Nieuczciwe firmy – rejestratorzy domen
Na podstawie komentarza Pawła Ząbka oraz własnych doświadczeń postanowiłem dziś poruszyć kwestię nieuczciwych praktyk, jakimi zajmują się od kilku miesięcy mniej uczciwi rejestratorzy domen.
Proceder polega na tym, że nieuczciwy rejestrator wysyła do firmy (np. naszego klienta) papierową ofertę, w której przeczytać można, że oferuje zarejestrowanie tej samej domeny, co posiada nasz klient z tą różnicą, że z inną końcówką. Przykład (fikcyjny): firma P.P.H.U. Hella posiada domenę hella.pl – nieuczciwy rejestrator wysyła do niej ofertę na rejestrację domeny globalnej hella.com. Oferta oprócz rejestracji obejmuje przekierowanie na istniejącą już domenę.
Zjawisko to w ostatnich czasach się nasila i jest coraz częściej praktykowane przez nieuczciwe firmy. Osoba, która dostanie taką ofertę zazwyczaj się nie zna, wypełni formularz, opłaci proformę. Pretensje i zdziwienie pojawiają się, gdy przychodzi za jakiś czas do opłacenia pierwotnej domeny, którą klient rejestrował wcześniej: “Proszę pani, dlaczego mamy drugi raz płacić za domenę, przecież niedawno opłacaliśmy?”
Z mojego doświadczenia za globalne (np. .com) pobierana jest opłata 100,- netto, a za krajową .pl 200,- netto za rejestrację i para się tym m.in. firma Lerkins Group sp. z o.o., Wiśniowy Business Park, ul. Iłżecka 26 E, – www.e.pl
W danych technicznych, administracyjnych oraz właściciela domeny zawsze widnieje nasz klient z podanym adresem e-mail i numerem telefonu do wspomnianej firmy Lerkins Group.
Warto, by tą sprawę nagłośnić, bo wszak działania firm, które tak czynią nie są zabronione, ale służą wyłudzaniu pieniędzy, poprzez wykorzystywanie niewiedzy niedouczonych i niedoinformowanych klientów.

Ilość komentarzy: 25
» Łukasz Horodecki
2006.02.03 - 16:31
Tez dostałem tę ofertę od firmy Lerkins Group. Ale oni przynajmniej nie kłamią, że mają już kupca na proponowaną domenę i nie boją się przedstawić. Inni grają jeszcze paskudniej:
http://www.golf-olszewka.pl/blog/index.php/2005-07-05/domenowe_wistwo/
» Paweł Tkaczyk
2006.02.03 - 16:54
Wyprzedziłeś mnie, bo też miałem zamiar opisać ten proceder u siebie. Białej gorączki dziś dostałem, jak zobaczyłem tę ofertę — zwłaszcza, że Patrycja myślała, że chodzi o prawdziwą domenę Klienta.pl, a nie Klienta.net.
» RAFi
2006.02.03 - 17:01
Łukasz
Przeczytałem Twoją historię, faktycznie świńska sprawa i sądzę, że podobna do powyższej.
Paweł
Nic nie stoi na przeszkodzie byś opisał nieczyste zagrania wyłudzaczy pieniędzy również i u siebie. Takie procedery trzeba nagłaśniać. Może i specjalistyczna prasa tym się zainteresuje.
» fuutott
2006.02.03 - 18:23
a to niepodchodzi czasem pod jakies paragrafy ?
» cenebris
2006.02.03 - 18:47
Jakoś nie rozumiem co tu nieuczciwego – jeśli mam zarejestrowaną firmę mojafirma.pl i dostanę propozycję rejestracji mojafirma.com , to nie muszę się zgadzać, a jeśli się zgodzę, to chyba potrafię przeczytać umowę, czy ofertę, a także cenę takowej przyjemności. Z twojego opisu wynika, że firma aktywnie poszukuje klientów poprzez wysyłanie im ofert rejestracji domen i nic więcej :)
» Paweł Tkaczyk
2006.02.03 - 20:33
Cenebris: Moim zdaniem poszukiwanie oferty to spytanie, czy jestem zainteresowany i ewentualnie potem podesłanie papierów. A tak, przychodzi ni z tego ni z owego faktura pro forma na usługę, której nie zamawialiśmy. Albo gorzej — nie wiemy, czy zamawialiśmy (bo właśnie na takich niedoświadczonych i naiwnych firma liczy).
» Paweł Tkaczyk
2006.02.03 - 20:35
Łukasz: Moja siostra i jeden z Klientów mieli podobne do opisanych przez Ciebie przypadki. Chamstwo, nie ma na to innego określenia.
Rafi: Opisałem u siebie, choć mam dokładnie te same doświadczenia, co Ty. Więc do Ciebie posłałem :)
» RAFi
2006.02.03 - 23:33
Cenebris:
Moje zdanie jest identyczne, jak Pawła.
» Zone
2006.02.03 - 23:38
Do mnie do firmy dzwoniła firma euweb. Problem poruszałem już na grupach dyskusyjnych. Jak mnie nie było w pracy Pani powiedziała, że zadzwoni jutro. Miała pecha, że trafiła na f. windykacyjną :) więc rozmowa była nagrywana. Wyciąganąłem od Pani imię i nazwisko, adres strony, nip itp. – tak, żeby mieć co posprawdzać. Na nazwisko szefa nie dała się złamać :) Pani więcej nie zadzwoniła, a domena też nie powstała. W ten sam dzień złapaliśmy kontakt z Newsweekiem, DI itd. Niestety już tam nie pracuję, a chętnie kontynuowałbym temat. Pamiętajcie, by w takich przypadkach zadawać dużo pytań. Procederem zajmują się łebki, których bardzo łatwo można podejść i tym samym nie dać się oszukać. Pozdrawiam
» cenebris
2006.02.04 - 13:50
W tekście jasno piszesz, że firma przysyła papierową ofertę. Samo przysyłanie faktury jest bardzo częstym zjawiskiem – ma służyć do tego, żeby klient w prosty sposób (jeśli się zdecyduje na oferowany produkt/usługę) mógł dokonać zakupu.
Jak ktoś jest cienki i nie czyta listów przed płaceniem, to jest to jego problem i jego odpowiedzialność. Sami zapewne usuwacie tony ofert ze skrzynek pocztowych, które was nie interesują (po zobaczeniu od kogo lub przeczytaniu początku listu), więc co za problem.
» RAFi
2006.02.04 - 14:39
Nie zapominaj, że jest gro osób, które na tym się nie znają. Internet oraz pojęcia mu towarzyszące są dla nich nowością, a biorąc pod uwagę wiek, w którym ludzie raczej mają już problem z chłonięciem pojęć związanych z nowinkami techniki, popełniają przez to błędy, które z kolei wykorzystują firmy-gołoty (bijące poniżej pasa).
» J.
2006.02.04 - 17:55
cenebris Pomimo tego, że idziesz w zaparte broniąc tego rodzaju działalności to chyba jesteś w stanie przyznać, że dośc paskudne jest czerpanie zysków z pasożytowania na ludzkiej niewiedzy i naiwności, prawda?
» cenebris
2006.02.04 - 23:49
Osoby, które się nie znają, nie powinny podejmować decyzji i to dotyczy wszystkich dziedzin życia, nie tylko rejestracji domen internetowych – coś chyba się uwzięliście… Przecież jak mi ktoś wciska np. tanią pożyczkę/korzystne raty, to czy muszę to od razu podpisać?
» J.
2006.02.05 - 00:11
cenebris Odpowiedz mi na pytanie, a nie odpisuj wymigując sie bo można pomyśleć, że w taki właśnie sposób zarabiasz. Moze pracujesz w jednej z wyżej wymienionych firm?
» shark
2006.02.05 - 00:12
zgadzam sie cenebrisem.
J: taki jest swiat i nie jest to tajemnica. w kazdej ksiazke o margetingu jest opisane mnostwo przykladow jak mozna doslownie oszukac klienta by skorzystal z naszych uslug lub kupil nasz towar. nic na to nie poradzimy, trzeba byc uwaznym.
» J.
2006.02.05 - 00:20
shark: Taki nie jest świat bo nie wszyscy tak postepują. To, że za każdym rogiem czai się ktoś kto chce nabić klienta w butelke nie jest usprawiedliwieniem, ani nie sprawia, że jest to normalne.
Poza tym ja zadałam cenebrisowi proste pytanie, a On mi nie odpowdział.
» shark
2006.02.05 - 12:44
J: nie bede sie sprzeczal co jest normalne a co nie ale na pewno jest to powszechne i nie jest to nic nowego wiec nie wiem czym sie tu dziwic?
» cenebris
2006.02.05 - 17:22
J. : nie, nie jestem (nie byłem) ani właścicielem, ani pracownikiem jakiejkolwiek firmy zajmującej się domenami, a nie odpowiadam od razu, bo nie śledzę przez 24 godziny na dobę blogi. Po prostu “śmieszy” mnie sam fakt, że patrzycie na sprawę w ten sposób – z waszych rozumowań wynika, że większość ludzi to głupki, którzy nie umieją przeczytać tego, co podpisują i za co płacą. Ktoś z was dał się “nabrać” na zakup domeny? Nie. A dlaczego? Bo ją przeczytał, zrozumiał i nie interesowała go ta oferta. Jak ktoś płaci za wszystko jak leci to jego sprawa. I tu należy szukać źródła problemu, nie w “naciągających” firmach…
» RAFi
2006.02.05 - 18:54
cenebris:
Czytając Twoje wypowiedzi dochodzę do wniosku, że to właśnie Ty próbujesz zrobić z tych, co dali się nabrać, wielkich głupców.
Ja, Ty, on, ona jesteśmy świadomi i potrafimy rozpoznać kto, kiedy próbuje mnie nabić w butelkę, tym bardziej, że znamy “branżę” oraz zagadnienia z nią związane. Ilu jest takich, dla których to jest nowe i obce? Poza tym, dlaczego oskarżasz ludzi, że to ich wina, a nie tych firm, skoro nie wiesz nawet co umieszczają wspomniane firmy w swoich rzekomych ofertach?
» Aneczka
2006.02.09 - 14:34
Na mnie trafiła ta sama firma co na zone (euweb). Przez chwilę im uwierzyłam, tyle, że w tamtym czasie byłyłam adminem nie tylko dla swojej malutkiej firmy, ale dla 5 osób z rodziny, wiec w sumie w ciągu roku rezerwowałam i opłacałam jakieś 20 domen i pierwsze co zrobiłam po odłozeniu słuchawki, zadzwoniłam do “swojej” firmy rejestrującej z pytaniem co i jak, oraz o cenę.
Pani oddzwoniła na drugi dzień usiłując mi sprzedać domenę .com na dwa lata za…490 zł! (podczas gdy bez problemu można ją w Nasku kupić znacznie taniej, nie mówiąc o promocjach). Gdy powiedziałam, ze to za drogo i że nie wykupię u nich, pani prawie zapieniła mi się do słuchawki i chyba tak ją rozsierdziłam, ze usłyszałam “jak pani kupi gdzie indziej, to my nie zarobimy!”. Tylko co mnie to obchodzi…?
» fibbia
2006.02.10 - 14:12
Takie “numery” wyczynia obecnie praktycznie każdy rejestrator, nie tylko Lerkins. Mogę wskazać paluchem, w tym jednego z większych w Polsce. U mnie mieli pecha, bo nazwa naszej firmy i domeny jest nazwą zastrzeżoną produktu Y pewnego producenta X. My mamy na to zgodę. Enyłej, Pani długo starała się wzbudzić strach, że ktoś chce kupić domenę Y.com Podziałało dopiero, zresztą zawsze działa, standardowe pitanko “a Pani jest głucha czy tępa ?”
Podobną sytuację przerabiałem w połowie 2005r. z pewną panoramiczną firmą. Nie wdając się w szczegóły, ostatnią fakturę + wezwania do zapłaty, łącznie z przedsądowym, po wielu pisemnych i telefonicznych wyjaśnieniach łaskawie wycofali. A dotyczyła ona usługi na…. 2007r.
Nie zgadzam się z cenebris’em, że “większość ludzi to głupki, którzy nie umieją przeczytać tego, co podpisują i za co płacą”. Oferty dotyczą sprawy tak trywialnej, że aż szczypie. Więc na prawdę trzeba się postarać, by skonstruować ofertę na którą ludzie się nabiorą. A nabierają się. I ma rację Rafi tytułując wielka ściema.
Ale jest też inna strona medalu (na osobną dyskusję) – w jednym zdaniu: stronę, domeną cza mieć bo mają wszyscy, ale jak najtaniej, najlepiej za darmo, bez zatrudniania fachowca – bo po co ktoś, kto nie wiadomo co miałby robić ? Więc może i dobrze – niech płacą. Może kiedyś w końcu i nam… zapłacą ;-)
» WebLion
2006.05.30 - 18:47
Jakiś czas temu poświęciłem trochę czasu Lerkins Group. Jak chcecie poznać stanowisko NASKu lub Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów to zapraszam (dział Artykuły): Lerkins Group – uciążliwy oferent
» Ja, RAFi - o mnie i o was » Rok 2006 na Ja, RAFi
2007.01.02 - 22:37
[...] Polski Rejestr Internetowy – wielka ściema – czyli o biznesmenach grających na ludzkiej nieuwadze. Prośba o uzupełnienie danych adresowych firmy/instytucji, którą zarządzamy. Drobny druczek czytać trzeba, bo wpis do katalogu słono kosztuje. Notka przyczyniła się do powstania ogólnopolskiego forum nabitych w butelkę przez firmę DAD Deutscher Adressdienst GmbH. W podobnym temacie ukazał się również wpis o nieuczciwych rejestratorach domen. [...]
» WebLion
2007.02.01 - 01:17
Po drodze poruszyliście sprawę szczecińskiej Euweb. Od przeszło roku czasu zbieram materiały odnośnie tej firmy. Większość ogólnie dostępnych informacji, zawarte jest na forum InterPatrol.pl (www.bowi.org.pl/forum/viewtopic.php?t=90). Podany jest również namiar do funkcjonariusza policji, który sprawą się zajmuje. Euweb zmieniała zarówno nazwy i adresy firmy. Obecnie na podobnych zasadach działa GMP – Global Multi Promotion i albo jest to odrębna firma wykorzystująca wątpliwej jakości pomysł Euweb, albo to zwyczajnie kolejny klon…
Przez ostatni rok czasu dotarłem nie tylko do dziesiątek klientów Euweb, ale również do byłych pracowników. Wkrótce napiszę kilka słów na temat Euweb na swoich stronach…
Pozdrawiam.
» mada83
2008.07.10 - 14:13
Witam, w kwietniu dostałam taką”umowę” -ankietę niestety wypełniłam ją dodam ze nie postawiłam pieczątki ani daty, po paru miesiącach dokładnie w lipcu 2008 dostałam fakturę do zapłaty na 958EU. pracuje w firmie która jest jednostką samorządową i mój podpis nie jest prawomocny umowy zlecenia opiewające na jakieś sumy może podpisywać tylko Dyrektor.Proszę o pomoc co w takiej sytuacji mogę zrobić i czy komuś dało się uwolnić od tej firmy??? bo czytając forum to nie jest ciekawie:(.