Robię przymiarkę do zainstalowania Slax’a – systemu linuxowego opartego o dystrybucję Slackware. Ktoś ma jakieś doświadczenia ze Slaxem? Złe wspomnienia lub chwile uniesień? ;-)
Wersje Slaxa (SLAX Standard Edition, KillBill, Server, Popcorn, Frodo) do pobrania stąd.
Takie wtrącenie ku lepszej sieci: Linkuj do słów kluczowych a nie do „tutaj” czy „stąd”. :)
A miałem – krótko i ponad rok temu, nie wiem co przez ten czas się zmieniło. Pamiętam, że na KillBillu odpaliliśmy bez problemu Photoshopa (co udało się właściwie dlatego, że Slax znalazł sobie partycję Swap i z niej skorzystał).
Natomiast więcej bawiłem się Edycją Standardową i o niej tutaj piszę:
- jako system Live bardzo dobra. Byłem zadowolony, nawet bardziej niż z Knoppixa.
- instalacja przebiegła bez problemów. Chyba nie było wyboru pakietów i wrzuciło się “wszystko jak leci”.
- jednak po pewnym czasie do pełnej satysfakcji brakowało mi bogactwa, jakie oferuje standardowy Slackware (wtedy 10.0) – masę rzeczy musiałem dociągać z netu (a łącze miałem nietęgie).
- Ostatecznie uznałem Slax-a za dystrybucję “dobra podstawa do dołączenia jeszcze kilku rzeczy i wtedy wypalenia i używania” – gdzieś na stronie Slax-a lub forum dokładnie podano jak to zrobić. Ale byłem jeszcze początkowym użytkownikiem Linuksa, postanowiłem więc wrócić do Slackware i na tym moja przygoda ze Slax-em się (jak na razie) skończyła.
Riddle: zastanowię się nad tym.
Creatyan: na szczęście łącza dziś są w miarę szybkie, więc ściągnięcie dodatków nie powinno być uciążliwe.
Ja mam doswiadczenia – fajny, jednak nigdy nie zabootowal mi z pendrive’a ;-) Ale to chyba mojej zwalonej plyty…
btw: riddle ma racje, ktore rfc o tym mowi? Wie ktos?
“Ale to chyba [wina] mojej zwalonej plyty…”
Ha, jako admin polskiego forum Slaksa gorąco zachęcam do instalacji :) Slax jest OK ;]
Jestem bardzo pozytywnie nastawiony do Slaxa. Moim skromnym zdaniem to najlepsze LiveCD jakie jest dostępne. Malutkie, ale mimo to dość wypchane, zbudowane na jednej z moich ulubionych dystrybucji — Slackware.
Warto się pobawić.
Brzmi zachęcająco, a Ty, Fipaj, wypozycjonuj to forum, bo szukając wcześniej czegoś po polsku o Slaxie google nie serwował mi go na pierwszych stronach, a szkoda. ;)
Hmmm… Tak z czystej ciekawości – dlaczego Slax, a nie Slackware?
Padło na Slaxa, w wyniku przesłuchania Google. A z racji na to, że mam ochotę nieco _pobawić się_ na nowo linuxem wybrałem właśnie ten.
Eh, jak ja dawno nie siedziałem na tym systemie, ostatnio chyba na “Czerwonym Kapeluszu” wiele lat temu.
Panie RAFi – “linuksa” a nie “linuxa” ;) A co do samej dystrybucji, to osobiśnie nie ufam tym takzwanycm dysktybucjom-krzakom, które powstają na bazie znanych dystrybucji jak grzyby po deszczu ;)
Slax nie można nazwać dystrybucją-krzakiem. Jeździ w moim plecaku na czasy awarii już chyba z dwa lata.