym politykiem (jeśli tacy są). Po drugie troszkę zgeneralizowałeś treść tej notki , opierając się na nie do końca słuszną opinią. To jest chyba jedyna grupa społeczna, która została poprostu oszukana przez Rząd – obiecane reforymy przyniosły klęske górnictwu, a zwolniony / odprawiony górnik nie ma szansy na żadną alternatywę. Może masz jakiś błysk racji w tym co mówisz, ale znając nasz polski Rząd i wpojone robienia społeczeństwa na “szaro”, który sie ugina przed górnikami (ale i ostatnio i przed służbą zdrowia) może świadczyć tylko o jednym – jakąś rację górnicy musieli mieć. Zwróć również uwagę że każda grupa za czaów PRL miała przywileje – chociażby taksówkaże. Dlaczego taksówkarze się dziś nie burzą gdy straszy służba zdrowia i górnictwo? Czynnikiem jest to że górnictwo pyło przemysłem państwowym i moim zdaniem nie jest złe, że starają sie jak mogą opóźnić ten sam proces który dokonał się na PGR’ach.
To nie jest żaden argument. Szukanie klientów, tłumaczenie że za 100 PLN nie da się zrobić strony, siedzenie po 16h przy kompie i powolne ślepnięcie to też jest kawał ciężkiej pracy. Kiedy skończy się wreszcie ten komunistyczny przesąd, że tylko osoba pracująca fizycznie naprawdę pracuje?
Walący w ścianę powinni dostawać tylko/aż tyle, ile sobie wypracują i wara im od moich podatków. Jak sobie wypracują tyle, żeby dostawać miesięczną premię w wysokości 5000 PLN, to niech ją dostają. Jak wypracowują straty, to niech się zamkną lub przebranżowią.
G… prawda. Zwolniony górnik nie różni się niczym od zwolnionej prządki z Łodzi, nauczyciela czy robotnika. Oni wszyscy potrafią się przebranżowić i odnosić sukcesy w nowych branżach, czego przykładów jest od cholery i trochę. Ba, zwolniony górnik ma nad nimi przewagę, bo dostaje wysoką odprawę i ma konkretną kasę na rozkręcenie firmy.
Korneliusz, nie narzekam, gdy ktoś ma więcej ode mnie, a już tym bardziej nie odzywam się, gdy wszystko dzieje się za prywatne pieniądze. Górnicy “ograbiają” państwową kasę. Dostaną oni, zabiorą nauczycielom, lekarzom, albo innym grupom zawodowym będącym na Państwowym wikcie. Na dodatek lukę w budżecie spowodowaną brakiem pieniędzy, które otrzymają górnicy w postaci rent, dopłat, premii i cholera wie czego jeszcze, będzie trzeba czymś załatać, np. większymi lub nowymi podatkami np. za polskie powietrze, bardziej zieloną trawę, itd.
[...] › Ja, RAFi › Archiwum › Biedna Polska w UE › Ja, RAFi › Archiwum › Górnikiem być › Ja, RAFi › Archiwum › Kościół w publicznych serwisach informacyjnych › Ja, RAFi › Archiwum › Ukraść, nie ukraść? Oto jest pytanie › Ja, RAFi › Archiwum › Precz z komuną › Ja, RAFi › Archiwum › Przyjaciel od zaraz › Ja, RAFi › Archiwum › Google w lodówce – część II › Ja, RAFi › Archiwum › Polski Rejestr Internetowy – wielka ściema › Ja, RAFi › Archiwum › Jestem za karą śmierci [...]
Jakby tego było mało:
Nóż w kieszeni się otwiera.
Co wy możecie o tym wiedziec zjedzcie tam choc raz a potem piszcie swoje madrosci OK
Totalne dupki!!!!! Dyskutujecie o górnictwie a nie macie o tym zielonego pojecia kompletnie ZERO!!! To tak jak ja chciałbym dyskutować o ludziach pracujacych na platformie wiertniczej jak nigdy tam nie byłem ale cóż polacy zawsze muszą wcisnąć swoje piec groszy wszedzie znaja sie najlepiej na chorobach na polityce na gornictwie a gdyby glupota umiała latać to wy juz na ziemie nigdy nie wrocicie!!!
Dalej jesteś taki mądry Rafi?
…………
despero tak, nadal jestem.
No to teraz do tej grupy uprzywilejowanych „świętych krów” po górnikach i kolejarzach dołączyli pocztowcy…
Do grupy uprzywilejowanych “świętych krów” dołączą jeszcze niebawem inni.
W końcu mamy solidarne państwo…
desperdo22,
nikt nie zmusza do pracy pod ziemią, to jest wybór, podobnie jak wybiera się pracę na platformie wiertniczej, pracę tresera lwów, oblatywaczy samolotów, pracę na wysokości, nurka, pilota, informatyka, dentysty etc…
Każdy z tych zawodów wiąże się z jakimś “ale”…
I podejmując taką pracę trzeba się z tym pogodzić …
[...] O świętych krowach czyli być górnikiem. [...]
Terroryści znowu straszą:
» Górnicy znowu grożą strajkami
odwalcie sie od górników jakbyście zapierdalali tak jak oni pod ziemią i dostawali grosze za to to byście tez tak protestowali
Maruś, a kto im każe zapierdalać? Obowiązek jakiś jest? Niech się przekwalifikują na murarzy, będą zarabiać dużo więcej i to na świeżym powietrzu. Gdybym miał 30 lat i był górnikiem zarabiającym (jak twierdzą) 1000 złotych na rękę, to bym to pieprznął w cholerę i poszedł do jakiejkolwiek firmy budowlanej, gdzie z miejsca dostałbym 2 tysiące i przyuczenie do zawodu. A po roku za podobnie męczącą pracę dostawałbym 5-6 tysięcy.
Ale to święte krowy przecież co mleka nie dają.
Szkoda , że najbardziej górnictwo krytykują ludzie z poza Śląska , którzy nie mają pojęcia o fedrowaniu , zagrożeniach jakie występują na kopalniach. Zapraszam na tydzień pracy w kopalni. Potem możemy dyskutować, krytykować.
gdyby nie czarne złoto to ciekawe jakby warszawa wyglądała… wiec stfu bo mieszkalibyscie w drugiej bialorusi
STRAJKUJMY! Ssijmy do oporu nabrzmiałe, dojne cycki naszej krasuli i żywicielki – Rzeczypospolitej……
Tak mnie ostatnio cholera bierze – “koniunktura dobra”, “wynagrodzenia niskie”, “wzrost gospodarczy”, “bieda”… – i tak w koło Macieja w telewizji od rana do nocy – gdzie się tylko nie zajrzy, ktoś strajkuje – lekarze i pielęgniarki, naucz…
NIE ZAPOMNIJCIE, żE GDYBY NIE śLąSK I GóRNICY TO BY WASZA WARSZAWA NIE WYGLąDAłA W POłOWIE TAK JAK TERAZ !!!
JAK SLąSK DAWAł WAM KASE TO BYł OK A TERAZ CO ?
zjechalibyście na dół to zmienilibyście zdanie…