Białorusi gratulujemy prezydenta …

  • Pin It
  • Pin It

Freedom of Speech

… i kolejnych pięciu lat niewoli.

17 Responses to “Białorusi gratulujemy prezydenta …”

  1. bmp says:

    Przykre, szkoda ludzi.
    Swoją drogą zadziwiające jest to, że rozwiniętym świecie jest możliwość utrzymania się przy władzy takiego prezydenta.

  2. A mi szkoda takich ludzi, dla których demokracja to wyznawanie idei i wartości, które są “jedyne słuszne”, czytaj – neoliberalne.

    Gdyż trzeba przyznać – zarówno komunista Castro, populista Chavez, jak i antydemokrata Łukaszenko mają wysokie poparcie społeczne. I żadna demokracja po amerykańsku tego nie zmieni. Nie mówię tu o Kim Dzong Ilu, gdyż w Korei Północnej pojęcie “poparcie społeczne” nie istnieje. Chociaż same idee Dżucze w gruncie rzeczy nie są złe.

  3. Chociaż faktycznie – wyniki Białoruskich wyborów są dość podejrzane, ale to może dlatego, że władze w porę nie zauważyły, że żadne fałszerstwa i manipulacje nie są tam potrzebne.

  4. panpieprz says:

    Wiesz, sam komunizm z założenia też nie był zły, bo nie ma ustroju, który byłby w gruncie rzeczy zły. Złe jest tylko praktyczne wykonanie. Jak zawsze teoria mija się z praktyką.

  5. RAFi says:

    Chciałem dobrze – Adolf Hitler.

    Aleksander Łukaszenka, Fidel Castro, Kim Dzong Il i kilku jeszcze innych popraprańców z pewnością chce dobrze, tylko dla kogo?
    Jak widać chęci to nie wszystko.

  6. RAFi says:

    panpieprz: w komuniźmie nie upatruje żadnego pozytywnego czynnika mimo, iż poprzedni post, może sugerować, że tak właśnie jest.

  7. Rafi, piszesz jakby oni tam mieli realny wybór…

  8. RAFi says:

    Paweł:
    Nie mają. My też nie mieliśmy, ale jednak znalazł się taki, co to mur przeskoczył i chwała mu za to mimo, że do władzy dochodzą często ci, co prócz własnych korzyści nic w niej nie widzą.

  9. Riddle says:

    A więc jednak…

    Dzięki za newsa, idę poczytać na wp.pl trochę więcej

  10. Fanatyk says:

    Panie Ciupak, ja rozumiem że z bliżej nie określonych przyczyn pan jeseś komiunista-utopista czy inny społecznie nie szkodliwy wariat ale pisanie takich idiotyzmów…

    Ci ludzie nie mają realnego wyboru! Realny, demokratyczny wybór może być zagwarantowany tylko przez podstawowe wolności i nimi powinien się podpierać. Tam nie ma wolności słowa! podstawowej z demokratycznych wolności!

    To ich poparcie społeczne bierze się z ciemnoty i propagandy! Ci ludzie wierzą że emerytury mają dzięki el presidente! Nie mją pojęcia że one im się zwyczajnie anleżą! Więc nie ****** mi pan tu o wolnym ich wyborze!

    ps. rafi sorry troszke mnie poniosło ;/

  11. Fanatyk says:

    przepraszam zajrzałem na stronę Ciupaka i chciałem coś sprostować:
    - nie ‘pan’ tylko dziecko
    - nie wariat tylko tymczasowo zafascynowane dziecko.

  12. RAFi says:

    Fanatyk:
    Nie dyskryminuj mi czytelników ze względu na wiek. =) Z tego co mi wiadomo do grona czytelników Ja, RAFi zaliczają się osoby z przedziału 15-57 lat. I biorąc pod uwagę reprezentantów najstarszych wiekiem czytelników, równie dobrze ktoś mógłby napisać, że moje argumenty są szczeniackie i przez to nie wiem co piszę. ;)

    A z Pawłem akurat tutaj nie zgadzam się.

  13. kuba says:

    komunizm nie jest zły tylko wewnętrznie sprzeczny – czyli jego założenia wykluczają same siebie. zle czy dobre to pojecia wartosciujace i nieobiektywne a komunizm to nie obiad w restauracji.

  14. Fanatyk says:

    Ale ja go nie dyskryminuje ze względu na wiek… tylko ze względu na gadanie głupot!

  15. panpieprz says:

    kuba, świetnie to podsumowałeś. Ja jeszcze uważam, że komunizm jest możliwy do zrealizowania w małej wspólnocie, przy założeniu, że nie będzie tam żadnych zapędów dyktatorskich. Komuna to przecież wspólnota.

  16. alienjr says:

    Czytając temat posta przyszła mi myśl do głowy, że nie ma co ich krytykować, bo nie wiem czy sam bym wyszedł na ulice ogłosić swiatu swój przeciw, kiedy groziłyby mi pały milicjne. Oni mają po prostu trudną sytuacje i jeżeli (wszyscy) się dobrze nie zorganizują to będą mieli krucho.

    A swoją drogą to ten sukinkot zmienił konstytucję, żeby mieć 3 kadencje. Jeżeli czegoś ten naród nie zmieni to będą mieli tego fiuta dożywotnio, a układy z Rosją jeszcze bardziej się nasilą, choć już są bardzo silne.

  17. SebastianS says:

    Panowie, spokojnie.

    Warto przyjrzeć się faktom, i to nie tym koloryzowanym przez polską propagandę – pamiętajcie, że nasze interesy w polityce wschodzniej uzasadniają powstanie bufora pomiędzy nami a Rosją, w postaci szczelnego pasa państw – już tylko Białoruś stanowi tu wyłom. Dlatego tak mocno Polska angażowała się w ruchy demokratyczne na Białorusi.

    Pamiętać należy jednak, że Białorusini głosują nie dla naszej, a swojej satysfakcji. Oczywiście, że reżim Łukaszenki podrasował wyniki wyborów dla podkreslenia wielkości przewagi nad kontrkandydatami. U nas za czasów peerelu też były dwie pseudopartyjki obok molocha PZPR w celu utrzymywania złudzenia, że ma się alternatywę. Tylko że PZPR to była partia ślepo podporządkowana dyrektywom Moskwy – i to z przyczyn ideologiznych a nie z punktu widzenia polskiej koninktury. Na Białorusi jest nieco inaczej – a świadczą o tym wskaźniki elkonomiczne tego państwa – PKB osiąga tam regularnie przyrost roczny na poziomie 13-16%, podczas gdy u nas 3% jest marzeniem ściętej głowy. Współpraca Łukaszenki z Rosją wynika z faktu, że mu się ona opłaca bardziej, niż z UE – to chyba jasne, zważywszy na ceny surowców energetycznych choćby. No a jak się współpracuje z takim partnerem, to oczywiście trzeba liczyć się z jego potęgą i być grzecznym. Ale przypomnijcie sobie, że jeszcze ze dwa lata temu, Putin zakręcił Łukaszence kurek z gazem, bo ten go po prostu… kradł. Jak na dupowłaza Putina, jak go chce widzieć świat – dość zaskakujące posunięcie, nieprawdaż?

    Problem separatystycznej polityki Łukaszenki względem tzw “Zachodu” jest szerszy. W grę wchodzi tu stojące pod znakiem zapytania uzasadnienie ekonomiczne powstania UE – głosów krytycznych jest coraz więcej, bo nie da się dłużej ukrywać że na UE… wszyscy, nawet najsilniejsi – stracili. We Włoszech mozna mówić o gospodarczej katastrofie od wejścia euro. W Austrii zgrzytają zębami patrząc na stopę zyciową Słoweńców, stosunkowo najlepiej wyszły na UE Hiszpania i Irlandia – bo trafiły w swój czas. Ale w Irlandii juz zacznają Polaków nie lubić – i to nie za jakieś złe zachowanie – przeciwnie – za to że są,,, za dobrzy i opanowują coraz bardziej rynek pracy, nie pozostawiając tam miejsca dla Irlandczyków

    No ale do rzeczy. kiepskie wyniki UE – to raz. Dwa – ta śmiesząca nas “moralna zgnilizna Zachodu”. No cóż, moi mili – jako regularnie odwiedzający Ukrainę – wiem o czym mowa. Ci ludzie mają się czego obawiać, doprawdy. U nich obce są (jeszcze) zjawiska znieczulicy, odwracania się dupą na nieszczęście bliźniego, tam zawsze możesz liczyć na gościnę nawet zupełnie obcych ludzi, serdecznosć i pomoc. Wiem z własnego doświadczenia. W Polsce kiedyś też tak było, wszak to polska gościnnośc była tak słynna… I co z tego zostało? Nic. Teraz Polacy bez reszty utonęłi w gonieniu za swoim, coraz mniej też mają oporów moralnych żeby robić to po łbach swoich ziomków. Na miejscu szefa nieskażonego tą dżumą państwa, troskającego się o jego los – też byłbym dalece ostrożny…

    Związanie się z polityką europejską byłoby dla Białorusi jak cyjanek. w łeb wziąłby jakikolwiek rozwój gospodarczy kraju, popadałyby wszelkie zakłady, ceny podskoczyłyby wielokrotnie (tak jak na Ukrainie, a to początek jest…), kapitał dostałby się w ręce kilku oligarchów, o reszcie społeczeństwa nikt by nie pomyślał, bo po co.

    A Łukaszenka – może to i naganne – co prawda obsadza wszelkie urzędy swoimi bliskimi, krewnymi i znajomymi, ale spytajcie Białorusina na ulicy, czy jest zadowolony z postępu gospodarczego swojego kraju. Gwarantuję – o takim tempie możemy tylko marzyć. I z tego punktu widzenia ja Łukaszenkę rozumiem.