Nie wkurzają was te śmieszne, gumowe, plastikowe krążki, którzy od czasu Armstronga ma mnóstwo naśladowców? Mnie śmieszą. Proponuję do ogólnie dostępnych badziewnych bransoletek zrobionych z wcześniej wymienionych materiałów, dorzucić kolejne z hasłami: dokarmiam ptaki, pomagam pomagać, wspomagam klub miłośników starych tramwajów. Wolę przeznaczyć kilka złociszy na jakiś cel, nie otrzymując w zamian tak mocno zalatującą wioską bransoletkę. Przecież to tandeta. Brak słów na tych, którzy to noszą. Dżezi jacyś tacy.
No ja nawet obrączkę zgubiłem, więc jakiekolwiek ozdoby w ogóle mnie nie ruszają :)
Moja córa opowiada, że w jej podstawówce to ma postać maniakalną. Jeden z jej kolegów nosi równocześnie bodaj sześć sztuk. :)
Marvel:
uuulala, zgubić obrączkę ;)
Krzysiek:
Rozumiem, że noszą nastolatkowie, ale dorośli? Równie dobrze mogliby kupić takie coś na odpuście, wspierając lokalną manufakturę. ;)
ja nosze i jest git bo mi sie chce zolta amstonga, bilo czarnych nie kupie bo po czesci chyba jestem rasista nie znosze ciapatych, grekowi turkow, a z rakiem (to zolte) moze jakos powalcze w ten sposob, wolnosc tomku w swoim domku nie kazdy ma wasze przekonania
Dorośli niczym istotnym się nie różnią od dzieci ;)
Ty jako facet – czyli dorosły chłopiec – powinieneś to wiedzieć :)
Ja się cieszę, że jestem dorosłym dzieciakiem …
A serio: motywacje dorosyłch mogą być różne. Ja w tym opaskach nic zdrożnego nie widzę. O ile rzeczywiście idzie za tym jakakolwiek ‘dobroczynność’ i ktoś z potrzebujących jakiś grosik za tą przyczyną dostanie, to nie ma problemu – niech opaski noszą się jak najlepiej. To, że akurat wykreowało się razem z modą, to niestety inna kwestia – niestety, czasami moda góruje nad celem, jaki przyświecał temu u początków.
Według mnie noszenie tych opasek to obnoszenie się ze swoją dobroczynnością, a człowiek kulturalny kiedy wspiera potrzebujacych to nie potrzebuje poklasku.
Taaa, taka dobroczynność na pokaz.
Moj brat – najwiekszy lanser w nasyzm miescie ;-) – mowi, ze trzeba isc za trendami. Ze jak sie pokaze bez tej opaski to jest spalony na miescie :-D No i ta ironia: “Przeciez wiesz, ze to nie zaden lans, tylko wsparcie walki z rakiem”
A wczoraj kupowałem jabłka w warzywniaku. Gość biorąc siatkę do zważenia odkrył nieco nadgarstek … żółta, badziewna opaska na ręce. Wygląda to naprawdę żałośnie.
Rozumiem, że pokolenie hubby-bubby, bravo-girl i innych takich może za sobą nieść dziwne wynalazki, ale żeby dorośli ludzie taki badziew nosili …
ZOBACZCIE MAM BADZIEWNY PLASTIK NA RĘCE, JESTEM DOBROCZYŃCĄ. ZRZUCIŁEM SIĘ!
Komedia. Słyszałem, że trendi staje się MOCHEROWY BERET. Do sklepu marsz! ;)
Hmmm… A nie sądzisz, że może ten ktoś chce być “odpustowym dobroczyńcą”?
Dziwi mnie takie podejście – sam nowszę taką “ch%^&” żółtą bransoletkę i nie widzę w tym nic ani pozytywnego, ani negatywnego. Ot, podoba mis się i tyle :)
W sumie tak samo możnaby było mówić o kimś, kto nosi np. glany – lansiarz, bo teraz bunt jest sexi, pewnie nie ma własnej osobowości, ze przystaje tak do grupy, a może po prostu ktoś lubi glany, co? :P
Odpustowe bransoletki ze wsi weszły na salony. Prawda. Okrutna.
Glany są “kewl”. Były i będą takie. :)
na wieś to one dopiero wchodza ;) ,ale teraz z innej beczki jest duzo “gadzetów” na których ludzie bija kase ,a ten bo mozna go i tak tak nazwac czemus słuzy wiem ze po czesci to moda, ale zobacznie dzieciaki kupowaly durne naklejki i postacie pokemonów ,a teraz kasa nie pojdzie prosto w kieszen jakiegos biznesmena, tylko tam gdzie jest jej przesłanie (opaski). Zawsze bedzie cos na tzw, topie teraz moze jest silikonowa opaska, kiedys były to juz powszechne teraz kolczyki, tatuaze a niczemu poza ozdoba (np A. Małysz ;) ) one nie służa, dla mnie kolczyk w uchu to tragedia,ale to prywatna sprawa kazdego z nas i tyle, tak samo wasy, broda jedni ja maja inni nie…
Hmmm… To że coś się Tobie Rafi nie podoba, nie znaczy, że ogólnie jest be ;) Ktoś chciał dać te cholerne 2 złote na te cholerne chore dzieci chore na cholernego raka, zamiast sobie kupić frytki, to raczej nie jest to rodzaj “lansu”…
Zresztą mi się bardziej w takich vransoletkach podoba to, że są miłe w dotyku, niż to, że są silikonowe, kolorowe, czy jakieś-takie-inne ;) (nawet nie wiedzialem, ze to silikon :D)
Pozdro :)
Komarek skoro sam piszesz, że nie widzisz w noszeniu tych bransoletek nic pozytywnego ani negatywnego to znaczy, że skupiasz sie na walorach estetycznych….a skoro podoba Ci sie kawalek kolorowego plastiku na nagarstku to chyba rozwój twojego wyczucia estetyki zatrzymal sie dawno temu w podstawówce…troche szkoda biorąc pod uwage, że wziąłeś się za grafike bo można przypuszczać, że będziesz produkował tytułową tandetę..
kurdemac wątpie czy dopiero wchodzą, stamtąd się wywodzą, z odpustów. Wiem coś o tym, bo moi dziadkowie stamtąd pochodzili. Broda, wąsy porównanie, jak kulą w płot. No chyba, że ktoś kupuje sztuczne wąsy/brodę. ;)
Komarek spokojnie, naprawdę nie choleruj tyle. Nieładny przykład dajesz swojemu pracodawcy, można pomyśleć co on za ludzi zatrudnia.
Czasem wyślę sms na jakąś fundację czy to tvnu, czy jakąś inną, wpłacę jakąś kwotę na WOŚP, udzielałem się jako wolontariusz. Nie afiszuję się z tym. Jeśli chcesz komuś pomóc, to pomagaj, nie etykietuj siebie Bóg wie czym na znak tego, jaki Ty dobroduszny jesteś, na dodatek taką gówniana etykietą w postaci bransoletki klasy B.
broda, wąsy kazdy lubi to co chce lubic i to co komu sie podoba. Nie jestem jakims zapaleńcem noszenia opaski z silikonu tylko chodzi o wolną wole ,wybór TOLERANCJĘ.. that”s all, jak ktos chce sobie to nosic to niech nosi po co to negować i krytykować.Sam nie byłem ich zwolennikiem dopóki kumpel nie wszedl ze mna do sklepu i kupił z miejsca 5.Matke miał chorą, dał mi i kazał nosić, i zmienił się moj pogląd, myśle ze podobnie zatwardziały jak Twój…pozdrawiam
kurdemac Tak jak pisałam jakiś czas temu tutaj, uwazam, że kulturalny czlowiek poklasku ani kłucia po oczach wszystkich swoją dobroczynnością nie ma potrzeby, a kiedy ma taką potrzebę to to już nie jest dobroczynność z jego strony tylko snobizm.
Natomiast jeśli chodzi o to, że każdy może nosić to co mu się podoba to jasna sprawa. Jedni nie nosza żadnej biżuterii ani ozdóbek, inni akceptują tylko metale szlachetne , a jeszcze inni wolą .. plastik. Jak Cię widzą, tak Cie piszą..
Nawet, jeżeli opaski są noszone dla mody czy snobizmu to co? Zbesztać ich i wyśmiać? Bardzo fajny przykład typowo polaczkowatej zawiści i nietolerancji ;)
Wydaje mi się, że mamy dwie różne definicje zawiści, a i pojęcie tolerancji jest tutaj chybione.
sauo Stawiasz tak poważne oskarżenia nietolerancji i zawiści w kontekście noszenia plastikowych bransoletek na nadgarstkach?!
To co mi powiesz kiedy Ci zdradze, że osobiści śmieję się z białych tak modnych bucików, a i korzuszków przy kapturach nie lubie?!
Może teraz się dowiem, że ja mówiąc o tym otwracie kogos prześladuje i molestuje?!
Wg. mnie sposób w jaki Rafi mówi o ludziach noszących takie opaski świadczy wyraźnie o nietolerancji. Jeśli nie, to najwyraźniej mamy odmienny światopogląd… jak z resztą wielu uważających się za otwartych.
sauo
jeśli napiszę, że śmieszą mnie ludzie w garniturach i płaszczach mających założony na jednym lub dwóch ramionach plecak, to też jest wynik mojej nietolerancji? Z badziewiarstwa można wyrosnąć lub przynajmniej się go pozbyć.