Self-promotion

  • Pin It
  • Pin It

Okresowa blogo-moda?

10 Responses to “Self-promotion”

  1. A czemu uważasz, że to self-promotion? Po prostu wszędzie trąbią o maturach, taki okres — to się ludziom na przemyślenia zebrało :)

  2. RAFi says:

    Oj Pawle chyba żadnego z powyższych linków nie przeczytałeś do końca, gdzie raczej podejmowany jest temat czy w ogóle warto się edukować przy okazji wskazując na swoje umiejętności i doświadczenie.

    P.S. No i znów Ci czegoś zazdroszczę … ;-)

  3. Fanatyk says:

    aaa tam pitu-pitu!

    Ja po 3 latach zrezygnowałem z matematyki. Czy żałuję? Może troszkę, ale tylko tego że nie doczekałem do końca, bo te 3 lata dały mi baaardzo dużo.

    Czy wolałbym matematykę od tego czego uczę się teraz? NIE! Teraz edukuję się w kierunku, któy mnie interesuje dużo bardziej.

    materiał jaki jest przekazywany w toku studiów może czasem wydawać się zbędny ale dopiero gdy po ukończeniu ich spoglądamy na całość, globalnie możemy oceniż że to wszystko było choć trochę przydatne!

  4. Dzideq says:

    Moze sie RAFi wypowiesz na ten temat? Mysle ze mozesz miec ciekawe spostrzezenia na temat studiow jako freelancer – samołuk (nie myle sie?), bo grafiki komputerowej co jak co, ale jeszcze na studiach nie ucza :]

  5. RAFi: Przeczytałem. Chodzi mi o to, że okres maturalny sprzyja rozważaniom właśnie o przyszłości, dalszej edukacji itp. Eee… A tego z zazdrością nie zrozumiałem, czego mi zazdrościsz?

  6. O, przeczytałem komentarze do poprzedniego postu, już wiem, o co chodzi z zazdrością :)

  7. RAFi says:

    Dzideq w sumie, to nie lubię się w takich tematach rozpisywać bo i po co? Ani na blogu pracy nie dostanę pisząc, że skończyłem Zarządzanie i Marketing specjalność Zarządzanie Zasobami Ludzkimi, ani też nie bardzo lubię się sztucznie i niepotrzebnie promować. Dodam tylko, że studia na codzień przydają mi się, gdyż dzięki ZiM poznałem wiele ciekawych zasad, reguł, nauk i mądrości ludzi, którzy na tym się znają, a z racji na to, że grafik z marketingiem ma wiele wspólnego, znajomość tychże jest pomocne. Kto wie? Może i zarządzać któregoś razu zacznę? ;-)

    Fanatyk – wydaje mi się, że studia o kierunku matematyka przydają się, gdy w przyszłości zamierzasz dołączyć do grona pedagogicznego, bo równie dobrze możesz po tym, i krowy doić, i handlować mercedesami.

    A grafikę komputerową widziałem na niektórych śmiesznych kierunkach jeszcze bardziej zabawnych wyższych uczelni.

    Pawle niejaki Marcin napisał w komentarzu do Taniec z gwiazdami, że moja wielokrotna niezgodność z Twoimi argumentami wynika z tego, że ja Ci czegoś zazdroszczę. :D Ach ta młodzież i ich fantazja.

  8. Fanatyk says:

    Rafi zgadzam się (żeby nie wyszło że ja Ci czegoś zazdroszcze) :D

  9. nbw says:

    RAFi: każdy z każdej notki wyciąga to, co chce. Jeśli Ty widzisz w tym autopromocje, niech tak będzie :)

  10. shqvarny says:

    w tym czasie też miałem przemyślenia o nauce, ale troszkę w innym wymiarze. maturę zdałem, na studia się dostałem bez większego problemu, a teraz jestem na rocznym urlopie zdrowotnym i ponad miesiąc leżę w szpitalu. generalnie czuję jak mi się kora mózgowa wygładza :P nie mam nawet czasu skończyć layoutu i rozbudować stronki, więc na notki tym bardziej ;-)
    wolę w te wolne od białych fartuchów chwile poświęcić na czytanie bloga RaFiego czy Pawła T. :]

    co do tego “konfliktu”, to Panowie sobie tylko statystyki nabijają, zachęcając docinkami do śledzenia kolejnych wpisów ;-) a tak na poważnie, to nie są to gazetki partyjne czy kółko różańcowe gdzie każdy z każdym musi się zgadzać i przytakiwać osobom o wyższej randze.