Sieciowa menda to taka istota, która chodzi za mną w nocy i w dzień. Pojawia się w tych samych miejscach, co ja, u moich sieciowych znajomych. Sieciowa menda czyta mnie codziennie jednym tchem, lecz nie skomentuje ani razu, ale tego za złe akurat jej nie mam, ponieważ:
a) nigdy nie wnosiła do dyskusji zbyt wiele
b) wie, że teraz spotka się z ripostą
Sieciowa jest niczym karaluch – zamkniesz drzwi, będzie włazić oknem. Sieciowa mendo, proszę nie chodź tam, gdzie ja podczas, gdy ja nie chodzę tam, gdzie Ty. :)
Parówkowym skrytożercom.. :-) To nie ta bajka. ;-)
dziś już byłem…!;-)
a poważnie:
Sieć jest dla wszystkich. czy tego chcemy, czy nie.
sieć jest podatna (= czas jakiś) — na Manipulacyjki, mędzenie…
(to tak jak z “wikipedią”)
ciekawy temat: na ile zachowania, przeniesione z “realu” — funkcjonują i modyfikują się w Sieci…
np. mendowatość…
…………………………………
i pamiętaj, że z Mend można się wyleczyć! są maści, płyny…;-)
I buty z grubą podeszwą. ;)
znaczy rafi nie kumam. czujesz się prześladowany? ktoś cię śledzi? masz wrażenie bycia obserwowanym? ktoś czyta twoją pocztę? widzisz ślady manipulacji przy swoich kontach pocztowych? dostajesz dziwne e-maile?
chcesz o tym porozmawiać? ;)
w IV RP przyzywczajaj się do powyższego :)))
Zwróciłem uwagę na brak godności i dumy, może ów menda o tym nie wie, więc taka jedna lekcja za free.
Co do IV RP – tanie państwo wg PiS – warto. :)
404, coś chyba linka źle wpisałeś. anyway, jeśli to z dzisiejszej to chyba jest także drukiem. jeśli tak to czytałem. noooo, po co PiSiorki wybory wygrywały??? ja to się dziwię wszelkiej krytyce. w końcu po to były milionowe inwestycje, by się teraz szybko zwróciły w formie kasy płynącej ze spółek, stanowisk, funduszy i czego tam jeszcze :)
Milionowe inwestycje (jeśli masz na myśli kampanie – prezydencką i wybory do sejmu i senatu), to zwróciły się już dawno. Państwo przecież zwraca koszty kampanii zwycięskich ugrupowań.
CoSTa chciał chyba powiedzieć, że te milionowe inwetsycje przynoszą teraz wymierne zyski. ;)
fakt, przeoczyłem “drobny” szczegół czyli finansowanie z budżetu :). no to teraz to już zarabiamy na czysto… rafi, czas jakąś partię założyć. albo jeszcze lepiej kościół. życie jak w madrycie…
Polski Kościół Sp. z o.o. – może być? :P
taka nazwa i znak towarowy już są zastrzeżone… nie przejdzie :). coś innego trzeba by wymyśleć…
Kościół Ósmego Dnia Tygodnia – fundacja katolicka, lepiej?
Tylko uważajcie. Może się okazać, że za 4 lata, gdy Naród w końcu otworzy oczy, zawiśniecie… ]:->
Zdążymy przywdziać inne koszulki, wszak to normalne zjawisko w kręgach partyjnych, ew. znikniemy na jedną kadencję, ale za to po “chwilowej” absencji uderzymy z impetem w głąb, w nowych barwach i szatach. ;D
Przecież zamiast taniego państwa, można jeszcze wykorzystać motywy:
- szczęśliwa rodzina
- obywatel przede wszystkim
- po pierwsze TY
- nowoczesna Polska
lub bardziej współczesne i aktualne:
- rozliczymy Twoich oprawców
- otworzymy wszystkie teczki nawet te, których nie ma
- wystawimy rachunek złodziejom
- nigdy więcej ubeków, esbeków w Twoim ogrodzie!
…
itd.
I na Ciebie bym zagłosował! Mówisz jak prawdziwy Polak, nie jak piesek Brukseli, Tora Bora, czy Marsa! :D
RAFi: Ostatnie hasło wyborcze bym zmodyfikował. Esbeki i ubeki w ogrodzie tak — sześć stóp pod ziemią ;) To bardziej chwyta i jest takie “marketingowo na czasie” ;)
albo: „precz z ….”
(plus flamaster do wpisywania co kto tam lubi.)
………………………………………………………
ale nic nie przebije Kommuny (tfu!)
„wszystko Tobie ukochana Ziemio”
„nasze serca, myśli i czyny — tobie Ludowa Ojczyzno”
„precz z Zachodnim rewizjonizmem i rewanżyzmem!”
nic, tylko Czerpać…
garściami.
Ktoś tu się czuje obsewowany? Jakieś manie prześladowcze? To się chyba leczy ;-))
Noji się sprawa rypła. Rafi ma mendy ;-)
Hehe jedyne moje lęki związane są z otwieraniem lodówki. :D
Wszystko wiąże się w logiczną całość. Musiała się przyczepić jak zaglądałeś do lodówki. :P
Lodowa Menda.
Menda to mi zwisa w nogawce.
Smieszny jestes troche. Okazuje sie ze masz swój wlasny prywatny kawalek Internetu nagle. Ten wpis troche Riddlem smierdzi – indywidualisci ni stąd ni zowąd jak grzyby po deszczu..
Co do chodzenia za Tobą, to chodzisz tam gdzie ja, a fakt ze nie chce mi sie pisac komentarzy, nie mam czasu na pisanie kolejnego, wtórnego bloga oraz staram sie być na bierząco czytając co lepsze blogi fachowców nie powinien Cie za bardzo obchodzić (ale wiem ze i tak Cie zainteresuje i niewatpliwie przy najblizszej okazji wyrazisz swoje własne, jakże istotne, zdanie, odczucia i opinię). Po cholere wyłazisz mi na monitor poprzez 10przykazań co jakis czas, tego już rozwikłać nie potrafię – jajakomenda. lol
Szczęście, że ja Twoich czytać nie muszę. :)
Zdrowia!
jestes normalny ?