Ja, RAFi – o mnie i o was

Gdzie jest Franek – łowca bramek?

Polska - Kolumbia

 
Ostatnio tak cienki mecz przepełniony frajerską grą naszej kadry oglądać mogliśmy chyba za czasów Apostela lub Strejlaua. Reprezentacja Polski na 9 dni przed pierwszym meczem inaugurującym występ biało-czerwonych na mundialu w Niemczech przegrała frajersko z Kolumbią – ekipą, w której nie ma takich gwiazd jak Valderama czy Aristizábal. Chłopaki wyglądali na wymęczonych, powolnych, a co więcej, grali jakby nie mieli pomysłu na grę, a poszczególne formacje spotkały się ze sobą pierwszy raz.

Spasiony Boruc puścił szmatławą bramkę, którą tłumaczył przyblokowaniem w polu bramkowym. A może po prostu za ciężki jesteś chłopie by z werwą biegać w obrębie pola karnego? Kuszczak – szkoda chłopaka, bo życzę mu dobrze – będzie bohaterem cyklu WATTS na Eurosporcie za antyobronę roku.

Jedni biegali bez celu, drudzy źle podawali, a pozostali nie mieli jak dojść do złych podań. Atak był nieporozumieniem. Widać, że Ebi Smolarek zabierze swoją niemoc strzelecką, z której słynął ostatnio w Bundeslidze, również i na mundial. Krzynówek – tak, to wina układu, spisku i niedobrego trenera z niemieckiego klubu – ten facet potrafił Realowi huknąć bramkę, że Iker Casillas zapominał jak się nazywa. Rasiak znów nie istniał, co dziwi, bo przecież on jest idealny na sparingi i turnieje o pietruchę.

Tak abstrachując już od meczu, który najchętniej wszyscy polscy kibice by zapomnieli, to czym ci nasi kadrowicze byli tak zmęczeni? Co rusz czytałem, że grilują, wędkują, chodzą na spacery. Zadowolony jak zwykle jest prezes Listkiewicz, który stwierdził, że “porażka piłkarskiej reprezentacji Polski z Kolumbią 1:2 w meczu towarzyskim nie ma większego znaczenia. W pełni ufam Pawłowi Janasowi” – dodał. Kiedy Listkiewicz był w złym humorze? On zawsze dobrze się czuje. Nietykalny liść i jego banda listkoludków.

Wracając do kadry, na uwagę z pewnością zasłużyli – chociaż “zasłużyli” to niezbyt fortunnie dobrane określenie – kibice, którzy licznie zgromadzili się na stadionie, by dopingować kadrę w ostatnim meczu przed wylotem do Niemiec. Jak się szybko okazało, nie dopingowali, wręcz wygwizdywali naszych, pod koniec meczu nagradzając każde celne podanie Kolumbijczyków okrzykiem “o’le!”. I nie ma się co dziwić. Kibice niedawno przeszli wstrząs i są w szoku pourazowym, który doznali zaraz po ogłoszeniu przez Janasa składu na mundial. A tu taka mizeria na boisku miała miejsce, to i frustracja narastała z każdą minutą.

I pozostaje mi ufać, że trener polskiego dobra narodowego wie co robi i na mundialu osiągniemy więcej, niż mógłbym sobie tego życzyć zachowując zdrowy rozsądek kierując się przy tym znajomością możliwości naszych kopaczy.

Na koniec cytat dnia:

Z takimi kibicami to nawet nie jest żal się żegnać. W ogóle nie wiem, czy powinniśmy się żegnać. Odstawili lekką wieś. Przy bramce był rykoszet, ciężko było ruszyć z miejsca. Nie wiem, czy jest powód do niepokoju. Kadra Kazimierza Górskiego też przegrywała przed mistrzostwami świata.
Artur Boruc, bramkarz

Nie dość, że bezczelny, to ma jeszcze tupet równać się z Tomaszewskim.

Ilość komentarzy: 21

» brocha

2006.05.31 - 07:27

Lepiej, żeby może nie jechali na mundial, po co się znowu kompromitować?

» shqvarny

2006.05.31 - 08:08

a oto z czym się nie zgadzam:
• z tak frajerską grą i brakiem pomysłu można było się spotkać całkiem niedawno. spotkania z Anglią, Szwecją, Danią, nie mówiąc o mundialowym liderze kadry – Kałużnym.
• “spasiony Boruc” – wystarczy spojrzeć na jego zdjęcia sprzed 3-4 m-cy, spasiony to np. ja jestem ;-)
• “Rasiak nie istniał” czyli polujemy na czarownice. A kto istniał? Od kogo miał dostawać podania?
• “co rusz czytałem, że wędkują, grillują, chodzą na spacery” – zdecydowana większość wymienionych czynności dotyczy ostatniego dnia zgrupowania.
• “wygwizdywali naszych (…) I nie ma co się dziwić” – może i nie ma bo to ostatni trend (przykład Francuzów), ale Chorzów po raz kolejny udowodnił, że nie zasługuje na mecze reprezentacyjne – ani stadion, ani publika. Rasiak nie zdąrzył nic złego, a już go kilka razy wygwizdali, nie mówiąc o tym, że czasami dało się usłyszeń trąbki… Franek – łowca bramek – poluje na celne trafienie od kilku m-cy w nowym klubie i mimo, że jest wśród wilków upolować nie może.

Zgodzę się odnośnie Listkiewicza czy wątpliwości związanych z formą i przygotowaniem (sam Skorża mówił, że z taktyką jest średnio). Dodatkowo odczułem fatalną formę (a może jej zupełny brak?) finansowo, bo piękny zakład mi nie wszedł, cóż 1X w przypadku meczów “o pietruchę” polskich kopaczy jest dosyć ry(d)zykowne.

» willi

2006.05.31 - 09:27

Nigdy więcej reprezentacji na śląskim. Trybuny wysadzić w powietrze, murawę zaorać i posadzić buraki.

» CoSTa

2006.05.31 - 09:27

ole! oglądałem jakieś pół godziny. później robiłem coś pożyteczniejszego. szkoda mojego cennego czasu na oglądanie występów tej reprezentacji…

» Tomek

2006.05.31 - 09:37

Inna sprawa ze z druzyna narodowa jestes na dobre i na zle.
Zawsze ja dopingujesz bez wzgledu na wszystko.
Brakuje takich kibicow , a na stadionie była zwykła chołota.
W Angli jak dudek puscil szmate to mu śpiewali “You will never walk alone” i nawet jak przegrali mecz nikt nie skandowal Kirkland
To troche przykre , jak ich potraktowali

» maz

2006.05.31 - 09:58

Szkoda, że nie bierzesz w ogóle pod uwagi faktu, że Kolumbia to na prawdę nie jest żadna podrzędna drużyna i nawet Polacy w najwyższej formie mieliby kłopot by z nimi wygrać. Wskocz w internet i poczytaj co nieco o tej drużynie, szczególnie ich osiągnięciach w ostatnich rozgrywkach strefy conmebol, bo widze że masz spore braki. A tak z grubsza – Kolumbia to jedna z najlepiej radzących sobie drużyn w destrukcji i mało kto potrafi im strzelić więcej niż jedną bramkę.

A co do naszych, widać że są przemęczeni. Co do ogrania – patrz Kolumbia. Dlatego wierze, że z Chorwacją będzie znacznie lepiej. Szkoda mi jedynie zawodników (szczególnie Kuszczaka bo to świetny chłopak), że ich tak zgnoili “prawie kibice”… ale to już nasza narodowa specjalność. Boruc miał racje – wieś.

» btd

2006.05.31 - 10:42

“Nigdy więcej reprezentacji na śląskim. Trybuny wysadzić w powietrze, murawę zaorać i posadzić buraki.’
Tak jak i na kazdym innym stadionie. Albo przerobic na ‘targowisko’ – warszawa ma w tym praktyke :->

W Angli spiewali Dudkowi. Jasne, ale on sie staral robic cos wiecej niz tylko blyszczenie kolejnymi furami i kasa. Co innego jest czasem puscic szmate a co innego jest czasem nie puscic.

Prawie kibice? No to idealnie pasowali do prawie pilkarzy i prawie trenera.

» qvist

2006.05.31 - 11:08

Gdzie jest Franek – łowca bramek? – struga mebelki
a na Slaskim byli wiesniacy…

» yoshi314

2006.05.31 - 11:16

nie wiem co gorsze: nasza repreznetacja na mundialu czy eurowizji ? :D

no a nasi kibice – prawde mowiac nie slysze o nich niczego dobrego.wiec nie bardzo jestem zdziwiony. prawdopodobnie ci bardziej normalni w wiekszosci siedza przed tv w domu, bo boja sie dostac tube na stadione od tych bardziej agresywnych.

na moim zabitym dechami koncu polski jak jest jakis mecz to zjezdzaja sie glownie ci bardizej porywczy kibice. towarzyszy im pokazna eskorta policji – bo rzadko kiedy jest spokojnie. moze w wiekszych miastach jest lepiej.

» PitMac

2006.05.31 - 11:18

Zostawcie chłopaków w spokoju,to na pewno było taktyczne zagranie trenera przed mundialem aby uspić czujnośc naszych przeciwników ;-)

» gagatka

2006.05.31 - 11:19

Zgadzam się z btd że Żywiec niepotrzebnie kasę wydaje na reklamy – kręcić te mecze…

Kibicując od dawna Szwecji – w końcu rzut beretem a chłopcy mają lepszych kibiców i więcej entuzjazmu – mam niebywałą satysfakcję patrząc no naszą piłkę. Najpierw by zrobić porządek w naszych ligach i fanklubach a potem się pchać na mistrzostwa.

Jak to mówi Kryszak: JANAS, Ja nas w tych finałach nie widzę…

» RAFi

2006.05.31 - 11:44

Przyznam szczerze, że po meczu miałem właśnie taką myśl, że to wszystko może być zasłoną dymną Janasa. Gorzej, gdy zasłonę będą praktykować w fazie grupowej. ;)

Co więcej, w bramce widziałbym Kuszczaka. Młody, wkurzony, głodny zemsty i odbicia sobie tej fatalnej interwencji. Przecież to bramkarz jeden z najlepszych jakich mamy, który niejednokrotnie zresztą popisywał się niesamowitymi paradami w Premiership.

» Fanatyk

2006.05.31 - 16:28

Jak już pisałem Polska goła tyle ;/

» btd

2006.05.31 - 18:25

Co do kibicow: na slaskim ruszyli przynajmniej troche glowami i wyrazali dezaprobate inaczej niz napieprzaniem sie z policja. A teraz przejdzmy do warszawy i ‘swietowanie’ zdobycia mistrzostwa przez legie. I tam nie bylo wiesniakow, chamow itd. Takim gnojom janas chcialby grac. Super. Prawie jak homo sapiens.

» judyta

2006.05.31 - 19:53

A mnie się ta wegetatywna gra bardzo nie podobała wrr..!Nie chodzi tu o to, że jestem wierną fanką piłki kopanej, ale kurcze Polaków czasem oglądam! Janas naobiecywał złote góry i co?! Co on ma w tej głowie?

» insmac

2006.06.01 - 03:14

Taka kompromitujaca porazka w zasadzie moze posluzyc jako zimny prysznic i zaowocowac lepsza gra w pozniejszych meczach. Problem w tym, ze duzego optymizmu i tak nie bylo, a czytajac korespondencje z obozu przygotowawczego nie nastrajalem sie optymistycznie, kiedy pojawialy sie w tekscie zwroty typu “brak zgrania” albo “zagrania nie wychodza”.

Wieszania psow nie popieram, bo w niczym to nie pomoze, a zreszta trener gazet i tak nie czyta i telewizji nie oglada, predzej pilkarze sie zdenerwuja. Wstyd mi za kibicow, bo uprawiaja kibicowanie okazjonalne: jak jest dobrze, to nosimy na rekach, a jak nie, to gwizdamy i sypiemy przeklenstwami.

Czas pokaze, mecze pokaza. Najwyzej nie bedzie takiego rozczarowania, jak w Korei i Japonii. Ja w dalszym ciagu i swojej naiwnosci wierze, ze o wyborze kadry nie decydowaly calkowicie kwestie reklam czy inne ciemne sprawy i ze na tych kartkach, ktore zapisywal Janas, wyszlo cos, z czym bedzie mozna powalczyc w Niemczech.

Wcale bym sie nie zdziwil, gdyby Kuszczak z wscieklosci, widzac siebie na okladkach gazet, zaczal bronic jak w transie.

» RAFi

2006.06.01 - 03:46

Kuszczak jest wściekły, ma w sobie sportową złość, a na dodatek jest ambitny, świetny w bramce, wypadki się zdarzają, więc pal licho puszczoną bramkę roku. Powinien stanąć w bramce w meczu z Ekwadorem.

» RAFi

2006.06.01 - 11:22

Byłem dziś najszybciejszy – powiedział w wywiadzie udzielonym jednej ze stacji radiowych po meczu z Kolumbią zdobywca honorowego gola dla Polski, Ireneusz Jeleń.

» alienjr

2006.06.01 - 16:09

Dzisiaj rano w antyradiu skomentowali fajnie ten mecz. Myslalem, ze z krzesla spadne ze smiechu.

» gruvby

2006.06.01 - 18:03

Ciekawe czy reprezentacja Watykanu też by z nami wygrała…

» btd

2006.06.01 - 23:14

No przeciez. Polacy by grali na kolanach :->

Dodaj komentarz:

Zanim skomentujesz, zapoznaj się z regulaminem dodawania komentarzy.

Możesz skorzystać z następujących tagów XHTML:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong> .