Pragnę zdementować pogłoski i rozwiać wszelkie spekulacje, że to niby awanturującym Rafałem Krawczykiem lecącym samolotem z Meksyku do Menczesteru byłem ja. Wszak podobno znany jestem z impulsywności, ale w tym przypadku to poprostu zbieżność nazwisk. :-)
› Agresywny Polak wymusił lądowanie samolotu
› Air rage grounds 200 passengers
› Unruly passenger diverts Britain-bound plane to Sanford

Jakoś ci nie wierzę – za szybko zaprzeczasz i dementujesz :P
Krzychu toż to są zwykłe pomówienia!:P
Uczciwie mogę poświadczyć, że TEN Rafał Krawczyk podczas w/w wydarzeń spędzał czas w moim towarzystwie, tak więc ma solidne alibi ;)
Tak, w samolotowej toalecie ;P
to by tlumaczylo nieobecnosc na blogu :)
I jak ich zalatwiles? Z polobrotu? ;-)
Polak jednak potrafi :))) :/
Co więcej, wczoraj do mnie jakiś gość z Birmingham dzwonił w tej sprawie. Ja zaspany nie wiedziałem o co kamon, dopiero dziś przeczytałem, że ktoś mi zły PR robi. :D
hehehe Rafał pamietaj, ze winny zawsze sie tlumaczy :P i jednak cos mi sie wydaje ze to ty leciales tym samolotem :) dla sciemy podali inne miejsce zamieszkania zeby nie bylo na ciebie :P
Ktoś tu się próbuje wytłumaczyć! ;)
“I jak ich zalatwiles? Z polobrotu? ;-)”- mania Norrisa:)
Kolega Rafał był także na Marsie w celach wywiadowczych i rrrozdawał tam prezenty tubylcom, potwierdzili to Amerykanie, którzy przybyli tam po nim, oto ta historia:
Amerykański statek kosmiczny doleciał na Marsa… wylądowali…już zbierają się do wyjścia aż tu nagle podleciało 2 Marsjan,takich śmiesznych zielonych i bzzzzz zaspawali im drzwi wyjściowe. Amerykanie próbuja wyjść … 10 minut, 30 minut… po godzinie się udało. Wyszli,a tam już zebrała się większa grupka Marsjan. No więc witają się i pytają:
- Czemu zaspawaliście nam drzwi wyjściowe?
Na co Marsjanin:
- Zawsze tak robimy nowym, ale to chyba nie problem – niedawno tu Polacy byli… koledzy zaspawali im drzwi, a oni po 5 minutach już byli na zewnątrz… i jeszcze prezenty przywieźli!
Amerykanie:
- Prezenty? Polacy? Jakie prezenty?
Marsjanin:
- A nie wiem, wpierdol to sie zwało czy coś, ale wszyscy dostali.
Mojego splesza przeszło wczoraj niezłe oblężenie. Wszak Rafała Krawczyka google szybko znajduje. ;P
W związku z tym zmieniłem nieco jego wygląd i zawartość. ;)
Wiedziałem, że z Ciebie niezłe zióło. Ale żeby samoloty porywać?
“Niezłe zióło?” No super, kolega ma o mnie zdanie. ;(
;)
Pingback: Ja, RAFi - o mnie i o was » Rok 2006 na Ja, RAFi