Rycerze na białych rumakach nie istnieją
Ten wpis kieruję raczej do żeńskiej części czytelniczek, gdyż faceci za wiele ciekawego mogą tu dla siebie nie znaleźć, być może zerkną z uwagą na niektóre wyniki procentowe, o których wspominam w dalszej części tekstu.
Do magazynu Glamour mam stosunek bardziej niż obojętny i o istnieniu jego wiem tylko tyle, jaki jest jego format i wymagania techniczne potrzebne do przygotowania reklamy specjalnie pod tą gazetę, oraz dlatego, że ktoś mi raz po raz szepnie w żartach mniejszych lub większych o przeczytanym artykule właśnie w tym czasopiśmie.
How much, baby-boy?
Dotarły do mnie badania, na ile wiarygodne wiedzą chyba tylko w redakcji Glamour, na temat seksu Polek, z których wynika, że:
10% Polek oświadczyło, że byłoby w stanie zapłacić wszystkie pieniądze świata facetowi za dobry sex.
To smutne bo biorąc pod uwagę fakt, że badano 5432 kobiety (przedział wiekowy: 20-35 lat) daje to niezłą liczbę ponad pół tysiąca “niezadowolonych” kobiet, a przecież takich kobiet zapewne są setki tysięcy w naszym kraju. Ok, niech będzie, że ich partnerzy, to faceci w stylu 3W – WEJDŹ, WŁÓŻ, WYCIĄGNIJ i generalnie nie są w stanie zaspokoić potrzeb kobiet z różnych przyczyn np. z egoistycznych pobudek, ale …
Włochate? Tak, ale z umiarem.
… idąc dalej trafiamy na wyniki odnośnie depilacji. Połowa ankietowanych odpowiedziała, że stosuje całkowitą depilację, 27% zostawia “wąski pas startowy”. Glamour nie podaje ile kobiet odpowiedziało, że nie uznaje żadnej depilacji, które kwitują swoją decyzję następująco:
Czy mężczyzna chce kochać się z dorosłą kobietą, czy marzy skrycie o seksie z dwunastolatką?
Bycie dorosłą kobietą, a zwłaszcza seks z nią nie oznacza kochania się z futrzakiem i pieszczenie językiem pomiędzy buszem wpadających do buzi krzewów zarostu jak natura obrodziła. Mężczyzna chce kochać się z kobietą zadbaną, pachnącą, noszącą elegancką bieliznę, z kobietą mającą odpowiednio wypielęgnowane okolice bikini. Nie wyobrażam sobie seksu z kobietą przejawiającą skłonności do wyglądu kobiet z niemieckich erotyków lat siedemdziesiątych. Później się dziwić, że 10% ankietowanych jest w stanie zapłacić za porządny seks. A może właśnie nie podnieca facetów zarośnięta niczym Yeti, leżąca w łożu kobieta?
Facet lipa, a kobieta kłoda.
Drugą stronę medalu stanowić może to, że bywają kobiety, które w łóżku są gorsze od faceta, ja je nazywam kłodami. Ów kłody nie wykazują się aktywną energią, a jedynie energią bierną powstałą jako skutek energii przekazywanej przez faceta. Strach się bać, gdy kłoda spotka kłodę. Ich kłodowe gody muszą być gorsze i nudniejsze od polskich komedii roku.
Wszyscy jesteśmy ekshibicjonistami, a facet ma coś z geja.
W pierwszej trójce odpowiedzi na pytanie “Jakich zabaw próbowaliście?” znalazł się z 17% wynikiem seks analny. Wiedziałem, że facet ma w sobie coś z geja tak samo, jak kobieta ma coś z lesbijki. Co ciekawe największy wynik osiągnęła odpowiedź “seks w miejscu publicznym”, na który wskazało 25% kobiet. Zawsze przypuszczałem i nadal to podtrzymuję, że człowiek ma tendencje do bycia ekshibicjonistą.
Nie za szybko, nie za późno.
Zatrważające jest to, że prawie 30% badanych kobiet odpowiedziało, że miało pierwszy raz w wieku 14-16 lat (czy to już kobieta? czy jeszcze niedojrzałe dziecko zafascynowane opowieściami koleżanek, lub dziewczynka nie chcąca zostać “w ogonie” klasowym tych, które jeszcze nie wiedzą jak to jest). W tym wieku, uwierzcie mi młode damy, jest byle jak!
Jestem przekonany, że lepiej zaczynać inicjację seksualną nieco później, niż za szybko, ale też … nie za późno! Ponieważ, czekając w nieskończoność, broniąc się przed utratą wianka często, gęsto koło nosa przechodzą im smakowite kąski, a czym dalej w las, tym bardziej zaczynają wierzyć, że przyjedzie w końcu rycerz na białym rumaku, zabierze ze sobą i dokona aktu seksualnego z nimi w roli głównej w wysłanym płatkami róż łożu z baldachimem. Kierując się zasadą, która sprawdza się w ogromnym procencie (może 90%? a może jeszcze większym?), że pierwszy partner nie pozostaje tym na całe życie (takie czasy, nie ma, że boli) jestem w stanie stwierdzić, że łapią pierwszą lepszą okazję, która zwykle okazuje się łowcą trofeów i ostatnim widokiem, jaki widzą wtedy kobiety są plecy łowcy.
Czym dłużej zwlekają i mogą “pochwalić się” cnotą mając na “zegarku” np. 25 i więcej lat stają się coraz bardziej zwyrodniałe i dzikie w środowisku naturalnym wykazując przy tym zachowania, którymi nie charakteryzują się kobiety uprawiające seks na codzień. Chwalą się wyimaginowanymi sytuacjami życia erotycznego, którego tak naprawdę nie prowadzą. Smutne i żałosne.
Post Scriptum.
Autor powyższego nie ma na celu sprowadzać kogokolwiek na “złą” drogę i nie zachęca do rozpoczęcia życia seksualnego przed wstąpieniem w związek małżeński. Ponadto, autor wyznaje zasadę NIE KUPUJ KOTA W WORKU, dlatego też poprzednie zdanie go nie dotyczy, a jedynie ma być drogowskazem dla nadgorliwych i świętojebliwych katolików, którzy przypadkiem mieliby ochotę robić nieprzyjemności z tytułu pojawienia się tego wpisu. Autor pragnie wskazać im następującą drogę: ALT+F4.

Ilość komentarzy: 65
» shrew
2006.04.29 - 14:28
ja tego wpisu nie komentuje, bo sie pozremy i po co to komu ;)
» RAFi
2006.04.29 - 14:44
Odmiennością zdania nie popada się u mnie w niełaskę.
» btd
2006.04.29 - 14:46
no z tym ze cos z geja bo analnie to przesada ;-) facet z kobieta to jednak chyba inaczej niz facet z facetem ;-)
» opi
2006.04.29 - 14:48
Woha. Widzę że Ci długi weekend (jakbyśmy jakiś mogli sobie zaaplikować, prawda? :-) dobrze służy Ci na pióro. :-)
» Morf
2006.04.29 - 15:36
Tak abstrachując :) od treści strasznie oczojebną mają stronkę, odpustowa poprostu :P
» sprae
2006.04.29 - 15:43
Prawie jak Riddle…
» joszko
2006.04.29 - 15:46
Witam. ciekawy tekst. Jest to jeden z tych których nie wiadomo jak skomentować. Mogę się jedynie przychylić do fragmentu na temat starych panien. Takie osobniki można latwo rozpoznać…
» makowski
2006.04.29 - 15:52
sex jest przereklamowany…
» m
2006.04.29 - 16:38
http://kobieta.gazeta.pl/poradnik-domowy/1,57323,3313365.html ?;)
» RAFi
2006.04.29 - 17:01
btd: z pewnością masz rację ;)
opi: jaki weekend? ;P
sprae: taki błyskotliwy na codzień jesteś czy tylko w promocji głupotę posiadasz?
m: bynajmniej nie posiłkowałem się tym :)
» maverick
2006.04.29 - 18:41
Buhahahaha… pod powyższym postem podpisuję się wszystkimi mackami :D
» btd
2006.04.29 - 19:38
Heheh nie ma jak to samemu sie wystawic komus inteligentnemu :) No a Rafi dobrze wykorzystales ;-)
» shrew
2006.04.29 - 21:55
poczytajcie http://kiosk.onet.pl/charaktery/1331580,1250,artykul.html :-D
» panpieprz
2006.04.29 - 22:23
Tekst poprostu powalający z nóg. Tak trzymać. :D
» RAFi
2006.04.29 - 22:49
shrew: czy rzucenie linkiem jest tym odmiennym zdaniem czy o co chodzi? przy okazji, ciekawy tamten tekst, bo to już druga rekomendacja w tym poście do tekstów z zewnątrz?
» m
2006.04.29 - 22:54
shrew:
Przeczytałem. Ale czy ten fragment:
rzeczywiście jest prawdziwy? ;)
I może ja mam problem z libido (albo po prostu góralskiej krwi brak), ale…
o piątej rano to ja zwykle dopiero porządnie zasypiam. Może to kwestia tego, że “świtanie” wypada u mnie zwykle później ;)
Ale jedno naprawdę mnie zaciekawiło:
Ten koniec okresu dojrzewania to niby kiedy przypada? Po kryzysie wieku średniego i pierwszym porsche czy jeszcze później? ;)
Pozdrawiam!
» RAFi
2006.04.29 - 23:00
Haha :D
» ola
2006.04.30 - 09:36
Co ciekawego może znaleźć w tym tekście żeńska część czytelniczek czego facet nie może?:)
» Yarpen_Abbil
2006.04.30 - 12:23
Dobry art… :D
Text z futrzakiem po prostu zajebisty i powalający z nóg… :D
A tekst na końcu, o kocie w worku, etc. – wspaniały… :D
» rek
2006.04.30 - 12:56
a ja wolę “to robić” niż o tym opowiadać :)
» Yarpen_Abbil
2006.04.30 - 13:33
@rek: Postawa godna pochwały… :D :D :D
» RAFi
2006.04.30 - 13:41
rek: przyznaj się, nie zrozumiałeś tekstu?
» Naya
2006.04.30 - 14:16
Hmmm, nie kupuję jak to nazwałeś “kota w worku”, ale nie jestem też za przygodnym seksem. 22 lata, od pięciu lat w związku a mimo to, w odróżnieniu od ciebie, nie mam zamiaru wytykać błędów tym które wciąż czekają. bo wyobraź sobie, że one nie czekają na księcia z bajki, który pocałunkiem zbudzi je do życia. One czekają na odrobinę czułości i ciepła, zamiast “zdejmuj kieckę mała, zaraz będzie po wszystkim”. Czekają na prawdziwego mężczyznę. Widzisz, kobiecie do seksu potrzebny jest powód, mężczyźnie tylko miejsce. Czekamy więc na powód, a że go długo nie ma…
» Anna Warzecha
2006.04.30 - 17:57
@Naya:
Niestety nie masz całkowitej racji. Owszem bywają takie, które czekają tylko na odrobinę ciepła i czułości, które potrafia trzeźwo patrzec na świat, ale są też takie które ślepo wierząc w filmy, gazety i opowieści koleżanek czekają na księcia. Sama znam takich niezłą gromadkę. Sympatyczne, miłe, ładne dziewczyny. Niejeden facet chciałby z nimi byc, i nie mówię tu o gburach, lub zbieraczach zaliczonych panienek, ale o całkiem normalnych facetach. One jednak czekają na swojego wyimaginowanego idealnego mężczyznę. Marzą o miłości jak w serialach brazylijskich. Czekają tak do wieku okołotrzydziestkowego kiedy zauważają, że jest coraz gorzej i nawet ci normalni faceci je zaczynają olewac. Wtedy okazuje się, że życie nie jest tak tęczowe jak one by tego chciały.
Takie są dla facetów jeszcze gorsze. Nasłuchają się i naoglądają nie wiadomo czego i oczekują od faceta żeby wszystko o nich widział i doskonale znał ich potrzeby… to jest właśnie pewien rodzaj kobiety kłody. One najchętniej powiedziałyby “kochaj mnie” zamiast “kochajmy się”. To na prawdę żałosne jak media psują wyobraźnię…
A co do powodu to, rzeczywiście taki się nejednej przydaje, zeby sama o sobie nie myślała, że się puszcza, i właśnie wtedy mówi
, żeby się przed samą sobą usprawiedliwic, zamiast pomyslec, że w dzisiejszych czasach seks bez zobowiązań staje się czymś coraz normalniejszym o ile częstotliwośc zmiany partnerów oraz sposób ich wybierania nie przekroczy subtelnej granicy dzielącej seks bez zobowiązań od puszczania się.
A co do tematu wpisu, rzeczywiście rycerze na rumakach nie istnieją. Tydzień życia wsród informatyków a szczególnie programistów pozwoliłby kazdej dziewczynie otrząsnąc się z marzeń, albo poprowadziłby do znienawidzenia tego typu meżczyzn. Polecam, mnie pomogło :)
» Kuba
2006.04.30 - 20:01
jeszcze na chwile do tego ksiecia z bajki wracajac, czy to nie jest jednak tak, ze jak sie na za duzy kompromis pojdzie to jest tak samo albo jeszcze gorzej niz jak sie jest sie ta wspomniana “okolotrzydziestkowa” wybradna panna?
» Ania
2006.04.30 - 20:45
Faceci może i nie lubią zbyt bujnego owłosienia u kobiet. A mnie kręci owłosiony facet, owłosione ręce, nogi … itd. Nie wiem co inne kobiety na ten temat.
» J.
2006.04.30 - 21:02
Ania : Nie, dziękuję. Na żywo niedźwiadki fajne są tylko w zoo:P
» RAFi
2006.04.30 - 21:26
Anna Warzecha:
A jednak moje obserwacje i doświadczenia nie są odosobnione w poglądach.
Takie zachowania zresztą są naprawdę mocno zauważalne wśród znajomych i znajomych znajomych. Słusznie wskazujesz na to, że niejednokrotnie ów młode kobiety wcale gorszej urody nie są. Zapewne to kwestia psychiki i wyidealizowanego świata.
Naya:
W tekście nie było mowy o “puszczaniu się” i bynajmniej moje wywody na temat zwlekania, odkładania “na lepsze czasy” i dla lepszego kandydata – kandydata, który tak naprawdę nie istnieje nie miały sugerować: IDŹCIE I DZIELCIE SIĘ SOBĄ Z KAŻDYM. ;)
» Fanatyk
2006.04.30 - 22:46
Sie uśmiałem :D i z tekstu i z komentarzy niektórych :]
Świetny tekst Rafi :)
» Naya
2006.04.30 - 23:03
Rafi, wybacz, ale bynajmniej nie o puszczanie się mi chodziło. Chciałam byś po prostu spojrzał w inny sposób na dziewczyny, które wciąż czekają bo nie spotkały nikogo odpowiedniego (odpowiedniego nie znaczy wcale idealnego ani wyśnionego!!!!!). Nie zawsze ich czekanie wiąże się z marzeniami i zbyt wielkimi wymaganiami, czasem po prostu tak im się życie układa. Nie oczekujesz chyba że będą chodziły po ulicach z transparentami “Szukam mężczyzny mojego życia” ;-))))) pozdrawiam
» RAFi
2006.04.30 - 23:15
Naya: nie, nawet przez myśl mi nie przeszło by robiły z siebie wystawę sklepową wraz z tabliczką znamionową. Gro z takich dziewczyn-kobiet szukając, czekając staje się wobec siebie męczennicami, a dla ludzi z zewnątrz … pardon … wielkimi rozkapryszonymi upierdliwczyniami. W przypadku odnajdywania ODPOWIEDNICH MĘŻCZYZN, zapewne jest podobnie jak z czekaniem na rycerzy, gdyż pojęcie ODPOWIEDNIEGO często dla nich może być/jest wyimaginowanym zbiorem cech pozytywnych. Ba, znam kobiety, które już zaczynały coś organizować z osobnikami płci przeciwnej, ale nagle 2-3 spotkania i sterta minusów zauważonych u mężczyzn, z którymi się umawiały. No co jest? One są idealne? Nie wydaje mi się.
Fanatyk: a dziękuję. ;)
» Naya
2006.04.30 - 23:23
Anna Warzecha:
Jestem niezmiernie ciekawa w którym miejscu przebiega ta granica między seksem bez zobowiązań a puszczaniem się ;-)
Co do powodu to nie chodziło mi o usprawiedliwianie się ale o powód dla którego kobieta chce być z mężczyzną, chce właśnie z nim coś przeżyć
Poza tym również mam wiele koleżanek, które są same a przy tym ładne i inteligentne i bynajmniej nie czekają na księcia, tylko na fajnego faceta, widać żyję w jakimś dziwnym środowisku ;-)
» Naya
2006.04.30 - 23:31
Wiesz Rafi, nie sądzę żeby choć część z nich uważała się za ideały. Nie lubię generalizowania i dlatego zwróciłam Ci uwagę, że nie wszystkie są upierdliwe i nie wszystkie są myślami w jakimś harlequinie. Niekiedy tak się po prostu dzieje, że osobę której chcemy się oddać spotykamy później. Czasem to lepiej niż mając 14 lat wskoczyc do łóżka koledze z klasy bo tak robią inni ;-)
» RAFi
2006.04.30 - 23:38
Naya zauważ, że w tekście dziwię się dzieciom płci żeńskiej i ich wczesnemu rozpoczynaniu zabaw z penisem. Poza tym, oczywiście powyższe przykłady nie są regułą, ani też jedynymi, empirycznie udowodnionymi zjawiskami.
Tylko, nie ma co czekać do usranej śmierci. Bo ta dzikość procentuje później w życiu codziennym, a już najgorzej chyba, gdy trafi się na taką kobietę w pracy. Kaprysy i jej wahania nastrojów są nie do zniesienia. Strach się bać co się dzieje w przypadku, gdy taka kobieta staje się czyimś pryncypałem. Wolę nie myślec o tym.
» Anna Warzecha
2006.04.30 - 23:53
@Naya:
Dlatego właśnie napisałam, że nie masz całkowitej racji. Nie mówię, że nie masz jej wcale ;]
Poza tym w sumie trudno jest mówić na ten temat obiektywnie skoro się nie jest w skórze takiej kobiety, która czeka i nie zna się jej myśli, które niejednokrotnie mogą być rózne od stwarzanych pozorów.
» Naya
2006.05.01 - 00:02
Więc przynajmniej zgadzamy się co do zbyt wczesnego rozpoczynania i odstępstw od twojej reguły ;-) Poza tym możemy sobie tu pisać, że nie warto czekać tak długo bo mamy to już za sobą, ale ci którzy czekają mogą myśleć inaczej, prawda? A taka szefowa może mieć takie same frustracje związane np. ze zdradzającym ją mężem albo bolesnym okresem. Grunt żeby trafiać pod skrzydła profesjonalistów ;-))) Pozdrawiam
» Naya
2006.05.01 - 00:07
Anna Warzecha:
Całe szczęście, że mam jej choć trochę ;-))) Masz rację, ciężko ruszać taki temat wyobrażając sobie tylko jakbyśmy reagowały w danej sytuacji. Bo tu w grę wchodzą tylko i wyłącznie emocje a nie żadne statystyki czy wyssane z palca teorie. pozdrawiam
» fibbia
2006.05.01 - 00:08
Facet który co weekend bzyka się z inną panienką jest zaradnym buhajem z “wzięciem”, ale w drugą stronę taka Babka to puszczalska?
To co to jest równouprawnienie …. kobieto ?
» RAFi
2006.05.01 - 00:13
Naya: szefowa z okresem, a szefowa stara panna dziewica na dodatek to dwa odmienne kataklizmy.
» Naya
2006.05.01 - 00:16
To co powiesz na dwa w jednym? ;-)))))
» RAFi
2006.05.01 - 00:21
Huragan Katrina. :P
» Naya
2006.05.01 - 00:44
I można tylko współczuć ofiarom
» Anna Warzecha
2006.05.01 - 02:37
@fibbia:
Chciałabym, żeby było inaczej ale pod tym wzgledem równouprawnienia nie ma, i akurat o tym ja nie decyduje, ale tak właśnie jest. Poza tym ja kolesia który co weekend bzyka inną panienkę nazywam męską dziwką… ale to juz tylko takie IMHO ;]
» navaira
2006.05.01 - 15:31
“Bycie dorosłą kobietą, a zwłaszcza seks z nią nie oznacza kochania się z futrzakiem i pieszczenie językiem pomiędzy buszem wpadających do buzi krzewów zarostu jak natura obrodziła. Mężczyzna chce kochać się z kobietą zadbaną, pachnącą, noszącą elegancką bieliznę, z kobietą mającą odpowiednio wypielęgnowane okolice bikini.”
Taaaaak. Zastanawia, czy autor jest zdania, że kobiety lubią się kochać z śmierdzącymi, włochatymi, spoconymi grubasami, czy też wydaje mu się, że Jego wzorem wszyscy Polacy płci męskiej są zadbani, pachnący, noszą elegancką bieliznę, oraz — oczywiście — mają wydepilowane jądra z przyległościami… To tak w ramach równouprawnienia.
» shark
2006.05.01 - 16:58
Pierwsza rzecz jaka mnie dziwi to to ze ludzie mowia/pisza ze facet ma cos z geja? A moze to gej ma cos z faceta?
druga to taka ze z doswiadczenia (nie mojego) moich znajomych wiem ze jak tak na prawde czlowiek sie umie zgrac i doposawac przed slubem, i nie mowie o seksie, tylko o wszystkim innym, to seks po slubie jest idealny, podobno, bo mowie ze sam tego nie przezylem.
z innej beczki… mozna sie zakochac w nowej dziewczynie/mezczyznie, kochajac i bedac z dziewczyna/mezczyzna ? :] pytam powaznie co o tym sadzicie..
» maverick
2006.05.01 - 19:58
#shark: z punktu bio-chemicznego można jak najbardziej. Z punktu moralnego tym bardziej jeszcze… tylko czy o to ci chodzi kiedy już kogoś kochasz? Myślę, że to tylko kwestia moralności.
No, jest jeszcze kwestia Tej Jedynej (wyobraźcie sobie drogie Panie, że facetom też się zdarza się czekać na księżniczkę na białym koniu [co nie przeszkadza im po drodze zachaczyć jakiejś, powiedzmy, baronowej ;]). Zmierzam do tego, że po poznaniu i pokochaniu Tej Jedynej, każda następna może zdać się substututem miłości.
#navaira: uo bosh… powiedz, że ten komentarz to tak dla zgrywu. Nie znam Rafiego, ale dam sobie łeb uciąć, że chodziło mu właśnie o równouprawnienie. Nie wierzysz? Zastanów się – każdy szanujący się facet zanim spotka się z kobietą płci przeciwnej w wiadomym zamiarze najpierw porządnie się wyszczotkuje, wypachni i usunie z siebie to co wyżej wymienioną drażni (w miarę możliwości czyli zarost, kolczyk itp. bo nie widzę możliwości usunięcia tatuażu jak mnie kiedyś męczyła taka jedna). Kobiełka na ten tomiast uczyni to samo co by im wespół w zespół raźniej było. Równo i po równo? Też tak sądzę…
» maverick
2006.05.01 - 19:59
patch do poprzedniego komentu: oczywiście chodziło mi o punkt widzenia emocjonalny, nie moralny :D
» RAFi
2006.05.01 - 22:33
navaira: nie wyobrażam sobie, by iść na umówione spotkanie nieogolonym z nieświeżym nabiałem.
shark: pewnie można, mnie coś takiego się nie przytrafiło.
maverick: no i nie pomyliłeś się w osądzie, ale na drugi raz głowy nie dawaj sobie ucinać, bo może nie być już tak kolorowo.
» dona Alejandra
2006.05.02 - 00:26
Shark: Na podstawie moich obserwacji: mozna!
Ale jeśli mam byc szczera doradzałabym odrobinę cierpliwości. Lepiej dać sobie w takiej sytuacji troche czasu żeby głupstwa nie zrobić.
» Naya
2006.05.02 - 00:33
Shark: na podstawie moich… nie ważne czego ;-)))): można!!!!
Dona Alejandra: Zabrzmiało to jak porada ze Świata Kobiet, ale masz rację. Choć niewątpiwie trudno to wykonać
» dona Alejandra
2006.05.02 - 00:46
Naya:
Wiem,że jest to trudne. Zdecydowanie łatwiej zranić kogoś i powiedzieć “spadaj” a później żałować. Choć zapewene dla niektorch bycie z 2 osobami naraz to też nie problem :P
» Mikołaj
2006.05.02 - 00:49
Za moich młodych lat świtaniec oznaczał poranny wzwód, a nie poranny numerek. Musi coś się ostatnimi czasy zmieniło ;)
» Naya
2006.05.02 - 00:50
Dona Alejandra: żeby było łagodniej “spadaj” można zawsze wzorem sistars zaśpiewać. A tak na poważnie to chyba wszystko zależy od tego czy kierujesz się tylko emocjami czy też rozumem, nie zważając na chwilowe porywy serca, prawda?
» Naya
2006.05.02 - 00:56
Mikołaj: faktycznie do porannego numerka to jakoś mniej pasuje ;-)
» RAFi
2006.05.02 - 01:03
Świtaniec kojarzy mi się z jakimś obrzędem ludowym np. o świcie chłopi wyruszali w pole zabierając się za codzienne czynności albo z piwem pitym o świcie. =)
» shark
2006.05.02 - 11:48
wiec skoro uwazacie ze mozna, nie powinnyscie sie dziwic facetowi ktory da sie uniesc godzinnemu uczuciu ;) mi od wczoraj przeszlo blehehe:DDD dobrze ze moja kobieta nie zna tego blogA ;]
» Naya
2006.05.02 - 13:05
Shark: a to w godzinę się można zakochać i odkochać? myślałam, że to ciut dłuższy proces ;-)
» Naya
2006.05.02 - 13:08
Shark: A to można się w godzinę zakochać i odkochać? Myślałam, że to ciiut dłuższy proces ;-)
» Fanatyk
2006.05.03 - 09:58
Naya nie wyczuwasz ironii? To uczucie to raczej “uczucie” ;-)
» Naya
2006.05.03 - 10:52
Fanatyk: Zawsze trzeba mieć wiarę w ludzi ;-)))))
» Przegląd blogsfery @ Fanatyk weblog
2006.05.05 - 01:27
[...] Rycerze na białych rumakach nie istnieją Ten wpis kieruję raczej do żeńskiej części czytelniczek, gdyż faceci za wiele ciekawego mogą tu dla siebie nie znaleźć, być może zerkną z uwagą na niektóre wyniki procentowe, o których wspominam w dalszej części tekstu. [...]
» Alvaro
2006.06.24 - 13:04
Ale niestety połowa znajomych mi 20 latek nadal wierzy w xięcia na białym rumaku i niektóre (cóż za osobliwe dziwactwo) na niego cierpliwie czekają nie przyznając się że oddają się tylko tym którzy wiedzą czego chcą i nie pytając o nic poprostu je zaliczają.
Jednak twierdzą że są dziewicami i dalej czekają na xięcia
» Ja, RAFi - o mnie i o was » Rok 2006 na Ja, RAFi
2007.01.02 - 22:24
[...] Rozmyślałem przy kawie o tym, że kobieta powinna mieć porządek w ogródku i spisałem to w jednym miejscu: Rycerze na białych rumakach nie istnieją. MAJ [...]
» Julita
2007.12.11 - 09:01
Czytając ten tekst stwierdzam,iż nie znam kobiet jak te wyżej wymienione,a ta cała ankieta jest całkowicie wyssana nie wiadomo skąd.Możliwe,że faceci napotkali na swojej drodze kobiety z chronionymi pękniętymi jeżami,czy też leżące jak betka,dlatego ich sex był nudny i załatwiający jedynie potrzebę faceta,jak to Rafi określił 3XW…Ale nawet te najbardziej zadbane i aktywne nie zawsze otrzymują to czego się po facecie spodziewają…
» kuba
2008.08.31 - 16:38
zastanowcie sie oczym wy mowicie.To kazdego prywatna sprawa!samo zycie!a co do trzydziestolatek sa spoko,chodz sam mam mniej!