w ilu miejscach? bo ja tylko w dwoch czy trzech. moim zdaniem, slusznie poza kadra sa dudek i frankowski. szkoda klosa.
to napisz, jak bys wybral i dlaczego :)
jakby to miało mieć jakieś znaczenie…
Ale mi się z TP śmiać chce ;p
Zobaczymy czy wybrał słusznie… Czy 14 czerwca będzie datą, którą wszyscy zapamiętamy?
no ja też bym nieco inaczej obstawił miejsca w kadrze.
to co Panie i Panowie? Obstawiamy POLSKA – NIEMCY? wedlug mnie będzie 0:2
Widze ze wszyscy teraz znawcy piłki noznej. tak pare lat temu skoków narciarskich.
Pozwólmy zawodowcom robic ich robote a potem rozliczajmy ich z efektów. tyle mam do powiedzenia
zdanie może miec kazdy Grzesiu. na tym polega demokracja.
Marcin napisał:
“Gdybym był trenerem… ale nie jesteś.”
Równie dobrze mogłeś akurat w tym czasie puścić bąką. I Twój komentarz i bąk jest małoistotny.
Grześ futbolem interesuję się odkąd sięgam pamięcią (będzie ponad 20 lat). A pierwszy mundial, który pamiętam to Meksyk ’86, to już wtedy z wielkim zainteresowaniem śledziłem wyniki i wszystko to, co z piłką kopaną miało wspólnego. I choć załapałem się jeszcze wcześniej na Hiszpanię ’82, tak wiem na pewno, że wtedy jeszcze mnie to nie interesowało.
Nie uważam siebie za znawcę futbolu, ale za prawdziwego kibica. Kibica takiego, których widziałbym tysiące na trybunach stadionów, zamiast tego bydła, co to mianem kibica się nazywa.
Problem polega na tym, że Janas chcąc zapewne wpisać się złotymi czcionkami w historii polskiej piłki nożnej mocno zaeksperymentował, nie tylko własnym kosztem, ale również i naszym – kibiców. Sęk w tym, czy dla niego ryzyko opiera się tylko na ambicjach wyjścia z grupy?
Nie rozumiem wielu powołań, nie rozumiem również decyzji o rezygnacji z chociażby Dudka. Franka mi tylko trochę szkoda. Mimo, że bardzo przyczynił się do awansu, tak ewidentnie facet jest nie w formie i lepiej wziąć w jego miejsce kogo innego, ale dlaczego akurat Jelenia, który w meczach o stawkę gra jak trampkarz?
Tłumaczenie Janasa, że nie brał tych, którzy nie mają miejsca w klubowym składzie (np. Dudek) jest niedorzeczne, bo w takim razie trzeba byłoby pominąć Kosowskiego (ława w drugiej lidze), a przede wszystkim “kompletne zero” Milę (trybuny na stadionie w Wiedniu).
Nie rozumiem również powołań typu: Garncarczyk, Giza, Gorawski. Nie żal mi kiksiarzy, Rząsy i Kłosa.
W pełni popieram. Ja świadomie “czuwam” od 94 USA, Italia tylko przebłyski ;).
Spokojnie, wieszac psy bedzie mozna po ewentualnej klapie mundialowej. Cierpliwosc bardzo dobra rzecz, na razie dajmy chlopakom pograc, a nie marudzmy, bo ta cecha jest u Polakow szczegolnie nieprzyjemna.
Czas pokaze.
Przepraszam, ale ja chciałbym widzieć drugiego takiego co to będzie mieć dla cieniasa pokroju Mili tyle cierpliwości i tak duży kredyt zaufania. Nie dość, że umiejętności brak, to siłą fizyczną nie grzeszy, ba!, wręcz się przewraca, gdy wiatr zawieje.
p.s. Przecież ten gość to leszcz, nawet nóg jak mężczyzna nie ma owłosionych. :D
w ilu miejscach? bo ja tylko w dwoch czy trzech. moim zdaniem, slusznie poza kadra sa dudek i frankowski. szkoda klosa.
to napisz, jak bys wybral i dlaczego :)
jakby to miało mieć jakieś znaczenie…
Ale mi się z TP śmiać chce ;p
Zobaczymy czy wybrał słusznie… Czy 14 czerwca będzie datą, którą wszyscy zapamiętamy?
no ja też bym nieco inaczej obstawił miejsca w kadrze.
to co Panie i Panowie? Obstawiamy POLSKA – NIEMCY? wedlug mnie będzie 0:2
Widze ze wszyscy teraz znawcy piłki noznej. tak pare lat temu skoków narciarskich.
Pozwólmy zawodowcom robic ich robote a potem rozliczajmy ich z efektów. tyle mam do powiedzenia
zdanie może miec kazdy Grzesiu. na tym polega demokracja.
Marcin napisał:
“Gdybym był trenerem… ale nie jesteś.”
Równie dobrze mogłeś akurat w tym czasie puścić bąką. I Twój komentarz i bąk jest małoistotny.
Grześ futbolem interesuję się odkąd sięgam pamięcią (będzie ponad 20 lat). A pierwszy mundial, który pamiętam to Meksyk ’86, to już wtedy z wielkim zainteresowaniem śledziłem wyniki i wszystko to, co z piłką kopaną miało wspólnego. I choć załapałem się jeszcze wcześniej na Hiszpanię ’82, tak wiem na pewno, że wtedy jeszcze mnie to nie interesowało.
Nie uważam siebie za znawcę futbolu, ale za prawdziwego kibica. Kibica takiego, których widziałbym tysiące na trybunach stadionów, zamiast tego bydła, co to mianem kibica się nazywa.
Problem polega na tym, że Janas chcąc zapewne wpisać się złotymi czcionkami w historii polskiej piłki nożnej mocno zaeksperymentował, nie tylko własnym kosztem, ale również i naszym – kibiców. Sęk w tym, czy dla niego ryzyko opiera się tylko na ambicjach wyjścia z grupy?
Nie rozumiem wielu powołań, nie rozumiem również decyzji o rezygnacji z chociażby Dudka. Franka mi tylko trochę szkoda. Mimo, że bardzo przyczynił się do awansu, tak ewidentnie facet jest nie w formie i lepiej wziąć w jego miejsce kogo innego, ale dlaczego akurat Jelenia, który w meczach o stawkę gra jak trampkarz?
Tłumaczenie Janasa, że nie brał tych, którzy nie mają miejsca w klubowym składzie (np. Dudek) jest niedorzeczne, bo w takim razie trzeba byłoby pominąć Kosowskiego (ława w drugiej lidze), a przede wszystkim “kompletne zero” Milę (trybuny na stadionie w Wiedniu).
Nie rozumiem również powołań typu: Garncarczyk, Giza, Gorawski. Nie żal mi kiksiarzy, Rząsy i Kłosa.
W pełni popieram. Ja świadomie “czuwam” od 94 USA, Italia tylko przebłyski ;).
Spokojnie, wieszac psy bedzie mozna po ewentualnej klapie mundialowej. Cierpliwosc bardzo dobra rzecz, na razie dajmy chlopakom pograc, a nie marudzmy, bo ta cecha jest u Polakow szczegolnie nieprzyjemna.
Czas pokaze.
Przepraszam, ale ja chciałbym widzieć drugiego takiego co to będzie mieć dla cieniasa pokroju Mili tyle cierpliwości i tak duży kredyt zaufania. Nie dość, że umiejętności brak, to siłą fizyczną nie grzeszy, ba!, wręcz się przewraca, gdy wiatr zawieje.
p.s. Przecież ten gość to leszcz, nawet nóg jak mężczyzna nie ma owłosionych. :D
A tak przy okazji szokujących powołań:
Powołania Janasa: prorocze rachunki TP SA? :D