Z Portugalią (obecnym wicemistrzem Europy), Serbią i Czarnogórą, Belgią, Finlandią, Armenią, Kazachstanem oraz Azerbejdżanem zmierzą się Janasowe Orły w eliminacjach do Euro 2008, którego gospodarzem będzie Austria i Szwajcaria. Biorąc pod uwagę inne warianty, to losowanie dla nas było niezbyt szczęśliwe, ale należy się cieszyć, że przecież mogliśmy trafić gorzej.
Moim zdaniem silne grupy, to B na czele z Francją, Włochami i Ukrainą oraz grupa F, w której zagrają takie ekipy, jak Szwecja, Hiszpania, Dania. Pomni wydarzeń z poprzedniego Euro istnieje prawdopodobieństwo, że Szwedzi z Duńczykami będą się układać w razie jakichkolwiek kłopotów z zakwalifikowaniem się tychże.
Żałuję, że nie trafiliśmy do grupy z Czechami (D) lub Anglikami (E), z tymi pierwszymi meczów już nie pamiętam, a z Anglią zawsze są emocje i znów mogłaby pojawić się ciągle żywa legenda o powstrzymaniu Anglii na Wembley przez ex-listkoludka, Jana Tomaszewskiego.

Portugalia jest raczej poza naszym zasięgiem, Serbia i Czarnogóra to bardzo ciekawa drużyna (ach, jaki żal, że to już nie Jugosławia z Super-Savo Milosevicem, Dejanem Savicevicem, Predragiem Mijatovicem czy Sinisa Mihailovicem), Beliga bez rewelacji, Finlandia dość egzotyczna dla nas. Reszty nie należy niedoceniać, ale przeceniać też ich trudno. Azerowie się z pewnością robią coraz ciekawsi.
Przy obecnym deficycie talentów może okazać się, że nasze dziadki za słabe będą by zdobywać komplety punktów z chłopcami do bicia (Kazachstan, Armenia, Azerbejdżan). Belgowie, Serbowie, Finowie – to nie będzie spacerek, a Portugalia – zdaje się, że na 1 pkt, to pobożne życzenie. :)
a ja pamietam ostatni mecz z Czechami :) slabo, ale pamietam. gralismy u nas, a na koncowe minuty wszedl koles, ktory nosi moje imie i nazwisko :)
To nie jest tak, że mamy niedobór talentów. W Polsce utalentowanych zawodników jest więcej, niż w takich Czechach. Nam brak utalentowanych trenerów, którzy powiedzieliby – dobra, Ty masz 32 lata, więc czas na kogoś młodszego. W Polsce jest cały proces szkolenia młodzieży spieprzony.
Już od trampkarzy – dobiera się zawodników pod względem takich rzeczy jak siła, wzrost, waga, nie patrząc na cechy, których wyćwiczenie jest niemal niemożliwe – instynkt strzelecki, przegląd boiska, intuicja itd.
Później tym chłopakom serwuje się intensywny trening fizyczny, tak, że w wieku 20tu lat zawodnik może biegać przez 90minut w pierwszej lidze i będzie ośmieszany przez jakiegoś Wayne Rooneya, który 4 lata temu dostawał zadyszki po 200 metrach, ale wyrobił sobie potężny strzał i świetnie panuje nad piłką, w dodatku nauczył się doskonale wywiązywać z założeń taktycznych.
Ja jestem w stanie wymienić co najmniej kilku piłkarzy, którzy już teraz powinni dostawać szansę w kadrze: Fabiański, Golański, Rafał Grzelak, Adrian Świątek, Piotr Madejski. Tylko problem w tym, że ich talent będzie tradycyjnie zmarnowany. W najlepszym wypadku wyjadą ostatecznie do IV ligi cypryjskiej grzać ławę.
@Tomek Staniak
100% racji. W każdym punkcie.
A bajdełej: dziwi mnie ta cała medialna zadymka z tym losowaniem. Przecież mamy teraz ważniejsze rzeczy do załatwienia. Trzeba rozegrać trzy mecze w czerwcu w Niemczech i wymyślić wiarygodną wymówkę, dlaczego zagraliśmy tylko trzy …?
:-/
Krzychu: zadymka? Ot, mnie jako kibica piłki kopanej interesuje sprawa losowania, a tym bardziej eliminacji imprezy, do której nigdy się nie zakwalifikowaliśmy. Stąd pomysł, by Euro 2012 organizować u siebie wraz z “braćmi” z Ukrainy.
Tomek – kwestia szkolenia, myśl szkoleniowa i praktyki jakie są obecnie stosowane w polskim “piłkarnictwie” pozostawiają wiele do życzenia, a często bywa, że nie są to szkolenia lecz układy-układziki, stąd utalentowani przepadają bez echa, gdyż nie są rozwijane ich talenty. W ogóle nie są rozwijani jak powinni.
Później oglądam transmisję z meczu reprezentacji, gdzie to pan Szpakowski wymienia Milę, Głowackiego jako wieczne niespełnione talenty. Nie czarujmy się, do dwóch wymienionych wcześniej można by dorzucić jeszcze stado, o których mawia się, że są talentami, gdzie na zachodzie ich rówieśnicy, to gwiazdy. Z kolei, jak można być gwiazdą, kiedy to przy każdym kontakcie z piłką przewraca się jegomość. Dobrze, że o własny cień się nie potyka.
Ja cię RAFi rozumiem doskonale: ciebie to interesuje i to jest wystarczające uzasadnienie ;) ale ja nie miałem na myśli ciebie, ale raczej tych bufonów z PZPN i tiwi …