Czy Konrad Zygfryd Ciesiołkiewicz dostał kasę od pewnej, znanej firmy produkującej laptopy? Czy po prostu faux pais fotografa?
Foto pochodzi stąd.
This entry was posted
on Monday, March 20th, 2006 at 15:07 and is filed under Pierdu-pierdu.
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed.
Both comments and pings are currently closed.
A ja nie potrafie rozpoznac firmy. Gdybym mial strzelac to DELL, ale na pewno trudno powiedziec, zeby na tym zdjeciu marka byla latwo rozpoznawalna.
Cieszy się, że ma MacBooka :)
Ja też nie rozpoznaję loga.
mówi się “laptoki”.
A mi się wydaje, że ten laptop jest ze stajni Apple. Dlaczego? Primo, tytuł notki. Secundo, opinia posiadacza – Pawła :-)
Kolejny user apple zniechęcający do marki :->
Nie ma to jak negatywny marketing :-D
dell- ale żeby to mu pomagało?
;7)
Ta fotka jest tylko w wersji internetowej artykułu. Swoją drogą za tego typu prezentację produktu w kraju cywilizowanym miałby problemy.
RaFi uwazaj bo powoli zaczynasz dostrzegac wszedzie spiski :D, tak jak Jaroslaw Kaczynski widzi wszedzie uklad :P
Mi to wygląda na Apple’a.
mpkuacz bez obaw, to nie spisek, raczej humorystyczne spojrzenie na kryptoreklamę. I jak Mikołaj zauważył w “cywilizowanym” kraju miałby przykrości z tego powodu.
Ja rownież stawiam na Apple :)
Jeszcze do tego lapka brakuje mu komorki pzy uchu i wtedy bylby juz w ogole, mlody dynamiczny itp menager.
Weee krypto reklama, ale tam naprawde ciezko dostrzec jabluszko – no chyba ze te zdjecie ukazalo sie gdzies w wiekszej rozdzielczosci.
Jak dla mnie zdecydowanie bardziej Dell niz Apple… ;)
[...] czyli ciekawe pytania o rządową (?) kryptoreklamę (?) – może. a może głupota. nie wiem, co gorsze. [...]
dell. na moje oko.
a reklama… hehehe infantylne to.
Japko. Chociaż w podobnym klimacie podoba mi się reklama neostrady – tatuś z synkiem siedzą przy laptoku z zamalowanym logo :)