W Publicznej znowu wrze. Po tym, jak skrytykowano Kunicę za to, że w swoim materiale w Wiadomościach podał ilość polskich żołnierzy poległych w Iraku, a później zdjęto program Jacka Fedorowicza ponownie głośno, tym razem za sprawą niewyemitowania w Wiadomościach materiału o Wojciechu Jasińskim – nowym ministrze skarbu.
Autorem spornego materiału jest redaktor Mikołaj Kunica, który zapytał Jasińskiego, czy razem z Jarosławem Kaczyńskim chodził na piwo:
- Tak, bywało.
- A koleżanki?
- To akurat z Jarosławem Kaczyńskim nie.
Jak widać Publiczna nie chce podpadać “Potworom i Spółce” do tego stopnia, że sama się cenzuruje. Przykre to, bo dotychczas Wiadomości uważałem jako jedne z najbardziej wiarygodnych i apolitycznych źródeł informacji. Od momentu, gdy władzę sprawują xeroboje coraz częściej można natrafić na wiadomości dotyczące Kościoła i wydarzeń z nim związanych. Kontynuując wątek o teoriach spisków zaczynam wierzyć w to, co napisałem pół żartem, pół serio w październiku zeszłego roku.
Wypowiedź Jasińskiego oraz to, że Jarosław (brat Lecha) jest kawalerem daje do myślenia, może faktycznie lubi tulić się do zarośniętej klaty i cmokać brodatą twarz? Tylko dlaczego Lech (brat Jarosława) zabraniał manifestować jego kolegom?
Oj RaFi… mocno przeterminowany news. Mnie jakaś znajoma uraczyło tą ciekawostką (niby na 100% sprawdzona… ciekawe jak ;-)) w gorącym okresie przedwyborczym. I szczerze mówiąc mało mnie to interesuje… choć również tak jak Ty zastanawiałem się nad postawą Lecha… być może próbuje się odegrać na tych niedobrych gejach, którzy (jeśli) sprowadzili brata na złą drogę ;-)
Pozdr.
no.
no to.
a tam link do tego, co też cytuję. tym razem poważnie…
i to nie jest zwolenniczka sld (tfu!)
(ale i tak ci powiedzą, że to prowokacja po. brudna.)
Aaaaa powiadajo ze na paradzie tych NO był taki ładniusi transparent: Panie Prezydencie, Pana brat jest z nami !
Tak jakby to miało znaczenie kto, co, gdzie i komu …
Hehe. Jaro chyba robi dobrą minę do złej gry. A jak dziś z mównicy w sejmie tupał i pięścią walił. Prawdziy macho. :D
Niestety (IMHO) doszło do lekkiej manipulacji materiałem. Rzeczpospolita przytacza całą wypowiedź Jasińskiego:
No i co? Taka była fajna sensacja, a “Rzepa” popsuła zabawę i teraz okazuje się, że to jednak dziennikarz chciał sobie pomanipulować i zrobić burzę w szklance wody. Notabene jeśli Kunica autentycznie wierzy, że w omawianym przypadku “obcięcie wypowiedzi nie zmienia jej kontekstu”, to chyba powinien serio pomyśleć o zmianie pracy.
Na marginesie: ludzie o pewnym poziomie kultury zwyczajnie nie czują potrzeby, by na cały świat trąbić o tym, co i z kim robią w swojej osobistej sypialni, podobnie jak nie zaglądają do łóżek innym, bo to nieładnie. Ja rozumiem, że to kwestia smaku dla każdego z nas indywidualna i że niektórych po prostu ekscytują intymne sprawy takiego powiedzmy Jarosława Kaczyńskiego, Britney Spears czy Mandaryny, ale jednak apelowałbym o zachowanie choćby pozorów klasy i uszanowanie prywatności.
No i sprawa się rypła – wielu obecnie rządzących nie ma “pewnego poziomu kultury”, albowiem żywotnie interesuje się osobami o innej orientacji seksualnej :>
Mówiąc poważniej – jeżeli państwo K. nie będą się tak mocno interesować poczynaniami homoseksualistów, to i nikt nie będzie się interesował poczynaniami państwa K. Dopóki państwo K. chcą wnikać w takie pierdoły, to inni będą wnikać w ich życie osobiste. Ot, ryzyko bycia osobą publiczną, głoszącą tezy kontrowersyjne…
P.S. Pogłoski o preferencjach J.K. krążą po Warszawie przynajmniej od jesieni 2003, bom sam je wtedy słyszał od kilku osób zbliżonych do środowiska gejowskiego. Czy są prawdziwe, tego sprawdzić się oczywiście nie da, ale wielu psychologów interpretujących wypowiedzi J.K. stwierdza, że…
Wydawało mi się, że używam języka niewykwintnego i prostych słów, coby wszyscy zrozumieli, ale widać tak nie jest. Raz jeszcze zatem.
Otóż napisałem – jak mi się zdawało: wyraźnie – że ludzie kulturalni innym ludziom nie powinni zaglądać do łóżek, bo to brzydko i w ogóle nie przystoi, na co Ty odpowiedziałeś, jakoby obecnie rządzący mieli żytwotnie interesować się osobami o innej orientacji, więc kulturalni nie są. Nie jestem pewien, czy aby w istocie interesują się żywotnie, jestem za to pewien, że ja pisałem o czymś jednak zupełnie innym. Przypomnijmy więc moją tezę: co kto robi sobie i z kim we własnym prywatnym łóżku, jest jego prywatną sprawą i nikt, nawet prezydent, premier czy prezes rządzącej partii, nie ma prawa do cudzych łóżek z butami włazić. I tylko tyle napisałem, a nie będziesz chyba szedł w zaparte, twierdząc, że wyżej wymienieni do prywatnych łóżek obywateli jednak zaglądają? Moim zdaniem: nie zaglądają i – powiem więcej – uważam, że w tej akurat kwestii wszyscy powinni brać z nich przykład. Życie publiczne nie powinno pryzpominać stronic pisma młodzieżowego “Bravo”, gdzie rozmaite nastoletnie kurwigwiazdki z detalami opowiadają, jak, z kim i kiedy, a banda matałów z wypiekami na twarzy czyta te wyznania, natomiast odnoszę wrażenie, że sporo, zdawałoby się inteligentnych, osób próbuje ten poziom uczynić normą.
(Postcriptum nie komentuję, bo nie ma czego. Wielu interpretujących wypowiedzi psychologów (z których żaden oczywiście nie ma nazwiska), zasłyszane w środowisku gejowskim pogłoski itd… Szanuję naturalnie Twoje zainteresowania, ale zupełnie ich nie podzielam. Powtarzam: co Jarosław Kaczyński robi w domu, jest tylko jego sprawą. Jeśli przyjdzie z tym na naszą ulicę, wtedy stanie się również naszą, ale ponieważ to człowiek, jak mi się zdaje, na pewnym poziomie, wątpię, by do tego miało dojść. Zresztą nie z preferencji seksualnych będę przy urnie rozliczał naszych rządzących. Co i Tobie polecam.
Rozumiem, że tego komentarza do mojego postscriptum nie napisałeś i znalazł się powyżej wyłącznie na potwierdzenie teorii chaosu? :>
Wracając do meritum dyskusji, to gdybyś był łaskaw zapoznać się z wypowiedziami wielu prominentnych polityków PiS i partii satelickich, zauważyłbyś zastanawiające zainteresowanie homoseksualistami oraz opinie dalekie od prawdy i rzeczywistości.
Gdybyś zadał sobie odrobinę trudu i odgrzebał wypowiedzi państwa K. z okazji różnych imprez, zobaczyłbyś kiepsko rozwiniętą tolerancję wobec gejów oraz średnio uprawnione opowiadanie bzdur wręcz piramidalnych.
Gdybyś zobaczył całe wypowiedzi w kontekście, wraz z mimiką państwa K., może byś zrozumiał, w czym rzecz. Być może zrozumiałbyś wówczas, dlaczego żarciki z Jarosława powstają, dlaczego są kolportowane i dlaczego ktoś grzebie w ich życiu osobistym.
O taki wysiłek jednak Ciebie nie podejrzewam, zatem pozwolę sobie nie kontynuować polemiki. Oczywiście masz prawo do ostatniego zdania :>
P.S. RAFi, popraw proszę tagi w moim poprzednim komentarzu, bo zapomniałem zamknąć blockquote :)
Chyba niestety masz rację, iż dalsza polemika nie ma większego sensu, bo ja piszę o jednym, Ty zaś – niby odnosząc się do mojej wypowiedzi – piszesz o czymś zupełnie innym. Cała “dyskusja” rozbija się zatem już na poziomie czytania ze zrozumieniem i nie może przejść na poziom wyższy. Nie oceniam, rzecz jasna, czyja to wina. Może faktycznie nie potrafię klarownie wykładać swoich myśli. Jeśli tak jest w istocie, przepraszam, że marnowałem Twój czas.
Zaś co do ostatniego Twojego wpisu, to mnie naprawdę nie interesuje czy ktoś (np. PiS i partie satelickie) wykazuje zastanawiające zainteresowanie homoseksualistami czy opowiada na ich temat bzdury wręcz piramidalne i na co wskazuje mimika państwa K. Przecież nie o tym pisałem, u licha, nie rozumiem zatem, dlaczego z uporem ciągniesz ten wątek.
Pozwoliłem sobie tylko stwierdzić (patrz wyżej, do kroćset! patrz wyżej!), że ludziom kulturalnym nie przystoi grzebać innym w sypialni. Ty, jak widzę, masz na ten temat pogląd skrajnie odmienny, tzn. wykazujesz zastanawiające zainteresowanie seksualnymi preferencjami Jarosława Kaczyńskiego, analizujesz jego mimikę, śledzisz zasłyszane w środowisku gejowskim pogłoski, czytasz wypowiedzi wielu (anonimowych rzecz jasna) psychologów itd., itd. Jak już wspominałem, jesteśmy wszyscy różni, toteż szanuję hobby innych i ich opinie, lecz jednocześnie podkreślam opinię własną: ludziom kulturalnym jednak nie przystoi.
Oczywiście, jako człowiek o światopoglądzie radykalnie wręcz liberalnym, nie zamierzam nikomu zabraniać grzebania w cudzych sypialniach, kolportowania żarcików, tak jak i opowiadania bzdur wręcz piramidalnych. To wolny kraj, niech zatem każdy mówi i pisze, co mu ślina na język bądź pod pióro przyniosła. To konsekwencja ogólnego schamienia obyczajów, ale nie oburza mnie ona i nie smuci jakoś przesadnie. Jak już wspominałem, to wyłącznie kwestia smaku.
Pozdrawiam.
troszke sie robi z tego paranoja, nie dlugo bedzie cenzura jak za komuny, polowa wypowiedzi nie bedzie do nas docierac.
dziennikarz powinien miec prawo bez zadnych represji ujawniac swoj material. w koncu jestesmy istotami myslacymi i mozemy sami ocenic .
nie pozwole na to by wladze coraz bardziej zamykaly nas w inkubatorze,
poza tym to nie wypowiedz dziennikarza ale kunicy daje niektorym do myslenia, zreszta nie chodzi o motyw gejowski ale o zazylosc obu politykow.
w tym rzadzie losy panstwa ustala sie chyba na obiadku “u mamusi”
wiesz -> klus, że jako Liberał sie z Tobą zgadzam; ale…
tu nie idzie o (ewuentualne; lub ich brak) gusta sexualne Jarosława K.
– ten spór, moim zd. — dotyczy Cenzury, a przede wszystkim podwójnych norm moralnych; dla “naszych” innych — a dla “waszych” — innych.
sądzę, że wielu z tych, którzy reagują w ten sposób — ma taki właśnie cel:
przeciwdziałanie (ich zdaniem; a i częściowo moim) narastającej Obłudzie, Cenzurze (a zwłaszcza o wiele groźniejszej Autocenzurze) — w tym w mediach. nie tylko w tzw. państwowych
(a więc utrzymywanych i z moich pieniedzy).
również w prywatnych; które ze strachu o koncesję…
itede.
przykłady? sam widzisz. szkoda cytować…
ja ostatnio oglądam 2 dzienniki po kolei: TVN i TVP1.
zabawne, jak coraz bardziej zaczynają się różnić…
(a nie jestem bezkrytycznym piewcą TVN…;-) — czyli nie: masonem i szatanem chyba..;-)
ps.
zapewne pamiętasz, że w partiach tzw. “wodzowskich” zwartych, silnych i narodowo-socjalistycznych (np. w NSDAP a konkretnie w SA Ernsta Rohma — problem homoseksualizmu występował:
i to nie — marginalnie…
pozdrawiam serdecznie wszystkich.
i szkoda, że tak mało Kobiet (tu) dyskutuje…;-) jakoś wolę…
makowski: mało kobiet tu dyskutuje, bo boją się mnie, Pani RAFi:D
;-)
i tak na marginesie: wyważona dyskusja nt. temat w wikipedii.pl
(w części “Dyskusja” oczywiście). zawsze polecam.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Dyskusja:Jarosław_Kaczyński
oraz tu:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Różowe_kartoteki#1992.2F1993-1997
[...] ……………………………………. no i coś, co już cytowalem tutaj: zapewne pamiętasz, że w partiach tzw. „wodzowskich” zwartych, silnych i narodowo-socjalistycznych (np. w NSDAP a konkretnie w SA Ernsta Rohma — problem homoseksualizmu występował: „Only the real, the true, the masculine held its value“: Ernst Rohm, masculinity, and male homosexuality. [...]