Ja, RAFi – o mnie i o was

Internetowa Rzeczpospolita Polska

Wiele ostatnio mówi się o tym, że przyszłość w internecie to przede wszystkim strumieniowe przesyłanie wideo. Tymczasem w Polsce, mało kto ma odpowiednie łącza, by słuchać internetowego radia, a co dopiero mówić o oglądaniu wideo.

Problem nie polega na wolnych łączach, bo te w Polsce akurat mamy przyzwoicie szybkie, a na ograniczeniach miesięcznego pobrania danych inaczej zwanym limitem transferu. Limit przydzielany jest w zależności od szybkości łącza i do wykorzystania w ciągu miesiąca.

Największy polski dostawca internetu (TP S.A.) dla użytkowników indywidualnych (Neostrada), ma co prawda w ofercie pokaźne przepustowości (od 0,5 do 6Mbit/sek), ale jak się okazuje wszystkie opcje mają limit. O limitach nałożonych na każdą z dostępnych “wersji” Neostrady można powiedzieć jedynie tyle, że czym dalej w las tym mniej drzew. Czym szybsze łącze, tym bardziej kuriozalny limit do wykorzystania.

Neostrada dobra jest dla Kowalskiego, który sprawdza pocztę, posiedzi na czatach i będzie korzystać z komunikatora i używać trybu tekstowego. Na cóż mi łącze 6MBit skoro nałożony jest limit 50GB na miesiąc? Wybierając tak szybkie łącze lub nawet jego wolniejsze odpowiedniki (2MBit, 1MBit) nie decyduję się na nie dlatego, że chcę aby moja poczta e-mail z kilkukilobajtowymi zawartościami ściągała się z prędkością błyskawicy, ale liczę na pełną swobodę działania i korzystania z internetu.

Chcę rozmawiać przez komunikator z wykorzystaniem wideo. Chcę móc codziennie słuchać transmisji radiowych, chcę obejrzeć wideoklipy z serwisów tematycznych, chcę mieć możliwość dokonania wyboru, czy warto obejrzeć dany film, ściągając uprzednio jego zwiastun. Przy limitach staje się to trudne do osiągnięcia lub po prostu niemożliwe.

Przypomniała mi się odpowiedź konsultanta z infolinii neostrady, który na zadane pytanie:
- Dlaczego TP S.A. wprowadza limity?
- Ze względu na zbyt małą ilość komputerów jakimi dysponujemy.
Bez komentarza.

Tymczasem, jak podaje Gazeta Wyborcza okazuje się, że nasz kraj jest internetowym zaściankiem Europy.

Bruksela alarmuje też, że Polska jest jednym z tych krajów UE, w których internet szerokopasmowy jest mało popularny – ma do niego dostęp raptem 1,72 proc. Polaków (gorzej jest tylko w Grecji – 1,01 proc.). Co gorsza, jak obliczyła Komisja, tylko w okresie od lipca do października 2005 r. liczba łącz szerokopasmowych (powyżej 144 kbs) zaczęła u nas wręcz spadać!

TP S.A. jest graczem, z którym nie da się konkurować ze względu na jej monopol, z którego wynika również ignoranckie i opieszałe traktowanie klienta. Tak długo, jak będzie to miało miejsce, nie możemy liczyć w tej materii na jakiekolwiek zmiany na lepsze.

P.S. Celowo pominąłem kwestię przymusowego abonamentu telefonicznego jeśli zdecydujemy się na neostradę, gdyż stwierdziłem, że to jednak temat na osobną notkę.

Poniżej cały artykuł z Wyborczej:

Polska internetowym zaściankiem Europy
Konrad Niklewicz, Bruksela 20-02-2006 , ostatnia aktualizacja 20-02-2006 21:42

Rynek IT, a zwłaszcza telekomunikacja, staje się lokomotywą całej unijnej gospodarki. Niestety, Polska wciąż wlecze się w ognie, tymczasem inne państwa zaczynają prześcigać USA i Japonię – głosi najnowszy raport Komisji Europejskiej

Rynek IT stał się bezsprzecznie jednym z najważniejszych sektorów unijnej gospodarki. Komisja Europejska szacuje, że pod koniec 2005 r. jego szacunkowa wartość osiągnęła 614 mld euro – z czego 44 proc. (czyli 273 mld euro) przypadało na europejskie koncerny i firmy telekomunikacyjne.

Telekomunikacja, informatyka i produkcja sprzętu IT już obecnie generuje prawie połowę całego wzrostu wydajności w UE oraz 25 proc. unijnego wzrostu gospodarczego. A nie koniec na tym, bo rola tego sektora będzie w Europie rosła – przekonywała wczoraj unijna komisarz Viviane Reding, przedstawiając 11. już raport Komisji o sytuacji europejskiego IT.

- Już 53 mln obywateli UE ma w domu dostęp do szerokopasmowego internetu. I jest ich coraz więcej. Pod względem dostępu do internetu szerokopasmowego Belgia, Dania, Finlandia, Holandia i Szwecja prześcignęły Japonię i Stany Zjednoczone – powiedziała Reding. – Dość przypomnieć, że trzy lata temu w Unii było tylko 13 mln linii z dostępem do szerokopasmowego internetu – dodała komisarz.

Powody do optymizmu daje także sytuacja na rynku telefonii komórkowej w UE. Jak wynika z unijnych statystyk, już 93 proc. obywateli UE ma telefon komórkowy. A w ośmiu państwach aktywnych numerów komórkowych jest nawet więcej niż obywateli.

Jednak optymizm płynący z raportu Komisji Europejskiej kończy się tam, gdzie zaczyna się szczegółowe omawianie sytuacji w poszczególnych państwach. W przypadku kilku z nich Komisja ma sporo poważnych zastrzeżeń. Niestety, dotyczy to także Polski.

Brukselę niepokoi przede wszystkim to, że wprawdzie Polska może i wdrożyła wszystkie unijne przepisy (choć nie do końca, bo toczą się przeciwko nam trzy postępowania dyscyplinarne), ale i tak wiele z nich pozostaje na papierze. Lista braków jest długa:

  • jako jeden z nielicznych krajów Unii nadal nie przesłaliśmy do Brukseli szczegółowej analizy rynku telekomunikacyjnego,
    wciąż są problemy z przenoszeniem numerów telefonicznych,
  • nasz były narodowy monopolista (TP SA) ciągle dominuje na rynku telefonii stacjonarnej i blokuje niezależnym operatorom dostęp do infrastruktury lokalnej,
  • na rynku telefonii komórkowej konkurencja jest zadziwiająco mała.

Bruksela alarmuje też, że Polska jednym z tych krajów UE, w których internet szerokopasmowy jest mało popularny – ma do niego dostęp raptem 1,72 proc. Polaków (gorzej jest tylko w Grecji – 1,01 proc.). Co gorsza, jak obliczyła Komisja, tylko w okresie od lipca do października 2005 r. liczba łącz szerokopasmowych (powyżej 144 kbs) zaczęła u nas wręcz spadać!

Unijnych urzędników niepokoją także zmiany w polskim urzędzie odpowiedzialnym za rynek telekomunikacyjny. I nie chodzi tylko o zmianę nazwy z Urzędu Regulacji Telekomunikacji i Poczty na Urząd Komunikacji Elektronicznej. Przede wszystkim chodzi o zmiany personalne. – Zmiany szefa narodowego regulatora przy okazji każdych wyborów tylko pokazują, że ten regulator nie jest politycznie niezależny. A powinien być – przestrzega unijny ekspert proszący o zachowanie anonimowości.

Ilość komentarzy: 16

» kuba

2006.02.21 - 11:49

smutne :( jak ten kraj ma sie kiedys rozwinąć jak się samoograniczamy…

» CoSTa

2006.02.21 - 12:45

problem oczywiście leży w braku konkurencji dla tpsa. tam gdzie ona istnieje jest o wiele, wiele lepiej. posłużę może za przykład: łącze 3000/512kbps bez żadnych dziwnych limitów, niezłej jakości i co prawda bez stałego ip ale to zmieniło mi się raptem dwa razy przez ostatnie bodajże trzy lata użytkowania łącza. cena? 170 złotych. z vatem. jak więc widać – konkurencja to wspaniała sprawa.

wszystkie ale to wszystkie problemy zostałyby rozwiązane przez otwarcie rynku. ale której opcji politycznej będzie zależało na zażynaniu kury znoszącej złote jajka? taki odważny się jeszcze w polityce nie pokazał i pewnie jeszcze przez jakiś czas się nie pokaże. dopóki jest polityczne przyzwolenie na monopol, dopóty polacy będą płacili za połączenia jak za zboże a szerokopasmowe łącze pozostanie luksusem.

» jarv

2006.02.21 - 12:53

Kiedys zamowilem neo w tepsie. po mniej wiecej dwoch miesiacach, gdy akurat zbieralem sie do wyjazdu do warszaw (przenosilem sie tam do pracy) – dokladnie dzien przed wyjazdem puka do mnie dwoch monterow. Uslyszeli tylko rezygnuje, jutro sie wyprowadzam. dzis znowu siedze we wro – w domku mam 1mb/256kb z Dialogu – kosztuje mnie to 90pln miesiecznie (+abonament – to jakos jestem w stanie przezyc…). stale IP, zero problemow.

absolutnie zgodze sie z CoSTą – otwarcie rynku…. tylko ile my juz na to czekamy ? ;P

» Maciek

2006.02.21 - 14:06

Problem tepsy to nie tylko śmeszne limity ale również zbyt duża asymetryczność łącz. Rozumiem, że to ADSL, ale upload 256 przy prędkości ściągania 6 Mbps? Nawet po zniesieniu limitów, tak niski upload nie pozwalałby na przesyłanie obrazu w przyzwoitej jakości za pomocą komunikatora.

Dla porównania, lokalny dostawca na Tarchominie udstępnia łącze symetryczne 768/768, bez limitów i przy umowie na czas nieokreślony w cenie poobnej do łącza TP 512/128 z limitem bodajże 10 GB i przy dwuletniej lojalce.

» -=Video rewolucja=- » Blog Archive » Polskie piekiełko

2006.02.21 - 15:15

[...] Rafi w ciekawym poście pisze o tym, że w video on-demand przeszkadzają również limity Neostrady. Nie zgadzam się. Jeśli mamy taką Nesotradę i limit 25GB/miesiąc (przy opcji 1Mb), to (pozwolę sobie na skromne obliczenia) zakładając, że do w miarę przyzwoitej jakości obrazu w technologii strumieniowej potrzebujemy pasma mniej więcej 500Kilobitów/s=62,5KiloBajta/s. Minuta pasma zabiera więc nam 3,75 Megabajta. Godzina to 225MB. Doba to 5GB. Zakładając, że oglądam telewizję internetową 3 godziny dziennie (podobno tyle w Polsce się statystycznie ogląda klasycznej TV) i nawet ściągając inne rzeczy z sieci limitu bym nie wyczerpał. A na razie cięzko znaleźć mi ciekawe treści (kontent) nawet na godzinę przekazów wideo w sieci dziennie. Limity to nie tylko problem w polskiej Tepsie, gadałem kiedyś na czacie z Belgijką która również miała ograniczenia i to gorsze niż u nas – zarówno na upload i jak na download po kilka GB! Swoją drogę TEPSA i tak będzie musiała jakoś znieść albo bardzo zmniejszyć te ograniczenia pobranych GB po wprowadzeniu Video-on-demand w usłudze Livebox. [...]

» Zal

2006.02.21 - 15:23

Smutne, że tak mało ludzi ma dostęp do łącz szerokopasmowych. W ogóle szlag mnie trafia jak czytam, że w kolejnej dziedzinie jesteśmy na szarym końcu Europy.
Ale co do limitów – chociaż korzystam z P2P, słucham radia on-line i oglądam klipy – nigdy swoich 25GB (przy 1Mb) nie przekroczyłem. Może za mało oglądam? :)
A co do lokalnych dostawców – miałem łącze radiowe, 512Kb, bez limitów. Co z tego skoro było prywatne IP i do połowy portów nie miałem dostępu a streaming nigdy nie chodził płynnie. Do świadczenia profesjonalnych usług dostępowych trzeba (niestety) dużych pieniędzy.
A w Chello i Aster są jakieś limity?

» mroq

2006.02.21 - 15:42

której opcji politycznej będzie zależało na zażynaniu kury znoszącej złote jajka?

Na “zażynaniu” pewnie żadnej.

» J.

2006.02.21 - 18:19

Zal: ja mam łącze 512Kb/s i w niedziele przekroczylam magiczne 15GB. Właściwie każdego miesiąca w ostatnie dni moja neostrada przeistacza się w żółwika.
Moim zdaniem skoro płacę za stałe łącze to powinnam mieć prawo wykorzystwywac je w 100% przez 24h, każdego dnia miesiąca, bo skoro nie mogę, to nazywanie przez TP S.A. tej usługi stałym łączem jest mało zabawnym żartem.
Z pierwszym dniem kwietnia będę bardzo zadowolona zmieniając dostawcę internetu.

» jiobel

2006.02.21 - 19:48

Ja mogę polecić Net24, w którym przy prawie takich samych parametrach łącza co w TP i cenach również porównywalnych nie ma żadnych limitów. Jakość? Owszem, zdarzają się awarie, ale te nie trwają długo. Konsultanci w Infolinii potrafią podać przybliżoną godzinę (bo tu chodzi o godziny, a nie dni, jak w przypadku TePsy) usunięcia owej.

Ale co z tego, jak mój lokalny dostawca Internetu daje dwa razy więcej za dwa razy mnie? Jest tylko jeden szczegół, który nie pozwala mi na korzystanie z jego usług – nie wszedł jeszcze na moje osiedle. I wątpię, żeby to zrobił, bo najnormalniej w świecie nie opłaca mu się to. Tak to już jest z osiedlami domków jednorodzinnych.

Pozostaje nam mieć nadzieję, że któregoś pięknego dnia będziemy mieć łącza jak ze snów. ;-)

» mhulboj

2006.02.21 - 20:38

Mieszkajac we Francji mialem lacze 8MBit/320kbit – za smieszne 20E. Gdybym sie pofatygowal i zmienil operatora – to za 25E mialbym ADSL2+ z okolo 20Mbitami.

Z owych 8Mbitow dalo sie wycisnac 6-7 bez wiekszych problemow – a limitow nie bylo zadnych smiesznych. Usprawiedliwianie limitow jest chore = jest chorym usprawiedliwianiem sytuacji na rynku polskim. W innych krajach probowano wprowadzac limity, ale od razu konkurencja wchodzila i limitow nie ma.

» btd

2006.02.21 - 20:50

Dlatego ja sie kurczowo trzymam przedpotopowej neostrady 768 bez limitow :-D

» Agent Orange

2006.02.21 - 22:19

Ja mam radio 128/256 za 40 zł w centrum Wrocławia, bez limitów, radio i wszelakie strumienie działają ołkej… co do neostrady, to mam w pracy i modlę się, żeby w okolicy pojawił się inny provider, bo to ściana płaczu. Szczególnie te limity to jakaś tandeta (typowa dla naszego kraju)…

» PitMac

2006.02.21 - 23:50

Ja mam łacze przez kablówke,1500 iles tam na 100 iles tam i musze przyznac ze to mi wystarczy,źadnych limitów itp.Jednak jest jedno ale płace 120 pln i niestety nadszedl czas zmiany łacza na tansze.Ceny ,przede wszystkim ceny nas wykanczaja!

» RyaN

2006.02.23 - 00:21

Ja to sie ciesze, że w ogóle wreszcie mam radiówke… 128kb/s… i nie muszę łaczyć się przez modem ;)

A cena… jakby nie to że nie korzystając z usług TP, wyrażam swój przeciw przeciwko tej…………………………… to pewno korzystał bym z Neo..

Tak to jest w małej miejscowości…

» Mikołaj

2006.02.24 - 10:02

To mnie pewnie sporo osób chciałoby zabić. Z Telekomunikacji Kolejowej mam łącze 256/256kbps, z własnym IP i bez żadnych limitów. Mogę spokojnie słuchać TokFM (niedostępnego z powietrza), gadać przez Google Talk i nadal wygodnie pracować.
Cena tego cacka to 61 złotych z 22% VAT i uważam, że taki powinien być miesięczny koszt tego typu łącza. IMHO 512kbps powinno kosztować 122 złocisze, a 1Mbit 244 zł – of course z VAT. Kupa osób nie wychodziłaby poza 256, bo to doskonała oferta, a pracujący w Necie mogliby sobie pozwolić na porządne łącza 1Mbit, które wystarczy niemal do wszystkiego. Przy takim podejściu do sprawy każda firma na rynku by się wykarmiła, a i może Net zacząłby być traktowany przez państwo nieco poważniej…

» Ja, RAFi - o mnie i o was » Rok 2006 na Ja, RAFi

2007.01.02 - 22:38

[...] Dlaczego uważam, że Neostrada z limitami jest be. [...]

Dodaj komentarz:

Zanim skomentujesz, zapoznaj się z regulaminem dodawania komentarzy.

Możesz skorzystać z następujących tagów XHTML:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong> .