Jak bardzo groźną i tragiczną w skutkach chorobą jest AIDS chyba nie muszę pisać, gdyż wszyscy o tym dobrze wiemy, a jeśli nie, to przynajmniej powinniśmy wiedzieć. Dlatego też ważnym jest, by prowadzono edukację jak zapobiegać AIDS.
W październiku ubiegłego roku w naszym kraju ruszyła kampania, która ma na celu ograniczenie liczby zakażeń HIV drogą kontaktów seksualnych i skierowana jest do osób w wieku 18-29. Starano się przemawiać do osób dorosłych w dziecinny sposób, używając w tym celu kostek z literkami.
Żenujący przykład, który jest zaprzeczeniem założeń, wg autorów, specyficznego przekazu: Nawet rzeczy niewygodne mówimy otwarcie i jasno tak, że trudno zaprzeczyć naszym argumentom. Jak do dzieci, kosteczkami z literkami. Pomijając już chybiony sposób przekazu, warto podkreślić, że na równie słabym poziomie stoją materiały towarzyszące kampanii, m.in. słaba strona www, mizerne materiały drukowane, telewizyjne spoty oraz amatorska piosenka wykonywana przez Marysię Sadowską (kto to jest?!?).
Dla porównania zagraniczne kampanie:
- łagodny, ale konkretny sposób przekazania informacji
- mocny i dosadny przekaz
Tak więc, w Polsce kampania zapobiegania AIDS, to nic innego jak ABC:
- Abstynencja seksualna
- Bycie wiernym
- zabezpieCzenie prezerwatywą
Moje odczucia, jako osoby łapiącego się w segment wiekowy, do którego ta kampania jest kierowana: ktoś robi sobie niezłe jaja. Pszczółki robią bzz-bzz, a Kubuś Puchatek szuka miodku. Dobranoc dzieci.
ten “mocny i dosadny” przekaz jest imo ździebko zbyt mocny i dosadny miejscami oraz niezbyt zrozumiały dla przeciętnego człowieka. jestem na nie.
za to “first aid” powaliło mnie prostotą, jasnością i klarownością przekazu. tu zdecydowanie TAK!
a polska kampania? kolorkowa i raczej nieudana. brak przekazu wizualnego ździebko imo całość pogrąża. ni cholery nie skojarzę “a, b, c” z zagrożeniem chorobą. no i ten spot telewizyjny… przegadane, nudne, odpychające. w ogóle co to za pomysł dziwczny? ta stylistyka pasowałaby do reklamówki jakichś usług finansowych. ale ostrzeganie przed chorobą? tak? to się kupy nie trzyma…
Potwierdzam koedzy wasze obawy – polska kampania to porażka. Oglądałem bodaj dwukrotnie ten spot i dopiero za drugim razem załapałem o co w nim chodzi – a i to raczej na zasadzie przypomnienia sobie pierwszej emisji. A przy tym najgorsze: to nie pozostawia żadnych wspomnień/skojarzeń.
Kampania wyglada jakby byla dla gimnazjalistow a nie tego targetu o ktorym pisales. No i nie znasz Marysi Sadowskiej? Byla gwiazda z 5-10-15 co spiewala o ‘myszce’ :-D
CoSTa AIDS to nie katar, a więc takie kampanie muszą być mocne i pozostawiać ślad w pamięci.
Co do tematu zabezpieczeń gumowych to pozwolę sobie na podanie linka do wpisu bezpieczeństwo z gumy, który może co nieco rozjaśnić sprawę.
amag zgodzę się, że gumowe zabezpieczenia nie dają 100% pewności jednak jakąś liczbę osób uratowaly zapewne przed “wyrokiem”.
Przeczytawszy artykul do którego zamieściłeś link tym bardziej jestem za tym, aby te kampanie były szokujące i dające po oczach, bo jeśli jest grupa ludzi, których zniechęciły do seksu z przypadkowo poznanymi osobami, tudzież zachęciły do tego by się zabezpieczyć to znaczy, że spełniły swoją funkcję.
@amag
Spodobał mi się komentatrz do artykułu, który podałeś:
“Czy wiedzą Państwo, że istnieją szyby kuloodporne? Pewnie tak. A zgodziliby się Państwo stanąć za taką szybą i wypróbować tę wiedzę podczas czyjegoś strzału? Pewnie nie.”
I to jest doskonałą pointa do tego arta. Rozdawanie prezerwatyw młodziezy czy ludziom trzeciego świata, gdzie AIDS jest plagą przynosi po stokroć lepsze rezulataty niźli promowanie abstynencji, choć to też jest dobra metoda… ale jako *dodatek* do balonika. Ktos moze sie przekona, ale miliony na to nie pojda…
@j: imo są pewne granice szokowania czy też pozostawiania pewnych rzeczy w pamięci. seks to nie horror ani obrzydliwość. ponętna panienka bzykana przez zaprawdę szkaradnego pająka to już horror. i to z tych gorszych. jak ładnie obfotografowany by on nie był. seks to fajna sprawa i nie widzę powodu, by go obrzydzać. trzeba uświadomić, że może to być niebezpieczna zabawa. i tyle. aż tyle.
CoSTa to nie obrzydza seksu tylko zmusza do myślenia! Seks jest dla ludzi tylko trzeba się za niego zabierać z głową.
krzychu
no właśnie, zero skojarzeń i jakiegokolwiek utkwienia w pamięci, od pan narrator sobie blabla.
btd
myszka widziała ostatnia? :D
@j: nie zgodzę się. te obrazki do żadnego myślenia nie zmuszają. wywołują tylko odruch wymiotny i nic więcej. skojarzenie jest bardzo, bardzo odległe a przez to niejasne. to robota ładnie zrobiona ale imo zupełnie nie na temat.
dobra, starczy. ty masz swoje zdanie, ja mam swoje i niechaj tak już zostanie :)
A ja mam jeszcze inne. :P
Człowiek myślący raczej pamięta o zabezpieczeniu się, nie tylko, by nie mieć nieplanowanego-niechcianego dziecka, ale właśnie, by nie zdobyć przypadkiem jakiegoś niezbyt miłego trofeum. Dyskotekowi ruchacze i dajki sądzę, że myślą nie tym co powinni, a i sex z przygodnie spotkaną osobą jest na porzadku dziennym. Wydaje mi się, że właśnie w taki sposób, jak przedstawiono na powyższych obrazkach, powinno się nakłaniać do uzbrojenia swojej pukawki lub pukawki partnera przed małym bara-bara.
U mnie powyższe, na które się krzywisz CoSTa, nie wywołują negatywnych emocji, tudzież obrzydzenia.
Ja dla odmiany powiem, że kampania mi się podoba. Przede wszystkim jest neutralna światopoglądowo. Zawiera przekaz, dzięki któremu zarówno osoby wierzące, jak i nie wierzące poznają właściwy dla siebie sposób zapobiegania AIDS. Poza tym podoba mi się akcentowanie wierności, jak sposobu zapobiegania aids. W kontekście tego co się teraz dzieje w Polsce (ciemnogród!), ważne jest także to że promowane jest użycie prezerwatyw.
Jeśli chodzi o materiały promocyjne i oprawę graficzną, pomysł z klockami ABC jest dobry, gdyż skutecznie przypomina treść przekazu radiowego i telewizyjnego. Strona WWW jest słaba, to fakt, bilbordy widziałem lepsze, ale te mieszczą się jeszcze w granicach przyzwoitości. W przypadku spotu TV wychodzi ograniczony budżet.
Ale najważniejsze, że taka kampania w ogóle jest!
pozdr.
mrozon
http://www.kurczeblade.pl
IMHO najbardziej należy cieszyć się z tego, że wogóle coś się na ten temat zaczyna mówić… Fakt – “reklamówka” ta nie przyciąga uwagi tak jak inne przez Ciebie przedstawione – fakt jest chyba taki, że to co szokuje ( lub na swoj sposob jest odwazne ) jest skuteczniejsze ( przynajmniej wiecej sie o tym mowi – ale w tym przypadku chyba właśnie o to chodzi ;) )
pzdr.
HaRy
zgadzam sie z dwoma ostatnimi komentarzami, reklama prezentuje rozne opcje zeby sie ani katolicy,ani ateisci przyczepic nie mogli..poza tym wazne ze JEST. miejmy nadzieje ze dalej bedzie lepiej…..
[...] Patrząc jednak na polską kampanię pt. ABC zapobiegania AIDS, o której pisałem prawie rok temu można pomyśleć, że zrobiona była przez idiotów dla idiotów. Klockami w ludzi? [...]
[...] (Vía Vecindad Gráfica, Stanford, Ja Rafi, y foros laguna2000) [...]