Ostatnio tak cienki mecz przepełniony frajerską grą naszej kadry oglądać mogliśmy chyba za czasów Apostela lub Strejlaua. Reprezentacja Polski na 9 dni przed pierwszym meczem inaugurującym występ biało-czerwonych na mundialu w Niemczech przegrała frajersko z Kolumbią – ekipą, w której nie ma takich gwiazd jak Valderama czy Aristizábal. Chłopaki wyglądali na wymęczonych, powolnych, a co więcej, grali jakby nie mieli pomysłu na grę, a poszczególne formacje spotkały się ze sobą pierwszy raz. (more…)
