Słuchasz co mówi Andrzej Lepper. Głosujesz na Leppera, ufasz mu bezkresnie i nie widzisz, że podjudza ciebie przeciw sprawom słusznym. Głupi rolniku, to właśnie Andrzej Lepper negował wejście polski do Unii Europejskiej twierdząc, że Unia nas wywłaszczy, a dziś okazuje się, że to właśnie ty możesz liczyć na bardzo korzystne refundacje poniesionych wydatków oraz na dopłaty do produkowanej żywności.
Teraz twój wódz bierze pełnymi garściami i zapytaj sam siebie czy Andrzej Lepper wykonuje jakiekolwiek ruchy byś miał lepiej? Czy realizuje jakąkolwiek z obietnic wyborczych i w końcu, czy realizuje plan wyborczy? Chciał ci pomóc, a wygląda na to, że pomogłeś mu ty, głosując na niego. Być może liczysz jeszcze na to, że zostanie jednym z ministrów i wtedy ci pomoże, nie licz na to. Obudź się.

Wiesz RAFi, nie jestem co prawda lepperystą, ale mam okazję od roku (z własnej woli) mieszkać na wsi. Miałem okazję rozmawiać z wieloma z nich. Pomijam takich, którzy zupełnie nie umieją się dostosować do “warunków rynkowych”.
Jednak Ci, którzy mają sporo hektarów, dostali najwyższe dopłaty, wyciskają od unii ile tylko można, mówią jak jeden mąż: unia dąży do wymordowania małych i średnich gospodarstw. Liczą się dla Unii przede wszystkim ogromne przedsiębiorstwa (zautomatyzowane często, małe zatrudnienie).
Lepper jest jedynym “walczącym” o ich prawa (szkoda, że tak nieskutecznie i niewłaściwymi metodami).
Nie jest tak różowo jak się wydaje z tą Unią (dla rolników, dla mnie kapitalisty, który kasuje dużo za swoje usługi to jedna rybka).
Gosh, popraw to na umieją. Jestem wtórnym analfabetą :D
Obserwując to, co dzieje się u nas w kraju nie widzę, by Państwo wspierało małych i średnich przedsiębiorców – z naciskiem na małych. I było już tak zanim weszliśmy do UE. Tak, więc czy UE, czy Polska wychodzi na to, że “jeden pies”.
Rafi, gdybym był rolnikiem, to skończyłbym czytać ten wpis na wysokości trzeciego zdania, zaraz po “głupi rolniku”. Albo piszesz do kogoś, albo do siebie. Jeżeli piszesz do kogoś, to weź poprawkę na to, że nikt nie lubi czytać o sobie per “głupi”.
:-) Ilu-RAFi rolników, glupich do tego czta Twojego bloga?
Lepper zachował się przytomnie, pragmatycznie i w ogóle, z naciskiem na “w ogóle”. A teraz MA W DUPIE choć jeszcze trochę udaje. A bo to on jeden???
No właśnie. Głupich rolników raczej nie ma w Internecie a na pewno nie ma ich na blogach. :>
Całe szczęście, że głupcy głosujący na Leppera, rolnicy i mohery trzymają się jeszcze względnie daleko od internetu…
Pracuję w takiej instytucji, która udowodniła mi jak bardzo różni się mentalność ludzi ze wsi i z miasta, żyjemy innym rytmem innymi problemami, ale o głupotę to bym ich nie posądzał. Wykazują więcej mądrości niż nam się wydaje.
W najnowszym NIE podważają chłopskie pochodzenie Leppera… ]:->
Trochę zniesmaczył mnie ten wpis, bo wyborcami Leppera nie są tylko ludzie ze wsi – w przeciwnym razie nie miałby takich notowań. Nie wszyscy ludzie ze wsi są też wieśniakami… :)
Wg mnie największym problemem jest nie to, że ktoś jest “tak głupi” (raczej naiwny albo niedouczony, albo zmanipulowany), żeby głosować na lepperów czy giertychów, ale to, że głosować idzie marne 40-50 procent ludzi. Do społeczeństwa obywatelskiego nam jeszcze daleko…
Zdaję sobie sprawę z niskiego prawdopodobieństwa przeczytania tego wpisu przez rolnika tym bardziej takiego, który głosował na Leppera, jednak mój post nie miał na celu obrażać mieszkańców wsi, a tym bardziej z nich szydzić. Podkreślam jedynie fakt, że guru wielu tych, którzy dali mu kredyt zaufania umiejętnie swoje interesy skrywa pod płaszczem pomocy wsi.
i ja >> RAFi
przyłączam się do tych, którzy uważają tę notkę za mniej trafioną.
z całym Szacunkiem dla Twych poprzednich wpisów…;-)
Lepper jest poprostu koninkturalnym cwaniaczkiem, ktory w odpowiednim czasie i miejscu, wykorzystal szanse jaka mu los sprawil. Gdyby nie on to napewno ktos inny by byl na jego miejscu – poprostu ku temu wtedy czasy sprzyjaly. Jak nie on, to mowiono by dzis o innym dietetycznym glabie. Nie ma co winic rolnikow, naturalna sprawa jest fakt ze sa gorzej wyksztalceni, przez co bardzo podatni na manipulacje politykow. Swoja droga… Polska jeszcze jest takim specyficznym krajem, ze to ta wlasnie grupa spoleczna jest bardzo liczna, przez co, ma silny “potencjial” wyborczy.
Takie wypadki w naszej demokracji beda sie zdarzac nadal, poki nie zmieni sie prozaicznej sprawy, jakie jest nasze prawo. A mowiac pracyzyjnie, ordynacje wyborcza. To dzieki takiej proporcjonalnej ordynacji, przystawki dietetyczne maja szanse rzadzic dzisiaj w tym kraju, nie mowiac o innych paradoksalnych cyrkach.
Zachodnie kraje juz dawno zrozumialy, ze tylko ordynacja wiekszosciowa, jest najwlasciwszym rozwiazaniem, mi tylko pozostaje miec nadzieje ze ludzie to jak najszybciej to zrozumieja!
Pozdrawiam.
Przesadziłeś i wyszło bardzo niesmacznie
do Dzideq
Kompletnie nie zgadzam się z Twoim stwierdzeniem !!! “Czysta” ordynacja większościowa wystepuję w Europie tylko w Wlk. Brytanii i wiąże się z ich tradycją… w innych krajach obowiązuje ordynacja proporcjonalna lub mieszana Ordynacja większościowa doprowadza do WYKLUCZENIA znacznej cześci społeczeństwa z udziału w życiu publicznym. W krajach w których obowiązuje ordynacja większościowa, dystans ideologiczny dzielący partie walczące o władze jest bardzo niewielki (zazwyczaj to są 2 bardzo duże partie i trzecia mała – dopełniająca), zbliżone są one do centrum i ludzie o poglądach czy też wychylonych mocniej na lewo czy na prawo sa pozabawieni reprezentacji w parlamencie. Europejskie kraje kontynetalne są zdecydowanie bardziej zróżnicowane ideologiczne niż wyspiarze i przenoszenie ich doświadczeń mija się z celem. Z punktu widzenia sondaży dla platformy czy pisu jest to idealne rozwiązenie eleminujące przeciwników. Tylko dlaczego do cholery u nas walczy się za pomocą ordynacji a nie argumentów i programów ?
rolnikom to trzeba współczuć ich teraźniejszego ministra… że też jeszcze do niego nie strzelają, to mnie dziwi. a to dopłaty jakieś uwali, a to ukraina blokuje mięcho bo się ministerstwu nic nie chciało w tym temacie zrobić a teraz jeszcze bezczelnie rżną głupa… żenujące ale przecież to bliski kolega kaczyńskiego więc zostanie jak jest. no chyba że go chłopi kosami połechcą, do czego serdecznie namawiam.
do krytyczny
proponuje sie zapoznac z artykulem i zawartymi w nim argumentami przemawiajacymi za ordynacja wiekszosciowa.
WYKLUCZENIU z zycia publicznego znacznej czesci spolecznosci napewno nie grozi przy ordynacji wiekszosciowej. Nawiasem mowiac Lepper pewnie tez by sie dostal do sejmu przy takiej ordynacji! Ale nie bylo by takich dietetykow w sejmie, ktorzy dostali sie np 498 glosami. Natomiast , Leppery i Giertychy byly by tylko ciekawostkami sejmowymi :P
Pozdrawiam.
Ups sorry vinetu. Znacznik gdzies mi zwial ;-) RAFi prosze popraw. Thnx.
Jedna rzecz mnie dziwi a wrecz irytuje…. podzial na szlachte i chlopow pod wzgledem wyksztalcenia, zachowania, sposobu bycia i rozumienia pewnych spraw dawno przestal funkcjonowac. wydaje mi sie ze ludzie z malych miejscowosci i wiosek posiadaja o wiele wiecej dobrych manier wychowania i wiedzy niz wy mieszczuszki. Jesli chodzi o UE to faktycznie pomaga ona rolnikom ale tylko tym ktorzy maja mozliwosc wlozenia w gospodarstwo sporo wlasnego kapitalu, czyli faktycznie Unia preferuje duze gospodarstwa a male, slabo prosperujace powoli niszczy. I totalna bzdura jest to co piszesz o sytuacji w rolnictwie przed wejsciem do UE. Fajnie ze piszesz to co myslisz szkoda tylko ze poruszasz tematy o ktorych nie masz zielonego pojecia, poniewaz jeszcze kilka lat temu jesli rolnik mial kilka ha i troche inwentarza mogl sobie zyc w biednej lecz arkadyjskiej krainie nie martwiac sie glod. W tym momencie rolnik posiadajacy male gospodarstwo a nie majacy w rodzinie emeryta zazwyczaj skazany jest na powolne dogorywanie
BaBuNiiA: UE nie preferuje dużych gospodarstw. To bzdura i wygląda na to, że raczej to właśnie Ty nie masz bladego pojęcia. UE dofinansowuje gospodarstwa, które chcą się rozwijać, inwestują i takim to rolnikom stara się pomóc poprzez swoje dotacje. I bardzo dobrze, bo rolnik z kilkoma ha, jak to zauważyłaś mógł sobie żyć w biednej krainie, ale to była tylko wegetacja lub trwanie (co akurat preferuje obecny rząd RP) w efekcie, którego byłby skazany na porażkę.
panie Rafale zle pan pojmuje zwrot “dotacja” czy “dofinansowanie”. UE nie daje pieniazkow na ladne oczka. Aby dostac jakiekolwiek pieniadze musizsz miec wklad wlasny( tzn na przylkadzie gospodarstwa: chcesz ciagnik__kupujesz ciagnik, a potem latasz z papierkami po urzedach aby ci pewien “spory” % tej kasy zwrocili). Jesli chcesz aby jakakolwiek firma kupila od ciebie twoje produkty, musisz spelnic najpierw normy sanitarne (itp). Jesli tego nie uczynisz juz niedlugo niczego nie bedziesz mogl wypuscic na rynek. Z tym wiaza sie ogromne remonty a co za tym idzie_ koszty. Mowiac o preferowaniu duzych gospodarstw nie twierdzilam ze pomocy UE udziela tylko duzym gosp. lecz ze robi wszystko aby umocnic dobrze prosperujace gospodarstwa a co za tym idzie prowadzi do upadku gospodarstwa ktore nie potrafia podolac wymaganiom, ktore nie posiadaja zabezpieczenia finansowego, nie maja mozliwosci na inwestycje. Wiec jest specyficzna roznica miedzy “chciec sie rozwijac” a “miec mozliwosc rozwoju”. mysle ze wiekszosc biednych ludzi wolalaby wegetowac i liczyc na manne z nieba niz byc atakowanym z kazdej strony sanepidami i zyc w poczuciu bezsilnosci
BaBuNiiA:
Ależ doskonale zdaję sobie sprawę na czym polega dofinansowanie inwestycji środkami pochodzącymi z funduszy Unii Europejskiej. Jakby na to nie patrzeć, rolnik dokonując zakupu np. nowego ciągnika, kombajnu czy nowych silosów wydaje pieniądze i może liczyć, że przy spełnieniu wymogów (odpowiednio wypełnione wnioski) otrzyma zwrot sporego procentu poniesionych wydatków. Wydaję mi się, że czasy, kiedy wszystko działało na zasadzie ogólnonarodowego “socjalu” dawno minęły i Państwo nie powinno funkcjonować poprzez utrzymywanie i dotowanie tych, którym się nie chce oraz tych, którzy wolą tak jak jest, bo nie muszą się przemęczać.
Co do upadania “maluczkich”. Niestety takie czasy. Kto nie działa, nie inwestuje, nie wykazuje się przedsiębiorczością, jest spisany na straty. Odrębną sprawą jest to, że w Polsce miejsca dla uczciwych ludzi zbyt wiele nie ma i zawsze górę biorą cwaniaki, krętacze, sprzedajne gnidy i dupowłazy.
OK nareszcie PRAWIE sie rozumiemy. Szkoda tylko ze oceniasz ludzi choc nie obcujesz z ich problemami. Jesli twierdzisz ze glownym powodem kleski biednych rolnikow jest postep na ktory nie maja wplywu ( odnosnie:”takie czasy”) to czemu twiersdzisz ze sa glupcami?????????? a poza tym nie wszyscy biedni sobie na to zasluzyli chocby lenistwem. Piszesz tak jakbys nalezal do tej lepszej kasty. Postaraj sie czasem spojrzec na pewne sytuacje z perspektywy osoby ktorej dany problem dotyczy a zapewne nie bedziesz mial w przyszlosci powodu aby naduzywac zwrotow takich jak np:”glupi rolniku”
BaBuNiiA: równie dobrze mógłbym użyć sformułowania GŁUPI WYBORCO patrząc na wyniki minionych wyborów parlamentarnych i prezydenckich. Bo jak widać ci mądrzy mieli już dosyć gruszek na wierzbie i woleli nie wybierać kolejnych złych rządów. A nietrafnych wyborów nadal dokonują ci, którzy wolą by za nich myślano.
A moze bys tak darowal sobie ocenianie innych. nie wiesz czym sie kieruje ten twoim zdaniem GLUPI WYBORCA idac na wybory z mysla wybrania osoby ktora akurat tobie nie odpowieda. Wiekszosc osob w dzi9siejszych czasach martwi sie tylko o swoj tylek nie biorac pod uwage dobra innych (czyt: panstwa) . Sa tez tacy, ktorzy (zwarzywszy na usposobienie ludzikow rwiacych sie ostatnio do stolkow w panstwie) wybieraja mniejsze zlo glosujac na mniejgroznego polinteligenta lub rezygnujac z pojscia do urny