Kolejny tytuł (zobacz: Bye, bye Nowy Dzień) Agory znika z rynku. W piątek ukaże się ostatni numer gazety Wysokie Obroty, który powstał w wyniku połączenia Auto+ z dodatkiem samochodowym do Gazety Wyborczej. Agora tłumaczy, że wycofanie pisma z rynku to wynik:
(…) utrzymującego się kryzysu w sprzedaży nowych samochodów, a co za tym idzie, niskich wydatków importerów i dystrybutorów samochodów na reklamę w miesięcznikach.

oby tylko czwartkowy dodatek wrócił do normalnego poziomu, bo ostatnio dorzucam go jedynie do stosu makulatury zwanego “uwielbiam stołeczną GW”
Nawet trochę szkoda. Podczytywałem czasem i muszę przyznać, że to była jedyna prasa kobieca, którą można było przeczytać.
Ah, krwa! Nie pij i nie czytaj. :-) Przeczytałem Wysokie Obcasy. :-D
Czytam co napisał opi, a on mi tu wyskakuje z prasą kobiecą. Myślę sobie: WTF? Czyżby popił nieźle i jeszcze weekendowy kacor go trzymał? ;P
opi jest tak twardy, że pisma dla facetów to dla niego prasa kobieca :)
Wysokich obrotow szkoda. Ale jak widac czasopismo motoryzacyjne w ktorym nie pisza o matizach itp nie ma zbyt wielu kupujacych. Zbyt inteligentne bylo? Widocznie u nas nie ma zbyt wielu ludzi ktorzy ‘rozumieja’ cos na poziomie top gear, ktorzy maja troche benzyny w zylach ;-)
nie dopisalem:
to wytlumaczenie to chyba ten glupek kublik pisal, ktory wszedzie widzi ZŁO, SPISEK I UKŁAD pod postacią używanych samochodów.
czuję, że dziennik teraz wrzuci jakiś tygodniowy magazyn samochodowy (oczywiscie gratis do swojej gazety)
najpierw kupili “Auto Sukces” od Prószyńskiego.
(po co?)
przerobili na “Auto+”
(po co?)
nie szło. przerobili na “Wysokie Obroty”
(po co?)
no to teraz…
banda Gówniarzy? czołówka Polskiego Byznesu Medialnego?
czy 2 w 1…
Agora, schodzi na psy… to już nie jest zwyczajny pech.
RAFi – ja się nie dziwię Agorze. ‘Wysokie obroty’ to szajs w zestawieniu z resztą kolorowej prasy motoryzacyjnej. Ta ostatnia ostro steruje w kierunku pragmatycznych poradników, a Wysokie obroty to odczapowa gazetka nie mając nic wspólnego z potocznym, codziennym używaniem jeździdełek.
Krzychu alez ile mozna czytac o ‘potocznym, codziennym używaniem jeździdełek’? To sie juz zygac chce jak co pismo to te same pseudo-porady typy sprawdz cisnienie w oponach albo nie woz smieci w bagazniku bo wiecej auto pali. W zestawieniu z czym jest szajs? Konkretnie? A moze po prostu w polsce nie ma targetu dla czasopisma w ktorym nie pisza o zakichanych daewoo i poldkach?
@btd
:) ty jesteś z branży i nie powinenes się wypowiadać. To po pierwsze. Po drugie – ja po kolorowe gazety moto sięgam max 2x w roku, więc nie mam przesytu. Po trzecie – czy ty w ogóle czytasz te pisma? One są naprawdę dobrze zrobione – masz tam komplet informacji – od poradników jak w poldolocie sprawdzić poziom płynu hamulcowego po njusy o bryczkach z najwyższej z tych wysokich pułek. Więc jest coś dla każdego.
Wysokie obroty były jednostronne i dlatego bezsensowne. Pakowanie kasy w zywego trupa to była durnota Agory.
———-
ps. raczej: Polsce niż polsce :)
Pingback: De rem » Blog Archive » Co nowego na polskich blogach? (2)
WYSOKIE OBROTY byly konkretnym magazynem podobie jak polska edycja top gear, ale mialy lepszy klimat; niestety wszystko to co dobre szybko znika z polskiego rynku :/
Dla kogo bylo to pismo? Dla ludzi, ktorzy samochody traktuja z pasja. To nie byla gazeta dla domowych majsterkowiczow, tylko dla osob przy kasie, ktorei serwisuja auto w ASO, albo ich wiedza jest na tyle duza, ze nie potrzebuja oczywistych porad w kolejnym magazynie motoryzacyjnym. Sorry, ale nawet top gear testuje auta pokroju Aveo, wiec gdzie poziom? WO mialy potencjal, niestety ktos zawalil, a mogly byc pozycja, ktora zdeklasowalaby TG niewspominajac o innych.