Bye, bye Wysokie Obroty

Low RPM

 
Kolejny tytuł (zobacz: Bye, bye Nowy Dzień) Agory znika z rynku. W piątek ukaże się ostatni numer gazety Wysokie Obroty, który powstał w wyniku połączenia Auto+ z dodatkiem samochodowym do Gazety Wyborczej. Agora tłumaczy, że wycofanie pisma z rynku to wynik:

(…) utrzymującego się kryzysu w sprzedaży nowych samochodów, a co za tym idzie, niskich wydatków importerów i dystrybutorów samochodów na reklamę w miesięcznikach.

15 thoughts on “Bye, bye Wysokie Obroty

  1. oby tylko czwartkowy dodatek wrócił do normalnego poziomu, bo ostatnio dorzucam go jedynie do stosu makulatury zwanego “uwielbiam stołeczną GW”

  2. Nawet trochę szkoda. Podczytywałem czasem i muszę przyznać, że to była jedyna prasa kobieca, którą można było przeczytać.

  3. Czytam co napisał opi, a on mi tu wyskakuje z prasą kobiecą. Myślę sobie: WTF? Czyżby popił nieźle i jeszcze weekendowy kacor go trzymał? ;P

  4. Wysokich obrotow szkoda. Ale jak widac czasopismo motoryzacyjne w ktorym nie pisza o matizach itp nie ma zbyt wielu kupujacych. Zbyt inteligentne bylo? Widocznie u nas nie ma zbyt wielu ludzi ktorzy ‘rozumieja’ cos na poziomie top gear, ktorzy maja troche benzyny w zylach ;-)

  5. nie dopisalem:
    to wytlumaczenie to chyba ten glupek kublik pisal, ktory wszedzie widzi ZŁO, SPISEK I UKŁAD pod postacią używanych samochodów.

  6. czuję, że dziennik teraz wrzuci jakiś tygodniowy magazyn samochodowy (oczywiscie gratis do swojej gazety)

  7. najpierw kupili “Auto Sukces” od Prószyńskiego.
    (po co?)
    przerobili na “Auto+”
    (po co?)
    nie szło. przerobili na “Wysokie Obroty”
    (po co?)
    no to teraz…
    banda Gówniarzy? czołówka Polskiego Byznesu Medialnego?
    czy 2 w 1…

  8. RAFi – ja się nie dziwię Agorze. ‘Wysokie obroty’ to szajs w zestawieniu z resztą kolorowej prasy motoryzacyjnej. Ta ostatnia ostro steruje w kierunku pragmatycznych poradników, a Wysokie obroty to odczapowa gazetka nie mając nic wspólnego z potocznym, codziennym używaniem jeździdełek.

  9. Krzychu alez ile mozna czytac o ‘potocznym, codziennym używaniem jeździdełek’? To sie juz zygac chce jak co pismo to te same pseudo-porady typy sprawdz cisnienie w oponach albo nie woz smieci w bagazniku bo wiecej auto pali. W zestawieniu z czym jest szajs? Konkretnie? A moze po prostu w polsce nie ma targetu dla czasopisma w ktorym nie pisza o zakichanych daewoo i poldkach?

  10. @btd
    :) ty jesteś z branży i nie powinenes się wypowiadać. To po pierwsze. Po drugie – ja po kolorowe gazety moto sięgam max 2x w roku, więc nie mam przesytu. Po trzecie – czy ty w ogóle czytasz te pisma? One są naprawdę dobrze zrobione – masz tam komplet informacji – od poradników jak w poldolocie sprawdzić poziom płynu hamulcowego po njusy o bryczkach z najwyższej z tych wysokich pułek. Więc jest coś dla każdego.
    Wysokie obroty były jednostronne i dlatego bezsensowne. Pakowanie kasy w zywego trupa to była durnota Agory.
    ———-
    ps. raczej: Polsce niż polsce :)

  11. Pingback: De rem » Blog Archive » Co nowego na polskich blogach? (2)

  12. WYSOKIE OBROTY byly konkretnym magazynem podobie jak polska edycja top gear, ale mialy lepszy klimat; niestety wszystko to co dobre szybko znika z polskiego rynku :/

    Dla kogo bylo to pismo? Dla ludzi, ktorzy samochody traktuja z pasja. To nie byla gazeta dla domowych majsterkowiczow, tylko dla osob przy kasie, ktorei serwisuja auto w ASO, albo ich wiedza jest na tyle duza, ze nie potrzebuja oczywistych porad w kolejnym magazynie motoryzacyjnym. Sorry, ale nawet top gear testuje auta pokroju Aveo, wiec gdzie poziom? WO mialy potencjal, niestety ktos zawalil, a mogly byc pozycja, ktora zdeklasowalaby TG niewspominajac o innych.