Ten wpis kieruję raczej do żeńskiej części czytelniczek, gdyż faceci za wiele ciekawego mogą tu dla siebie nie znaleźć, być może zerkną z uwagą na niektóre wyniki procentowe, o których wspominam w dalszej części tekstu.
Do magazynu Glamour mam stosunek bardziej niż obojętny i o istnieniu jego wiem tylko tyle, jaki jest jego format i wymagania techniczne potrzebne do przygotowania reklamy specjalnie pod tą gazetę, oraz dlatego, że ktoś mi raz po raz szepnie w żartach mniejszych lub większych o przeczytanym artykule właśnie w tym czasopiśmie.
How much, baby-boy?
Dotarły do mnie badania, na ile wiarygodne wiedzą chyba tylko w redakcji Glamour, na temat seksu Polek, z których wynika, że:
10% Polek oświadczyło, że byłoby w stanie zapłacić wszystkie pieniądze świata facetowi za dobry sex.
To smutne bo biorąc pod uwagę fakt, że badano 5432 kobiety (przedział wiekowy: 20-35 lat) daje to niezłą liczbę ponad pół tysiąca “niezadowolonych” kobiet, a przecież takich kobiet zapewne są setki tysięcy w naszym kraju. Ok, niech będzie, że ich partnerzy, to faceci w stylu 3W – WEJDŹ, WŁÓŻ, WYCIĄGNIJ i generalnie nie są w stanie zaspokoić potrzeb kobiet z różnych przyczyn np. z egoistycznych pobudek, ale …
Włochate? Tak, ale z umiarem.
… idąc dalej trafiamy na wyniki odnośnie depilacji. Połowa ankietowanych odpowiedziała, że stosuje całkowitą depilację, 27% zostawia “wąski pas startowy”. Glamour nie podaje ile kobiet odpowiedziało, że nie uznaje żadnej depilacji, które kwitują swoją decyzję następująco:
Czy mężczyzna chce kochać się z dorosłą kobietą, czy marzy skrycie o seksie z dwunastolatką?
Bycie dorosłą kobietą, a zwłaszcza seks z nią nie oznacza kochania się z futrzakiem i pieszczenie językiem pomiędzy buszem wpadających do buzi krzewów zarostu jak natura obrodziła. Mężczyzna chce kochać się z kobietą zadbaną, pachnącą, noszącą elegancką bieliznę, z kobietą mającą odpowiednio wypielęgnowane okolice bikini. Nie wyobrażam sobie seksu z kobietą przejawiającą skłonności do wyglądu kobiet z niemieckich erotyków lat siedemdziesiątych. Później się dziwić, że 10% ankietowanych jest w stanie zapłacić za porządny seks. A może właśnie nie podnieca facetów zarośnięta niczym Yeti, leżąca w łożu kobieta?
Facet lipa, a kobieta kłoda.
Drugą stronę medalu stanowić może to, że bywają kobiety, które w łóżku są gorsze od faceta, ja je nazywam kłodami. Ów kłody nie wykazują się aktywną energią, a jedynie energią bierną powstałą jako skutek energii przekazywanej przez faceta. Strach się bać, gdy kłoda spotka kłodę. Ich kłodowe gody muszą być gorsze i nudniejsze od polskich komedii roku.
Wszyscy jesteśmy ekshibicjonistami, a facet ma coś z geja.
W pierwszej trójce odpowiedzi na pytanie “Jakich zabaw próbowaliście?” znalazł się z 17% wynikiem seks analny. Wiedziałem, że facet ma w sobie coś z geja tak samo, jak kobieta ma coś z lesbijki. Co ciekawe największy wynik osiągnęła odpowiedź “seks w miejscu publicznym”, na który wskazało 25% kobiet. Zawsze przypuszczałem i nadal to podtrzymuję, że człowiek ma tendencje do bycia ekshibicjonistą.
Nie za szybko, nie za późno.
Zatrważające jest to, że prawie 30% badanych kobiet odpowiedziało, że miało pierwszy raz w wieku 14-16 lat (czy to już kobieta? czy jeszcze niedojrzałe dziecko zafascynowane opowieściami koleżanek, lub dziewczynka nie chcąca zostać “w ogonie” klasowym tych, które jeszcze nie wiedzą jak to jest). W tym wieku, uwierzcie mi młode damy, jest byle jak!
Jestem przekonany, że lepiej zaczynać inicjację seksualną nieco później, niż za szybko, ale też … nie za późno! Ponieważ, czekając w nieskończoność, broniąc się przed utratą wianka często, gęsto koło nosa przechodzą im smakowite kąski, a czym dalej w las, tym bardziej zaczynają wierzyć, że przyjedzie w końcu rycerz na białym rumaku, zabierze ze sobą i dokona aktu seksualnego z nimi w roli głównej w wysłanym płatkami róż łożu z baldachimem. Kierując się zasadą, która sprawdza się w ogromnym procencie (może 90%? a może jeszcze większym?), że pierwszy partner nie pozostaje tym na całe życie (takie czasy, nie ma, że boli) jestem w stanie stwierdzić, że łapią pierwszą lepszą okazję, która zwykle okazuje się łowcą trofeów i ostatnim widokiem, jaki widzą wtedy kobiety są plecy łowcy.
Czym dłużej zwlekają i mogą “pochwalić się” cnotą mając na “zegarku” np. 25 i więcej lat stają się coraz bardziej zwyrodniałe i dzikie w środowisku naturalnym wykazując przy tym zachowania, którymi nie charakteryzują się kobiety uprawiające seks na codzień. Chwalą się wyimaginowanymi sytuacjami życia erotycznego, którego tak naprawdę nie prowadzą. Smutne i żałosne.
Post Scriptum.
Autor powyższego nie ma na celu sprowadzać kogokolwiek na “złą” drogę i nie zachęca do rozpoczęcia życia seksualnego przed wstąpieniem w związek małżeński. Ponadto, autor wyznaje zasadę NIE KUPUJ KOTA W WORKU, dlatego też poprzednie zdanie go nie dotyczy, a jedynie ma być drogowskazem dla nadgorliwych i świętojebliwych katolików, którzy przypadkiem mieliby ochotę robić nieprzyjemności z tytułu pojawienia się tego wpisu. Autor pragnie wskazać im następującą drogę: ALT+F4.
Naya:
Wiem,że jest to trudne. Zdecydowanie łatwiej zranić kogoś i powiedzieć “spadaj” a później żałować. Choć zapewene dla niektorch bycie z 2 osobami naraz to też nie problem :P
Za moich młodych lat świtaniec oznaczał poranny wzwód, a nie poranny numerek. Musi coś się ostatnimi czasy zmieniło ;)
Dona Alejandra: żeby było łagodniej “spadaj” można zawsze wzorem sistars zaśpiewać. A tak na poważnie to chyba wszystko zależy od tego czy kierujesz się tylko emocjami czy też rozumem, nie zważając na chwilowe porywy serca, prawda?
Mikołaj: faktycznie do porannego numerka to jakoś mniej pasuje ;-)
Świtaniec kojarzy mi się z jakimś obrzędem ludowym np. o świcie chłopi wyruszali w pole zabierając się za codzienne czynności albo z piwem pitym o świcie. =)
wiec skoro uwazacie ze mozna, nie powinnyscie sie dziwic facetowi ktory da sie uniesc godzinnemu uczuciu ;) mi od wczoraj przeszlo blehehe:DDD dobrze ze moja kobieta nie zna tego blogA ;]
Shark: a to w godzinę się można zakochać i odkochać? myślałam, że to ciut dłuższy proces ;-)
Shark: A to można się w godzinę zakochać i odkochać? Myślałam, że to ciiut dłuższy proces ;-)
Naya nie wyczuwasz ironii? To uczucie to raczej “uczucie” ;-)
Fanatyk: Zawsze trzeba mieć wiarę w ludzi ;-)))))
[...] Rycerze na białych rumakach nie istnieją Ten wpis kieruję raczej do żeńskiej części czytelniczek, gdyż faceci za wiele ciekawego mogą tu dla siebie nie znaleźć, być może zerkną z uwagą na niektóre wyniki procentowe, o których wspominam w dalszej części tekstu. [...]
Ale niestety połowa znajomych mi 20 latek nadal wierzy w xięcia na białym rumaku i niektóre (cóż za osobliwe dziwactwo) na niego cierpliwie czekają nie przyznając się że oddają się tylko tym którzy wiedzą czego chcą i nie pytając o nic poprostu je zaliczają.
Jednak twierdzą że są dziewicami i dalej czekają na xięcia
[...] Rozmyślałem przy kawie o tym, że kobieta powinna mieć porządek w ogródku i spisałem to w jednym miejscu: Rycerze na białych rumakach nie istnieją. MAJ [...]
Czytając ten tekst stwierdzam,iż nie znam kobiet jak te wyżej wymienione,a ta cała ankieta jest całkowicie wyssana nie wiadomo skąd.Możliwe,że faceci napotkali na swojej drodze kobiety z chronionymi pękniętymi jeżami,czy też leżące jak betka,dlatego ich sex był nudny i załatwiający jedynie potrzebę faceta,jak to Rafi określił 3XW…Ale nawet te najbardziej zadbane i aktywne nie zawsze otrzymują to czego się po facecie spodziewają…
zastanowcie sie oczym wy mowicie.To kazdego prywatna sprawa!samo zycie!a co do trzydziestolatek sa spoko,chodz sam mam mniej!