Jako, że każdy odcinek cykliczny danego programu ma swój kącik, który kultywowany jest dłużej niż jeden epizod, tak i ja zaobserwowałem, że chcąc nie chcąc postać, o której za chwilę napiszę pojawi się tutaj już poraz trzeci, a może i czwarty? Przestałem liczyć.
Oglądałem niedawno program Kuby Wojewódzkiego, którego gośćmi byli lider SLD Wojciech Olejniczak i wschodząca gwiazda polskiego szoł-biznesu … panna Ewa Sonnet. I na tej ostatniej postaci przez moment się zatrzymam. Tak, jak inteligencji obu panom nie brakowało, tak u gościa w postaci cycatej Ewy zaobserwowałem wyraźny deficyt tejże inteligencji, a sądząc po skromnych: “yhm, aha, ehe” w przerwach między kaszlnięciem, a poprawieniem mankietów i oprócz wielgachnych balonów za wiele do programu nie wniosła.
Toleruję zachwyty wielu samców, zarówno tych starych, jak i jeszcze z mlekiem pod nosem, nad darem od nieskąpiącej Ewie natury, bo to normalne, że jedni lubią duże, a inni małe, ale nie rozumiem, jak można zachwycać się tak ograniczoną osobą, która do powiedzenia ma mało, jak nie wcale? Coraz bardziej się utwierdzam w przekonaniu, że w Polsce karierę w szołbiznesie robi się przez dupę, a w tym przypadku dupę i cycki.

przez fajne cycki ;-)
Lubie duze, ale tam ponad balonikami fajnie zeby bylo cos wiecej niz smutny, samotny obijajacy sie tiktak. Inaczej to sie redukuje do tych balonikow, a to juz jest nie fajne.. Ilez mozna sie bawic chociazby najlepsza zabawka ;-) ? No dobra oprocz klockow lego :D
No mnie raczej takie akcje nie dziwia… tv smieszy i bawi do lez, przykladow daleko szukac nie trzeba… Mandaryna, Doda… czolowka polskiej sceny smiechu, o tej drugiej to juz chyba kazdy kto wystepuje u Wojewodzkiego chociaz raz obowiazkowo musi wspomniec:))
Bo to widzisz RAFi – to jest osobna kategoria ludziów: znanych z tego, że są znani.
A wzmiankowana ‘Artystka Estradowa’ nie ma talii osy, więc mnie nie rusza ;)