<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Wychowani na COPY &amp; PASTE</title>
	<atom:link href="http://ja.rafi.pl/2006/04/20/wychowani-na-copy-paste/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://ja.rafi.pl/2006/04/20/wychowani-na-copy-paste/</link>
	<description>o mnie i o was</description>
	<lastBuildDate>Thu, 09 Feb 2012 01:40:45 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
	<item>
		<title>By: Tako rzecze Shrew&#8230; &#187; Cieżkie czasy dla blogów</title>
		<link>http://ja.rafi.pl/2006/04/20/wychowani-na-copy-paste/comment-page-1/#comment-2480</link>
		<dc:creator>Tako rzecze Shrew&#8230; &#187; Cieżkie czasy dla blogów</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 23 Apr 2006 20:47:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ja.rafi.pl/2006/04/20/wychowani-na-copy-paste/#comment-2480</guid>
		<description>[...] Zaczęło się od cytowania Pawła Tkaczyka przez tygodnik &#8222;Polityka&#8221;. Zacytowano bez podania autora owego cytatu. W&#160;blogosferze zawrzało, RAFi napisał kilka ciekawych słów. [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] Zaczęło się od cytowania Pawła Tkaczyka przez tygodnik &#8222;Polityka&#8221;. Zacytowano bez podania autora owego cytatu. W&nbsp;blogosferze zawrzało, RAFi napisał kilka ciekawych słów. [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Paweł Tkaczyk</title>
		<link>http://ja.rafi.pl/2006/04/20/wychowani-na-copy-paste/comment-page-1/#comment-2467</link>
		<dc:creator>Paweł Tkaczyk</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 22 Apr 2006 19:58:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ja.rafi.pl/2006/04/20/wychowani-na-copy-paste/#comment-2467</guid>
		<description>Zgadzam się ze Shrew, choć nie chciałem, żeby wypłynęło to ode mnie. Kto daje &quot;Polityce&quot; (lub autorowi artykułu, choć ten praktykę zrzuca na redakcję) prawo do decydowania o tym, kto już jest sławny, a kto jeszcze nie? Cytat jest cytatem i należy podać jego źródło. Nic więcej, ale nic mniej.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zgadzam się ze Shrew, choć nie chciałem, żeby wypłynęło to ode mnie. Kto daje &#8220;Polityce&#8221; (lub autorowi artykułu, choć ten praktykę zrzuca na redakcję) prawo do decydowania o tym, kto już jest sławny, a kto jeszcze nie? Cytat jest cytatem i należy podać jego źródło. Nic więcej, ale nic mniej.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: RAFi</title>
		<link>http://ja.rafi.pl/2006/04/20/wychowani-na-copy-paste/comment-page-1/#comment-2418</link>
		<dc:creator>RAFi</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 20 Apr 2006 22:03:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ja.rafi.pl/2006/04/20/wychowani-na-copy-paste/#comment-2418</guid>
		<description>No tak, blogi w dalszym ciągu kojarzone są z OnEtOwYMi paMiĘTNiCzKaMi, a ci redaktorzy, którzy coś tam słyszeli, lecz do końca nie wiedzą o co tak naprawdę chodzi piszą, jak chociażby o Web 2.0, tak naprawdę pojęcie mając blade i znikome. Ale przecież temat chwytliwy, niczym krowa z BSE, albo łabędzie z H5N1.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>No tak, blogi w dalszym ciągu kojarzone są z OnEtOwYMi paMiĘTNiCzKaMi, a ci redaktorzy, którzy coś tam słyszeli, lecz do końca nie wiedzą o co tak naprawdę chodzi piszą, jak chociażby o Web 2.0, tak naprawdę pojęcie mając blade i znikome. Ale przecież temat chwytliwy, niczym krowa z BSE, albo łabędzie z H5N1.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Błażej 'Jiobel' Stokwisz</title>
		<link>http://ja.rafi.pl/2006/04/20/wychowani-na-copy-paste/comment-page-1/#comment-2415</link>
		<dc:creator>Błażej 'Jiobel' Stokwisz</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 20 Apr 2006 21:32:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ja.rafi.pl/2006/04/20/wychowani-na-copy-paste/#comment-2415</guid>
		<description>Też bym się bał, tak naprawdę. Internet w tej formiej, w jakiej jest teraz jest czymś niebezpiecznym.

Gdy zaczynałem &lt;em&gt;zabawę&lt;/em&gt; z siecią przekopywałame się przez setki miejsc, które nazwać wartościowymi nie mógłbym teraz, w chwili obecnej. A jednak to one do mnie trafiły najpierw, jako pierwsze. Nie miałem pojęcia o takich blogach, jakim jest ten. Po prostu takie miejsca nie istniały. Za to widziałem migające literki, skaczące gify, kometashe, masę emotek, opinie, które w ogóle pojawić się nie powinny.

Tak, w takiej formie gazety, czy inne media mogą bać się Internetu.

Co wcale nie zmienia faktu, że promowanie dobrych i wartościowych miejsc powinno mieć miejsce. Powinno być coraz większe i dynamiczniejsze. A to wszystko jest niszczone poprzez takie zagrywki Polityki. Zastanawiam się, jak by skoczyły statsy u Pawła, gdyby podany byłby link do bloga, jak i do samej notki (opcjonalnie). I wtedy przez przysłowiowe sznureczki masa ludzi płynęłaby przez sieć i poznawałaby tą &lt;em&gt;jasną stronę Internetu&lt;/em&gt;.

Tak odnośnie komentarza RAFiego.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Też bym się bał, tak naprawdę. Internet w tej formiej, w jakiej jest teraz jest czymś niebezpiecznym.</p>
<p>Gdy zaczynałem <em>zabawę</em> z siecią przekopywałame się przez setki miejsc, które nazwać wartościowymi nie mógłbym teraz, w chwili obecnej. A jednak to one do mnie trafiły najpierw, jako pierwsze. Nie miałem pojęcia o takich blogach, jakim jest ten. Po prostu takie miejsca nie istniały. Za to widziałem migające literki, skaczące gify, kometashe, masę emotek, opinie, które w ogóle pojawić się nie powinny.</p>
<p>Tak, w takiej formie gazety, czy inne media mogą bać się Internetu.</p>
<p>Co wcale nie zmienia faktu, że promowanie dobrych i wartościowych miejsc powinno mieć miejsce. Powinno być coraz większe i dynamiczniejsze. A to wszystko jest niszczone poprzez takie zagrywki Polityki. Zastanawiam się, jak by skoczyły statsy u Pawła, gdyby podany byłby link do bloga, jak i do samej notki (opcjonalnie). I wtedy przez przysłowiowe sznureczki masa ludzi płynęłaby przez sieć i poznawałaby tą <em>jasną stronę Internetu</em>.</p>
<p>Tak odnośnie komentarza RAFiego.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: shrew</title>
		<link>http://ja.rafi.pl/2006/04/20/wychowani-na-copy-paste/comment-page-1/#comment-2414</link>
		<dc:creator>shrew</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 20 Apr 2006 21:17:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ja.rafi.pl/2006/04/20/wychowani-na-copy-paste/#comment-2414</guid>
		<description>stracilam szacunek do &quot;Polityki&quot;. to sie nazywa dziennikarski profesjonalizm. argumentacja jest ponizej pasa. no, ale ok, niech bedzie, ale pytanie, jak czlowiek ma stac sie slawny, jesli nie zamieszcza sie jego danych, bo jest... nieslawny? ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>stracilam szacunek do &#8220;Polityki&#8221;. to sie nazywa dziennikarski profesjonalizm. argumentacja jest ponizej pasa. no, ale ok, niech bedzie, ale pytanie, jak czlowiek ma stac sie slawny, jesli nie zamieszcza sie jego danych, bo jest&#8230; nieslawny? ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: RAFi</title>
		<link>http://ja.rafi.pl/2006/04/20/wychowani-na-copy-paste/comment-page-1/#comment-2412</link>
		<dc:creator>RAFi</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 20 Apr 2006 20:39:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ja.rafi.pl/2006/04/20/wychowani-na-copy-paste/#comment-2412</guid>
		<description>Kuriozalny w tym całym rozpisywaniu się przez różnego rodzaju opiniotwórcze gazety jest temat Web 2.0, gdzie w Polsce gro, ale to naprawdę gro firm boi się INTERNETU i uważa za zabawkę dla nastolatków, a co dopiero dyskusja i poruszanie się balonem Web 2.0.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Kuriozalny w tym całym rozpisywaniu się przez różnego rodzaju opiniotwórcze gazety jest temat Web 2.0, gdzie w Polsce gro, ale to naprawdę gro firm boi się INTERNETU i uważa za zabawkę dla nastolatków, a co dopiero dyskusja i poruszanie się balonem Web 2.0.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Miro</title>
		<link>http://ja.rafi.pl/2006/04/20/wychowani-na-copy-paste/comment-page-1/#comment-2410</link>
		<dc:creator>Miro</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 20 Apr 2006 17:04:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ja.rafi.pl/2006/04/20/wychowani-na-copy-paste/#comment-2410</guid>
		<description>Cóż poradzić, żyjemy w ciekawych czasach, na naszych oczach dzieje się rewolucja (i to nie tylko rewolucja internetowa ale i rewolucja w samym internecie :-) ).
Nie bronie tutaj Polityki ale w pewnym sensie rozumiem (albo tak mi się wydaje...) postępowanie. Wielu ludzi nie dotrzega jeszcze potencjału internetu, dla nich internet zaczyna się na Onecie, a kończy na Wirtualnej Polsce. I nie bardzo zdają sobię sprawę jak różnym i nebywale zdecentralizowanym (vide blogi)  jest medium od tego papierowego. Żeby zdać sobie wreszcie z tego sprawę potrzeba poprostu czasu.

Poza tym nie uważacie, że jawne powoływanie się na blogi w tym artykule w Polityce byłoby precedensem, a na to za wcześnie jeszcze.

Mimo, że temetyka artykułu (tego w Polityce) mówi o tej nowej (drugiej) twarzy internetu to wydaje mi się, że jest to jeszcze w świadomości wielu ludzi czysta abstrakcja. W internecie opiniotwórcze są blogi a nie komercyjne i zcentralizowane portale, ale jak narazie niestety dla wąskiej grupy internautów.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Cóż poradzić, żyjemy w ciekawych czasach, na naszych oczach dzieje się rewolucja (i to nie tylko rewolucja internetowa ale i rewolucja w samym internecie :-) ).<br />
Nie bronie tutaj Polityki ale w pewnym sensie rozumiem (albo tak mi się wydaje&#8230;) postępowanie. Wielu ludzi nie dotrzega jeszcze potencjału internetu, dla nich internet zaczyna się na Onecie, a kończy na Wirtualnej Polsce. I nie bardzo zdają sobię sprawę jak różnym i nebywale zdecentralizowanym (vide blogi)  jest medium od tego papierowego. Żeby zdać sobie wreszcie z tego sprawę potrzeba poprostu czasu.</p>
<p>Poza tym nie uważacie, że jawne powoływanie się na blogi w tym artykule w Polityce byłoby precedensem, a na to za wcześnie jeszcze.</p>
<p>Mimo, że temetyka artykułu (tego w Polityce) mówi o tej nowej (drugiej) twarzy internetu to wydaje mi się, że jest to jeszcze w świadomości wielu ludzi czysta abstrakcja. W internecie opiniotwórcze są blogi a nie komercyjne i zcentralizowane portale, ale jak narazie niestety dla wąskiej grupy internautów.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Błażej 'Jiobel' Stokwisz</title>
		<link>http://ja.rafi.pl/2006/04/20/wychowani-na-copy-paste/comment-page-1/#comment-2409</link>
		<dc:creator>Błażej 'Jiobel' Stokwisz</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 20 Apr 2006 16:55:25 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ja.rafi.pl/2006/04/20/wychowani-na-copy-paste/#comment-2409</guid>
		<description>Czy to jest pierwszy przypadek, kiedy duzi kradną tym, przysłowiowym, mniejszym? Wydaje mi się, że dużo takich przypadków biorąc pod uwagę szerszy przedział czasowy, nie było. Można stwierdzić i określić to za jedynie incydenty, jakby na to nie patrzeć. To jednak ci malutcy kradną, bo tak trzeba to nazwać, dużym, lub stosunkowo większym. Robią to wszędzie, często i przede wszystkim nie dopatrują się w tym niczego złego. Wychodzą z założenia, że jeśli nie stoi przy tekście dużymi, mrugającymi i skaczącymi literkami &quot;Nie kradnij&quot; to ów mogą uznać za wytwór swój.
Prostym i chyba względnie logicznym na taki stan rzeczy wytłumaczeniem jest to, że biorąc pod uwagę liczbę wcześniej wspomnianych dużych do liczby małych można stwierdzić, że tych pierwszych jest znacznie mniej; być może właśnie to decyduje o warunkach (ilości) zapożyczeń.
Politykę tworzą ludzie. Zwykli ludzie, którzy znacznie bardziej zobligowani są do przestrzegania prawa, etyki, etc. więc taki numer z cytatem bez źródła jest dla mnie czymś niebywałym. Dojdzie do tego, że, opierając się na moim doświadczeniu (małym, bo małym) w dziedzinie grafiki, nie tylko nastolatki będą zabierać moje graficzki jako nagłówki do bloga, ale też gazety, portale do ilustrowania tekstów. Oczywiście bez podawania źródła, bo cóż może znaczyć dla autora artykułu w bardzo poczytnej machinie autor zupełnie nieznany – Jiobel.

Pozdrawiam Błażej Stokwisz.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Czy to jest pierwszy przypadek, kiedy duzi kradną tym, przysłowiowym, mniejszym? Wydaje mi się, że dużo takich przypadków biorąc pod uwagę szerszy przedział czasowy, nie było. Można stwierdzić i określić to za jedynie incydenty, jakby na to nie patrzeć. To jednak ci malutcy kradną, bo tak trzeba to nazwać, dużym, lub stosunkowo większym. Robią to wszędzie, często i przede wszystkim nie dopatrują się w tym niczego złego. Wychodzą z założenia, że jeśli nie stoi przy tekście dużymi, mrugającymi i skaczącymi literkami &#8220;Nie kradnij&#8221; to ów mogą uznać za wytwór swój.<br />
Prostym i chyba względnie logicznym na taki stan rzeczy wytłumaczeniem jest to, że biorąc pod uwagę liczbę wcześniej wspomnianych dużych do liczby małych można stwierdzić, że tych pierwszych jest znacznie mniej; być może właśnie to decyduje o warunkach (ilości) zapożyczeń.<br />
Politykę tworzą ludzie. Zwykli ludzie, którzy znacznie bardziej zobligowani są do przestrzegania prawa, etyki, etc. więc taki numer z cytatem bez źródła jest dla mnie czymś niebywałym. Dojdzie do tego, że, opierając się na moim doświadczeniu (małym, bo małym) w dziedzinie grafiki, nie tylko nastolatki będą zabierać moje graficzki jako nagłówki do bloga, ale też gazety, portale do ilustrowania tekstów. Oczywiście bez podawania źródła, bo cóż może znaczyć dla autora artykułu w bardzo poczytnej machinie autor zupełnie nieznany – Jiobel.</p>
<p>Pozdrawiam Błażej Stokwisz.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Mała Mi</title>
		<link>http://ja.rafi.pl/2006/04/20/wychowani-na-copy-paste/comment-page-1/#comment-2408</link>
		<dc:creator>Mała Mi</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 20 Apr 2006 15:34:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ja.rafi.pl/2006/04/20/wychowani-na-copy-paste/#comment-2408</guid>
		<description>Przeczytawszy w przeglądaczu © nagłowek &quot;Wychowani na COPY &amp; PASTE&quot;, chciałam napisać komenta &quot;Kopiuj, wklej, popraw&quot;, ale widzę że tu trochę o czym innym mowa.
Tja, niezłe jaja :] :/
Chyba zastrzegę u siebie &quot;Jeśli cytujesz mojego bloga, podaj proszę źródło cytatu, chyba że należysz do grona osób, które znam osobiście.&quot;, lub coś w tym rodzaju... :/</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Przeczytawszy w przeglądaczu © nagłowek &#8220;Wychowani na COPY &amp; PASTE&#8221;, chciałam napisać komenta &#8220;Kopiuj, wklej, popraw&#8221;, ale widzę że tu trochę o czym innym mowa.<br />
Tja, niezłe jaja :] :/<br />
Chyba zastrzegę u siebie &#8220;Jeśli cytujesz mojego bloga, podaj proszę źródło cytatu, chyba że należysz do grona osób, które znam osobiście.&#8221;, lub coś w tym rodzaju&#8230; :/</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Fanatyk</title>
		<link>http://ja.rafi.pl/2006/04/20/wychowani-na-copy-paste/comment-page-1/#comment-2407</link>
		<dc:creator>Fanatyk</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 20 Apr 2006 15:31:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ja.rafi.pl/2006/04/20/wychowani-na-copy-paste/#comment-2407</guid>
		<description>jak dla mnie paranoja! Polityki nie kupowałem zasadniczo, zdarzał się okazjonalnie a teraz nie bede kupował nawet okazjonalnie bo dla mnie to jest chamstwo w czystej postaci!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>jak dla mnie paranoja! Polityki nie kupowałem zasadniczo, zdarzał się okazjonalnie a teraz nie bede kupował nawet okazjonalnie bo dla mnie to jest chamstwo w czystej postaci!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

